niedziela, 1 maja 2016

MĘSKI BALSAM PO GOLENIU JAKO BAZA POD PODKŁAD?

Nivea balsam po goleniu, balsam po goleniu bez alkoholu, balsam jako baza

Kochani, już na początku roku za sprawą kanału Nikkie Tutorials dowiedziałam się, że kobiety również mogą podkradać kosmetyki do twarzy swoim facetom ;) I to z korzyścią dla siebie! Nikkie przypadkowo odkryła, że gdy nałoży na skórę balsam po goleniu Nivea, to jej makijaż staje się o wiele bardziej trwały. Nie byłabym sobą, gdybym tego nie sprawdziła, więc testy ruszyły już w styczniu, ale oczywiście zapomniałam napisać o tym posta ;) Dziś nadrabiam swoje niedopatrzenie i zapraszam!

BALSAM PO GOLENIU NIVEA MEN SENSITIVE



Nivea balsam po goleniu, balsam po goleniu bez alkoholu, balsam jako baza

Zazwyczaj dzielę wpis na poszczególne części, np. opakowanie, skład, itp., ale dzisiejszy produkt jest wyjątkowy, więc wymaga innego podejścia ;) Przede wszystkim powinnam zacząć od tego, jak go stosowałam. Niewielką ilość produktu nakładałam bezpośrednio na skórę i delikatnie rozprowadzałam, tak jak zazwyczaj robię to z kremami do twarzy. Następnie, po upływie kilku minut wykonuję makijaż jak zwykle.

Nivea balsam po goleniu, balsam po goleniu bez alkoholu, balsam jako baza

Tak naprawdę cały szczegół tkwi w tym, że twarz po nałożeniu balsamu Nivea Men Sensitive staje się w charakterystyczny sposób lepka. Gdy nakładamy podkład, to zaczyna on „przyklejać” się do naszej twarzy mocniej niż zwykle. Nie utrudnia to jednak aplikacji podkładu, nie robi różnicy w samym nakładaniu, jest jedynie subiektywnym odczuciem. Nie jestem chemikiem, ale ponoć na tę lepkość wpływa obecność gliceryny na drugim miejscu w składzie balsamu. Dlatego podobnie powinny działać kremy do twarzy na bazie wody i gliceryny.

Nivea balsam po goleniu, balsam po goleniu bez alkoholu, balsam jako baza

Teraz możemy przejść do opakowania – ma ono postać szklanej butelki z dość dużym otworem, który najlepiej jest zatkać kciukiem i dopiero przechylać butelkę. Gdybyśmy chcieli wylać produkt na dłoń, to grozi to wydostaniem się zbyt dużej ilości produktu. Ja używam dosłownie dwie-trzy krople na całą twarz z pominięciem okolicy oczu. Produkt jest więc piekielnie wydajny i spokojnie możemy dzielić się nim z jakimś facetem ;) Albo po prostu niezauważenie podkradać jego balsam, jeśli akurat takiego używa :D Jeśli nie jesteście pewne używania męskiego balsamu, to zawsze możecie zakupić w Rossmannie czy Naturze jego miniaturkę za ok. 8 zł. Duże opakowanie 100 ml kosztuje ok. 30 zł (swoje zakupiłam w promocji za 19,99zł).

Nivea balsam po goleniu, balsam po goleniu bez alkoholu, balsam jako baza

Nivea balsam po goleniu, balsam po goleniu bez alkoholu, balsam jako baza

Czas na efekty. Jakiś czas temu powróciłam do stosowania podkładu Bourjois Healthy Mix, ale miałam z nim jeden podstawowy problem – schodził mi z twarzy plamami. Postanowiłam zastosować kilka trików, by zwiększyć jego trwałość. Jednym z nich było właśnie nakładanie balsamu Nivea Sensitive. I wiecie co? Udało się :) Balsam zdecydowanie poprawił trwałość podkładu i sprawił, że nie znikał mi z twarzy w trakcie nakładania np., bronzera, bo bywało wcześniej tak, że podkład przyklejał mi się do pędzla w trakcie nakładania bronzera i różu. Nie ma to jak biała plama w środku różu :D Ale teraz ten problem minął bezpowrotnie, bo balsam zadziałał fenomenalnie.

Nivea balsam po goleniu, balsam po goleniu bez alkoholu, balsam jako baza

Cóż mogę dodać? Balsam nie zatkał mi porów, nie wywołał alergii czy wysypu niedoskonałości. Balsam nie szczypie i nie podrażnia skóry. Zastępuję nim krem do twarzy rano, pamiętając jednak, by na noc zastosować bardziej intensywną pielęgnację.

EDIT: Zapomniałam napisać o zapachu - tak, jest męski, ale delikatny. Na twarzy go nie wyczuwam ;)


PODSUMOWANIE


Choć nie mam problemu z trwałością makijażu na mojej suchej cerze, to niektóre podkłady potrafią spłatać mi figla. Właśnie wówczas sięgam po balsam po goleniu Nivea Men Sensitive, który zapobiega zanikaniu podkładu w ciągu dnia, a tym samym – przedłuża jego trwałość. Polecam go nakładać zwłaszcza pod kapryśny Bourjois Healthy Mix ;)




Eksperymentujecie z męskimi kosmetykami? ;)

82 komentarze :

  1. Hmm już któraś osoba go chwali, ale mam obawy bo mam skórę mieszaną. Ciekawe czy u mnie by sięsprawdził. Zaciekawiłaś mnie na tyle, że jak jutro będę w Rossmannie to pewnie go kupię :D Jak się nie sprawdzi to zawsze mąż zużyje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, przynajmniej się nie zmarnuje ;)

      Usuń
  2. Ciekawe, chociaż nie jestem pewna, czy odważyłabym się na taki eksperyment. :)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie masz takiej potrzeby, to wiadomo, że nie ma po co eksperymentować :)

      Usuń
  3. Nigdy czegoś takiego nie próbowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. no proszę, ale Ty ciekawostki nam podajesz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się, choć taka zupełna nowinka to to nie jest ;)

      Usuń
  5. Tez o tym czytałam i widziałam ale jakoś mnie to nie przekonuje gdyż nie lubię takiego uczucia lepkości ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie o zapach miałam pytać, czy nie pachnie po męsku, ale napisałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś zapomniałam początkowo wspomnieć ;) Tak to jest, jak nie można w spokoju dodać wpisu :D

      Usuń
  7. Ciekawa jestem takiego sposobu raz na jakiś czas, na stałe chyba bym się do tego nie przekonała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również nie stosuję go codziennie, ale kilka dni pod rząd tak :) Póki co nie zauważyłam efektów ubocznych ;)

      Usuń
  8. Właśnie słyszałam już wiele dobrego na temat tego balsamu... :) Chyba kupię go właśnie w wersji mini :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że akurat jest dostępny w mini wersji ;)

      Usuń
  9. Słyszałam o tym sposobie, ale sama nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy podkładzie Healthy Mix okazał się u mnie wybawieniem :D

      Usuń
  10. Próbowałam i rzeczywiście fajnie się sprawdza ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę wypróbować -nie byłaby sobą jakbym tego nie zrobiła :)

    OdpowiedzUsuń
  12. od jakiegos czasu go uzywam :) jest super!

    OdpowiedzUsuń
  13. słyszałam o tym ale ciągle zapominam kupić jak jestem w sklepie :D
    https://karolinastaron.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow, nie pomyślałabym, że można w taki sposób również ten produkt wykorzystać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można i całkiem nieźle się sprawdza jak widać ;)

      Usuń
  15. Musze przyznać, że nigdy bym na to nie wpadła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sama również nie ;) Ale usłyszałam o tym i musiałam przetestować ;)

      Usuń
  16. nie wpadłabym na to;p balsam z nivea po goleniu kupowałam, ale dla faceta;p
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  17. Słyszałam już o tym patencie, ale przyznam, że jeszcze nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Na to bym nie wpadła ^^ Mój chlopak nie używa jednak takich balasmów, więc nie mam komu podebrać, a chetnie najpierw bym przetestowała ;p Może kupie mu tak przypadkiem i będę mogła przetestować tę metode na sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Gdzieś już o tym słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. wow! Ciekawy wpis, również używam tego podkładu . Może spróbuję z tym balsamem - męski zapach mi nie przeszkadza, uwielbiam męskie zapachy ;) Jeżeli to przedłuży trwałość ulubionego podkładu to czemu nie
    :)
    Interesujący blog i świetna szata graficzna. Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Muszę się w końcu przekonać i wypróbować, bo u mnie w łazience stoi ten sam- aż żal nie spróbować! ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli już go masz, to faktycznie szkoda nie spróbować :D

      Usuń
  22. No proszę o takim zastosowaniu męskiego balsamu nawet bym nie pomyślała.Możliwe,że sprezentuję go mężowi i wtedy sprawdzę na sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mój dziubek go używa i właśnie słyszałam że jest całkiem fajny pod makijaż może podkradne mu i spróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  24. U mnie nie przedłużył trwałości makijażu, ale faktycznie przyjemnie współpracuje z podkładami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno to zależy od cery i podkładu :)

      Usuń
  25. Gdzieś już czytałam o tym patencie, ale dopiero Ty zachęciłaś mnie do wypróbowania :))
    Pewnie zacznę od małej butelki, dobrze, że takie są. Moja tłusta strefa T i w ogóle cała cera może tego nie ogarnąć, więc wolę nie ryzykować, ale lubię męskie zapachy, więc chętnie sobie sama taki zapodam na twarz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można oddać balsam jakiemuś facetowi, gdy się nie sprawdzi :)

      Usuń
  26. Duzo o tym patencie slyszalam ale na mojej suchej cerze mysle ze by sie nie sprawdzil. Koniecznie musze pod makijaz nalozyc krem lub olejek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, nawilżenie mogłoby się okazać niewystarczające ;)

      Usuń
  27. chyba po raz drugi spotkałam się z recenzją tego balsamu jako bazy pod podkład, przy czym w tej pierwszej opinii dziewczyna napisała, że u niej ten balsam spowodował wysyp niedoskonałości i zaskórników.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno to zależy od cery ;) Moja ostatnio wybrzydza, ale na ten balsam się nie obraziła ;)

      Usuń
  28. Mówię do męża w drogerii: "O, ten balsam po goleniu Nivea jest ponoć świetny!". On na to: "Wczoraj kazałaś mi kupić L'Oreal, że niby jest najlepszy". Ja: "Ale teraz mi się przypomniało, że jednak Nivea". No to wziął na zapas. A tak naprawdę przypomniało mi się, że on jest świetny, ale jako baza. :D

    Stoi w kolejce i niebawem go wypróbuję jako bazę, chociaż z buzią kombinować zbytnio nie lubię, bo jest bardzo wrażliwa i podatna na zapychanie. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma to jak nasze małe kobiece manipulacje :D

      Usuń
  29. Oj uwielbiam !! ♥ Nic do tej pory nie sprawdzało mi się tak dobrze jak ten balsam, więc nie widzę sensu testować kolejne bazy, skoro mamy w rossamie taką perełkę i do tego za niewielkie pieniądze : )

    OdpowiedzUsuń
  30. Kupowałam już ten balsam mężowi kilkukrotnie ale nigdy nie zdecydowałabym się go użyć na sobie, ze względu na męski zapach. Może i jest delikatny ale jednak wyczuwalny, na mężczyznach pachnie ładnie ale do kobiet absolutnie nie pasuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie zapach tej wersji jest tak delikatny, że na twarzy w ogóle go nie czuję ;)

      Usuń
  31. ojj mimo wszystko ze względu na lepkość u mnie odpada ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. oo no prosze jaka tu mądra główka ;)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inna mądra główka to wymyśliła, a ja tylko rozpowszechniam, bo może się komuś przydać :)

      Usuń
  33. Widziałam już ten patent u kilku zagranicznych blogerek, ale jakoś się obawiam tego pomysłu, chociaż składu nie ma złego :) Myślę jednak, że spisze się tylko na suchej cerze, bo ta lepka warstwa chyba nie byłaby dobra dla mojej tłustej, ale tego nie wiem :) Aż chce się powiedzieć: czego to nie wymyślą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam cerę suchą, więc ciężko stwierdzić, jak balsam zachowałby się na cerze tłustej :) Ale chyba Nikkie Tutorials ma cerę tłustą i u niej balsam się sprawdza :D

      Usuń
  34. haha a to dobre! a ja to pierwsze słyszę ot ym:D

    OdpowiedzUsuń
  35. Słyszałam już kiedyś o tym patencie, ja kiedyś użyłam silikonowego serum do włosów (może nie jest to zbyt mądre, ale zależało mi na maksymalnym wygładzeniu)- co o tym myślisz? Odpowiedź jest dla mnie dość ważna więc gdyby nie stanowiło to kłopotu to proszę o odpisanie na moim blogu, żebym nie przeoczyła :))

    Użyłam serum z firmy green pharmacy- bez alkoholi i zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie robi krzywdy Twojej cerze i się sprawdzi jako baza, to czemu nie? :) Ponoć w makijażu można wszystko :)

      Usuń
  36. Nigdy nie wpadłabym na to, żeby stosować męski balsam po goleniu. Ale skoro to rzeczywiście działa to czemu nie spróbować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama chyba też bym na to nie wpadła ;)

      Usuń
  37. Hmm, wprawdzie czytałam już gdzieś o tym sposobie, ale sama jescze nie próbowałam. Może warto sprawdzić taki trik. Mam akurat buteleczkę tego balsamu w domu, mąż dostał w prezencie, a że sam nie używa, będzie jak znalazł :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy konstruktywny komentarz!