piątek, 1 lipca 2016

ZAPACH LANCOME LA VIE EST BELLE ZA GROSZE W „NATURZE”?

La Bella Vita, Lancome, Bies, perfumy kwiatowe

To, że w kręgu moich zainteresowań leżą produkty z zakresu pielęgnacji i makijażu, jest dość oczywiste. Jednak przyznam bez bicia, że tematyka zapachów niemal od zawsze była dla mnie dość mało istotna. Dopiero z początkiem tego roku powzięłam pierwsze kroki, by zacząć poznawać nowe zapachy perfum i co najważniejsze – zacząć używać ich codziennie. Zazwyczaj tylko stały na półce i używałam ich „od święta” ;) Moje postanowienie zbiegło się w czasie z jedną z częstych promocji w Drogerii Natura, a mianowicie -40% na zapachy. Tym sposobem trafił do mnie zapach, który jest „łudząco” podobny do Lancome La Vie Est Belle…

LA VIE EST BELLE = LA BELLA VITA?



La Vie Est Belle, Lancome, Lancome dupe

Już na pierwszy rzut oka można dostrzec, że zapach Bi es La Bella Vita jest produktem mocno ekhm…. „inspirowanym” słynnym zapachem Lancome La Vie Est Belle. Kartonikowe opakowania w odcieniu „rose gold” są niemal identyczne. Perfumy różną się flakonami, jednak nie posiadam pełnowymiarowej wersji Lancome, żeby się nad nimi rozwodzić.

Tak jak wspominałam we wstępie, na produkt La Bella Vita skusiłam się w trakcie promocji -40% na zapachy w Drogerii Natura i zapłaciłam za niego jakieś +/- 15 zł. Za 100ml! Spodobał mi się po prostu zapach testera La Bella Vita więc postanowiłam go kupić. Przyznam się bez bicia, że przed zakupem „podróbki” nie miałam okazji poznać oryginalnego zapachu La Vie Est Belle od Lancome, nie miałam więc pojęcia, czy zapachy są w ogóle podobne. Aż do teraz…


SKŁAD





Żeby dokładności stało się zadość, wstawiam składy wszystkich trzech zapachów (pierwszy - Lancome próbka, drugi - Bi es 100 ml, trzeci Bi es miniatura). Dla mnie osobiście składy perfum nie są istotne.

CENY



Oryginalna woda perfumowana La Vie Est Belle od Lancome kosztuje przykładowo 249 zł/30 ml, 385 zł/50 ml, 439 zł/75 ml. Woda perfumowana Bi es La Bella Vita kosztuje ok. 25 zł/100 ml lub 7 zł/15 ml.


PORÓWNANIE



Dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności w jednej z perfumerii do moich zakupów została dołączona próbka oryginalnego zapachu Lancome La Vie Est Belle. Stąd mały egzemplarz widoczny na zdjęciach ;) Od razu pomyślałam – zrobię porównanie na blogu! Nie obyło się bez wątpliwości, czy będę umiała porównać oba zapachy, wyłapać ewentualne różnice i podobieństwa. Nie wzięłam jednak pod uwagę tego, że tańszego zamiennika używam niemal CODZIENNIE od wielu miesięcy i wyczuję jego zapach zawsze i wszędzie. Tak też się stało ;) Wystarczyła sekunda od aplikacji oryginalnego zapachu Lancome, by w nozdrzach poczuć znajomy zapach MOICH tanich jak barszcz perfum! Zapachy są niemal IDENTYCZNE.


Dlaczego niemal? Wiadome jest, że gdy używamy tanich zapachów, to najpierw czujemy niemiłą woń alkoholu. Taka jest właśnie pierwsza różnica między tymi zapachami – Lancome od razu „pachnie”, a jego tańszy odpowiednik przez chwilę daje alkoholem. W trakcie noszenia zapachu nie czuć różnicy. Dopiero po kilku godzinach La Vie Est Belle zaczyna uwalniać bardziej świeże nuty zapachowe, a La Bella Vita dalej pachnie słodko-kwiatowo. To jest właśnie druga różnica między nimi. Przejdźmy więc do nut zapachowych.


Zgodnie z informacją zawartą na stronie perfumerii Douglas, do nut zapachowych wody perfumowanej La Vie Est Belle należą:

Nuty przekrojowe: irys, akord gourmand
Nuty głowy: gruszka, jeżyna
Nuty serca: konkret irysa bladego, absolut kwiatu pomarańczy i jaśminu
Nuty bazy: olejek paczuli.


Zapach obu wód perfumowanych zaliczyłabym zdecydowanie do słodkich. Nie jest to zapach ani ciężki, ani męski, ani rześki. Po prostu słodki, cukierkowy, lekko kwiatowy.

Oba zapachy na skórze utrzymują się długo. Tańszy zamiennik może minimalnie krócej i właśnie stąd wzięła się u mnie jego mini-wersja: ostatnio w Naturze udało mi się zakupić za 7 zł mini-perfumetkę do torebki La Bella Vita (15ml). Problem ewentualnej nietrwałości perfum na ubraniach mam już z głowy ;) Choć tak jak napisałam – uważam, że tańszy zamiennik na skórze jest trwały, trochę mniej na ubraniach.

PODSUMOWANIE



Jak na mój niezbyt profesjonalny nos oba zapachy pachną identycznie: słodko, cukierkowo, kwiatowo. Nie jestem w stanie znaleźć między nimi różnicy do momentu, gdy zaczynają się ulatniać ze skóry. Wówczas Bi es La Bella Vita (tańszy zamiennik) pachnie dalej tak samo, a w oryginale (Lancome La Vie Est Belle) zaczynają wybijać się na pierwszy plan bardziej świeże nuty. Trwałość mają naprawdę porównywalną. Przyznam, że jestem w naprawdę wielkim szoku, że można mieć tak piękny i trwały zapach w tak śmiesznie niskiej cenie. Oczywiście nie namawiam nikogo do zakupu „podróbek”, ale z drugiej strony, po co przepłacać (teoretycznie) za ten sam produkt. 





Jaki jest Wasz ulubiony zapach? :)






24 komentarze :

  1. lovely post! Happy Friday :)

    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
  2. lubię tego typu zapachy

    OdpowiedzUsuń
  3. chętnie przyjrzę mu się na następnych zakupach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak cukierkowo to dla mnie 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Najbardziej lubię zapachy od Elizabeth Arden :) a jeśli chodzi o Bi-es mają naprawdę fajne zamienniki orginalnych perfum :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No ciekawa jestem... Dziś nosiłam Eau d'Azur Lancome (czy jakoś tak), mam oryginalną próbkę. Te perfumy podobają mi się latem, bo w innych porach roku jakoś mi nie pasują. Ale pamiętam, że kiedyś miałam podróbkę Armaniego, Diamonds od Bi-es i podobał mi się bardziej od oryginału, który też miałam (były podobne, ale inne).

    OdpowiedzUsuń
  7. La Vie Est Belle uwielbiam. Tego zamiennika nie znam i jestem ciekawa czy rzeczywiście jest tak bliski zapachowi Lancome ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawi mnie jak pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. szkoda że nie mogę powąchać :(

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie wręcz przeciwnie, od zawsze ciekawiły mnie piękne zapachy.

    OdpowiedzUsuń
  11. wygląda i prezentuje się zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  12. słodko, cukierkowo, kwiatowo- mogłyby mi się spodobać:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak będę w Naturze muszę powąchać jak pachnie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem ciekawa tego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zapach jak najbardziej mnie interesuje :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Będę musiała się po niego przejść :) Mnie też perfumy nie "kręciły" wybitnie, ale myślenie jakiś czas temu mi się przestawiło :) Właśnie w tym tygodniu zakupiłam do torebki mojego pierwszego "Playboya" aby pachnieć cały czas :D

    OdpowiedzUsuń
  17. No zaciekawił mnie artykuł. Nie omieszkam sprawdzić jak pachnie podróba w naturze bo jestem fanką La vie est belle, Lanocome

    OdpowiedzUsuń
  18. Dla mnie jeśli kogoś nie stać na oryginał to niech nie bierze się za podróby, bo to jest słabe. W naturze widziałam tez podróby Si od Armaniego. Nie wyobrażam sobie kupować ewidentnych podrób.

    OdpowiedzUsuń
  19. Musze koniecznie wywąchać ten zapach! :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo dużo widzę teraz odpowiedników La Vie Est Belle :D A sama miałam tak,że najpierw poznałam odpowiednik (z perfumerii internetowej Apar) dzięki czemu zapragnęłam oryginału...najpierw jednak zakupiłam taką próbkę jak Ty masz :D
    Są faktycznie niemal identyczne,cukierkowe ale z pazurem,być może skuszę się w razie wolnej gotówki a dużą flachę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam te perfumy, jednak towarzyszą mi tylko okazjonalnie ze względu na kosmiczną cenę. Fajnie wiedzieć, że jest ich duuużo tańszy zamiennik, który będzie fajną alternatywą na co dzień :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy konstruktywny komentarz!