niedziela, 17 lipca 2016

3 DNI = 3 POMADKI: PORÓWNANIE POMADEK BELL, WIBO, TOO FACED


Ostatnio moim ulubionym tematem postów stały się wszelkiego rodzaju porównania. Porównywałam już maski nawilżające do twarzy, oryginalną Bahamę Mamę z jej chińskim odpowiednikiem, a dziś chciałbym Wam przedstawić trzy płynne pomadki, które w szybkim tempie zdobyły moje serducho. Zapraszam!

PŁYNNE POMADKI BELL, WIBO, TOO FACED





Test pomadek rozpoczęłam od trzech dni, w trakcie których po jednym dniu używałam każdej z pomadek: Wibo Million Dolar Lips w odcieniu 1, Bell Moroccan Dream w odcieniu 01 oraz Too Faced Melted w odcieniu Chihuahua (wersja miniaturowa). Test pomadek trwał oczywiście o wiele dłużej, ale w trakcie trzech pierwszych dni na bieżąco notowałam w tabeli swoje spostrzeżenia i starałam się obserwować „zachowanie” pomadek na ustach. Moje uwagi możecie przeczytać w tabeli znajdującej się poniżej. Możecie wziąć pod uwagę, że nie jestem pomadko-maniaczką i rzadko maluję usta, ale te trzy pomadki naprawdę przypadły mi do gustu!
















PODSUMOWANIE


Nie jestem w stanie zawyrokować, która z pomadek jest „najlepsza”. Jednak najbardziej polubiłam płynną pomadkę od Too Faced, ponieważ odcień Chihuahua idealnie pasuje do odcienia moich ust, przyjemnie pachnie, ma piękne mokre wykończenie i nie trzeba obsesyjnie kontrolować w lusterku, czy nie zanika ;) Gdyby odcień Chihuahua był dostępny w Polsce, to zapewne skusiłabym się na pełnowymiarowe opakowanie pomimo dość wysokiej ceny. Ze spokojnym sumieniem mogę Wam polecić wszystkie trzy pomadki. Są godne uwagi!



JAKA POMADKA JEST WASZĄ ULUBIONĄ?





29 komentarzy :

  1. chcialabym wyprobowac słynną pomadkę z TF :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Żadnej z nich nie mam;) swego czasu myślałam nad TF ale odpuściłam;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ochotę na Too Faced, jednak poczekam na wersję zastygającą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. z tych pomadek to jedynie wibo próbowałam i ją lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam pomadkę z Wibo ale w kolorze intensywnej czerwieni i jest dobra zwłaszcza jak za 8 zł, ale ma pewne wady. Nie można przesadzić aplikacją bo się ciastkuje. Ale mam ochotę właśnie sprawdzić ten kolor nr 1 :D

    OdpowiedzUsuń
  6. I wszystkie 3 mi się podobają!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja obecnie stawiam na Golden Rose.:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Podoba mi się odcień tej z Wibo. A moim obecnym ulubieńcem jest pomadka w kredce z Oriflame.

    OdpowiedzUsuń
  9. Too Faced bardzo mi sie spodobala! kolor super <3 ja mam ostatnio kilka , bo staram sie codziennie innej uzywac :-D

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolorystycznie najbardziej podoba mi się wibo :)

    OdpowiedzUsuń
  11. wibo czasem zaskakuje pozytywnie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. mi marzą się TF :-) świetne porównanie :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pomadki mają piękne kolory, choć tych firm nigdy nie próbowałam ;-)
    xoxo,
    xiyavalentina.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. mnie, codziennie rano w Biedronce, kusi pomadka bell, ale z racji ogromnych zapasów wszelkich mazideł do ust, staram się opierać pokusie:P

    OdpowiedzUsuń
  15. jak za cenę wibo moim zdaniem warta uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Hej, fajny pomysł na post i te tabelki! :) Too Faced bardzo lubię i mam ochotę na jakis ciemny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  17. O, ta pomadka z Too Faced wydaje się być świetna :) Zastanawiam się nad jej zakupem już od kilku miesięcy ponieważ bardzo zainteresowała mnie taka forma aplikatora jakim jest cushion ;) Myślę, że bym się z nią polubiła :P

    Zapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
  18. Z chęcią zobaczyłabym jaki efekt dają na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  19. nic dziwnego, że w tym rankingu wygrała pomadka Too Faced, to jednak wyższa półka od pozostałych, miałam tą z wibo.

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam tą z bell i bardzo ją lubię <3

    OdpowiedzUsuń
  21. a mi sie wszystkie 3 kolorki podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Hmm, fajne są takie porównania, ale trudno porównywać pomadki o, bądź co bądź, różnych wykończeniach, a więc i różnych właściwościach.
    Mam jedynie pomadkę Bell, ale jeszcze się nie doczekała swojej chwili, sądzę jednak, że przypadnie mi do gustu, bo ostatnio uwielbiam matowe wykończenia :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy konstruktywny komentarz!