sobota, 25 kwietnia 2015

AKCJA 1 TYDZIEŃ = 1 PALETA #5 MATOWY NUDZIAK



Nie wiem jak Wy, ale ja ostatnio mam ochotę na same maty na powiekach. Najlepiej żeby były to nudziaki ;) Całe szczęście w końcu Makeup Revolution wyszło naprzeciw moim oczekiwaniom i wypuściło „dużą” paletę matowych cieni Flawless Matte. Paletka wzbudziła Wasze zainteresowanie, ponieważ jej zdjęcia ukazały się w jednym z hauli i dziś chciałabym Wam ją zaprezentować w pełnej okazałości...


MAKEUP REVOLUTION FLAWLESS MATTE ULTRA EYESHADOWS




Jak zdążyliście już na pewno zauważyć, paletka zawiera w sobie 32 cienie. I ku mojej radości są to 32 matowe cienie ;) Ostatnio szukałam bezskutecznie ciekawych matowych cieni (poza tymi z KOBO, które uwielbiam!), aż ostatecznie natrafiłam na to cudeńko. Jaka jest moja opinia?



OPAKOWANIE



Wygląd paletki z zewnątrz jest standardowy, jak dla paletek tej firmy w cenach zaczynających się od 30 zł, czyli czarny połyskujący niczym lustro plastik. Napisy na palecie są złote i minimalistyczne. W momencie zakupu paletka zapakowana jest w dodatkowe kartonowe opakowanie, które bardzo mi się podoba – złoto, plus wypukłe litery w nazwie paletki i dodatkowe czarne napisy. Z tyłu opakowania znajdują się podglądowe „swatche” cieni, które jak dla mnie nie mają nic wspólnego z rzeczywistością, ale widać to już na pierwszy rzut oka na zdjęciu w sklepie internetowym. Ot taki „bajer” z tyłu.



Wewnątrz palety znajduje się lusterko zajmujące całą wierzchnią część opakowania. Ostatnio mam szczęście do porządnych lusterek w paletkach, co bardzo mnie cieszy. Zamknięcie na standardowy zatrzask – paletka otwiera się bez problemu. Jedynym minusem opakowania są zawiasy, które po wykonaniu kilku zdjęć zaczęły płatać figla i nie chciały trzymać lusterka pod wybranym kątem. Paletka po chwili po prostu otwierała się z hukiem na płasko ;) Na plus jak zawsze jest nadanie nazwy każdemu cieniowi z paletki, co ułatwi Wam opisywanie odcieni użytych do makijaży publikowanych na blogach.




CIENIE


Paletka zawiera 32 matowe cienie w odcieniach beżu, brązów, pomarańczy, różu, szarości i czerni. Może pomarańczowe kolory niekoniecznie należą do typowo nudziakowych odcieni, ale ich obecność naprawdę fajnie urozmaica zawartość paletki. Przy delikatnym obchodzeniu się można nimi pięknie podkreślić załamanie powieki. Ale dość rozwodzenia się o pomarańczowych odcieniach. Nie można pominąć faktu, że w jednej palecie mamy zawarte zarówno cienie o ciepłej jak i chłodnej tonacji. Ogólny poziom pigmentacji cieni jest naprawdę zadowalający jak na nudziaki i to do tego matowe. Dlaczego nie jest rewelacyjny? Bo pomimo intensywnego wyglądu cieni po aplikacji, po dłuższym czasie kolory potrafią lekko zanikać. Nie jest to zanikanie na poziomie 20-40%, ale jednak jakieś jest.



Jeśli chodzi o wytrzymałość, to pomimo moich starań ciężko jest mi to ocenić. Obecnie znowu wrócił mi problem przetłuszczającej się powieki, więc nie chciałabym być zbyt surowa w dzisiejszej opinii. Cienie raz zrolowały mi się w ciągu dnia i nic nie zostało na powiece, ale był to tylko jeden raz. Poza tym myślę, że wytrzymają standardowo 8 godzin na bazie. W każdym razie generalnie mi tak wytrzymują ;) Poza zanikaniem trzeba zwrócić uwagę na to, że wszystkie cienie do siebie pasują, można je dowolnie łączyć i dobrze się blendują.




Nie dajcie się zwieść wielkością paletki na zdjęciach – tak naprawdę każdy cień jest wielkości monety 5-cio groszowej. Wiem, bo specjalnie przykładałam do nich monetę o takim nominale i pasuje idealnie ;) Za paletkę MAKEUP REVOLUTION FLAWLESS MATTE zawierającą 32 matowe odcienie zapłacicie w sklepach internetowych ok. 40 zł. Dobrze sprawdźcie nazwę kupowanej paletki, bo kilka innych paletek ma w nazwie „flawless”, wyglądają podobnie, ale nie są matowe. „Matte” jest to słowo-klucz w tym przypadku.




SWATCHE


Poniżej możecie podejrzeć swatche cieni z paletki FLAWLESS MATTE. Na początku numerowałam odcienie, później możecie sobie podglądać kolory w palecie, ponieważ swatche nałożone są na ręce analogicznie do dwóch pierwszych zdjęć ;) Pamiętajcie również, że mój aparat lubi trochę przekłamywać spłycając różnice między kolorami. Czarny odcień może na powiece wpadać w szarość, ale u mnie to nie miało miejsca (lecz u niektórych blogerek tak, więc uprzedzam).




 







PODSUMOWANIE


Uważam, że paletka zawierająca aż 32 dobrze napigmentowane matowe odcienie w cenie 40 zł, to naprawdę dobry interes. Na dodatek w FLAWLESS MATTE otrzymujemy bogatszą gamę kolorów, wykraczającą poza standardowe nudziakowe beże/brązy. Cienie na powiece utrzymują się przyzwoicie, lekko zanikają. Przyczepić można się jedynie do słabo trzymających lusterko zawiasów oraz stosunkowo małej ilości odcieni mogących służyć za typowo jasne cienie bazowe. Cienie są niewielkiego rozmiaru, ale na spokojnie można je aplikować zarówno pędzlami jak i paluszkami ;) Jestem zadowolona z tego zakupu i polecam tę paletkę ;) 

Mieliście już Flawless Matte? Polecacie jakieś matowe cienie?

66 komentarzy :

  1. Piękna, ogromna paleta! Kolory w moich ulubionych odcieniach! I świetne jest to, że są to maty - ostatnio też najbardziej się w takich lubuję;) Póki co używam Zoeva Naturally Yours i żałuję, że nie ma w nich wyłącznie matów;) Ale i tak kocham tę paletkę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę mamy podobne odczucia co do Naturally Yours - w matach byłaby cudem :D

      Usuń
  2. Uwielbiam maty i kiedyś obśliniłabym monitor oglądając tą paletę. Nadal mi się podoba ale na razie chce zużyć co mam - ech ale ona jest piękna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mogłam się oprzeć pomimo tego, że mam mnóstwo palet... No ale nie matowych, a to już wystarczające usprawiedliwienie, żeby ją kupić :D

      Usuń
    2. ech... wiem rozumiem Cię i wcale się nie dziwię, że się skusiłaś. Może i mnie skusi tylko co ja zrobię z innymi?

      Usuń
  3. Bardzo lubię MUR , ale jak dla mnie ta paletka ma dużo podobnych odcieni :) mimo wszystko cienie tej formy są rewelacyjne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troszkę tak, ale też mój aparat lubi oszukiwać ;) Najwierniej kolory oddaje zdjęcie od góry całej paletki bez folii ;)

      Usuń
  4. Prześliczne kolorki, super opakowanie :) Chyba się skuszę na zakup tego cudeńka :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto się skusić, jeśli kocha się nudziaki ;)

      Usuń
  5. Piękne kolorki, ale ja to raczej wolę połyskujące cienie, te maty średnio mnie przekonują

    OdpowiedzUsuń
  6. Nudziaki zawsze najbardziej mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nudziaki zawsze najbardziej mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdecydowanie moje kolory, lubię taki bezpieczny makijaż...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również zwłaszcza, kiedy się spieszę rano :D

      Usuń
  9. ładne cienie, ja nie maluję oczu ale podziwiam dziewczyny, które potrafią to robić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Część dziewczyn kładzie nacisk na usta w makijażu lub na cerę, a ja uwielbiam podkreślone oczy :)

      Usuń
  10. Cudowna paletka! Kolory są fantastyczne i same opakowanie prezentuje się naprawdę ładnie. Za taką cenę warto ją kupić, bo widzę, że wybór kolorów jest duży. Szkoda, że cienie trochę zanikają, ale zazwyczaj tak jest, a przy bazie na pewno jest lepiej. Pomyślę nad zakupem tej paletki. Tak jak Makeup Revolution mają beznadziejne pomadki, tak cienie posiadają fajne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam takie same odczucia jak Ty - cienie MUR są fajne, a pomadki do kitu ;)

      Usuń
  11. ale mają piękne cienie! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ładne cienie, mimo że za matowymi cieniami średnio przepadam. Sama mam paletkę MAKEUP REVOLUTION i jestem z niej bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam kilka ich paletek i z jakością jest różnie ;)

      Usuń
  13. Ile cieni, kiedy to wszystko zużyjesz? :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ładna paletka i kolorki niemalże wszystkie moje :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Śliczna paleta :) uwielbiam matowe i nudziakowe odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie mam, ale nie pogardziłabym gdyby taka paleta do mnie trafiła :-) Tym bardziej, że ostatnio również preferuję maty w makijażu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbianie matów jest chyba zaraźliwe :))

      Usuń
  17. Kolory są naprawdę cudowne :)
    Uwielbiam kolorystykę brązów w makijażu i jeśli chodzi o mnie to w 100% ta paletka spełnia wszystkie moje marzenia :)
    Uwielbiam eksperymentować ale zawsze powracam do nudziaków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam bardzo podobnie - jak mam czas to bawię się kolorem, ale na co dzień uwielbiam nudziaki :)

      Usuń
  18. Kolory niesamowite.Takie odcienie lubię;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ależ piękna paletka. Wszystkie kolory są super.

    OdpowiedzUsuń
  20. Wszystkie odcienie mi się podobają, muszę ją koniecznie kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie widziałam jeszcze tej palety.
    Odcienie ma cudne!

    OdpowiedzUsuń
  22. piękne, przydałyby się takie matowe :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak dla mnie świetna paletka :) Idealny zestaw kolorków plus marzy mi się fajny zestaw matowych cieni :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ogromna paletka, jednak ja już mam dość sporo brązowych cieni więc na razie się nie skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo podobają mi się kolory na tej palecie :) Coś dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Piękne odcienie :) Paletka chyba jest warta swojej dość nie dużej ceny, jak na taką ilość kolorów :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Moje ulubione kolory, aczkolwiek ja mogłabym ją pomniejszyć, bo w sumie aż tyle podobnych kolorów nie potrzebuje;)

    OdpowiedzUsuń
  28. 100 zł to dużo, a to dopiero pierwszy tydzień hah :D obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Dawno nie widziałam palety z tak dużą ilością cieni :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie lubię takich wielkich palet, zazwyczaj kuleją na jakości. :(

    OdpowiedzUsuń
  31. Ciekawe cienie :) Lubię takie bezpieczne kolory. Ale nie mogę uwierzyć, że cienie mają wielkość 5-cio groszówki!

    OdpowiedzUsuń
  32. OOO takie maty i mi by się przydały ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Piękna kolorystyka. Uwielbiam mat *.*

    OdpowiedzUsuń
  34. Ale cudowna paletka! <3
    Zazdroszczę :)
    Generalnie bardzo fajny blog, dlatego dodaje do obserwowanych :*
    Zapraszam tez do siebie, fajnie jakby Tobie te z się u mnie spodobało hehe
    Buźka

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja unikam takich dużych palet, kiedyś namiętnie je kupowałam , ale w rzeczywistości tak naprawdę 3/4 cieni była nie ruszona, więc stawiam teraz na maluszki :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie.
    http://www.hushaaabye.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  36. Wspaniałe kolory, w moim guście

    OdpowiedzUsuń
  37. nie wiedziałam, że jest aż tyle odcieni beży i brązów :P

    OdpowiedzUsuń
  38. Wydaje się fajna, dobra na co dzień dla osób, które nie lubią szaleć z kolorami :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Cienie mają genialne kolory:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie miałam z nią styczności niestety ;) ale kolory ma śliczne, ostatnio polubiłam takie odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Chyba po nią sięgnę. Podoba mi się w niej to, że ma trochę pomarańczu i innych kolorów, którymi można te brązy fajnie rozcierac i przełamywać. :)

    OdpowiedzUsuń
  42. świetna ta paletka. duży wybór odcieni brązów :) chyba się na nią skuszę :)

    http://moncoin39.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  43. Podoba mi się pomysł z serią postów o paletach. Sama muszę wprowadzić pewną systematyczność zarówno z cieniami jak i markami ;) tylko gdzie ten czas?! ;)
    A paletę mam i lubię, chciaż wydaje m się się liczba kolorów jest trochę naciągana. Szkoda, że nie ma czegoś więcej w stylu pomarańczy, bo niektóre cienie różnią się tak nieznacznie, że aż szkoda, że nie zostały zastąpione czymś innym :)

    OdpowiedzUsuń
  44. nie przepadam za bardzo za cieniami matte :( a mam i ch troche :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja kiedyś nie doceniłam matowych cieni na powiekach. Aktualnie i tak przeważają u mnie cienie połyskujące/metaliczne, ale często nakładam też maty.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy konstruktywny komentarz!