czwartek, 5 marca 2015

DENKO LUTY 2015



W lutym udało mi się zużyć kilka produktów, ale pomimo moich wysiłków troszkę musiałam jednak wyrzucić – czas leci nieubłaganie, a daty ważności zobowiązują ;) Wśród dzisiaj przedstawianych produktów znajdziecie zarówno te beznadziejne, jak i warte uwagi, więc zapraszam do zapoznania się z moimi krótkimi opiniami ;)


KOLORÓWKA




Na początek kilka niewypałów i hit kolorówki ;) Starą wersję podkładu Rimmel Stay Matte nabyłam naprawdę dawno temu ;) Na jakiejś wyprzedaży skusił mnie swą niską ceną i zdecydowałam się na kolor 303 True Nude, który niestety pasował mi jedynie latem, gdy byłam bardzo opalona. Trafił więc do czyśćca i mija jego termin przydatności od otwarcia, więc wolę nie ryzykować i go wyrzucić. Tym bardziej, że nie był rewelacyjny – na mojej twarzy przypominał trochę efekt maski. Nie wytrzymywał też obiecanych 12 godzin. Nie kupię ponownie.
Kolejnym niewypałem był korektor z Manhattanu, który zamówiłam przez internet, nie sprawdzając przedtem jego odcienia na żywo. Otrzymałam więc w przesyłce ciemny odcień (nr 2), który nie nadawał się do stosowania pod moje oczy. Kolor tym bardziej zaskakuje, że produkt jest przeznaczony do zakrywania cieni pod oczami. Jeśli chodzi o tuszowanie niedoskonałości, to szału nie było, nadal były widoczne. Obecnie nie posiadam już niedoskonałości, więc trzymanie tego bubelka w zapasach jest kompletnie bezcelowe. Nie kupię ponownie.
Sensique Glamour Palette w odcieniu 110 była moją ulubioną paletką drogeryjną przez lata ;) Znajdują się w niej matowe brązy, kremowy cień bazowy oraz jeden połyskujący brąz. Używałam jej codziennie do makijażu oczu oraz brwi. Na zdjęciu nie widać ubytku produktu, ponieważ jakoś aparat nie wyłapał małych kraterów, które wydłubałam wewnątrz każdego cienia ;) Zużycie jest jedynie jako tako uchwycone na ciepłym brązie. W każdym razie starte do zera napisy i zmasakrowane opakowanie samo wskazuje na częste użytkowanie ;) Bardzo paletkę lubiłam, ale nie kupię ponownie, bo mam obecnie ze 20 innych.



Na koniec w kolorówce znajduje się mój ulubieniec, czyli Essence Eyeliner Pen w wersji wodoodpornej. Jest mega wygodny w użytkowaniu, więc nawet początkujące osoby dadzą sobie z nim radę. Pisak wystarczył mi na jakieś 3 miesiące codziennego stosowania. Po nałożeniu nie odbija się nad powieką, nie tworzy efektu „pandy”, trzyma się bez poprawek od rana do nocy. Na dodatek kosztuje ok. 10 zł, więc jest moim ideałem. Już kupiłam ponownie ;)


PIELĘGNACJA




Na początek mój hit hitów, czyli masło Green Pharmacy Masło Shea i Zielona Kawa. Nieziemsko nawilża moją skórę, przez co jest miękka i bardziej napięta. W dotyku jak nie moja ;) Jest to zdecydowanie najlepszy produkt do ciała jaki miałam. Szczegółowy opis tutaj. Na pewno kupię ponownie.
Kokosowy mus do ciała Farmony z serii Sweet Secret bardzo przypomina krem do rąk z tej serii. Ma cudowny kokosowo-bananowy zapach, za który już można ten produkt pokochać ;) W składzie ma m.in. parafinę, olej kokosowy, masło shea, ekstrakt z owoców bananowca, pantenol i alantoinę oraz oczywiście chemię :P Jest to zwykły przyjemny balsam, który szału nie robi, za to mało kosztuje. Może kupię ponownie.


Eveline Cosmetics Slim Extreme 4D Serum intensywnie wyszczuplające + ujędrniające jest na pewno kosmetykiem znienawidzonym przez dużą część z kobiet ;) Wiele z Was twierdzi, że takie kremy nic nie dają i to tylko sama chemia, ale muszę Was rozczarować, ponieważ używałam dwóch kremów wyszczuplających z Eveline i naprawdę działają. Ten krem mocno nawilżył skórę, napiął ją i sprawił, że była mega gładka w dotyku. Pod względem nawilżenia był często lepszy od innych kremów. W składzie ma m.in. kofeinę, ekstrakt z korzenia imbiru, wyciąg z trawy tygrysiej, ekstrakt z liści miłorzębu, wyciąg z bluszczu, wyciąg z liści sodówki nadmorskiej, ekstrakt z listownicy, kolagen. Nie oczekujcie po nim zmiany -5 kg, ale zdecydowanego wizualnego poprawienia stanu skóry. Z innym kremem Eveline po kilku miesiącach stosowania udało mi się wcisnąć w spódniczkę, która była na mnie za ciasna, więc jednak coś w tych kremach jest ;) Może kupię ponownie.


Dwufazowy płyn z Ziaji stosuję od wielu miesiący i zużyłam niezliczoną ilość opakowań. Jestem z niego bardzo zadowolona, świetnie zmywa produkty wodoodporne, ma poręczne opakowanie oraz kosztuje grosze (ok. 6,50zł). Pisałam już o nim nieraz, dlatego by Was nie zanudzić, kupiłam już 3 płyny dwufazowe innych firm, które zaczynam testować. Ten oczywiście również kupię ponownie.





Próbki maseczek Biovax zakupione w Biedronce. Wersja keratynowa (niebieska) cudownie wygładziła moje włosy i sprawiła, że były mega lśniące bez przetłuszczenia. Natomiast wersja do włosów słabych ze skłonnością do wypadania sprawiła, że moje włosy były mega świeże, lekkie, sypkie i zwiększyły nieco swoją objętość. Na pewno kupię ponownie.
  

ZAPACHY




Postanowiłam do denka dołączyć zapachy, ponieważ zapominam o robieniu zdjęć woskom przed ich użyciem. Kończy się to tak, że mam pootwieranych kilkadziesiąt wosków i tylko jeden post na ich temat ;) W tym miesiącu zmęczyłam wosk Yankee Candle Stony Cove, który mega nie przypadł mi do gustu. Miał pachnieć kwiatami i morską bryzą, a walił perfumami jak tani odświeżacz powietrza. Właśnie rozbolała mnie głowa od samego trzymania pustego opakowania :/ Na pewno nie kupię ponownie.



To by było na tyle z lutowego denka. Mieliście te produkty? Co o nich myślicie? ;)

49 komentarzy :

  1. Miałam masełko do ciała z Green Pharmacy tyle, że Olej Arganowy i Figi - byłam nim zachwycona, pięknie pachniał i świetnie nawilżał!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli być może cała seria jest świetna :))

      Usuń
  2. Też jestem zadowolone z mini maseczek z Biovaxu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne rozwiązanie, bo można wszystkie wypróbować i wybrać ulubioną ;)

      Usuń
  3. Bardzo lubię produkty Biovax :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja dwufazówki z Ziaji nie kupię już, ta lepkość mnie dobija ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zmywam nią tylko oczy ;) Reszta mleczkiem Ziaji :)

      Usuń
  5. Kokosowy mus do ciała - to zabrzmiało zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nic z powyższych nie miałam. Mi słabo idzie denkowanie w tym miesiącu zapraszam do mnie na rozdanie z paletą Zoeva

    OdpowiedzUsuń
  7. Super zmiana koloru na blogu. Ja miałam te maski Biovaxa i bardzo je lubię. Co do balsamu z Eveline - miałam jakiś inny, ale o podobnym działaniu i jestem podobnego zdania jak Ty :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie, że ktoś w ogóle zauważył ;) Chciałam, by było bardziej wiosennie ;) Ostatnio zaczynam się przekonywać do produktów Eveline ;)

      Usuń
  8. Miałam kiedys ten podklad z Rimmela i równiez robil u mnie efekt maski :)
    http://xblueberrysfashionx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Nic z Twojego denka nie miałam, ale chyba kupie i przetestuje te maski z Biovax :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbka masek kosztuje jedyne 2zł, więc naprawdę warto ;)

      Usuń
  10. Like your blog very much! It was so interesting to read your posts and also I’d like to say that you have beautiful photos! I know that it requires so much time to update blog, but keep doing it!)
    I’ll be happy to see you in my blog!)

    Diana Cloudlet
    http://www.dianacloudlet.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Z całego Twojego denka znam tylko podkład Rimmel- nie polubiliśmy się. ;)

    Pozdrawiam i obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szału nie robił ;) Lepiej nie tracić na niego czasu i pieniędzy ;) Pozdrawiam

      Usuń
  12. ja uwielbiam ten mus z farmony :), ziaja do demakijazu oczu mi je podraznial ;/ bardzo mi sie podoba kolor mietowy Twojego bloga :) obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie kupiłam żel z Farmony czekolada i pistacja i mam nadzieję, że również będzie tak pięknie pachniał :D Dziękuję i cieszę się, że przypadł Ci do gustu ;)

      Usuń
  13. znam balsam z Eveline i oczywiście płyn z Ziaja :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Myślałam, że te kremy okażą się takie jak inne "cudowne" kremy, a tu okazuje się, że jednak coś zdziałał. ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, jeśli będziesz stosowała go codziennie, to na pewno zauważysz różnicę na skórze ;) Największy problem z nami kobietami jest taki, że stosujemy coś 4 razy i oczekujemy spektakularnych efektów, a tu trzeba systematyczności i cierpliwości :)

      Usuń
  15. Zaskoczyło mnie, że tak zachwalasz to masełko GP-ja go nie miałam, ale czytałam o nich sporo złego. No i chyba zawierają parafinę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim nie ma w składzie parafiny ;) I nie spotkałam się z negatywną opinią na jego temat - może chodziło o peeling z tej serii, a nie masło ;)

      Usuń
  16. Masło shea też mnie kusi. Jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja mialam krem z eveline rowniez wyszczuplajacy i ujedrniajacy i byl calkiem ok, skora byla w lepszej kondycji :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie efekt był bardzo zadowalający i nie spodziewałam się, że będzie tak dobrze :)

      Usuń
  18. Ja uwielbiam Rimmel Stay Matte, ale puder :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Puder też mam, ale wolę HD z BeBeauty :) Na pewno puder nie jest tak zły jak podkład :P

      Usuń
  19. Spore denko, z Green Pharmacy miałam szampon, który strasznie plątał mi włosy.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szamponów nie próbowałam, ale olejki polecam ;)

      Usuń
  20. Sama mam jednego ulubieńca wśród masek Biowaxa :)
    http://kasjaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam ten podkład z Rimmel na samym początku jak go wprowadzili było to 5/6 lat temu (2/3 liceum) też mi wtedy nie podpasował jego stara wersja była 100x lepsza.

    OdpowiedzUsuń
  22. Te saszetki Biovax z biedronki zrobili teraz jakieś mniejsze i jedna nie wystarczy już na moje gęste włosy.

    OdpowiedzUsuń
  23. ten mus kokosowy mnie bardzo kusi:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Gratuluję denka :) ciekawi mnie ten zapach YC :)
    Miałam kiedyś ten podkład Rimmel, ale był okropny :/

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam tą paletkę z sensique i była naprawdę fajna :) z Twojego denka muszę wypróbować masło i mus, bo wyglądają ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta paletka była w sam raz dla osób, które dopiero zaczynają przygodę z makijażem :)) Masło jest naprawdę świetne ;)

      Usuń
  26. Też jestem ciekawa tego zapachu !!:)
    pozdrawiam, http://mikrouszkodzenia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. super :) znow zadnego z tych produktow nigdy nie mialam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Miałam masło do ciała z GP - bardzo je lubiłam.
    Dwufazówek do demakijażu nie lubię niestety

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam obie te maseczki Biovax, ale póki co używałam tylko tej do włosów wypadających i bardzo ją polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie lubię tego dwufazowego płynu do demakijażu z ziaji, słabo zmywa makijaż.

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie miałam żadnego kosmetyku z twojego denka :)

    OdpowiedzUsuń
  32. miałam maseczke z Biovax wąłsnie tą biała do włosów suchych ale jakos u mnie sie nei sprawdziłą miałam okropny łupież po niej:/

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy konstruktywny komentarz!