środa, 25 marca 2015

AKCJA 1 TYDZIEŃ = 1 PALETA #1



Kiedy patrzę na swoją kolekcję kolorówki, nie mogę oprzeć się wrażaniu, że najwięcej znajduje się  w niej palet cieni do powiek. Jednocześnie bardzo rzadko robię o nich wpisy, ponieważ po pierwsze o nich nie pamiętam (są stałym elementem kuferka, nie denkują się), a po drugie niezmiernie trudno jest mi uchwycić prawdziwe kolory swatchy cieni moim aparatem. Dlatego, by zmotywować się do robienia zdjęć postanowiłam rozpocząć akcję 1 TYDZIEŃ = 1 PALETA, w  ramach której co tydzień będę prezentowała i recenzowała jedną paletkę z mojej kolekcji. Nie będzie to stały dzień tygodnia, ale najważniejsze jest w tym wszystkim to, że będziecie mieli okazję przyjrzeć się dokładniej paletom, które być może macie zamiar kupić i na tej podstawie dokonacie trafnego wyboru ;) Zatem zaczynamy!


PALETA MAKEUP REVOLUTION BIG LOVE PRO LOOKS



Paleta BIG LOVE od razu rzuca się w oczy ze względu na żywy kolor opakowania, którego nie sposób przeoczyć. Palety z tej serii zapakowane są dodatkowo w kartonikowe opakowanie, które jest bardzo ciasne i ciężko wydobyć z niego produkt za pierwszym razem, ale to nie żadna nowość. Tekturka jest dosyć solidna i nie uszkodziła mi się pomimo częstego noszenia paletki w torebce. Po zdjęciu kartonika ukazuje nam się paleta wykonana z całkiem twardego, porządnego plastiku. Jej wygląd jest naprawdę bardzo estetyczny – podoba mi się prostota z jaką została wykonana – złote napisy, bez żadnych udziwnień na czarnym opakowaniu. Na tym pięknym czarnym plastiku równie pięknie będą odbijały się nasze paluszki ;)



Po otwarciu ukazuje nam się naprawdę duże lusterko zajmujące całą górną część palety. Jest ono bardzo dobrze wykonane, nie „zakrzywia” i nie rozmazuje rzeczywistości, można przed nim spokojnie poprawić fryzurę. Zawiasy w paletce pozwalają na pionowe ustawienie lusterka bez konieczności przytrzymywania go. No chyba, że tylko ja mam takie szczęście, że dostałam porządnie wykonane opakowanie ;)



Przejdźmy do najważniejszego, czyli zawartości paletki. Znajdziemy w niej 3 mini-paletki, z których każda tworzy osobną całość. W zależności od potrzeb (i humoru!) możemy wykonać makijaż oczu w brązach i złocie paletką częścią nr 1, w fioletach częścią nr 2 oraz smoky eye w szarościach częścią nr 3 (licząc od lewej). Nie ukrywam, że paletkę kupiłam głownie dla środkowej części, ponieważ zauroczyły mnie fiolety w niej zawarte. Dodatkowo tradycyjnie do cieni dołączony został aplikator, którego nie używam.





Paletka do najlżejszych nie należy, jest cięższa w stosunku do innych palet. Zawiera jednak aż 15 sporych, dobrze napigmentowanych cieni. Co ważne, jasne cienie, które zazwyczaj są cieniami bazowymi mają największą gramaturę. Pod tym względem paletka jest naprawdę dobrze przemyślana, ponieważ takich kolorów zużywamy z reguły najwięcej. Poza tym wielkość poszczególnych cieni pozwala na wygodne nabieranie ich zarówno na pędzle jak i paluszki. Kolorystyka jak najbardziej przypadła mi do gustu, tej palecie można jedynie zarzucić, że nie zawiera matowego brązu do podkreślania brwi. W palecie nie uświadczymy również cieni o typowo matowym wykończeniu. Odcienie można podzielić na te o wykończeniu satynowym (np. Romantic Moments) oraz z maleńkimi drobinkami (np. Into The Night). Nadanie nazw poszczególnym cieniom jak najbardziej na plus.



Skład prezentuje się następująco:

Mica, Talc, Magnesium Stearate, Paraffinum Liquidum, Ethylhexyl Palmitate, Polybutene, Dimethicone, Methylparaben, Propylparaben [+/-: Aluminum Powder, CI 7891, CI 77491, CI 77492, CI 77499, CI 77742, CI 77007, CI 15850, CI 45410, CI 16035, CI 15985, CI 42090, CI 77288].


Jeśli chodzi o trwałość cieni, to niestety nie mogę powiedzieć, że nie mam im nic do zarzucenia… Co prawda nie rolują się, ani nie zbierają w załamaniu powieki, ale naprawdę mocno bledną w ciągu dnia. Tak naprawdę nie trzeba nawet czekać zbyt długo, bo już po godzinie od nałożenia intensywność cieni spada o jakieś 40%. Całe szczęście już tak pozostaje i cienie nie zanikają dalej. Szczerze mówiąc nie mam pojęcia, dlaczego tak się dzieje, bo po nałożeniu pigmentacja jest dobra, cienie generalnie nie osypują się i bardzo fajnie blendują. Może tylko na moich powiekach tak się dzieje? Jeśli macie tę paletkę, to napiszcie mi, czy zaobserwowaliście ten sam efekt utraty intensywności cieni zaraz po ich nałożeniu na powieki ;)

Poniżej swatche:

Looking Out, Into The Night, Into The Light, Chameleons, Head Over Heals

 
Romantic Moments, Absorbed, Lover, First Kiss, Last Kiss


Stepping Out, Different Light, Weave Your Magic, Simply Stunning, Dreaming


PODSUMOWUJĄC
Opakowanie jest jak najbardziej na tak, kolorystyka i pomysł na mini-paletki również na tak, pigmentacja jest dobra, ale pojawił się u mnie problem z zanikaniem cieni. Cena paletki to 40 zł, więc więcej niż za pierwsze paletki MUR typu Iconic, ale też jakość wykonania samej palety jest lepsza. Paletką można wyczarować piękne makijaże dziennie oraz wieczorowe.




Mieliście już tę paletkę? Jakie paletki Makeup Revolution polecacie? ;) 



BĘDZIE MI MIŁO, JEŚLI PRZYŁĄCZYCIE SIĘ DO AKCJI 1 TYDZIEŃ = 1 PALETA opisując co tydzień na blogu jedną paletę cieni z Waszej kolekcji ;)
 

 

73 komentarze :

  1. Ładne kolory, rzeczywiście można wyczarować wiele makijaży :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna akcja :) Jestem ciekawa tej Twojej kolekcji palet!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem ciekawa, jakie palety odkryję na nowo w swoich zapasach ;)

      Usuń
  3. Najbardziej wpadł mi w oko fiolet :) Ładna paletka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi również fiolet przypadł najbardziej do gustu ;)

      Usuń
  4. Ładna. Zdecydowanie moje kolory i fajny pomysł z tymi ilościami, bo faktycznie da się przewidzieć które cienie będą schodzić bardziej a które mniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi zawsze ilościowo brakuje cieni bazowych ;)

      Usuń
  5. Bardzo fajna akcja - ta paleta ma bardzo ładne kolory.

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna akcja, za jakiś czas bede sie rozglądać za nową paletą więc może coś mi podpasuje.Te cienie całkiem ładne, ale niektóre za ciemne dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biorąc pod uwagę, jak u mnie potrafią "blaknąć", to wcale nie są takie ciemne ;)

      Usuń
  7. Chętnie zobaczę Twoją kolekcję może coś podejrzę i sama kupię haha :) Fajny blog, umieszczasz na nim dużo interesujących rzeczy, chętnie zaobserwuję i zapraszam do mnie :)x
    http://indie-ann.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna paletka. wogóle podobają mi się prawie wszystkie paletki MUR.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pomysłowa akcja :D Ja jeszcze nie miałam do czynienia z tą firmą :) Kolory nie dla mnie, bo jestem fanką matowych :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie ♥
    http://bitwa-na-kosmetyki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również wolę matowe, ale czasem trzeba ożywić makijaż oka ;)

      Usuń
  10. Kolor Last Kiss ślicznie wygląda :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Last Kiss to wyjątkowo mocno napigmentowany i ciemny fiolet ;) Używam go do przyciemnienia linii rzęs :)

      Usuń
  11. ja tak robię z różami, bo mam ich sporo:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Prześliczne kolory :) Mam inną paletkę z Revolution i podobne kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. szukam jakiejś paletki z fioletami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również ;) Póki co mam BIG LOVE, Sleek Vintage Romance i pojedyncze cienie Inglot/Kobo ;)

      Usuń
  14. sliczne kolorki :) i szkoda ze nie trwale. ...bo skucilabym sie na taka bardzo chetnie!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też żałują, ale może tylko u mnie tak znikają? :P

      Usuń
  15. Brązy to moje ulubione kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. paletka z moją kolorystyką:) szkoda tylko, że nie maluję się cieniami:P

    OdpowiedzUsuń
  17. ale piękne kolorki, idealnie się w nich odnajduję :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Oh nice!! perfect colors!!
    Kisses from Spain.
    Xoxo, P.

    My Showroom



    OdpowiedzUsuń
  19. Ojejku, super! :D jak dla mnie-paletka idealna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby tylko cienie nie zanikały na powiekach :P

      Usuń
  20. Nie miałam jeszcze paletki z tej firmy, ale chętnie przyjrzę im się bliżej - z tego co widzę to mają śliczne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękna paletka! Tylko pozazdrościć;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajna akcja, aczkolwiek ja preferuję własnoręcznie komponowane magnetyczne palety więc takich "gotowych" wiele nie posiadam. Ta o której piszesz wygląda super, aczkolwiek jak dla mnie za mało matowych cieni (choć te, które są, wyglądają świetnie, fajna pigmentacja).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magnetyczne też mam ;) Takie również warto pokazywać ;) Też lubię matowe cienie :)

      Usuń
  23. Jejuniu.....
    te kolory przemawiają do mnie w 100%
    I love it! : )

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo fajna paleta i uniwersalna:)
    Pomysł z wyzwaniem ciekawy, ale u mnie cieni ( a tym bardziej palet ) jak na lekarstwo, więc raczej nie dołączę:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękne kolory w tej paletce ;) już zamierzam się ją zakupić od dluzszego czasu :)
    http://xblueberrysfashionx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. moje ulubione kolorki ! :)
    paperlifex33.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. lubie wracać do Twoich postów, jakoś dobrze się tu czuje :D :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam ją na oku :)) Z MUR mam już 3 paletki i miałam ochotę na coś nowego, a te kolory pasują mi w 100 % co się rzadko zdarza w paletkach :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Cudne kolory ma ta paletka :) Kiedyś raczej ją zakupię, a obecnie czaję się na naked chocolate ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Częściej używałabym cieni z lewej strony paletki:)
    Ja do akcji nie dołączę, bo nie miałabym czego opisywać.

    OdpowiedzUsuń
  31. ja jestem wierna paletom inglota. Mam 8 cieni i czekam na następny wyjazd do większego miasta, alby uzupełnić paletę do końca. Zostały mi jeszcze dwa wolne miejsca :D.

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo ładna paletka, kolory takie jak lubię ;) Ja niestety nie dorobiłam się jeszcze żadnej paletki, a jedynie pojedynczych cieni ;) Ale coraz częściej myślę o tym, aby to wreszcie zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  33. Podoba mi się, odcienie bardzo moje :) Nie mam jeszcze żadnej paletki z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  34. O mamuniu!!!! Kolorki przepiękne, kolejna paletka do zbioru i upolowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Podoba mi się :), fajne kolory. Mam kilka ich paletek jednak na ten moment najlepsza jak dla mnie jest biała czekolada :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam o białej czekoladce, ale miała za dużo ciepłych odcieni ;)

      Usuń
  36. ooo kurcze idealna paleta dla mnie, poważnei ;) ! cudowne kolorki ;))

    w sumie tez by mi sie przydalo przylaczyc do akcji ^^ sama mam mnostwo nie zrecencjowanej kolorowki;<

    OdpowiedzUsuń
  37. Oooo My God :) Widziałaś kiedyś paletę Too Faced return to sexy ? ;) mam ją i ma identyczne kolory cieni i ich rozłożenie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko :D Nie miałam pojęcia, ale masz 100% racji - są niemal identyczne :D

      Usuń
  38. Piękna paletka, śliczne kolory, w większości takie jakie używam na co dzień ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. a ja właśnie myślę nad kupnem jakiejś paletki MUR :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Kolory przepiękne i takie które najbardziej lubię :) Ja też mam chrapkę na jedną z paletek Revolution

    OdpowiedzUsuń
  41. Piękna kolorystyka :) Ja mam dwie palety tej marki: Iconic 3, którą uwielbiam i Death by Chocolate, która ma niestety kiepskie lusterko, bo lekko zniekształca i nie mogę w nie patrzeć, taka felerna mi się trafiła, ale jakość cieni jest świetna i i tak ją kocham :)

    OdpowiedzUsuń
  42. To z pewnością są kolory jakie bardzo lubię :) Może trochę nudne, ale jednak w nich czuję się najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Lubię makeup revolution :)
    Tanie i fajnie cienie, mam dwie paletki od nich na razie :)
    http://paniolimpu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  44. piekne ma kolory ta paletka :)

    OdpowiedzUsuń
  45. no i w końcu znalazłam paletę dla siebie <3 idealnie dużo brązów <3

    BlondBlog.pl

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy konstruktywny komentarz!