środa, 24 czerwca 2015

PRODUKTY DO KONTUROWANIA NA MOKRO



Swego czasu Kim Kardashian narobiła sporo zamieszania dodając zdjęcie, na którym była w trakcie konturowania twarzy. I tak rozpoczął się szał na mocne konturowanie w celu osiągnięcia idealnego i upragnionego „owalu”. Dziś chciałabym Wam przedstawić produkt, którym możecie pobawić się w konturowanie na mokro, tym bardziej, że co chwilę jest na sporych przecenach ;) Zapraszam do czytania;)


KOBO IDEAL COVER MAKEUP


Przedstawiany dziś produkt mieliście okazję już poznać, ponieważ pisałam o nim skrótowo w ulubieńcach marca. Konkretnie chodziło o ciemniejszy podkład korygujący w odcieniu 405 Suntanned. Jaśniejszy o numerze 401 Light Vanilla będzie na blogu nowością i jest zarazem najjaśniejszym dostępnym odcieniem w gamie.
  
OPAKOWANIE



Opakowanie wykonane jest z plastiku, który podejrzewam o szybkie pękanie, jednakże jeszcze żadne pęknięcie nie nastąpiło. Bardzo wygodne, gdy używamy pędzli. Dolna część opakowania jest przezroczysta, więc bez problemu można podejrzeć odcienie podkładów w drogerii oraz kontrolować zużycie produktu. Wieczko jest czarne, matowe, nie jest zakręcane, tylko zatykane. Wewnątrz opakowania znajdziemy 23g produktu.

  
KONSYSTENCJA/ZAPACH




Konsystencja produktu jest bardzo, ale to bardzo zbita. Kamuflaż z Catrice to przy tym masełko ;) Oczywiście wszystko można rozpracować na twarzy przy pomocy ciepła wydzielanego przez nasze ciało. Oba podkłady pachną jak kremy do twarzy.

  
KOLOR





Podkład 401 Light Vanilla to najjaśniejszy z dostępnych odcieni, ma zdecydowaną przewagę tonów żółtych. Przykryje przebarwienia i średnie niedoskonałości. 405 Suntanned to ciemny, ciepły a zarazem matowy brąz, który posłuży do „chowania” wybranych partii twarzy i mocnego konturowania. Jest porównywany do Makeup Base Soleil Tan de Chanel.


SKŁAD




Caprylic Capric Triglyceride, Octyldodecanol, Petrolatum, Cetyl Palmitate, CI 77891, Copernicia Cerifera(Carnauba)Wax, Euphorbia Cerifera(Candelilla)Wax, Kaolin, Synthetic Beeswax, Ethylparaben, Parfum, Benzyl Salicylate, Citronellol, Coumarin, Geraniol, Hexyl Cinnamal, α-Isomethyl Ionone, Tocopheryl Acetate, [+/- CI 77491, CI 77492, CI 77499, CI 12085, CI 15985:1, CI 19140:1].

  
APLIKACJA


 


Produkt ma bardzo zbitą konsystencję, więc najlepiej aplikować go przy pomocy  pędzla. W przypadku odcienia 405 Suntanned u mnie jest to zawsze, tzw. „skunks”, ponieważ generalnie go nie używam, więc może potem poleżeć brudny i przede wszystkim – jest ze sztucznego włosia, które nie wypada. Podkład w odcieniu 401 Light Vanilla nakładam palcami, ponieważ służy mi do maskowania mniejszych krostek i zaczerwienień.

Jak przebiega aplikacja obu produktów w moim przypadku? Podkład jaśniejszy nakładam jak korektor do maskowania niedoskonałości na wybrane miejsca pod zwykły podkład, np. Rimmel Wake Me Up. Nie skupiam się na konturowaniu nim. Z kolei podkład ciemniejszy nakładam na Wake Me Up, tak jak zwykły bronzer w kremie/musie. Zazwyczaj za pomocą „skunksa” podkreślam kości policzkowe, przyciemniam skronie i boki nosa oraz obrysowuję delikatnie cały kontur twarzy. Dopiero wówczas przypudrowuję twarz. Pamiętajcie, że nie należy nakładać mokrych produktów na puder! No chyba, że lubicie mieć „ciasteczko” na twarzy ;)

Aby pogłębić konturowanie, dokładam na wierzch zwykły bronzer w kamieniu, który ma inną tonację kolorystyczną (np. KOBO Nubian Desert), przez co uzyskuję ładne naturalne przejście między odcieniami i rozcieram wszystkie krawędzie. Oczywiście wystarczy samo użycie bronzera w kremie i przypudrowanie go, dokładanie innego bronzera nie jest obowiązkowe, ale ładnie wzmacnia i utrwala efekt konturowania.

Tak naprawdę to od Was zależy jak użyjecie tego produktu – z podkładem czy bez, na wybrane partie czy na całą twarz, czy utrwalicie konturowanie czy nie. Produkt z powodzeniem możecie stosować również solo.


MOJA OPINIA



Podkłady korygujące z KOBO poza swoimi oczywistymi wadami, czyli niehigienicznym opakowaniem z tandetnego plastiku i ciężką we współpracy konsystencją, mają wiele zalet. Przede wszystkim zapewniają trwałe konturowanie, ponieważ wykonujemy je na mokro i dodatkowo utrwalamy produktem sypkim (pudrem/bronzerem w kamieniu – jak kto woli).  Poza tym z minusa zawsze można zrobić plus – twarda, zbita konsystencja nie pozwoli na zrobienie ciemnym odcieniem strasznych plam. Odcień Suntanned bardzo ładnie rozciera się na buzi, pozwala na stopniowanie efektu konturowania, jaki pragniemy uzyskać. Teoretycznie nie powinno się wykonywać konturowania produktem o ciepłej tonacji, ale prawda jest taka, że poza pudrem Nubian Desert ze świecą szukać „chłodnych” produktów do konturowania. Ciepła tonacja Suntanned mimo wszystko pozwala na konturowanie oraz na delikatne „opalenie” całej twarzy. Czy Suntanned jest podobny do słynnego Soleil Tan de Chanel? Trudno mi ocenić, ponieważ nie posiadam tego drugiego. Opinie w internecie pokazują, że KOBO może być jego zamiennikiem. Trzeba natomiast wziąć pod uwagę, że Suntanned ma wykończenie matowe, a Chanel połyskujące.

Bardzo podoba mi się trwałość podkładów korygujących z KOBO – na mojej mieszanej cerze w kierunku suchej utrzymują się bardzo dobrze. Fajnie się je rozciera i nie jesteśmy skazani na „one shade”, ponieważ dostępnych jest kilka odcieni podkładów. Myślę, że najciemniejszym z nich (Suntanned) też nie zrobicie sobie krzywdy. W miejscach aplikacji produktu nie zauważyłam szczególnego wysypu niedoskonałości. Nie wiem jaki skutek wywoła na cerach trądzikowych. Myślę, że odcień 401 Light Vanilla można sobie odpuścić, ponieważ konturowanie da się wykonać za pomocą samego odcienia 405 Suntanned.

PODSUMOWANIE



Jestem zadowolona z podkładów KOBO, a zwłaszcza z tego w odcieniu Suntanned, ponieważ stał się moim must have do konturowania na mokro w okresie letnim (razem z bronzerem L’Oreal, o którym pisałam tutaj). Jeśli macie chrapkę na produkt Soleil Tan de Chanel, ale nie jesteście pewni, czy będzie dla Was przydatny, to polecam pobawić się najpierw z podkładami KOBO. Nie używam ich jak zwykłych podkładów, tylko jak korektora (401) i bronzera (405), więc doceniam ich wielozadaniowość. Plus za trwałość i łatwe rozcieranie, a także niską cenę - 17.99 zł, do nabycia w Drogeriach Natura.



Stosowaliście podobne produkty?



68 komentarzy :

  1. Zaciekawił mnie ten produkt :) Myślę że skorzystam i pobawię się nim jako konturowanie na mokro :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślałam o tym najciemniejszym kiedyś właśnie do konturowania, ale jak go zmacałam to uznałam, że w życiu nie rozetrę! Jak plastelina!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko się nabiera, ale mi dobrze się rozcierał :)

      Usuń
  3. myślałam kiedyś o tym najciemniejszym, ale jakoś nie mam nigdy po drodze do jego zakupu. Może wreszcie po Twoim poście znajdzie się w moim koszyku :)

    OdpowiedzUsuń
  4. cena faktycznie atrakcyjna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nawet nie wiedziałam, ze istnieją produkty i takie coś jak konturowanie na mokro.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również codziennie uczę się czegoś nowego czytając blogi ;)

      Usuń
    2. To fakt. Takie ciekawostki są najlepsze!

      Usuń
  6. Nie wiedziałam, że Kobo ma w swojej szafie takie produkt. Niestety bronzer jest dla mnie za ciepły :c

    OdpowiedzUsuń
  7. ja też nie wiedziałam, że kobo ma takie produkty :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Już od dawna myślę, aby wypróbować jakieś produkty do konturowania na mokro, tym bardziej, że można tym osiągnąć zupełnie inny efekt, bardziej pożądany :-) Rozejrzę się za nimi :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, dają zupełnie inny efekt od suchych produktów ;)

      Usuń
  9. Zdążyłam już poznać działaniu tego covera na odcieniu 402, który był bardzo jasnym beżem, za co chwaliło go wiele blondynek, na ciemniejszy jeszcze się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. szkoda, że nie pokazałaś efektu na poliku, w makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. suntanned faktycznie ciekawy, niedawno próbowałam sił w konturowaniu na mokro, ale podkładami w musie essence.. cóż, nie wiem czemu, ciemniejszy odcień po kilku godzinach zmienił się w dziwną plamę :P dobrze, że siedziałam w domu, a nie wyszłam do ludzi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam nigdy musów z Essence, bo jakoś w ogóle nie ufam musom :D Poza czekoladowymi oczywiście!;)

      Usuń
  12. Jeszcze nie odważyłam się na stosowanie bronzera w kremie :p ale zainteresowałaś mnie tymi produktami :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Od baaardzo długiego czasu szukam kremowego rozświetlacza, bo kremowych bronzerow mam pod dostatkiem ;) Szkoda mieszkając w Londynie nie mam dostępu do kosmetyków Kobo .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, wydaje mi się, że gdzieś widziałam rozświetlacz w kremie, ale nie mogę sobie przypomnieć gdzie :P Mam pamięć dobrą, ale krótką ;)

      Usuń
  14. Idealny kolor bronzera, uwielbiam ciepłe odcienie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kiedyś konturowałam tą metodą twarz. =)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zaciekawiły mnie te podkłady, szczególnie Suntanned, będę musiała wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałam jeszcze nic z tej firmy, produkty wygladają ciekawie

    OdpowiedzUsuń
  18. Chętnie poddałybyśmy się takiego malowania konturu twarzy, same natomiast nawet się za to nie bierzemy xD

    OdpowiedzUsuń
  19. Super blog! Osobiście nie decyduję się na konturowanie, ponieważ mam pociągłą twarz i nie podoba mi się efekt. Kosmetyki Kobo generalnie godne polecenia jak na tę półkę cenową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To musiałabyś podejrzeć konturowanie odpowiednie dla swojej twarzy ;) W końcu w makijażu można wszystko :D

      Usuń
  20. nie uzywalam nigdy takich na mokro:) ale kobo mnie bardzo ciekawi:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Właśnie szukam czegoś fajnego do konturowania, bo na poprzednich produktach się zawiodłam. Fajnie, że trafiłam do Ciebie ;)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)
    http://landvanity.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. ja mam kilka ale w sumie rzadko ostatnio uzywam

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja akurat używam samych suchych bronzerów z kobo, jakoś nie jestem przekonana do konturowania na mokro :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mhm działanie ciekawe, konsystencja też..ale nie wiem czy skusze się na ich zakup, muszę to z pewnością przemyśleć :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zawsze fajnie spróbować czegoś nowego, z miłą chęcią wypróbowałabym ;) .

    OdpowiedzUsuń
  26. Nigdy nie próbowałam konturować twarz na mokro.

    OdpowiedzUsuń
  27. Słyszałam kilka dobrych opinii o tych produktach, ale dalej boję się konturowania na mokro:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja najczęściej uzywam różu, bronzera tylko czasami wiec raczej nie jest mi potrzebny :P

    OdpowiedzUsuń
  29. ja dopiero zaczynam przygodę z bronzerami, ale sporo widziałam o konturowaniu na mokro. Chyba dobrze się utrzymuje.

    OdpowiedzUsuń
  30. Przyznam, że sama szukam teraz cieni do konturowania na mokro.. Do tej pory używałam jedynie zwykłych bronzerów :) Twój post bardzo mi pomógł ^^

    pamellee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja używałam do konturowania podkładu w musie i jakiejś próbki o wiele zbyt ciemnego podkładu z Sorayi w płynie. Ale jednak nie do końca byłam usatysfakcjonowana, ponieważ zdecydowanie wolę konturowanie chłodniejszymi bronzerami :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nigdy nie konturowałam na mokro, ale może warto spróbować czegoś nowego :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Podziwiam osoby które potrafią ładnie konturować swoją twarz, u mnie to zawsze kończy się plamami i zmywaniem makijażu :(

    OdpowiedzUsuń
  34. Ten jaśniejszy bardziej dla mnie odpowiedni ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Żałuję, że nie umiem konturować swojej twarzy, bo fajne efekty można uzyskać takimi kosmetykami :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Przyznaję, że jeszcze nigdy nie konturowałam swojej buzi :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Jeszcze nie próbowałam konturowania na mokro.

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie wiem czy bym sobie poradziła :D

    OdpowiedzUsuń
  39. nice post :)

    http://www.itsmetijana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie znam tych kosmetyków ;) Ale markę Kobo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  41. zaciekawiłaś mnie, muszę się za nimi rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Kosmetyki ciekawe, ale raczej bym sobie z nimi nie poradziła.

    OdpowiedzUsuń
  43. Bardzo ciekawe produkty ale raczej nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  44. Mnie najbardziej z Kobo kuszą cienie. :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Chyba sie skuszę :)
    Klikniesz w kliki w nowym poście będę wdzięczna ;*

    OdpowiedzUsuń
  46. O istnieniu tych kosmetyków dowiedziałam się dzisiaj z Twojego wpisu:) Super sprawa. Szkoda tylko, że nie pokazałaś efektu na twarzy:/

    OdpowiedzUsuń
  47. Mam choć w innych odcieniach, czekają na swoją kolej do testów ;-)

    OdpowiedzUsuń
  48. Nigdy nie zwróciłam uwagi na te produkty, a w sumie bardzo chętnie zaopatrzyłabym się w coś do konturowania na mokro.

    Super zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  49. Bardzo ciekawy post i świetne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Jeszcze nigdy nie próbowałam konturowania na mokro
    to chyba nie na moje umiejętności

    OdpowiedzUsuń
  51. Bardzo zaciekawiły mnie te produkty i z pewnością zawitają u mnie.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  52. Bardzo ciekawy post! ilu to rzeczy człowiek się może jeszcze dowiedziec. Z pewnością będę tu wracac :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Zachęciłaś mnie, chyba sobie je sprawię :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Świetne są produkty z Kobo, sama mam puder i jestem zadowolona :)
    beautifulsees.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  55. polecam kółeczko z 4 kolorami do konturowania na mokro z kobo. 2 bronzery- jeden idealnie chłodny, drugi trochę taki czekoladkowy, ale wygląda ładnie i 2 korektory/rozświetlacze- żółtawy i taki brzoskwiniowy idealne do zakrywania zaczerwień i do rozjaśniania poszczególnych miejsc. 1 produkt i 2 korzyści :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Mnie bardzo przypadła do gustu paleta do konturowania od loreal infallible sculpt. Bardzo mi się podoba naturalne wymodelowanie, jakie daje, do tego ma idealne dla mnie kolory i lekką konsystencję, dzięki czemu po nałożeniu nie obciąża skóry

    OdpowiedzUsuń
  57. Uwielbiam te podkłady Kobo, zwłaszcza Suntanned. Teraz używam paletki z tej firmy i również jestem bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy konstruktywny komentarz!