czwartek, 15 października 2015

ULUBIEŃCY WRZEŚNIA 2015



Nie wiem, czy z tego typu postem będę ostatnia, ale na pewno już najwyższy czas na ulubieńców minionego miesiąca, czyli września ;)


ISADORA FACE SCULPTOR



To produkt, który otrzymałam w paczce-niespodziance od portalu Ofeminin i pojawi się na pewno w nowościach ostatnich miesięcy ;) Byłam niesamowitą szczęściarą, że akurat trafił mi się ten zestaw do modelowania twarzy, ponieważ z miejsca pobił mojego dotychczasowego bronzerowego ulubieńca – KOBO Nubian Desert. Co prawda odcień bronzera już chyba bardziej chłodny być nie może, ale nie o większy „chłód” chodzi. Po prostu ten najciemniejszy bronzer z paletki Face Sculptor idealnie współgra z moją skórą i wygląda naturalniej od bronzera z KOBO. Przygotowuję o nim osobny post, bo na to zasługuje ;) Możecie go nabyć w cenie ok. 115 zł.




CATRICE LONGLASTING BROW DEFINER 020



W ciągu minionego roku mogliście zobaczyć, że miałam bzika na punkcie testowania baz pod cienie i korektorów pod oczy, ale na pewno nie wiedzieliście, że miałam również mnóstwo produktów do brwi, które po kolei testowałam… I w końcu znalazłam produkt idealny, czyli „flamaster” z Catrice, który tak naprawdę nie jest flamastrem, a maksymalnie cieniutkim i precyzyjnym pędzelkiem. Również będzie o nim osobny post. Jego cena to ok. 13 zł.



KOBO MONOEYESHADOW 145 SANDY BEACH



Namiętnie używam cieni do powiek (w tym momencie królik przebiegł mi po klawiaturze – pewnie chciał napisać: help me, ale skasowałam jego przekaz do Was haha :D) w neutralnych kolorach bazowych, czyli po prostu w beżach. Przetestowałam ich mnóstwo, ale w wakacje oraz we wrześniu na moich powiekach niezmiennie królował wkład od KOBO o numerze 145 Sandy Beach (ten najjaśniejszy w palecie). Pyli, ale świetnie trzyma się powieki, ma cudowny piaskowy odcień, nie roluje się w ciągu dnia, nie traci na pigmentacji (która jest mega!), cienie z H&M trzymają się na nim idealnie. Poza tym ma taki naturalny odcień, który nie rzuca się w oczy, a zarazem powiększa oko :) Cena regularna wkładu to 9,99 zł, ale ja kupuję je na promocjach -40%.


 

CHIŃSKIE PUCHACZE



Mój królik ewidentnie chce Wam coś przekazać, bo ciągle przebiega mi po klawiaturze… Zapewne jest zazdrosny o pisanie posta ;) Ale wracając do tematu dzisiejszego wpisu – kolejnym ulubieńcem będą dziś chińskie pędzle, zwane w blogosferze „puchaczami” z powodu dużej ilości miękkiego włosia. Nie zamawiałam ich z chińskich stron, bo musiałam je mieć „natychmiast!” (znacie to? :D), więc dorzuciłam kilka złotych więcej (nie pamiętam ceny – 35-50 zł/komplet 10 pędzli?) i miałam je w domku w 2 dni z Allegro ;) No i cóż tu dodać – Hakuro poszły w kąt, a puchacze rządzą ;) Tylko te do powiek nie do końca mi podchodzą, więc radzę zakup zestawu 5 puchaczy do twarzy – te do powiek możecie olać, bo są dosyć duże i nieporęczne.


 

Ulubieńców tak jakby mało, bo znalazłam wiele makijażowych ideałów, których nie odstępuję na krok i chyba w którymś poście zrobię zbiorówkę z moimi KWC ;)







Jak tam Wasi ulubieńcy? :)



60 komentarzy :

  1. Czekam na recenzję produktu catrice :) Ja niestety nie mam swojego wrześniowego faworyta :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj super Ci ulubieńcy, ciekawią mnie te pędzle :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hah dobrze że królik nie skasował notki. Moja kotka mi często przez przypadek wyłącza zasilacz pstryczkiem i wtedy nagle laptop mi gaśnie bo nie ma zasilania. :]
    Co do ulubieńców czekam na reckę pozycji numer jeden. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On jedynie przegryza ładowarki od wszystkiego :D Jak się przyłożę to będzie i recenzja ;) Ale na razie nadrabiam zaległości blogowe, więc musisz się uzbroić w cierpliwość ;)

      Usuń
  4. Flamaster z Catrice z chęcią bym wypróbowała i czekam na na jego recenzje! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja jestem ciekawa tej książki BB...

    OdpowiedzUsuń
  6. Przymierzam się do tych pędzli puchaczy, dobrze wiedzieć, że te do oczu są takie sobie, daruję sobie je :) Podoba mi się zestaw do konturowania Isa Dora :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Te kolory cieni są przepiękne. Są w 100% w moim stylu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam te pędzle.:d
    Są świetne<3
    A co do ulubieńców to chyba się skuszę na bronzery;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaciekawiłaś mnie tymi pędzlami, muszę sobie je sprawić, bo komplet za taką cenę to prawie jak za darmo :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Znam cienie z Kobo i też je uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chciałam ostatnio kupić ten flamaster z catrice, ale był wykupiony ;<

    OdpowiedzUsuń
  12. Cienie przyjemne! Pozdrów królika i powiedz, że już pędzę na pomoc ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Znam jedynie cienie Kobo, które również bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Haha mogłaś zostawić przekaz Królika :D Świetni ulubieńcy! Zazdroszczę tych pędzli!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, może maluszek ma talent pisarski :D :D

      Usuń
  15. Czekam na recenzję trio z Isadory :D Ja mam podobne przygody z kotami :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Podałabyś link do strony na allegro z tymi pędzlami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli mnie pamięć nie myli, to kupowałam tu: http://allegro.pl/profesjonalne-pedzle-do-makijazu-pedzelki-10szt-pl-i5674856989.html

      Usuń
  17. Łał puchacze jak fajne wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Pędzelki chętnie bym przygarnęła :p
    Pozdrawiam serdecznie, mój blog/KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  19. Super produkty :) Całuski dla królika :* Koniecznie go tu pokaż :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) Może i maluszek się załapie na jakieś foto ;)

      Usuń
  20. Bronzer i cienie wyglądają zachęcająco, chętnie bym je przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Muszę w końcu wypróbować ten pisak z Catrice :)

    OdpowiedzUsuń
  22. czailam sie na ten isak z catrice ale stwierdzilam ze jednak nieee:P

    OdpowiedzUsuń
  23. Nic nie miałam z tego zestawienia :). Cienie Kobo bym chciała i coś czuję, że ten najjaśniejszy też by był moim ulubieńcem :P

    OdpowiedzUsuń
  24. Twoi ulubieńcy prezentują się fantastycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. I like your blog: your posts very interesting and inspiring! And your photos are beautiful!
    I know that blog requires much time, but keep doing it!

    Diana Cloudlet
    www.dianacloudlet.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Chyba nie umiałabym się posłużyć takim flamastrem do brwi ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie mam jeszcze żadnego cienia z Kobo, ale jak będą na promocji to myślę, że to się zmieni:) Natomiast bardzo podoba mi się ten flamaster z Catrice, jestem bardzo jego ciekawa jakby sprawdził się u mnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze zaopatruję się w nowe wkłady KOBO na promocji -40% :)

      Usuń
  28. Te chińskie puchacze muszę mieć! :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam dwa komplety tych puchaczy, ale na razie jeszcze ich nie używałam. Dla mnie to włosie jest jakoś dziwnie sztuczne, nie przyjemne - takie jest moje pierwsze wrażenie. Jestem ciekawa zatem jak się będą sprawować w akcji, bo kto wiem, może nie będzie tragedii :)
    Spodobał mi się ten cień z Kobo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dla mnie są całkiem przyjemne te pędzle :))

      Usuń
  30. Uwielbiam mięciutkie pędzle. Jednak hakuro są dość twarde. Jedynie ten różu sprawdził się do produktu w kamieniu bo dobrze go nabiał.
    Cienie kobo są cudne. Na pewno lepsze niż Inglot.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie - Hakuro są niestety twardawe. I zgadzam się z Tobą w 100%, że cienie KOBO są lepsze od Inglota ;)

      Usuń
  31. Ja właśnie czekam na dwa pędzelki z Chin -jeszcze jakieś 30 dni przede mną, bo zamawiałam wczoraj :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Na pewno kupię ten pisak do brwi jak do zobaczę w sklepie ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Dla mnie te kółeczka do konturowania od IsaDory zawsze były świetnym produktem :) wcześniej była również wersja rozświetlacz+bronzer+róż. Aczkolwiek w tamtym zestawie w przeciwieństwie do tego bronzery były za jasne.. i nigdy nie mogłam dopasować niczego do siebie.
    Super ten flamaster z catrice :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Isa Dora ma świetne kosmetyki, lubiłam ich cienie (paletką czwórkę) oraz puder matujący w kamieniu. Niestety trochę te ich skarby kosztują.

    OdpowiedzUsuń
  35. Chętnie zobaczę ten flamaster z Catrice w akcji :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Mam dokładnie te same pędzle...mnie niestety nie powaliły. Wolę jednak dołożyć i mieć porządniejsze. A jak porównuję je z Kaviar i Hakuro które też mam to w ogóle odechciewa mi się je używać:/ Wg. mnie są za miękkie właśnie.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy konstruktywny komentarz!