sobota, 10 stycznia 2015

PORÓWNANIE BAZ POD CIENIE: MIYO, JOKO, HEAN


Jak już zapewne wiecie zeszły rok upłynął mi pod znakiem poszukiwania porządnej bazy pod cienie. Znalezienie dobrej bazy okazało się być nie lada wyzwaniem, ponieważ każdy produkt miał swoje wady… Rzutem na taśmę w grudniu trafiły do mnie dwie nowe bazy pod cienie i po upływie tych kilku tygodni, podczas których codziennie testowałam te kosmetyki mogę w końcu podzielić się z Wami moją opinią;)


HEAN STAY ON EYESHADOW BASE


Baza z Hean ma zdecydowanie największą pojemność (14g) i opakowanie jest największe z wszystkich prezentowanych w tym poście baz. Baza ma bardzo miękką formułę, przypomina trochę wazelinę i łatwo wydobyć ją ze słoiczka. Oczywiście forma słoiczka nigdy nie będzie wygoda dla dziewczyn, które cieszą się bardzo długimi pazurkami, ponieważ produkt będzie wchodził pod paznokieć. Poza tym jednym minusem opakowanie jest bardzo poręczne, możemy dokładnie odmierzyć ilość produktu, jaką chcemy użyć. Bazę łatwo aplikuje się na powiekę, ładnie się rozciera. Niestety baza ma wielki minus – nie trzyma cieni ;) A może ujmę to inaczej –kilka godzin potrzyma, a następnie cienie zwijają się w nieestetyczne wałeczki, czyli się rolują :P Dlaczego więc o niej wspominam? Ponieważ cudownie trzyma pigmenty! Gdy posmarujecie nią całą powiekę i pomalujecie ją cieniami, a w wewnętrznym kąciku oczu nałożycie jedynie pigmenty, to po upływie 8 godzin cienie się zrolują a pigmenty będą w stanie idealnym. Dlatego używam jej jedynie w wewnętrznym kąciku oczu, gdy mam ochotę pobawić się pigmentami ;) Baza kosztuje ok. 15 zł i możecie ją kupić tutaj.

MIYO EYE DO! EYESHADOW BASE

Baza z MIYO jest wizualnie najmniejsza z wszystkich prezentowanych baz, ale zawiera 7g produktu. Kosztuje najmniej ze wszystkich – poniżej 10 zł (możecie ją kupić tutaj). Produkt znajduje się w opakowaniu w formie słoiczka, ale trudniej będzie nam wydobyć go z opakowania, ponieważ jest mniejsze od tego z HEAN. Formuła jest zdecydowanie twardsza od bazy z HEAN i przypomina masło świeżo wyciągnięte z lodówki ;) Trudniej jest je „nabrać” i zaaplikować na powieki, ale też bez przesady ;) Tym bardziej, że pięknie trzyma cienie do powiek, ani razu podczas użytkowania cienie nie zrolowały mi się na powiece w ciągu dnia. Jakoś rewelacyjnie nie podbija koloru cieni, ale też na każdej z nas na tym zależy. Poza tym wielogodzinna trwałość jest zdecydowanie warta kupienia za tak przystępną cenę.
  

JOKO EXCLUSIVE EYE SHADOWS BASE





Opakowanie bazy z Joko jest mniejsze od Hean, ale większe od MIYO. A jednak zawiera najmniej produktu, bo 5g. Konsystencja bazy wydaje się być najtwardsza z wszystkich trzech, ale jest bardzo podobna do MIYO. Słoiczek jest bardzo głęboki, więc trudniej dostać się do bazy. Twardość kosmetyku jest porównywalna z bazą z firmy FM, którą miałam kilka lat temu i była to zdecydowania najlepsza baza, jaką miałam do tej pory. Baza z JOKO jest do niej bardzo podobna również w kwestii użytkowania – utrzymuje cienie przez wiele godzin, sprawia, że się nie rolują i pięknie podbija ich kolory. Z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że jest to najlepsza baza z całej prezentowanej przeze mnie trójki ;) Dostałam ją przypadkiem w ShinyBoxie i to akurat w dniu, w którym zastanawiałam się nad jej kupnem, więc to zrządzenie losu ;) Baza kosztuje ok. 20 zł.

Pamiętajcie, że bazę dobieramy stosownie do własnych potrzeb, podobnie jak podkład czy puder! ;)



Możecie polecić inne dobre bazy pod cienie? Które bazy Was rozczarowały?

10 komentarzy :

  1. Tych baz nie znam, ale ja uwielbiam bazę z Urban Decay Original. Nwjlepsza baza jaką miałam.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bazy z Urban Decay jeszcze nie próbowałam :)

      Usuń
  2. Miałam styczność z bazą Hean, ale szału nie było. Najlepszą bazą jaka mnie nigdy nie zawiodła jest Artdeco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Artdeco jeszcze nie próbowałam, ale i na nią przyjdzie czas ;)

      Usuń
  3. Poluję na dobrą bazę i twój wpis na pewno się przydał ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obecnie najbardziej lubię tę z JOKO :) ale myślę, że w trwałości jest identyczna jak ta z MIYO, więc ciężko mi racjonalnie wytłumaczyć, czemu akurat lubię JOKO ;)

      Usuń
  4. Baza Hean to mój ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie poza pigmentami się nie sprawdziła :P ale każdemu pasuje co innego :)

      Usuń
  5. Słyszałam ze baza lumene jest świetna:) tych jeszcze nie probowalam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja słyszałam na odwrót :D Ile ludzi, tyle opinii :)

      Usuń

Serdecznie dziękuję za każdy konstruktywny komentarz!