sobota, 28 lutego 2015

ULUBIEŃCY LUTEGO 2015 KOLORÓWKA + PIELĘGNACJA



Luty zleciał mi w mgnieniu oka, zapewne również dlatego, że jest miesiącem krótkim ;) Dlatego nie zdążyłam przetestować w nim zbyt wielu produktów, tym bardziej, że muszę najpierw pokończyć te, które otworzyłam. Najgorsze, że niektórych z otwartych kosmetyków naprawdę nie polubiłam… Ale dziś czeka Was przyjemniejsza część testowania produktów, czyli ULUBIEŃCY LUTEGO 2015 :)


KOREKTORY POD OCZY




Na przełomie grudnia i stycznia zabrałam się za testowanie korektorów pod oczy. Muszę przyznać, że miałam naprawdę dużo szczęścia, ponieważ nie trafiłam wtedy na żadnego bubla ;) Każdy z korektorów w jakimś sensie się sprawdził. W lutym zdecydowanie najczęściej używałam zamiennie korektora L’Oreal True Match oraz Eveline Art Scenic 2w1. A dlaczego zamiennie, mogliście dowiedzieć się w osobnym poście na ich temat (tutaj). W skrócie napiszę tylko, że oba średnio kryją zasinienia pod oczyma, ale za to przepięknie rozświetlają, długo się utrzymują i nie ważą się. True Match jest minimalnie gęstszy od Art Scenic. Opakowania mają standardowe i póki co żadne mi nie pękło ;) Nawet aplikatory mają praktycznie identyczne, jednak polecam aplikować je palcami. Swatche obu korektorów również możecie podejrzeć w osobnym poście (link podany powyżej).
  

PUDER I RÓŻ




Moim zdecydowanym ulubieńcem, jeśli chodzi o pudry brązujące został w tym miesiącu bezkonkurencyjnie bronzer z KOBO w odcieniu Nubian Desert. Pojawił się w drogeriach na początku miesiąca i od razu skradł moje serce. Jest zdecydowanie ciemniejszy i jeszcze bardziej chłodny od swojej starszej siostry Sahara Sand. Muszę przyznać się bez bicia, że stosowałam go codziennie i wszystkie inne produkty brązujące poszły w kąt :P Na dodatek nie zapowiada się, żeby coś w tej materii miało się zmienić ;) Jest to produkt idealny do konturowania. Niedługo pojawi się osobny post porównujący oba bronzery KOBO wraz ze swatchami.
Róż Bell Pocked 2skin w odcieniu 055 jest moim ulubieńcem od kilku dobrych lat, ale akurat w lutym najbardziej przypasował mi do bronzera z KOBO ;) Jego brzoskwiniowy odcień nadaje się również do delikatnego konturowania. Swatche róży Bell możecie podejrzeć tutaj (tutaj). Róże z tej serii są bardzo dobrze napigmentowane i nie znikają z twarzy w ciągu dnia. Mają również opakowanie, z którego wygodnie nabiera się produkt pędzlem do różu. Na dodatek są obecnie dostępne w wybranych Biedronkach posiadających szafę Bell :)


TUSZE




Jeśli chodzi o tusze to moje serce skradły mega tanie produkty ;) Po pierwsze jest to tusz do brwi Eyebrow Stylist z WIBO, który ma bardzo uniwersalny brązowy odcień i na pewno zrobię jeszcze o nim osobny post, by pokazać Wam swatche oraz wygląd szczoteczki. W skrócie szczoteczka przypomina te znane nam z tuszy do rzęs. Produkt aplikuje się bardzo prosto i szybko, a efekt utrzymuje się na brwiach cały dzień. Na dodatek cena poniżej 10 zł i ogólna dostępność – czego chcieć więcej? ;)
Drugim tuszem, który mnie bardzo pozytywne zaskoczył, był tusz do rzęs marki Lovely – Curling Pump Up mascara. Ma silikonową szczoteczkę wygiętą w charakterystyczny łuk, które precyzyjnie rozdziela rzęsy i naprawdę mocno je wydłuża! Jednocześnie przyznam się Wam bez bicia, że zawsze bałam się tanich tuszy do rzęs, bo myślałam, że przyniosą moim rzęsom więcej szkody niż pożytku. Biję się w pierś i przyznaję, że bardzo się myliłam! Po nałożeniu na rzęsy tusz nie osypuje się i trzyma cały dzień. Na pewno pozostanie ze mną na dłużej. Za jakiś czas zrobię o nim osobny post, gdy poznam już jego wydajność.
  

CIEŃ POD OCZY





Na koniec z kolorówki cień Sensique Velvet Touch 117, o którym wspominałam w ulubieńcach roku, ale nie zrobiłam mu zdjęcia, więc teraz nadrabiam zaległości ;) Cień służy mi do utrwalania korektora pod oczami i dodatkowo rozświetla te okolice. Podkreślam nim również miejsca pod łukiem brwiowym. Tani produkt do wszystkiego, którego używam od lat.


PIELĘGNACJA



W pielęgnacji warta uwagi była na pewno maseczka z BIOVAX przeznaczona do włosów słabych ze skłonnością do wypadania. Oczywiście kilka saszetek nie spowodowało nagle zmniejszenia wypadania moich włosów, ale stały się bardzo miękkie w dotyku, sypkie, lśniące i zdecydowanie łatwiej się przez to rozczesywały. Można więc uznać, że dzięki niej mniej włosów wyrwałam TT, a więc jednak powstrzymał wypadnięcie kilkudziesięciu włosów ;) Najfajniejsze w tej maseczce jest to, że w ogóle nie obciążyła moich cienkich włosów robiąc tyle dobrego. Warto spróbować zwłaszcza, że możecie kupić jej próbkę w Biedronce za 1,99zł/szt.
Himalaya Herbals Apricot Scrub z witaminą E zawładnął moją cerą od pierwszego użycia. Już po pierwszym myciu tym peelingiem skóra twarzy następnego dnia była gładka i miękka niczym pupcia niemowlęcia ;) Zawiera malutkie, ale ostre drobinki, które łatwo i przyjemnie usuwają stary naskórek. Na dodatek scrub ma bardzo dobry skład. Przygotowuję na jego temat osobny post, w którym dokładniej przybliżę Wam skład, konsystencję oraz działanie produktu.


I to wszyscy ulubieńcy lutego ;) Znacie te produkty?

56 komentarzy :

  1. Szukam najjaśniejszego odcienia tego korektora z Loreal, mam nadzieję, że kiedyś wpadnie w moje ręce :D Mogłabyś powiedzieć w jakim programie/na jakiej stronie przeobiłaś to pierwsze zdjęcie? Chodzi mi o te serduszka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest strona PicMonkey :) Klikasz Touch Up, ładujesz zdjęcie, wybierasz zakładkę w kształcie różdżki (Effects) i z listy efekt Bokeh Shapes :) Mogą to być serduszka, gwiazdki, itp. :)

      Usuń
  2. Nie miałam żadnego z Twoich ulubieńców :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rękoma i nogami podpisuję się pod BioWaxem! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie to cieszy - naprawdę super produkt! :)

      Usuń
  4. Bronzery KOBO są świetne ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie tusz Lovely czeka na swoją kolej, jednak mam nadzieję, że spisze się dobrze. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oczywiście nic nie znam. Biovaxy lubię, ale tej wersji nie miałam-lubię do włosów ciemnych i z keratyną:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Korektor z loreal to też mój ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie używam tego tuszu z Lovely :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również używam go codziennie ;) Ponoć szybko wysycha w opakowaniu, więc chcę się przekonać, ile w tym prawdy ;)

      Usuń
  9. I nie wiem na który korektor się zdecydować ;]

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę zakupić ten tusz do rzęs, dużo dobrego o nim słyszałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę się przyznać, że nie sotosowałam żadnego z tych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę koniecznie wypróbować któregoś pudru z Kobo, polecanego przez Ciebie korektora Eveline i tego cienia z sensique :) a miałam skończyć z zakupami. Ehhh...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo, gdy oglądam ulubieńców na blogach :D

      Usuń
  13. Ostatnio co raz więcej osób poleca Kobo. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. z tych rzeczy miałam kiedyś tylko ten żółty tusz i użyłam go 1 raz po czym oddałam bo jak dla mnie był beznadziejny;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma swoich ulubieńców ;) Jeden kosmetyk chyba nigdy wszystkim nie dogodzi :P

      Usuń
  15. Miałam kiedyś ten tusz, raczej średni był, za to bardzo lubię te róże z bell, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są dobrze napigmentowane i mają uniwersalną kolorystykę :)

      Usuń
  16. Róż i bronzer świetne! Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Czaje sie juz długi czas na ten korektor z L'Oreal i teraz tym bardziej musze go miec !

    Zapraszam na bloga
    http://la-divaliciouss.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten tusz Lovely kupiłam na próbę i okazał się hitem :) chyba się z nim już nie rozstanę, a ma tak niską cenę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponoć szybko zasycha, więc jestem ciekawa jak to będzie ;) Na razie jestem zadowolona :D

      Usuń
  19. Nie miałam żadnego z tych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Znam korektor L’Oreal True Match, który mam w najjaśniejszym kolorze i bardzo lubię, ładnie kryje niedoskonałości cery :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na niedoskonałościach nie miałam go jak przetestować, ale cudnie rozświetla spojrzenie :)

      Usuń
  21. ja do rozow z bell nei umie msię przekonac :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Lovely i Bell to również jedne z moich ulubionych, tych tańszych kosmetyków :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się - mają bardzo fajne produkty :)

      Usuń
  23. Mam tą maseczkę w saszetce w zapasach -oby i u mnie się tak spisała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że jest odpowiednia nie tylko dla moich włosów ;)

      Usuń
  24. nie znam żadnego z tych kosmetyków. o tuszu z Lovely dużo słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mialam tusz z Wibo i bardzo polecam, a o tym tuszu do brwi slyszalam wiele dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo jest naprawdę fajny i łatwy w użyciu :))

      Usuń
  26. Dużo słyszałam o tym żółtym tuszu z lovely, chyba w końcu musze wyprobować :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Portfel na tym strasznie nie ucierpi w razie czego ;)

      Usuń
  27. Tusz znam i lubię, a Himalaya uwielbiam ich maseczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maseczek nigdy nie widziałam :D muszę lepiej się rozejrzeć czy są dostępne w Dayli :D

      Usuń
  28. super produkty :) zadnego nie mialam ale chcetnie bym je wszystkie sprobowala :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Właśnie niedawno wróciłam z Polski i moją uwagę zwróciły róże Bell. Na razie wstrzymałam się od zakupu, ponieważ różu mi pod dostatkiem i zdrowy rozsądek zadecydował o tym, aby na razie nic nowego nie kupować.
    Z Himalaya uzywam peelingu do twarzy orzechowego i bardzo go lubię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Róże bardzo powoli schodzą :P jeden wystarcza na naprawdę długo ;)

      Usuń
  30. Znam tylko tusz z Lovely i również bardzo go polubiłam :) Na róż z Bell kiedyś się skuszę, mnóstwo osób je chwali :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Tusz z Lovely uwielbiam :) A Art scenic używam od około 2 tygodni i jak na razie też jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy konstruktywny komentarz!