2018/04/18

CZY POPŁYNĘŁAM FINANSOWO NA PROMOCJI W ROSSMANNIE?


Słynna promocja -55% w Rossmannie na produkty do makijażu właśnie dobiega końca… I można powiedzieć, że to najbardziej kontrowersyjna kampania promocyjna na polskim rynku kosmetycznym. Ma chyba tyle samo zwolenników co przeciwników. Tym bardziej, że za każdym razem jej zasady są nieco modyfikowane i nie do końca są znane przed jej rozpoczęciem. Zauważyłam, że ostatni pomysł na dzielenie klientów na „lepszych” i „gorszych” według nie do końca jasnych kryteriów wpłynął jednak pozytywnie na brak tłumów przy szafach. Nigdy nie należałam też do osób hejtujących tę akcję - umiem liczyć i wiem, co się opłaca wówczas kupić, na które marki warto postawić. Co więc zakupiłam tym razem? Czy popłynęłam finansowo? I czy ostatecznie to się opłaciło?

CO KUPIŁAM NA PROMOCJI -55% W ROSSMANNIE?




L’OREAL PARADISE EXTATIC MASCARA – zacznijmy od najważniejszej informacji, czyli od faktu, że ta maskara znalazła się na mojej kosmetycznej wishliście na ten rok. Jej zakup nie był więc przypadkowy. Ma być tańszym odpowiednikiem maskary Too Faced Better Than Sex, która na moich marnych rzęsach dawała fantastyczne efekty, ale kosztuje niemało (ok. 49 zł w wersji mini i 109 zł w wersji pełnowymiarowej). W promocji za Paradise Extatic zapłaciłam ok. 28,80 zł, a w sklepie internetowym najtaniej z wysyłką znalazłam ją za ok. 33 zł.


MAYBELLINE TOTAL TEMPTATION MASCARA – ta maskara z kolei ciekawiła mnie od momentu, gdy ujrzałam ją w styczniu w nowościach Rossmanna. A wszystko przez kokosowy zapach! Nigdy nie miałam pachnącej maskary, na dodatek ma ona piękne (i wielkie) nudziakowe opakowanie. W promocji zapłaciłam za tusz 18,36 zł, a online znalazłam ją najtaniej za 24,81 zł z wysyłką.


MAYBELLINE LASH SENSATIONAL – zabijcie mnie, ale zapomniałam ją zabrać do zdjęć, dlatego wstawiam starsze foto. Mój ukochany tusz, trafił do ulubieńców stycznia 2018, ale nawet wówczas nie potrafiłam docenić jeszcze wszystkich jego zalet… A mianowicie, gdy nałożymy go na rzęsy podkręcone wcześniej na maksa zalotką, to Lash Sensational będzie trzymał ten skręt aż do wieczora! Jeszcze nie spotkałam tuszu, który tak pięknie podkręca rzęsy. W promocji zapłaciłam za niego ok. 16,65 zł, a online znalazłam w najniższej cenie 21,19 zł z wysyłką.


EVELINE VOLUMIX FIBERLAST ULTRA FALSE LASH EFFECT – dwie maskary tej marki wypadły u mnie słabo, ale chcę ostatecznie sprawdzić, czy to wina formuły, czy jednak pechowego kształtu szczoteczki. Obie miały bowiem silikonowe szczotki w formie klepsydry. Wersja Ultra False Lash Effect ma z kolei szczoteczkę półokrągłą, podobną do mojej ulubionej Maybelline Lash Sensational, więc może będzie z tego miłość. I do tego to piękne lustrzane opakowanie w odcieniu Rose Gold <3 Za maskarę zapłaciłam w promocji 7,38 zł, online najtaniej z wysyłką kosztuje ok. 19 zł.


WIBO QUEEN SIZE MASCARA – to akurat był bardzo spontaniczny zakup dokonany na fali wpisów/filmów na YT pt. „Co warto kupić na promocji w Rossmannie”. Jestem bardzo ciekawa czy dzięki niej moje rzęsy osiągną królewskie rozmiary ;) Zapłaciłam za nią w promocji ok. 7,65 zł. W internecie z wysyłką najtaniej znalazłam ją za 18,89 zł.



EVELINE BROW STYLER MULTIFUNCTION – magiczna kredka do brwi. Magiczna dlatego, że zazwyczaj tak jak „każdy kij ma dwa końce”, tak kredki do brwi miały dwa końce. Ale produkt Eveline końce ma trzy! Mamy tu więc moją ukochaną gąbeczkową końcówkę z pudrem do brwi (który ma nawet lepszy odcień niż pierwowzór, czyli Maybelline Brow Satin), kredkę z trójkątną końcówką oraz grzebyczek. Jakim cudem to wszystko zmiesiło się w jednej „kredce”? Po prostu rozkręca się ona na dwie części w połowie swojej długości ;) Zdecydowałam się na najjaśniejszy odcień, czyli 01 Medium Brown. Zapłaciłam za nią ok. 10,58 zł w promocji. Jest to nowość na rynku, więc nie jest jeszcze szerzej dostępna online.


RIMMEL EXAGERRATE WATERPROOF EYE DEFINER – wykręcana kredka do oczu w odcieniu 213 In The Nude, to moja kolejna próba znalezienia idealnej nudziakowej kredki na linię wodną, która zniwelowałaby zaczerwienienia, rozjaśniła spojrzenie, a jednocześnie nie zniknęłaby z linii wodnej w 30 minut od aplikacji. Jeśli i ona zawiedzie, to nie wiem, czy będę szukać dalej ;) Kosztowała ok. 11,70 zł w promocji, online z wysyłką zapłaciłabym za nią najtaniej ok. 16 zł.


MAYBELLINE BROW SATIN – tym razem zdecydowałam się na najjaśniejszy odcień, czyli Dark Blond i nie do końca jestem do niego przekonana, bowiem odnoszę wrażenie, że wygląda na moich brwiach trochę zielonkawo. Zapewne będę go mieszać z innym odcieniem, który posiadam, czyli Medium Brown. Najbardziej cenię sobie ten produkt za końcówkę z gąbeczką dozującą puder do brwi. Dzięki niej można je ekspresowo podkreślić. Kosztowała ok. 15,30 zł, a online najtaniej z wysyłką znalazłam ją za ok. 20,98 zł.


WIBO LIP DEFINE PENCIL – skusiłam się na odcień nr 2, czyli „lepszy kolor moich ust”. Dla niewtajemniczonych przypomina mi kolor gałkowych lodów „owoce leśne” ;) Konturówka kosztowała ok. 4,50 zł. w promocji, a online najtaniej znalazłam ją za 12,78 zł z kosztem wysyłki.



WIBO FEATHER BROW CREATOR – automatyczna kredka do brwi z ultracienkim rysikiem. Uwielbiałam swego czasu tego typu kredki z Catrice, ale były wiecznie wyprzedane w drogerii. Z kolei podobna kredka z Golden Rose kompletnie znika z moich brwi w ciągu dnia, więc cieszę się, że Wibo wypuściło swoją wersję. Odcień Soft brown jak najbardziej mi podpasował, konsystencja kredki okazała się być idealna (nie za miękka, nie wyrywa włosków), a efekt utrzymuje się na brwiach cały dzień. Kosztowała w promocji ok. 7,20 zł. Jest to nowość, więc online jest jeszcze słabo dostępna.



EVELINE OH MY LIPS – strasznie jestem ciekawa tego zestawu płynnej matowej pomadki i konturówki, tym bardziej, że podobny zestaw K’Lips od Lovely sprawdził się u mnie fenomenalnie. Wybrałam odcień 08 Lovely Rose, który byłby po prostu idealnym odcieniem ust ;) Powoli już go testuję, konturówka jest niestety dosyć twarda. Zapłaciłam za zestaw ok. 12 zł w promocji, online są jeszcze słabo dostępne.


WIBO BANANA LOOSE POWDER – pudru bananowego używam do utrwalania korektorów pod oczami, ponieważ jest bardzo drobno zmielony. Bardzo lubię jego słodki bananowy zapach, a że puder ma dość małą gramaturę, to postanowiłam zakupić nowy egzemplarz. Zapłaciłam za niego w promocji 7,65 zł. Online najtaniej z wysyłką znalazłam go za ok. 19,39 zł.


LOVELY STEP 1 PRIMER PORE MINIMIZER – co prawda zakupiłam ją przed promocją, ale wrzucam tu, żeby nie zapomnieć o niej wspomnieć na blogu. Baza minimalizująca widoczność porów, to typowa silikonowa baza, ale ma bardzo ciekawe opakowanie z aplikatorem jak od korektora. Aplikuję ją jedynie punktowo w miejsca, gdzie mam trochę rozszerzonych porów. Póki co się sprawdza ;) W cenie regularnej kosztowała mnie ok. 13,99 zł.


LOVELY LIQUID CAMOUFLAGE – kamuflaż również zakupiłam przed promocją w cenie regularnej ok. 13,49 zł. Wybrałam najjaśniejszy odcień 01 i jest on naprawdę jasny, aż zbyt jasny jak dla mnie, ale pod oczy czasem warto zaaplikować coś jaśniejszego. To ponoć tańszy zamiennik Tarte Shape Tape, pięknie kryje zasinienia, nie podkreśla zmarszczek, ma naprawdę lekką formułę. Rozświetla spojrzenie.



PODSUMOWANIE

Warto było skorzystać z promocji -55% w Rossmannie pod względem ekonomicznym, ponieważ znalezienie tych wszystkich produktów online byłoby trudne i raczej nieopłacalne. Teraz już wszystko zależy od tego, czy wybrane przeze mnie kosmetyki się sprawdzą, ponieważ postawiłam głównie na nowości czyli wielkie niewiadome ;)



PS. Udałam się do Rosska po raz trzeci i dokupiłam lakiery hybrydowe Eveline za ok. 11 zł sztuka – to dopiero interes życia ;) PS. 2 Rossmann oczywiście nie sponsorował tego wpisu ;)








106 komentarzy :

  1. Trochę sięobkupiłaś w sumie :D JA tam wolę promki Super Pharm nie ma żadnych utrudnień

    OdpowiedzUsuń
  2. ja nie skorzystałam z promocji dlatego , ze do najbliższego rossmanna mam 25 km. a ostatnio mało czasu. kupuję w miejscowej drogerii . mam fazę na produkty do ust. strasznie dużo ich zgromadziłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak 25 km to się nie dziwię, szkoda zachodu :P

      Usuń
  3. Spore zakupy, ale przemyślane - przynajmniej nie wyszłaś z masą rzeczy niepotrzebnych czy takimi, które można kupić taniej. Takie zakupy są jak najbardziej na plus;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby jeszcze wszystkie się sprawdziły, to będzie idealnie :D

      Usuń
  4. A u mnie nie było pudru bananowego i koniec końców nie kupiłam żadnego pudru :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie było ich mnóstwo :D Całe dodatkowe tekturowe stoisko ;)

      Usuń
  5. Miałam tą kredkę do brwi z Maybelline, dokładnie w tym samym odcieniu i byłam z niej bardzo zadowolona. Teraz na promocji podobnie jak Ty kupiłam kredkę do brwi z Wibo, jeszcze jej nie testowałam, ale mam nadzieję, że się sprawdzi.

    Fajne zakupy zrobiłaś, rzeczywiście wyglądają na takie przemyślane i pokazałaś równocześnie, że sporo produktów wychodzi mało korzystnie online w porównaniu z promocją Rossmannowską :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo krążył taki mit, że nie opłaca się kupować kosmetyków na tej promocji tylko online, a prawda jest zupełnie inna ;)

      Usuń
  6. Cenowo fajnie nawet, ja nie uległam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ten korektor w kolorze 03 i w sumie jest on jasny, także nie wiem jak musi wyglądać 01 :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzooo jasny :D Sama byłam zaskoczona ;)

      Usuń
  8. Też skusiłam się na ten tusz od Eveline. U mnie srebrna i złota wersja się sprawdziły i muszę powiedzieć, że dla mnie ta Rose Gold wypada najgorzej :D Ale wciąż jest bardzo dobra ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Spory zapas maskar;) u mnie hybryda z Eveline też trafiła do koszyka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę się w końcu wziąć za te nowe hybrydy :D

      Usuń
  10. Ja miałam tą maskare z Eveline i była na prawdę fajna ale z tej firmy miałam jeszcze lepsza... celebrities 😃 świetna !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam, u mnie kompletnie się nie sprawdziła :P

      Usuń
  11. Od dawno już zakupów w Rossmannie nie robię, jakoś tak po prostu. Wolę inne drogerie. Kuszą mnie trochę te nowe mascary z L'oreal i MAybelline ale odstraszają trochę klasyczne szczoteczki, bo wolę silikonowe. Las sensational bardzo lubiłam, a bananowy puder z Wibo używam i chwalę sobie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei preferuję klasyczne szczoteczki od silikonowych, ale Lash Sensational mi bardzo podpasowała :D

      Usuń
  12. Zastanawiałam się nad zakupem Lash Sensational z Maybelline, ale ostatecznie wzięłam dwie inne mascary zamiast niej. I w sumie jedna z nich, Eveline Volumix, pokrywa mi się z Twoimi zakupami, reszty nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Sporo nowości :) Miałam iść na tę promkę, ale ostatecznie zrezygnowałam i nie poszłam :) Może na kolejną się wybiorę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też trochę poszalałam, ale lakiery sobie odpuściłam bo i tak mam ich za dużo :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam konturówkę do ust od Wibo, nr 2 też jest moim ulubionym <3
    Zapraszam na nowy post: allixaa.blogspot.com - klik

    OdpowiedzUsuń
  16. O,jest tego trochę :D U mnie mniej,jakieś hmm...7 rzeczy :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Wow, super zakupy. Ja mam ochotę na tusz L'oreala i Maybelline - ale nie tym razem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie wiem, czy są warte zakupu :D Okaże się w przyszłości ;)

      Usuń
  18. Ja też zrobiłam zakupy z okazji tej promocji;) i dziś małą powtórkę bo nabyłam jeszcze korektor Maybelline i kredkę do brwi Brow Satin.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Korektor mam, kredkę również i oba produkty lubię :)

      Usuń
  19. Aleś się obkupiła w mascary! :) Ja w tym roku podeszłam do promocji bardzo pragmatycznie: jedna pomadka w płynie (bo mi się skończyła), balsam do ust i zmywacz do paznokci :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie jest tak źle. Miałam się tam nie zbliżać, a jednak wyszło jak zawsze :P

    OdpowiedzUsuń
  21. No widać, że zakupy pod względem ilości i nowości udane. Oby większość okazała się zadowalająca :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Też skusiłam się na promocję:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja tym razem nie zaszalałam tak jak ostatnio, ale widzę, że u Ciebie się udało :D

    OdpowiedzUsuń
  24. JASNE ŻE SIE OPŁACA W TEJ OFERCIE KUPOWAĆ. NAJLEPIEJ UZUPEŁNIĆ WSZYSTKIE BRAKI BO NIE WIADOMO KIEDY ZNOWU SIE TRAFI TA OPCJA. MAYBELLINE TOTAL TEMPTATION MÓJ ULUBIENIEC JUŻ OD 3 LAT, UŻYWAM NA ZMIANNE Z INNYMI CO JESZCZE BARDZIEJ MNIE UTWIERDZA ŻE JEDNAK TEN TUSZ JEST NAJLEPSZY :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że Total Temptation to nowość z tego roku? :P

      Usuń
  25. Myślę że całkiem nieźle, tusz Maybelline moja moja mama ma kilka razy go próbowałam i muszę przyznać że jest fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Poszalałaś :D Ja podczas wizyty w Rossmannie moi rodzinnym mieście się zastanawiałem w pierwszym momencie, o co chodzi i gdzie się podział spokój tam panujący. Jak widać promocja potrafi wszystko diametralnie odmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Wygląda na to, że warto było skorzystać z promocji :) maskara o zapachu kokosowym to dopiero szał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem czy faktycznie tak pachnie (jeszcze nie otwierałam) ;)

      Usuń
  28. tez kupiłam ten tusz z eveline, fajnie wydłuża rzęsy choć nie wiem czemu ciągle szczoteczka brudzi mi dolne rzęsy i skóre podczas malowania górnych rzęs:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze go nie próbowałam, ale mam nadzieję, że ominą mnie tego typu "przeboje" :P

      Usuń
  29. Za kazdym razem na promocjach poszalałam nieźle. Na poprzedniej między innymi kupilam ten puder bananowy, a jeszcze go nie otworzylam. Na tej promocji ograniczylam się trochę i wydalam jedyne 30 zł.

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja tym razem odpuściłam promocję w Rossmannie i niczego nie kupiłam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie miałaś potrzeby, to faktycznie nie ma co szaleć :)

      Usuń
  31. Za Lash Sensational rozglądałam się jednak pozostałam wierna żółtej kolekcji i modelu Smokey Eye :)

    Pozdrawiam
    Sara's City

    OdpowiedzUsuń
  32. Ile ładnych rzeczy. Z produktów które używałam to ten tusz maybelline ale on nie przypadł mi do gustu. Nie wiem - coś dziwnego robił z moimi rzęsami.... piękne zdjecia!:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nigdy nie słyszałam o tym bananowym pudrze, koniecznie muszę przetestować. :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Rowniez skusilam się na pare priproduk w tym lakiery Eveline 😁

    OdpowiedzUsuń
  35. super zakupy! Ja kupiłam dość dużo, kilka z tych rzeczy co Ty też :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Spore zakupy poczyniłaś. Tusz Wibo Queen Size się u mnie nieźle sprawdził. Maybelline Lash Sensational natomiast jakoś być trochę oporny do zmywania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aktualnie używam Queen Size i daje bardzo ładny efekt na moich rzęsach :)

      Usuń
  37. Fajne zakupy :) Trochę ich jest, ale z drugiej strony ta promocja jest fajna, a czasem można zaszaleć :)

    OdpowiedzUsuń
  38. jak na razie wszystko mam więc na nic sie nie skusiłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu następna promocja już w listopadzie :D

      Usuń
  39. Fajne produkty, a żadnego z nich nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja ominęłam szerokim łukiem, choć na pewno było kilka produktów, w które bym się zaopatrzyła i pewnie zrobię to za jakiś czas hehe jak na przykład ten korektor z Lovely.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Korektor jest tani i bez promocji, więc warto :D

      Usuń
  41. Całkiem fajne zakupy poczyniłaś:) ja również skorzystałam:)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ten korektor od lovely to życie, jestem w nim zakochana :)
    Zapraszam na nowy post :)
    http://www.stylishmegg.pl/2018/04/marynarka-w-krate.html

    OdpowiedzUsuń
  43. Ciekawa jestem tego tuszu Eveline. Ja też kupiłam, ale inny.

    OdpowiedzUsuń
  44. spore te zakupy, oby wszystko dobrze się spisało :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy konstruktywny komentarz!