2018/03/14

HIT INTERNETU: BIELENDA KOJĄCA WODA RÓŻANA


Kosmetyki oparte na wodzie różanej od kilku lat robią prawdziwą furorę. Absolutnie się temu nie dziwię, bo choć sama nie przepadam za różanym zapachem, to kosmetyki z różą w składzie paradoksalnie najlepiej się u mnie sprawdzają. Nie byłabym więc sobą, gdybym nie sprawdziła „wody różanej” Bielendy, która jest powszechnie dostępna w drogeriach. Pytanie brzmi czy faktycznie jest „wodą różaną” oraz czy się u mnie sprawdziła – właśnie tego dowiecie się z dzisiejszego wpisu.

BIELENDA KOJĄCA WODA RÓŻANA



OPAKOWANIE

Opakowanie Kojącej wody różanej jest typowe dla toników Bielendy – ma postać smukłej plastikowej butelki zamykanej na zatrzask. Jest bardzo wygodne w użytkowaniu, napisy się nie zdzierają, a otwór pozwala dozować odpowiednią ilość produktu. Za 200 ml produktu zapłacimy ok. 15 zł. Kosmetyk należy zużyć w ciągu 6 miesięcy od otwarcia.


KOLOR / KONSYSTENCJA / ZAPACH

Kojąca woda różana ma postać przezroczystej wody o różanym zapachu.


SKŁAD

Aqua (Water), Rosa Damascena Flower Water, PEG-6 Caprylic/ Capric Glycerides, Panthenol, Niacinamide, Calcium Pantothenate, Sodium Ascorbyl Phosphate, Tocopheryl Acetate, Pyridoxine Hydrochloride, Glycerin, Hydrolyzed Glycosaminoglycans, Hyaluronic Acid, Sorbitol, Gluconolactone, Maltodextrin, Amylodextrin, Silica, Calcium Gluconate, Disodium EDTA, Cetrimonium Bromide, Sodium Benzoate, Parfum (Fragrance), Benzyl Salicylate, Limonene.


MOJA OPINIA

Kojącą wodę różaną z Bielendy zakupiłam w celu stosowania jako toniku. Jednak po przeczytaniu opinii w internecie dowiedziałam się, że w zasadzie można jej używać jako płynu micelarnego, bo świetnie sobie radzi z demakijażem. W tym momencie można się już było domyślić, że nie jest to „woda różana” sensu stricto, czyli hydrolat z róży damasceńskiej, a jedynie oparty o hydrolat kosmetyk. Spójrzmy zatem na skład: woda, hydrolat z kwiatów róży damasceńskiej, substancja myjąca, panthenol, witamina B3, pantotenian wapnia (łagodzi alergie skórne), stabilna wit. C, wit. E, wit. B6, gliceryna, humektant, kwas hialuronowy, sorbitol, złuszczający kwas PHA, maltodekstryna, mąka ziemniaczana, wypełniacz, wapń, konserwanty, kompozycja zapachowa. Jak widać, skład nie jest naturalny, ale jak na drogeryjny produkt, nie jest też zły. Co prawda gołym okiem widać, że nie jest to „czysta” woda różana, ale hydrolat z róży damasceńskiej znajduje się na początku składu, więc jest go relatywnie dużo. Ponadto w składzie znajdziemy sporo substancji czynnych, czyli witaminy, kwas hialuronowy czy też panthenol.


Kojąca woda różana jest produktem 3w1 przeznaczonym do pielęgnacji cery wrażliwej. Ma oczyszczać cerę, usuwać makijaż oraz koić. Jak pisze producent „Preparat przeznaczony jest do codziennego oczyszczania i pielęgnacji skóry wrażliwej. Pozwala uniknąć przesuszenia skóry już w fazie demakijażu. Jest delikatny i łagodny nawet dla wrażliwych oczu”. I wiecie co? Całkowicie się z tym wszystkim zgadzam! Produkt ekspresowo i skutecznie rozpuszcza zarówno makijaż twarzy jak i oczu, a przy tym nie szczypie, nie podrażnia skóry oraz jej nie przesusza. Koi, łagodzi podrażnienia i delikatnie nawilża. Jest w stanie rozpuścić nawet maskarę Maybelline Lash Sensational, z którą mają problem niektóre dwufazy. Nie było kosmetyku, którego Kojąca woda różana by nie rozpuściła. Jestem pod wrażeniem!


PODSUMOWANIE

Kojąca woda różana Bielendy okazała się być kolejnym różanym hitem w mojej łazience. Nie jest to co prawda „czysta” woda różana, ale za to okazała się być idealnym płynem micelarnym, który ekspresowo i skutecznie zmywa makijaż twarzy oraz oczu bez podrażnień. Nie przesusza mojej suchej skóry, przejawia właściwości kojące i nawilżające. Jestem nią zachwycona!






Mieliście okazję testować Kojącą wodę różaną Bielendy?








89 komentarzy :

  1. Muszę przyznać, że dopiero teraz się o niej dowiaduję. Jeszce nie testowałam.


    im-dollka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto wypróbować, nie czytałam chyba na jej temat złej opinii ;)

      Usuń
  2. Słyszałam o niej wiele dobrego. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobnie jak i ja :) I okazuje się, że nie są to naciągane opinie :)

      Usuń
  3. Dużo o niej słyszałam dobrego. Jeśli kiedyś się skuszę na kupno to też wykorzystam ją do demakijażu a nie jako tonik :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam jakieś dwa lata temu i wypadła u mnie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jako woda różana mnie nie interesuje, ale jako micel fajna? To już chętniej sprawdzę :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie próbowałam wód różanych, właśnie ze względu na zapach ;) Ale może kiedyś się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie przepadam za różanymi zapachami, ale ponoć trzeba cierpieć, żeby być pięknym :D

      Usuń
  7. Ja na pewno się nie skuszę, bo moja cera nie lubi się z produktami z róży ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Również byłam bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słyszałam chyba negatywnej opinii na jej temat :D

      Usuń
  9. O kurcze, nie spodziewałam się, że ta woda różana może okazać się tak świetnym micelkiem. Chociaż z drugiej strony nazwa kosmetyku jest bardzo myląca...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, nie każda woda różana będzie dobrym micelem ;)

      Usuń
  10. Nie miałam okazji jej jeszcze stosować, ale fajnie, że też sprawdza się jako płyn micelarny <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to sprawdza się naprawdę świetnie :D Sama byłam zaskoczona ;)

      Usuń
  11. Lubię prawdziwą wodę różaną, ale w takiej formie jeszcze nie miałam. Nie wiem czy bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym przypadku na pewno nie jest to "czysta" woda różana ;)

      Usuń
  12. Jakiś czas temu miałam to cudo, chętnie wrócę do tego produktu bo kapitalnie się u mnie sprawdził!
    Dobrze zmywa makijaż, skóra jest ukojona :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wiele dobrego o niej czytałam i chyba się skuszę, jak tylko zużyję część zapasów :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Faktycznie jest to hit internetu i widziałam ją już wiele razy, ale jeszcze nie miałam okazji wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja ją uwielbiam, gdy jedno opakowanie mi się kończy, zazwyczaj zastępuje kolejnym :)

    OdpowiedzUsuń
  16. A jakoś nie jestem do niej przekonana. Kosmetyki i rzeczy typu 3w1 odstraszają mnie, bo z własnego doświadczenia wiem, że na mojej skórze te wszystko w jednym nigdy nie działa ;D Wolę kosmetyki o jasno sprecyzowanym działaniu, tym bardziej, że płyn miceralny należy zmywać ze skóry, więc jak tym samym kosmetyk może być i tonikiem ? ;o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, dlatego używałam jej jako micela, bo te środki myjące mi nie pasowały do toniku ;) Ale fakt faktem nie przesuszyła mojej suchej skóry :)

      Usuń
  17. Znam ten kosmetyk i u mnie dobrze się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Firmę lubię, produktu nie znam. Może wypróbuję, gdy skończy mi się płyn micelarny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, świetnie domywa makijaż i koi skórę :)

      Usuń
  19. Wiele dobrego czytałam o tej wodzie, ale ja na razie kocham niebieski płyn micelarny expert czystej skóry też z Bielendy i na razie rozstania nie planuję :) A naturalnej wody różanej używam jako toniku w wieczornej pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Woda różana jest równie dobra co Expert Czystej Skóry :)

      Usuń
  20. Tego kosmetyku jeszcze nie używałam,ale jeszcze nic straconego.

    OdpowiedzUsuń
  21. nie znam tego produktu, ale wody różane bardzo lubiE:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie jeszcze nie miałam "czystej" wody różanej ;)

      Usuń
  22. Mam podobne odczucia wobec rozanych kosmetykow: nie lubie zapachu, ale sprawdzaja sie u mnie dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem sama z dylematem: zapach czy działanie ;)

      Usuń
  23. jeszcze nie miałam... za dużo zapasów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zapasy urosły w ekspresowym tempie w marcu ;)

      Usuń
  24. Nie znam tego produktu, ale lubię różany zapach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już coś, bo ja nie lubię różanego zapachu :D

      Usuń
  25. Ja tam wolę naturalną wode różaną za kilka zł ;p

    OdpowiedzUsuń
  26. A ja jej jeszcze nie mialam, jakos na razie zachwycam sie juz kolejny rok Evree ;D

    OdpowiedzUsuń
  27. Bielenda ma coraz lepsze kosmetyki, takie odnoszę wrażenie i po sobie i po recenzjach, które czytam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę :D A zwłaszcza micele i toniki ;)

      Usuń
  28. Widziałam że wiele osób stosuje i sobie chwali, czy to będzie jednak dziwne, kiedy napisze, że ja nigdy nie stosowałam kosmetyku z różą, chyba nigdy, nie przypominam sobie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może po prostu kosmetyki różane nigdy Cię nie kusiły :)

      Usuń
  29. Miałam ja w zeszlym roku, byla cudowna! Chetnie znow po nia siegnę :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie przepadam za różanymi zapachami ale jeśli jest naprawdę dobra to zapach jakoś zniosę :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Woda różana jest już na mojej liście zakupowej, jestem bardzo ciekawa jak sobie poradzi z moim dosyć mocnym codziennym makijażem. Po Twoich zachwytach mam wobec niej spore oczekiwania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój dzienny makijaż też jest mocny, ale nie wodoodporny :D

      Usuń
  32. Korzystałem i jestem bardzo zadowolony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę po komentarzach, że każdy kto ją miał, był zadowolony :D

      Usuń
  33. Zaciekawiłaś mnie tą wodą różaną :) Muszę ją sobie kupić na próbę. Fajnie, że dokładnie zmywa makijaż bez podrażnień.

    OdpowiedzUsuń
  34. Słyszałam o tym produkcie , ale jeszcze go nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  35. Skoro piszesz, że jest ok, to się zaopatrzę :) Zwłaszcza, że w przeciwieństwie do Ciebie uwielbiam zapach rózany ;-)

    OdpowiedzUsuń
  36. Miałam ją i również miło wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Woda różana jest na liście moich przyszłych zakupów, muszę najpierw zużyć kosmetyki do demakijażu, które aktualnie mam otwarte :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie miałam okazji stosować akurat tej wody różanej, ale myślę, że w przyszłości się na nią skuszę przy jakiejś okazji zakupowej.

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja się zakochałam w wodzie różanej odkąd zaczęłam używać tej z Make me Bio. Niestety mi się skończyła i z braku dostępności zdecydowałam się na wodę różaną z Garniera.... oj to była zła decyzja. Ty kusisz Bielendą ;) Najwyraźniej jak będę w PL to zrobię zapasy tych wód zarówno z Make Me Bio jak i Bielendy ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. nie miałam jej i muszę wypróbować, bo widzę, że się dobrze pisała :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Namówiłaś mnie, chętnie jej spróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy konstruktywny komentarz!