Obrzydliwy pod względem pogodowym październik całe szczęście dobiegł już końca, więc nadeszła pora na ulubieńców. Tym razem będą to ulubieńcy „na zielono”, bo właśnie zielony kolor zdominował dzisiejsze zestawienie ;) Jak zawsze znajdzie się coś z pielęgnacji i makijażu. Zapraszam!
ULUBIEŃCY PAŹDZIERNIKA 2016
MYDŁO LINDA GRUSZKA I ŚLIWKA
Mydło w ulubieńcach, koniec świata! A tak serio – to mydełko pachnie niczym drogie perfumy! Jestem uzależniona od wąchania swoich dłoni po jego użyciu, zapach mydełka czaruje zmysły i uzależnia! Nie wiedziałam, że zwykłe biedronkowe mydło za 3 zł może wnieść powiew luksusu do łazienki.
ZIAJA LIŚCIE ZIELONEJ OLIWKI OLIWKOWA WODA TONIZUJĄCA Z WIT. C
Mój ukochany… fixer do makijażu. Naprawdę! Atomizer rozpyla idealną porcję mgiełki, które jest bardzo drobna, nie tworzy większych kropli, nie pryska po oczach w agresywny sposób. Wystarczą 3 naciśnięcia i idealna porcja mgiełki ściąga pudrowość z makijażu i scala go na długie godziny na mojej suchej cerze. Zgodnie z informacją zawartą na opakowaniu nadaje się do stosowania na co dzień, w podróży i po ćwiczeniach, bo działa na skórę orzeźwiająco. Tani produkt (ok. 8 zł), który działa – to lubię najbardziej!
HOLIKA HOLIKA ALOE SOOTHING GEL 99%
Żel aloesowy, który koi i delikatnie nawilża moją skórę, stanowi swego rodzaju bazę pielęgnacji dla mojej suchej skóry. Tak naprawdę, jeśli chodzi o zastosowanie żelu aloesowego, to w tej materii olśniły mnie dopiero informacje zdobyte dzięki Agnieszce z bloga Kosmetologia naturalnie. Nie miałam bowiem pojęcia, że żel aloesowy zawiera kwas salicylowy, który może podrażnić skórę. Jednak żel Holika Holika żadnej krzywdy mi nie wyrządził, być może dlatego, że zawiera w składzie substancje kojące. Nie poleca się jednak, by stosować żel aloesowy po peelingach (ja tak robiłam!) i należy go odstawić, gdy pojawi się zaczerwienienie na skórze. W moim przypadku żel Holika Holika zlikwidował część moich zaczerwienień na twarzy, więc ze spokojnym sercem mogę go polecić. Jest to żel uniwersalny, można kupić go w dwóch wersjach (moja jest ta mniejsza za ok, 14 zł) i stosować w pielęgnacji twarzy, ciała oraz włosów.
YVES ROCHER SZAMPON VOLUME
Szampon, który nie zawiera SLS/SLES, oparty jest za to na ALS, więc nie jest do końca wolny od siarczanów. Niemniej nie podrażnił mojego wrażliwego skalpu, za to dobrze doczyszczał (pamiętajcie, by myć włosy zawsze dwukrotnie!) skórę głowy i widocznie zwiększył objętość moich cienkich włosów. Na dodatek włosy wyglądają na bardziej „świeże” niż przy myciu zwykłym szamponem. A to wszystko za jedyne 13 zł ;) PS. uwaga, u niektórych ponoć robi "smalec" na włosach - ale absolutnie nie u mnie!

PALETKA RÓŻY MAKEUP REVOLUTION ULTRA BLUSH PALETTE HOT SPICE
Paletka, którą odkopałam w czeluściach mojej toaletki. Jakiś czas temu zaczęłam cierpieć na niedobór roży do policzków (który notabene został już zażegnany dużym haulem z tej kategorii) i chcąc nie chcąc wróciłam do mojej starej dobrej paletki róży z Makeup Revolution. I zakochałam się. Róże z tej wersji paletki mają cudowne ciepłe, wpadające w brzoskwinię odcienie. W zasadzie paleta zawiera 6 świetnie napigmentowanych róży i 2 rozświetlacze. Rozświetlaczy jakoś nie używam, ale za to wszystkie róże są w codziennym użytku, wszystkie są trwałe, ale mocno pylą w opakowaniu. Uwielbiam ich odcienie, mięciutką konsystencję i mocną pigmentację. Na korzyść paletki przemawia równiez eleganckie opakowanie utrzymane w czarnej kolorystyce oraz olbrzymie lusterko. Paletka kosztowała jedyne 30 zł. Obecnie dostępnych jest kilka wariantów kolorystycznych.
Kupiłam to mydełko, powąchałam i... zostawiłam na lepsze czasy. Jest takie ładne, szkodo go używać, bo to jednak edycja limitowana :)
OdpowiedzUsuńPachnie nieziemsko :)
UsuńŻel aloesowy koniecznie muszę sobie zakupić :)
OdpowiedzUsuńPolecam, jest naprawdę uniwersalny ;)
UsuńMam ten szampon w zapasach YR i mam nadzieję, że też go polubię :)
OdpowiedzUsuńOby! Trzymam kciuki ;)
UsuńCiekawi mnie bardzo ta mgiełka z Ziajki :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam scalać nią makijaż ;)
UsuńZiaję uwielbiam i jestem pewna, że kiedyś przetestuję ten produkt, który pokazałaś.
OdpowiedzUsuńPaleta z MR też jest bardzo piękna, ale chyba jej nie kupię, ponieważ mam za dużo różów ;)
Właśnie skusiłam się na kolejną paletkę róży MUR, tym razem będą w kremie ;)
UsuńZnam ten szampon z yves Roche i bardZo go lubię
OdpowiedzUsuńTo super :)
UsuńSzampon i wodę Ziaja też lubiłam :-)
OdpowiedzUsuńFajnie :) Czyli ulubieńcy nam się niejako pokrywają ;)
Usuńja mojej mgiełki z serii liście manuka też używam do orzeźwienia twarzy i zdejmowania pudrowości :)
OdpowiedzUsuńSuper się do tego sprawdzają te mgiełki ;)
UsuńMydełko gruszka i śliwka mnie ciekawi ;) Ziajki nie lubię.
OdpowiedzUsuńMydełko pachnie przepięknie :)
UsuńMusze kupić żel aloesowy bo mi się skończył.Chociaż mam wyciąg z aloesu i mam zamiar zrobić z niego tonik ;)
OdpowiedzUsuńCiekawe, czy Ci się uda zrobić dobry tonik :)
UsuńMiałam tę paletę z MUR i puściłam dalej w świat :)
OdpowiedzUsuńCoś Ci w niej nie odpowiadało?
Usuńżel aloesowy stosuję zawsze gdy mam podrażnioną skórę, mi. właśnie po peelingach i depilacji chemicznej/ maszynką. zawsze dobrze na mnie działa i mam właśnie taki naturalny w 99% ale ze skin 79
OdpowiedzUsuńZapewne oba są bardzo podobne w działaniu :)
UsuńMydełko chętnie wypróbuję bo pierwszy raz je widzę :) Wodę oliwkową znam i lubię.
OdpowiedzUsuńMydełko polecam właśnie ze względu na zapach ;)
UsuńŻel aloesowy mnie zaciekawił, chociaż nie wiem czy ten kwas w nim zawarty by mi nie zaszkodził.
OdpowiedzUsuńRaczej jest go bardzo mało ;) W końcu 99% to aloes ;)
UsuńJa zawsze myłam dwukrotnie włosy szamponem od Yves Rocher, smalcu nie miałam ale objętości dodatkowej też nie ;D
OdpowiedzUsuńJa dawno nie używałam siarczanów w szamponach, więc objętość musiała być :D Poza tym polecam suszyć potem włosy suszarką ;)
UsuńOliwkową wodę lubiłam szkoda że jej nie widze teraz :)
OdpowiedzUsuńSwoją kupiłam w stacjonarnym sklepie Ziai ;)
UsuńWodę z ziaji bardzo lubiłam i do odświeżania i do spryskiwania makijażu. ;)
OdpowiedzUsuńJest świetna :)
UsuńZnalazł się jeden z moich ulubionych szamponów :))
OdpowiedzUsuńWoda z Ziaji przemawia do mnie już od dłuższego czasu :)
Szampon świetny, szkoda, że już go denkuję :P
UsuńCiekawi mnie zapach mydła w płynie, aczkolwiek trochę bym się bała, bo te produkty z Biedronki bardzo wysuszają mi dłonie.
OdpowiedzUsuńNiestety mogą wysuszać :P
Usuńwszystko chętnie bym przetestowała:)
OdpowiedzUsuńSuper :D
UsuńBardzo fajni ulubieńcy:) ja mam tylko żel aloesowy, który świetnie się sprawdza
OdpowiedzUsuńSprawdza się super :)
UsuńChciałabym przetestować tą oliwkową wodę z Ziaji, nie widziałam jej jeszcze :)
OdpowiedzUsuńKupiłam ją w stacjonarnym sklepie Ziai ;)
UsuńCiekawe jak pachnie to mydełko, ogólnie go nie widziałam w biedro :)
OdpowiedzUsuńMydełko było z jakiś miesiąc temu :P
UsuńSuper ta paletka! Oczka mi się zakręciły do niej ;D. No i mydło gruszka śliwka muszę poszukać skoro tak pięknie pachnie.
OdpowiedzUsuńOczywiście polecam :D
UsuńZnalazło się kilka rzeczy, na które od jakiegoś czasu poluję ;)
OdpowiedzUsuńO proszę :D Które to? :D
UsuńWłaśnie zaczynam używać tego toniku z Ziaji :)
OdpowiedzUsuńI jak wrażenia? :D
UsuńMiałam dwufazowy płyn do demakijażu z tej serii Ziai, i bardzo go lubiłam. Mgiełka także mnie kusi, także z pewnością kiedyś się na nią zdecyduję. Żele aloesowe są niestety nie dla mnie, bardzo mnie podrażniają z powodu uczulenia na aloes.
OdpowiedzUsuńDwufazę z Ziai z tej serii również miałam i polubiłam :)
UsuńŻel aloesowy bardzo lubię :)
OdpowiedzUsuńJest świetny :)
UsuńŻel Holika Holika jest moim ulubieńcem od dwóch tygodni :)
OdpowiedzUsuńMoim troszeńkę dłużej :D
UsuńGdzie kupowałaś paletkę róży kochana? Żel aloesowy uwielbiam! :) Ciekawa jestem tej oliwkowej wody z ziaji ;p
OdpowiedzUsuńJuż nie pamiętam, bo to było rok temu ;) Pewnie strona Cocolita albo e-kobieca ;)
UsuńMydełko w płynie mnie zaciekawiło, ciekawe czy jeszcze są.
OdpowiedzUsuńMoże gdzieś się jeszcze uchowały :)
UsuńFajni ulubieńcy :) Żel aloesowy mnie bardzo kusi.
OdpowiedzUsuńDziękuję, a żel polecam!
UsuńPaleta wygląda świetnie :)
OdpowiedzUsuńJuż długo zastanawiam się nad zakupem żelu aloesowego i chyba w końcu się zdecyduje. 10. blisko! :-D
OdpowiedzUsuńŻel jest super :) Gdy chciałam go kupić, to akurat wszędzie był wyprzedany :P
UsuńKoniecznie muszę pretestować żel Holika Holika :)
OdpowiedzUsuńGorąco polecam :D
UsuńZnam ten szampon YR, miałam kilkakrotnie, lubię go.
OdpowiedzUsuńMam już kolejną butelkę ;)
UsuńŻel holika mam ale jestem w trakcie testowania:)
OdpowiedzUsuńPosiadam paletke rózy z MUR Sugar and Spice i jest świetna, może i na tą się skusze :)
OdpowiedzUsuńMoje odcienie to zdecydowanie brzoskwiniowe róże ;)
UsuńZ ciekawości kupię to mydełko Linda:)Krótko go opisałaś, ale przekonująco:)
OdpowiedzUsuńPachnie obłędnie i to powinno wystarczyć :D
UsuńMam zamiar kupić tą paletę z różami. Wydaje się, że mają piękne odcienie! Liczę na wielką miłość;))
OdpowiedzUsuńJeśli wolisz "brzoskwinki" od cukierkowych róży, to na pewno :)
Usuńto mydło do rąk trzeba kupić:)
OdpowiedzUsuńKoniecznie :D
UsuńUwielbiam Yves Rocher volume <3 a Holika bym chętnie przetestowała.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i obserwuję :)
Szampon jest świetny, mam już kolejną butelkę ;)
UsuńBardzo kusi mnie ten żel aloesowy z Holika Holika. Pozdrawiam cieplutko! :)
OdpowiedzUsuńaneestyle.blogspot.com
Jest naprawdę wart uwagi :)
UsuńSalicyla nie ma się co bać, jeśli nie masz bardzo wrażliwej skóry ani uczulenia to nie zrobi krzywdy w tak małym stężeniu :) Swoją drogą ten żel ma genialne opakowanie.
OdpowiedzUsuńOpakowanie wygląda genialnie, ale jest na tyle twarde, że ciężko się je obsługuje ;)
UsuńNajwiększą ochotę mam na żel aloesowy Holika Holika, tym bardziej, że miałam jego próbkę i bardzo mi się spodobał o raz na szampon z Yver Rocher! :)
OdpowiedzUsuńŻel aloesowy to już legenda blogosfery :) Fajnie, bo jest przystępny cenowo, działa i cieszy oko ;)
UsuńFajni ulubieńcy, miałam żel holika holika i polecam również 😄
OdpowiedzUsuńnajbardziej wpadł mi w oko ten żel aloesowy...
OdpowiedzUsuńBardzo uniwersalny produkt :)
UsuńChciałam to mydełko z Biedronki wziąć, nie wiem czemu tego nie zrobiłam :(
OdpowiedzUsuńTrzeba było posłuchać kobiecej intuicji ;)
UsuńMydełko i szampon bardzo mnie zaciekawiły !! A żel aloesowy kusi mnie już od jakiegos czasu ;D
OdpowiedzUsuńŻel widać wszystkich kusi :D Dlatego pewnie często jest wyprzedany ;)
UsuńPo aloes chętnie bym sięgnęła:)
OdpowiedzUsuńTo dobry wybór ;)
UsuńŻel aloesowy to coś dla mnie! :) melodylaniella.blogspot.com
OdpowiedzUsuńZwłaszcza, że tak ładnie wygląda ;)
UsuńLubię tę wodę tonizującą Ziaja :)
OdpowiedzUsuńCzyli lubimy to samo :)
UsuńLinda mydełko u mnie w wersji o zapachu Orchidei również sprawdza się rewelacyjnie ;)
OdpowiedzUsuńTej wersji jeszcze nie miałam :D
UsuńMam ochotę wypróbować żelu aloesowego z Holika Holika, póki co używam od nich pianki ;)
OdpowiedzUsuńO proszę, ciekawe jaka pianka? :D
UsuńTeż uwielbiam tą mgiełkę Ziaja do scalania makijażu! :D W życiu nie spotkałam tak drobnej mgiełki... CHoć jako tonik także spisuje się niczego sobie ;) Paleta róży ma piękne kolory, sama miałam na nią ochotę, bo odcienie są najbardziej w moim guście ze wszystkich propozycji od Makeup Revolution :D
OdpowiedzUsuńMgiełkę ma mega drobną, sama się zdziwiłam ;)
Usuńpaletka super
OdpowiedzUsuń:) tez cyba ta mam albo ta druga hahaha nie amietam tylke tgo mam LOL
Wiem, wiem, masz kosmetyków do makijażu na tony :D
UsuńMam chęć na żel Holika :)
OdpowiedzUsuńTo spróbuj, nie pożałujesz ;)
UsuńPaletka mnie bardzo zachwyciła, chyba muszę ją kupić, gdzie ją znajdę?
OdpowiedzUsuńzapraszam do mnie i proponuję wzajemną obserwację?
nicoleotremba.blogspot.com
Na pewno jest na stronie Mintishop :) Ale możesz też zajrzeć na Cocolita, e-kobieca czy kosmetykizameryki :)
UsuńMiałam tą paletkę róży swego czasu jednak nie polubiłam się z nią na tyle aby została ze mną na dłużej i poszła dalej w świat ;) Wody tonizującej z Ziaji również używałam do scalania makijażu a na ten szampon YR mam ochotę ;)
OdpowiedzUsuńSzampon u mnie zrobił furorę, ale planuję go odstawić na miesiąc, by włosy się nie przyzwyczaiły ;)
UsuńPaletkę i żel też mam w planach :) Przekonałam się, że te paletki MUR są fajne, bo mnie zachwyca paletka rozświetlaczy :)
OdpowiedzUsuńNa pewno skuszę się jeszcze na jakąś paletkę od MUR :)
UsuńZainteresowałas mnie tym mydłem ,uwielbiam wszystko co pięknie pachnie. Będę musiała się za nim rozglądnąć.
OdpowiedzUsuńJa również będę się za nim rozglądać, bo tak mi się spodobało :)
UsuńMydło miałam i już zużyłam, niestety mnie wysuszają te mydła :( a szampon też polubiłam i jeszcze oczyszczający bardzo lubię :)
OdpowiedzUsuńMnie wysuszyło dopiero drugie opakowanie mydeł Linda stosowane pod rząd :P Muszę więc robić sobie przerwy :D
UsuńNa ten żel aloesowy od bardzo dawna mamy ochotę :)
OdpowiedzUsuńPolecam, zwłaszcza, że niewiele kosztuje i można się skusić najpierw na mniejszą wersję :)
Usuńkosmetyki holika holika, wszystkie są cudowne, mogę polecać z ręką na sercu! ale jeśli chodzi o aloesowe żele zwycięzcą wg mmnie jest nature republic
OdpowiedzUsuńNie słyszałam wcześniej o Nature Republic, także czuję się zaciekawiona :D
UsuńZaciekawiłaś mnie zapachem tego gruszkowo-śliwkowego mydła:).
OdpowiedzUsuńJest obłędny jak na mój nos ;)
UsuńAle bym powąchała gruszki ze śliwką! Moja ulubiona seria limitowana z Yves Rocher miała zapach gruszek w karmelu- i zimą nie wyobrażam sobie lepszego połączenia. mmm <3
OdpowiedzUsuńMiałam gruszkę albo jabłko w karmelu i bardzo mi się podobał zapach ;)
Usuńpaleta róży wygląda bardzo fajnie :-)
OdpowiedzUsuńMa bardzo dobrą pigmentację :)
Usuń