poniedziałek, 24 listopada 2014

ROZŚWIETLACZE – które warto wybrać?



Nic tak nie „podbija” makijażu jak pięknie rozświetlona cera czy oczy. Gdy użyjemy rozświetlacza cera wygląda na świeżą i młodszą (oczywiście pod warunkiem, że jest zadbana – bez licznych niedoskonałości). Nałożenie odrobiny rozświetlacza w wewnętrznych kącikach lub na środku powieki pozwoli na optyczne powiększenie oczu. Tylko jaki rozświetlacz wybrać, by osiągnąć zamierzony efekt i jednocześnie nie zrujnować sobie portfela?


MAKEUP REVOLUTION VIVID BAKED HIGHLIGHTER


Moim zdecydowanym faworytem, jeśli chodzi o rozświetlenie całej twarzy, jest rozświetlacz firmy MAKEUP REVOLUTION w odcieniu GOLDEN LIGHTS (widoczny na zdjęciach). Ma on piękny szampański odcień złota, więc jest rozświetlaczem uniwersalnym, który odpowiednio dawkowany będzie służył każdemu. Ma bardzo wygodne opakowanie i dużą pojemność (7,5g), która wystarczy nam na naprawdę długo. Rozświetlacz ten możemy stosować zarówno na kości policzkowe jak i w kącikach oczu, może nawet posłużyć jako cień do powiek ;) Produkt jest bardzo mocno napigmentowany, świetnie się rozprowadza, więc nie należy przesadzać z jego nakładaniem (np. w celu rozjaśnienia czubka nosa, itp.). Produkt kosztuje ok. 15 zł i jest obecnie dostępny w trzech odcieniach: GOLDEN LIGHTS, PEACH LIGHTS oraz PINK LIGHTS. Rozświetlacze możecie kupić tutaj



PIERRE RENE 2 EFFECTS EYESHADOW




Pierwszym „rozświetlaczem”, który udało mi się nabyć był właśnie cień do powiek z Pierre Rene. Kiedyś używanie rozświetlaczy nie było tak popularne jak obecnie, a już na pewno nie były tak łatwo dostępne. Trzeba było kombinować, by osiągnąć pożądany efekt ;) Stąd w mojej kolekcji rozświetlaczy wziął się cień Pierre Rene – niestety numerek się starł, więc nie mogę podać jaki dokładnie jest to odcień. Na pewno bardzo przypomina PINK LIGHTS z Makeup Revolution. Cień kosztował kilka zł w drogerii. Chcę Wam pokazać na tym przykładzie, że nawet jeśli nie macie dostępu do drogerii internetowych, to zawsze możecie próbować interpretować trendy po swojemu i niekoniecznie wydawać majątku na produkty typu Mary-Lou Manizer ;) Tak naprawdę wiele cieni do powiek może nam posłużyć jako rozświetlacz ;)

KOBO PROFESSIONAL MINERAL MAKE-UP PEARLS  


Mineralne perełki z KOBO mają dwie odsłony – rozświetlającą (1 BRIGHT PEARL) oraz brązującą (2 PEARL BRONZE). Na zdjęciach możecie zobaczyć wersję rozświetlającą, która składa się z kulek w odcieniach różu, bieli, mięty oraz złota. Trzeba przyznać, że te pastelowe kolorki wyglądają przepięknie! Opakowanie również wygląda elegancko, jest wykonane z twardego plastiku i zawiera dodatkowo w zestawie czarny puszek, którego jednak osobiście nie używam ;) Perełki najłatwiej jest porównać do rozświetlacza MAKEUP REVOLUTION – są zdecydowanie mniej napigmentowane i dają w konsekwencji subtelniejszy efekt. Dlatego idealnie nadadzą się również do rozświetlania pozostałych części twarzy, które chcemy uwypuklić, np. grzbietu nosa, okolic ust czy czoła. Rozświetlanie tych partii twarzy produktem MAKEUP REVOLUTION mogłoby się bowiem dla nas źle skończyć, a żadna z nas nie chce wyglądać jak żarówka ;) Jeśli więc chcecie uzyskać subtelny efekt, to śmiało możecie wybrać perełki z KOBO. Kosztują ok. 25 zł/15g i można je nabyć w drogeriach Natura.

MAYBELLINE COLOR TATTOO


Cienie w kremie marki Maybelline są niesamowicie trwałymi produktami idealnymi do stosowania jako bazy pod cienie. Pięknie podbijają kolor cieni i trzymają je w ryzach na cały dzień. Odcień Infinite White (widoczny na zdjęciach) ze względu na swoją barwę świetnie się nada jako trwały rozjaśniacz wewnętrznych kącików oczu. Produkt jest „miękki”, bardzo łatwo się aplikuje i długo utrzymuje. Może nam również posłużyć jako baza do błyszczących pigmentów, a to oznacza podwójne rozświetlenie! ;) Jest to zdecydowanie produkt multifunkcyjny. Kosztuje ok. 22 zł i można go nabyć w drogeriach.

LOVELY EYE BRIGHTENER



Kredkę z Lovely opisywałam już tutaj
  

AVON WATERPROOF EYELINER



Kolejnym produktem, który pozwoli na piękne rozświetlenie spojrzenia jest perłowa kredka marki AVON (odcień PEARLY). Jej wąski rysik umożliwi nam wykonanie bardzo precyzyjnej kreski, podkreślenie linii wodnej czy obrysowanie wewnętrznego kącika oka. Kredka bardzo długo utrzymuje się na powiece i kosztuje ok. 10 zł w katalogu marki AVON. Jest świetną alternatywą dla cielistych kredek.

Poniżej prezentuję swatche opisywanych w poście produktów:


Stosujecie rozświetlacze w codziennym makijażu? ;) 

1 komentarz :

  1. Kulki KOBO nakładałam na całą twarz :) Uwielbiam uwielbiam uwielbiam :)) Właśnie je wykończyłam ale z pewnością do nich wrócę.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy konstruktywny komentarz!