wtorek, 25 listopada 2014

TAJNIKI PIELĘGNACJI – cudowne olejki



Chciałabym podzielić się z Wami odkryciami ostatnich miesięcy. O jednym z nich już pisałam wcześniej, ale produkt jest na tyle dobry, że zasługuje na osobny post. Mowa tu o olejkach, które stosuję do wieczornej pielęgnacji twarzy i dają naprawdę wymierne efekty. Wystarczy nadmienić, że potrafią doprowadzić moją cerę do stanu idealnego w 3 dni! Więc jeśli jesteście ciekawe o jakich olejkach mowa, to zapraszam do dalszego czytania.


OLEJEK JOJOBA



Olejek jojoba jak już wcześniej wspominałam w tym poście był moim pierwszym olejkiem jaki dane mi było stosować. Pierwsze efekty stosowania olejku pojawiły się już po pierwszych tygodniach stosowania, ale idealny efekt udało mi się osiągnąć po pełnych trzech miesiącach stosowania. W tym czasie moja skóra musiała przyzwyczaić się do pielęgnacji olejami. Przez pierwsze 2 tygodnie olejek z jojoby stosowałam co 2 dni po demakijażu. Mieszałam go w odpowiedniej proporcji z olejem rycynowym (30% oleju rycynowego, 70% oleju jojoba). Następnie nakładałam powstały miks olejków na buzię z pominięciem okolic oczu i ust (pomijanie tych okolic nie jest konieczne) i nakładałam na to wszystko namoczoną w gorącej wodzie ściereczkę (np. taką jak na zdjęciach), by otworzyć pory. Pozostawiałam ściereczkę na twarzy na 1,5 minuty i następnie ścierałam nią resztki olejku oraz płukałam w zimnej wodzie, by zamknąć pory. Należy pamiętać, by mieć kilka ściereczek (mogą być z mikrofibry czy muślinowe) i zmieniać je co najmniej co drugi dzień. Ten sposób pielęgnacji stosuję do dziś – zmieniają się tylko stosowane olejki i częstotliwość pielęgnacji. Nie muszę już stosować jej codziennie a jedynie według potrzeb.

Olej jojoba jest bardzo podobny do ludzkiego sebum, dlatego pozwala nam „oszukać” nasz organizm. Gdy próbujemy oczyścić skórę i zmatowić silnymi peelingami i kosmetykami matującymi w rzeczywistości wysuszamy skórę, a nasz organizm odbiera to jako sygnał do jeszcze większej produkcji sebum. Powstaje więc błędne koło. Olejek jojoba natomiast „zastępuje” sebum, nawilża i natłuszcza naszą skórę, przez co daje sygnał, że nasza skóra nie potrzebuje do tego więcej sebum. W ten sposób kończą się problemy z tłustą skórą i niedoskonałościami ;)
  

OLEJEK Z CZARNUSZKI 


Jako, że śledzę wiele blogów o tematyce makijażowej i pielęgnacyjnej, więc codziennie mam okazję zapoznawać się z opiniami na temat przeróżnych kosmetyków i substancji. Jakiś czas temu na blogu Aliny Rose natknęłam się na ciekawą opinię na temat zbawiennego wpływu czarnuszki na naszą skórę. Więc gdy zauważyłam przy kasie w drogerii olejek z czarnuszki, musiałam go wypróbować! Produkt mnie nie zawiódł, a wręcz przeciwnie – przebił swoim działaniem olejek jojoba! Już po 3 dniach stosowania moja skóra była niesamowicie gładka. I nie chodzi mi tu tylko o usunięcie niedoskonałości, ale o zwiększenie napięcia skóry na twarzy oraz wyrównanie jej kolorytu. Mogę z całą pewnością potwierdzić, że skóra stała się nieskazitelna i to po jedynie 3 dniach stosowania olejku. Tak szybkie efekty osiągnęłam zapewne dlatego, że moja skóra jest już przyzwyczajona do „współpracy” z olejkami. Sam olej z czarnuszki ma działanie przeciwzapalne, dlatego jest zalecany do skóry alergicznej i trądzikowej. Zawiera kwasy tłuszczowe, witaminy A +E oraz sole mineralne. Pomaga wygładzić zmarszczki oraz łagodzi podrażnienia wywołane przez promienie słoneczne. Należy przy tym pamiętać, by po otwarciu przechowywać go w lodówce w ciemnej butelce.

Oba olejki kosztują ok. 30 zł za 30 ml. Do nabycia w Drogeriach Natura.

4 komentarze :

  1. Zaintrygowałaś mnie czarnuszką :) Jak skończę olejek różany chętnie po niego sięgnę :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam napisać, że minusem czarnuszki jest niemiły zapach :p ale do przeżycia :D

      Usuń
  2. Musze przemyslec ten sposob mycia twarzy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To sposób bardzo prosty i w dłuższej perspektywie zobaczysz efekty :)

      Usuń

Serdecznie dziękuję za każdy konstruktywny komentarz!