wtorek, 9 maja 2017

TAŃSZY ODPOWIEDNIK TOO FACED CHOCOLATE SOLEIL: BRONZER LOVELY MILKY CHOCOLATE

bronzery, konturowanie, Milky Chocolate, Chocolate Soleil

Witajcie, Kochani! Nadszedł czas na obiecany wpis porównujący słynny bronzer Too Faced Chocolate Soleil z jego tańszym odpowiednikiem, który na przełomie marca i kwietnia wszedł na nasz rynek kosmetyczny, czyli z bronzerem Lovely w odcieniu Milky Chocolate. Zarówno jeden jak i drugi produkt pojawił się w moich ulubieńcach miesiąca na przestrzeni minionego roku, ale która „czekoladka” okazała się być bliższa mojemu sercu?

TAŃSZY ODPOWIEDNIK TOO FACED CHOCOLATE SOLEIL 


Too Faced Chocolate Soleil, bronzery, porównanie

miniatura, bronzer, czekoladka

tańszy zamiennik Too Faced, bronzer, konturowanie

OPAKOWANIE LOVELY MEDIUM MATTE BRONZER MILKY CHOCOLATE

Opakowanie bronzera z Lovely ma postać słodkiego, różowego tekturowego kartonika, które pomimo sporych gabarytów jest bardzo lekkie. Przez „okienko” możemy podejrzeć odcień produktu, co jest przydatne zwłaszcza w drogerii. Co ważne opakowanie jest zabezpieczone specjalną tasiemką przed drogeryjnymi macaczami. Otwiera się tak jak książka, a zamknięcie działa na magnes. Wewnątrz znajdziemy 9 g produktu. Cena bronzera to ok. 22 zł. Produkt nie był testowany na zwierzętach. Ważny 24 miesiące od momentu otwarcia.

OPAKOWANIE TOO FACED CHOCOLATE SOLEIL

Na wstępie zaznaczam – mam miniaturę bronzera Too Faced, więc opakowanie mojego egzemplarza jest zupełnie inne niż produktu pełnowymiarowego. Wersja mini ma postać małego zgrabnego kartonika. Wewnątrz miniatury znajduje się 2,5 g produktu. Pełnowymiarowe opakowanie zawiera ok. 10 g produktu i kosztuje ok. 129 zł. Produkt wegański. Ważny 12 miesięcy od momentu otwarcia.

tańszy zamiennik Too Faced, bronzer, konturowanie, Lovely Milky Chocolate

Too Faced Chocolate Soleil, porównanie, dupe

KOLOR/KONSYSTENCJA/ZAPACH LOVELY MEDIUM MATTE BRONZER MILKY CHOCOLATE

Milky Chocolate ma odcień ciepłego brązu, jednak nie jest on pomarańczowy. Wersja „Dark” jest ponoć cieplejsza i ciemniejsza. Konsystencja produktu jest dość zbita, kredowa. Produkt nie osypuje się i nie pyli, jest drobnozmielony. Delikatnie pachnie czekoladą.

KOLOR/KONSYSTENCJA/ZAPACH TOO FACED CHOCOLATE SOLEIL

Chocolate Soleil również ma odcień ciepłego brązu i choć w opakowaniach wydaje się, że jest jaśniejszy od Lovely, to tak naprawdę mój aparat trochę przekłamuje (rozjaśnia produkty w czarnych opakowaniach) i kolory obu bronzerów są niemal identyczne. Konsystencja Chocolate Soleil jest aksamitna, milsza w dotyku niż kredowa Milky Chocolate. Zapach Chocolate Soleil jest o wiele bardziej intensywny i realistyczny.

bronzer, medium matte face bronzer, konturowanie twarzy

SKŁAD LOVELY MEDIUM MATTE BRONZER MILKY CHOCOLATE

Talc, Mica, Polyethylene, Magnesium Stearate, Bis-Diglyceryl Polyacyladipate-1, Caprylic/Capric Triglyceride, Ethylhexyl Stearate, Caprylyl Glycol, Phenoxyethanol, Parfum, Hexylene Glycol, Theobroma Cacao Extract, Tocopheryl Acetate, Benzyl Alcohol, Tocopherol, Anise Alcohol, Benzyl Benzoate, [+/-]: CI 77492, CI 77499, CI 77163, CI 77491, CI 77891.

SKŁAD TOO FACED CHOCOLATE SOLEIL

Talc, Octyldodecyl Stearoyl Stearate, Ethylhexyl Palmitate, Zinc Stearate, Boron Nitride, Sodium Saccharin, Benzyl Benzoate, Sodium Dehydroacetate, Phenoxyethanol, Parfum/Fragrance, Theobroma Cacao (Cocoa) Fruit Powder, Benzyl Alcohol, Silica, Ascorbyl Palmitate, Tocopherol, Mica. May Contain /(+/-): Titanium Dioxide (CI 77891), Ultramarines (CI 77007), Iron Oxides (CI 77491, CI 77492, CI 77499), Manganese Violet (CI 77742).

bronzer, medium matte face bronzer, konturowanie twarzy, czekoladka

bronzer, medium matte face bronzer, konturowanie twarzy, czekoladka

OPIS LOVELY MEDIUM MATTE BRONZER MILKY CHOCOLATE

Czekoladowy, matowy puder brązujący do twarzy i ciała z ekstraktem nasion kakao. Zapewnia efekt naturalnej opalenizny. Pielęgnuje skórę twarzy i maskuje niedoskonałości. Bardzo dobre zmikronizowane pigmenty gwarantują komfortową i równomierną aplikację. Formuła zawiera NANOCACAO o działaniu głęboko relaksującym, które w połączeniu z przyjemnym czekoladowym zapachem sprawia, że stosowanie tego pudru jest czystą przyjemnością.

OPIS TOO FACED CHOCOLATE SOLEIL

„Too Faced łączy naturalny, terapeutyczny efekt pudru z prawdziwego kakao ze swoimi autorskimi pigmentami brązującymi, tworząc niezwykły matowy samoopalacz, który neutralizuje zaczerwienienie, wyrównuje i podkreśla wszystkie tony skóry. Cera pozostaje już tylko z bezbłędnym wykończeniem, wspaniałym blaskiem i delikatnie słodkim zapachem.”.

MOJA OPINIA

bronzer, medium matte face bronzer, konturowanie twarzy, czekoladka

bronzer, medium matte face bronzer, konturowanie twarzy, czekoladka

Bronzera Too Faced Chocolate Soleil używam od niemalże roku(!) codziennie, a jest to produkt miniaturowy i jeszcze nie widać dna. Nie można odmówić mu więc wydajności. Nie wiem, jak będzie to wyglądać w przypadku bronzera Lovely Milky Chocolate, ponieważ używam go od ponad miesiąca codziennie, ale zużycie również wydaje mi się być znikome, gdyż tłoczenie w kształcie „czekoladowych kostek” cały czas utrzymuje się w niezmienionym stanie. Niestety zauważalne zaczyna być „grudkowanie” się produktu w opakowaniu, ale póki co nie wpływa to na jego jakość. Czekoladowy zapach jest intensywniejszy i bardziej realistyczny w przypadku bronzera Too Faced niż Lovely, ale nie każdy lubi intensywne zapachy w przypadku kosmetyków do makijażu. Jeśli chodzi o zawartość kakao w obu produktach, to jak widzimy po składach – Too Faced zawiera puder kakaowy (z owoców kakaowca), a Lovely ekstrakt z kakaowca.

Lovely Milky Chocolate, bronzer, face, contouring

Jeśli chodzi o odcienie obu produktów, to tak jak wspominałam wcześniej – w opakowaniach wydają się różnić, ale na skórze prezentują się praktycznie identycznie. Są to stosunkowo ciepłe, ale nie pomarańczowe, odcienie brązu o matowym wykończeniu. Jedyna różnica jest widoczna w ich pigmentacji – Too Faced Chocolate Soleil ma aksamitną konsystencję, a Lovely Milky Chocolate ma konsystencję kredową, przez co ma lepszą pigmentację od oryginału i łatwiej uzyskać nim bardziej wyrazisty efekt. Oba produkty bardzo łatwo aplikują się na skórę, nie robią plam i dobrze się rozcierają. Dają ładny, naturalny efekt. Nadają się zarówno do konturowania jak i ocieplania twarzy. Ze względu na słabszą pigmentację Too Faced Chocolate Soleil poleciłabym dla bladziochów, a Lovely Milky Chocolate dla pozostałych „karnacji”. W kwestii trwałości nie zauważyłam między tymi produktami żadnej różnicy – na mojej suchej/normalnej cerze utrzymują się bardzo dobrze od rana do nocy.

bronzer, medium matte face bronzer, konturowanie twarzy

bronzer, contouring, face

Nie zaobserwowałam żadnych nieprzyjemnych efektów ubocznych na mojej cerze w trakcie stosowania obu bronzerów, ale nigdy nie miałam większych problemów z niedoskonałościami. Cery, które mają skłonności do zapychania powinny jednak być czujne, ponieważ oba produkty zawierają w składzie mikę oraz talk.

PODSUMOWANIE

bronzer, medium matte face bronzer, konturowanie twarzy

Jeśli miałabym wybrać jeden z tych bronzerów, to na dzień dzisiejszy wybrałabym… tańszy odpowiednik, czyli Lovely Milky Chocolate. Dlatego, że po pierwsze - jego cena jest niemal o 100 zł niższa od oryginału, a produkty dają praktycznie identyczny efekt na skórze, mają identyczną trwałość. Po drugie, Lovely ma lepszą pigmentację od oryginału. Po trzecie, jest ważny 24 miesiące od otwarcia, czyli dwa razy dłużej od produktu Too Faced. Po czwarte, na dzień dzisiejszy Milky Chocolate od Lovely jest łatwiej dostępny – można go zakupić stacjonarnie w drogeriach w mniejszych miastach, a Too Faced jest dostępny jedynie w Sephorze.



PS. Porównanie moich wszystkich bronzerów zrobiłam tutaj.

bronzery, ranking, zestawienie





Jaki jest Wasz ulubiony bronzer?





85 komentarzy :

  1. Obecnie używam the balm Bahama mama, jestem bardzo zadowolona ale zapewne skuszę się na lovely 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie Bahama Mama jest zbyt pomarańczowa, gdy nie jestem opalona ;)

      Usuń
  2. Ja od lat uwielbiam Virtual summer chic.

    OdpowiedzUsuń
  3. Sądziłam, że będą się różnić, bo faktycznie w opakowaniu odcienie wyglądają nieco inaczej, ale na swatchach niemal identyczne! Ja mam Lovely i jestem zadowolona - fajna czekoladka i łatwo się konturuje. Do tego piękne opakowanie, którym jestem zauroczona i nie pyli się/nie kruszy przy nakładaniu. Na razie nie zamienię na żaden inny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie również Lovely codziennie idzie w ruch :D

      Usuń
  4. czekoladka wygląda rewelacyjnie, chociaż obawiam się, że dla mnie byłaby za ciemna;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo dobre porownanie , nie znam tego z Lovely ale Too Faced sprawdzal sie u mnie doskonale :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc z Lovely mogłoby być podobnie :)

      Usuń
  6. Chyba skuszę się na Lovely :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ładna kolekcja broznerów:)Na promocji udało mi się złapać ciemną czekoladę i potwierdzam - wyjątkowo pomarańczowy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kupiłam teraz z Bell, ale miałam kiedyś taki świetny z Essence, tylko to była limitka i już jej nie ma nigdzie :(.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest własnie najgorsze w limitkach, że potem nie można ich nigdzie dostać :P

      Usuń
  9. Kocham brązery! <3 te mają bardzo ładny ciepły odcień, uwielbiam takie bo najbardziej do mnie pasują, moim ulubieńcem jest tani jak barszcz brązer z Miyo, ma piękny odcień i nie da się z nim przesadzić :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ooo No to mnie zaskoczyłaś, mam tylko Lovely, ale widzę, że nie ma potrzeby myśleć o oryginale 😜

    OdpowiedzUsuń
  11. Ta moda na czekoladki, nie-czekoladki mnie nie rusza, ale fajnie, ze jest dobry tanszy zamiennik brazera od Too Faced :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie muszę teraz zamawiać tego z Too Faced :D

      Usuń
  12. Jak na razie jestem wierna brązerowi Wibo z paletki do konturowania :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Trzeba Ci przyznać, że porównanie wykonałaś świetne! Ja niestety nie mam jeszcze swojego ulubionego bronzera w każdym mi coś nie leży.... Mam zamiar wypróbować czekoladkę z Lovely, właśnie tą mleczną, bo ciemna jest ponoć zbyt pomarańczowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Jestem ciekawa Twojej opinii o czekoladce Lovely :D

      Usuń
  14. Chciałam kupić Lovely na ostatniej promocji, ale wszędzie były wyprzedane :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ładny jest ten bronzer Lovely :) Moim ulubieńcem jest Bahama Mama!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bahama Mama dla mnie jest zbyt pomarańczowa ;)

      Usuń
  16. Ooo! Ciekawa propozycja. Słyszałam wiele o tym bronzerach. Odkąd wiem, że istnieją chcę je mieć.
    Z wielką chęcią bym przetestowała. Lubię poznawać nowe kosmetyki, zwłaszcza jeśli są tak dobre.
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja się zakochałam ostatnio w brązerze z palety do konturowania z Wibo 😊 Jest super 😊 Bardzo lubię też brązer z Trio do konturowania marki Eveline 😊

    OdpowiedzUsuń
  18. tę mleczną czekoladkę mam na oku :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten bronzer z Lovely bardzo mi się podoba, także ze względu na jego opakowanie :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Najlepszy bronzer jaki miałam to mamuśka :) ale kupiłam też ten z lovely i póki co sprawdza się świetnie mam ten sam odcień co ty, natomiast ten drugi kupiła koleżanka i jest pomarańczowy moim zdaniem wygląda źle na skórze a milky jest bardziej neutralny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz ciemniejszą karnację ode mnie, więc mamuśka Ci pasuje, a mi nie bardzo :P Ten Milky jest bardzo uniwersalny ;)

      Usuń
  21. Nie przepadam za bronzerem od Too Faced, mam wersję medium/dark :< Lovely moim zdaniem, tak jak kilka osób już zauważyło, wygrywa designem :3

    OdpowiedzUsuń
  22. Dlaczego?! No ja zbankrutuję! Wcześniej jakoś mnie nie kusił a teraz, jak zobaczyłam to porównanie to stwierdzam, że muszę go mieć! Wygląda pięknie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak często mam :D To teraz będzie wszystko na mnie :D

      Usuń
  23. Bardzo fajne i dobrze zrobione zestawienie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jeszcze się w niego nie zaopatrzyłam ale za tą cenę oczywiście się skuszę ;p

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja obecnie używam bronzera ze Sleeka.
    I jak tylko go skończę z pewnością skuszę się na ten.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze Sleeka nigdy nie miałam bronzerów ;)

      Usuń
  26. Oj ja aktualnie używam peoduktu Avonu, ale ostatnio zastanawiałam się nad tym Lovely, bo każdy go chwalił...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Avon nie miałam nigdy bronzera ;)

      Usuń
  27. TF mam, a drugiego nie próbowałam:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Super recenzja :)
    Też go kupiłam, ale jeszcze nie sprawdzałam jak działa :)
    Świetny blog :*
    Może wspólna obseracja? :*

    OdpowiedzUsuń
  29. obecnie używam bronzera z sephory , jednak następcą będzie ziemia egipska z bikora :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ziemi egipskiej nigdy nie miałam, wydawała mi się być zbyt pomarańczowa ;)

      Usuń
  30. oooo nie spodziewałam się, że lovely tak dobrze wypadnie :) nic dziwnego, że w moim rossmannie nigdy go nie ma :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Bronzer tak ładnie wygląda w tym opakowaniu, że można by się pomylić i go schrupać. ^^

    OdpowiedzUsuń
  32. o matko kochana, masz aż tyle bronzerów?! jestem w szoku:D

    OdpowiedzUsuń
  33. Oglądałam go dzisiaj w rossmannie - szkoda, że go nie wzięłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, bo jest naprawdę fajny ;)

      Usuń
  34. Ale kolekcja bronzerów :) Nasz się aktualnie kończy więc poszperamy trochę w Twoich recenzjach :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że pomogą w wyborze ;)

      Usuń
  35. Obecnie używam Bahama mama i Kobo jednak ten z Lovely wydaje się być również warty uwagi

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja mam jeden bronzer z Lili lolo i mi wystarczy.

    OdpowiedzUsuń
  37. Pokaźna kolekcja bronzerów :-) Bardzo podobne są te odcienie, przynajmniej na Twojej ręce. Można się skusić na Lovely i trochę zaoszczędzić :-)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja mam Nubian Desert z Kobo i bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Mam Chocolate Soleil ale przyznaję, że jeszcze go nie używałam :) Póki co codziennie sięgam po bronzer Lily Lolo Honolulu, który uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy konstruktywny komentarz!