czwartek, 10 marca 2016

CHWILE ULOTNE, CZYLI ZDJĘCIOWY MIX STYCZEŃ-LUTY 2016



Witajcie :) Dziś chciałabym się z Wami podzielić fajnymi chwilami z dwóch minionych miesięcy, czyli stycznia i lutego 2016 r. Zapraszam!

CHWILE ULOTNE STYCZEŃ-LUTY 2016




1. Styczeń był miesiącem podsumowań roku 2015. Mogliście przeczytać wówczas o moich bublach 2015 roku (tutaj).
2. Także o ulubieńcach 2015 w dziedzinie pielęgnacji (tutaj).
3. Oraz o ulubionej kolorówce tutaj.


1. Początek roku nieustannie obfitował w kolorowe kwiaty – czyżbym chciała już przywołać wiosnę? Na początek były tulipany dobrane kolorystycznie do koloru ścian w salonie.
2. Później doszły walentynkowe róże
3. Oraz nawiązujące do nadchodzących świąt żonkile.





1. Początek roku wiązał się również z kilkoma wyjazdami. Oczywiście jak zawsze, gdy wjeżdżam na autostradę okazuje się, że był jakiś wypadek. Tym razem płonęła pełna towaru ciężarówka, która przewróciła się na bok i droga była zamknięta, więc staliśmy ponad 30 min w korku. Żeby było weselej akurat byliśmy za granicą i nie wiedzieliśmy, którędy dojedziemy do celu ;)

2. Będąc w Zielonej Górze odwiedziłam w końcu wymarzony od dłuższego czasu escape room. Dla osób, które nie są w temacie – zabawa w stylu „escape room” polega na tym, że grupa osób zostaje zamknięta w pomieszczeniu i ma określony czas na to, by się z niego wydostać. My zdecydowaliśmy się na wizytę w Tkalni Zagadek, gdzie wybraliśmy pokój w stylu laboratorium, w którym przeprowadzane były eksperymenty na ludziach. Nie będę zdradzać Wam szczegółów, ale było naprawdę strasznie i mrocznie (pourywane kończyny, pająki, itp.)! No i mało brakowało, a udałoby się nam wydostać z pokoju ;)

3. Mały wypad za granicę, czyli wesoła wycieczka do Drezna.


1. Pyszności, o których obecnie mogę pomarzyć, bo jestem na diecie, czyli naleśniki z serem i truskawkami oraz owocowe smoothie na śniadanie :) Do tego obowiązkowo Nutella!

2. Tłusty Czwartek był dla mnie w tym roku rekordowy – zjadłam 4 pączki :D Zazwyczaj udawało mi się zjeść maksimum dwa, ale tym razem zastosowałam metodę: pączek na śniadanie, pączek na obiad, pączek na kolację ;) Dla zainteresowanych – były to pączki z różą, wiśnią, adwokatem, czekoladą oraz zwykłe z marmoladą.

3. Kolacja po ciężkim dniu – croissant z Nutellą oraz lampka białego wina. Przy mojej obecnej diecie nie przejdzie :P


1. Zdjęcie, które zebrało jak do tej pory chyba najwięcej lajków na Instagramie, czyli mini-kubeczki z Pepco z londyńskimi motywami.

2. Zrobiłam sobie w końcu upragniony prezent, czyli skusiłam się na makaroniki. Uwielbiam na nie patrzeć na tyle, że mam podobny case na telefon ;) Najbardziej smakowały mi oczywiście czekoladowe, choć obstawiałam pistacjowe :P

3. Jeden z ważniejszych dni w życiu, czyli zaręczyny – w końcu nie trzeba będzie mówić „mój chłopak”, bo w naszym wieku, to już trochę brzmi śmiesznie ;)


1. Hot dog „na bogato” przygotowany przez mojego NARZECZONEGO, czyli z pastą z awokado, czosnkiem i pomidorkami – pycha! Obecnie jestem jednak na diecie, więc teraz jem:

2. Pierś z kurczaka i brokuł na parze.

3. Udko z kurczaka i brokuł na parze ;)


1. Posiłkuję się zdrowymi koktajlami, choć już nie pamiętam, co tu zblendowałam ;)

2. Kolejny dzień miał być kurczak na parze, a wyszła spora sałatka ;) Kolorowa dieta jest najlepsza!

3. Pozostając w tematyce dbania o zdrowie, tym razem dbałam o cerę w masce ślimakowej, którą dokładniej opisałam w denku tutaj.
 

1. Na Instagramie pytałam Was o to, jak można dostać się do kokosa ;) To nic, że nie lubię kokosów!

2. Ostatnio przyszły do mnie upragnione próbki produktów Skin79. Obecnie są jeszcze w fazie testów.

3. Kolejną nowością, a raczej nowościami, są szklane kubko-słoiki ze słomką. Dostaniecie je za mniej niż 9 zł/sztuka w sklepie Jysk.


1. Odwiedziliśmy znany zapewne wszystkim niemiecki sklep KIK. Jak przy każdych świętach półki uginały się od przedmiotów do tych świąt nawiązujących. To nic, że to był luty – już wszystko było urządzone w wielkanocnym klimacie :D Tym razem bardzo mi się spodobało, bo natknęłam się na stado „króliczków”, a sama jestem wielbicielką (i posiadaczką!) tych uroczych zwierząt ;)

2. W Pepco udało mi się zakupić poduszki i koc z motywem czarno-białych zygzaków. Ich zakup do najprostszych nie należał, bo żeby zdobyć komplet musiałam objechać aż dwie miejscowości!

3. Zimowy spacer na kaczuchy ;)


1. Z Chin przybyła do mnie „oval brush”, która jednak okazała się być niewypałem ;)

2. W jednym z centrów handlowych zahaczyłam o sklep Pimkie i skusiłam się na cudowną dżinsowo-koronkową kamizelkę, która była przeceniona na 40 zł ;)

3. Z Chin przybyły do mnie również chińskie puchacze w odcieniu różowym, które znacznie różnią się od czarnych puchaczy, które posiadam od zeszłego roku. Na zdjęciu możecie podejrzeć proces ich pierwszego mycia. PS. Tak, pędzle mają u mnie nawet swoją specjalną wannę! ;)



Myślę, że na dziś wystarczy obnażania się przed Wami ;) Życzę miłego weekendu Kochani!




63 komentarze :

  1. Wiele jak widać działo się u Ciebie:)) Przepiękne kwiaty i oczywiście gratuluję zaręczyn:)) Serdecznie zapraszam Cię do siebie na rozdanie:)))) http://angelikowo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Kubko-słoiki są urocze, a pączek jest obiektem mojego pożądania ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kubko-słoiki są urocze, a pączek jest obiektem mojego pożądania ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja Tobie też życzę miłego weekendu :D Zdjęcia świetne, bardzo lubię takie podsumowania :D Jak wrócę na studia to muszę wybrać się do escape roomu :D Ten w klimacie w laboratorium, w którym Wy byliście na pewno by mi się spodobał! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, super emocje, czas leci bardzo szybko w takim pokoju :D No i ten mroczny klimat!

      Usuń
  5. Kwiaty wiosną to coś ślicznego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  6. Boski ten zygzakowy koc i poduszki. Uwielbiam tulipany!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również tulipany darzę największą miłością spośród kwiatów :D

      Usuń
  7. lubię takie wpisy :) Gratuluję z okazji zaręczyn :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana po pierwsze z całego serca gratuluję ci zaręczyn <3 i życzę wam wiele miłości i cudownych chwil :)
    Hmm kolorowe makaroniki wyglądają pysznie a jeśli chodzi o naleśniki zawsze możesz robić z mąki razowej są bardziej Fit :)
    Na koktajle sama się zajawiłam i robię różne owocowe i warzywne. Wykorzystuje nawet natkę z marchewki i liście z rzodkiewki:) które są niedoceniane i wyrzucane a mają cudowne właściwości :). Kubki słoiki są ciekawe ale ja jestem fanką wielkich kubków takich gigaaa :P. Mam bardzo podobną dżinsowo koronkową koszulkę i bardzo ją lubię :) i też kupiłam za 40 zł w innej :) wcześniejszy kom usunęłam bo przez przydam dałam w formie odpowiedzi na komentarz z jednej z dziewczyn i teraz to zauważyłam :P gapa jestem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Nie wpadałabym na wykorzystanie natki marchewki i liści rzodkiewki do koktajli (no chyba, że dla mojego królika :D) ;)

      Usuń
  9. Słoiki z Jyska wyglądają świetnie. Jeszcze kiedy studiowałam dziennie, chodziłam z przyjaciółkami do knajpki, gdzie piwo podawane było w słoikach:)
    Gratulacje zaręczyn:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) A trend picia ze słoików bardzo mi się podoba :D

      Usuń
  10. Ile u Ciebie pyszności, aż zrobiłam się głodna :) Gratuluję zaręczyn :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajny post :) gratuluje zaręczyn !
    My zaręczyliśmy się w grudniu i tez byłam zdania ze w naszym wieku juz wstyd mowić "mój chłopak " ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :D "Chłopak" brzmi tak jakoś niedojrzale :D

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Jedzenie w takich postach jest chyba najlepsze :D

      Usuń
  13. jaaakie pyszności!! no i gratulacje :))

    OdpowiedzUsuń
  14. kwiatki piękne, jedzonko pyszne, kosmetyki też muszą być - uwielbiam foto mixy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również uwielbiam je oglądać na blogach :D

      Usuń
  15. Bardzo lubię takie podsumowania. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. kwiatuszki cudownie zdobią post;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wcześniej zdobiły mieszkanie, więc korzyść podwójna :D

      Usuń
  17. Ale piękne kwiaty! :)
    Pozdrawiam serdecznie, mój blog/KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  18. kanapka Twojego narzeczonego, wyglada wspaniale, zrobię sobie taką :) fajny post :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest hot dog z parówą :D Plus smakowite dodatki ;)

      Usuń
  19. makaroniki! :D
    jaki piekny sposob przedstawiania tych chwil! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie no nie mogę oglądać tych zdjęć bo się głodna robię :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam takie posty ze zdjęciami!;))
    Przy diecie również mozna zadowolic się pysznościami;)
    Widac ze troche sie działo;))
    Serdeczne gratulacje z powodu zaręczyn!;))

    OdpowiedzUsuń
  22. GRATULUJĘ zaręczyn :) Piękne zdjęcia - choć chwile są ulotne,to jakie piękne wspomnienia po sobie zostawiają :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Podobają mi się takie wpisy ;)
    Zapraszam do mnie http://marrstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Można kupić te kubeczki w Jysk?? :D Jutro lecę i kupuję :D
    Cudne kwiaty :) Makaroniki muszę sobie w końcu sprawić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam ostatnio, że ciągle są, bo dziewczyny wrzucają ich zdjęcia na insta :D

      Usuń
  25. awesome post :)
    Have a nice weekend! Kisses :

    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
  26. Ile pięknych zdjęć, super :-)
    Właśnie myślę nad zakupem tych puchaczy na aliexpress i myślę nad kolorem :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ile pięknych zdjęć, super :-)
    Właśnie myślę nad zakupem tych puchaczy na aliexpress i myślę nad kolorem :-)

    OdpowiedzUsuń
  28. mm ale ile pyszności na tych fotkach

    OdpowiedzUsuń
  29. W jakim jesteś wieku, bo u mnie też już dziwnie brzmi określenie "mój chłopak " :D

    OdpowiedzUsuń
  30. ja bym chciał krem pod oczy z shiseido ;p

    OdpowiedzUsuń
  31. Kwiaty i jedzonko zawsze są mile wspominane :D

    OdpowiedzUsuń
  32. muszę się wybrać do Jyska po ten kubek:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Tez sie skusiłam na te chińskie puchacze i jestem nimi rozczarowana. Długo nie kupię już żadnych pędzli.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy konstruktywny komentarz!