2017/10/29

PRODUKTY RESIBO – O CO TYLE KRZYKU? SŁÓW KILKA O TONIKU-MGIEŁCE I KREMIE ULTRANAWILŻAJĄCYM


Zapewne każdy z Was, Moi Drodzy Czytelnicy, zauważył, że od jakiegoś czasu w Polsce trwa boom na naturalne produkty, w tym oczywiście naturalne kosmetyki. O ile kiedyś naturalne produkty kojarzyły mi się jedynie ze zwariowanymi ekofreakami, o tyle przez ostatnie lata zrozumiałam, że składy produktów, których używam są niezwykle istotne. Mimo wszystko nie zmieniłam się w totalnego ekofreaka i wciąż ważne jest dla mnie czy produkt faktycznie działa, a nie tylko czy jest w 100% naturalny. Ostatnio w moje łapki trafiły dwa naturalne produkty marki Resibo: tonik-mgiełka nawilżająca oraz krem ultranawilżający. Czy sprawdziły się w działaniu?


RESIBO KREM ULTRANAWILŻAJĄCY I TONIK-MGIEŁKA NAWILŻAJĄCA




OPAKOWANIE

Marka Resibo wydaje się być konsekwentna w utrzymywaniu jednolitego designu swoich opakowań – oba produkty zamknięte są w charakterystycznych tubach, również kolorystka przywołuje na myśl barwy ziemi jak na produkty naturalne przystało. Tonik-mgiełka rozpylany jest za pomocą atomizera, a krem znajduje się w opakowaniu typu air-less z praktyczną pompką. Domyślam się, że oba opakowania zostały tak zaprojektowane, by ograniczyć możliwość rozwoju bakterii w produktach. Krem Ultranawilżający możecie zakupić, np. tutaj w cenie 79 zł/50 ml, a Tonik-mgiełkę nawilżającą tutaj w cenie 49 zł/150 ml.




KOLOR/KONSYSTENCJA/ZAPACH

Krem Ultranawilżający ma konsystencję „chmurki”, ze względu na filtr SPF10 lekko bieli skórę, ale po chwili wszystko się wchłania do zera. Ma lekko ziołowy zapach, nie jest on w żaden sposób nieprzyjemny czy uciążliwy. Z kolei Tonik-mgiełka nawilżająca ma lekko żółtawy odcień, minimalnie gęstszą od wody konsystencję i piękny kwiatowy zapach.


SKŁAD

Krem Ultranawilżający:

Aqua, Coco Caprylate/Caprate, Talc, Propanediol, Linum Usitatissimum Seed Oil, Glycerin, Apricot Kernel Oil Polyglyceryl-4 Esters, Titanium Dioxide, Argania Spinosa Kernel Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Cetearyl Olivate, Sorbitan Olivate, Galactoarabinan, Sodium Hyaluronate, Rheum Rhaponticum Root Extract, Leptospermum Scoparium Branch/Leaf Oil, Hydrogenated Olive Oil, Helianthus Annuus Seed Oil, Olea Europaea Fruit Oil, Zea Mays Oil, Sesamum Indicum Seed Oil, Olea Europaea Oil Unsaponifiables, Macadamia Integrifolia Seed Oil, Microcrystalline Cellulose, Cellulose Gum, Xanthan Gum, Sodium Phytate, Aluminum Hydroxide, Magnesium Stearate, Citric Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum, Limonene, Citral, Linalool


Tonik-Mgiełka nawilżająca:

Aqua, Rosa Damascena Flower Water, Citrus Aurantium Amara Flower Water, Propanediol, Glycerin, Sodium Hyaluronate, Rheum Rhaponticum Root Extract, Cucurbita Pepo Seed Extract, Citric Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate

MOJA OPINIA


RESIBO KREM ULTRANAWILŻAJĄCY


Od razu przyznam, że bałam się tego kremu. Bałam się dlatego, że choć jestem posiadaczką cery suchej, to w tym „wyjątkowym” roku zapchało mnie jakieś 80% kremów. Dlatego też postanowiłam poczekać z opinią na jego temat i dziś, gdy mija już ponad 1,5 miesiąca regularnego użytkowania kremu mogę potwierdzić, że mnie nie zapycha. Nie muszę dodawać jak wielkiego plusa za to uzyskał. Ale to nie jedyne plusy Kremu Ultranawilżającego. Jak już wspominałam wyżej, krem zamknięty jest w higienicznym opakowaniu typu air-less. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że w tego typu opakowaniu kosmetyk również może spleśnieć, ALE w przypadku marki Resibo opakowanie jest na tyle przemyślane, że mniej więcej widzimy, co jest w środku. Możemy więc kontrolować wygląd kremu oraz jego zużycie. Bardzo polubiłam też samą pompkę, ponieważ pozwala na dozowanie dowolnej ilości produktu, np.  możemy dozować pół pompki. Jak dotąd pompka się nie zacina, działa bez zarzutu. Opakowanie kremu jest lekkie i zgrabne. Sam krem ma puszystą, jakby „chmurkową” konsystencję. W sumie przypomina trochę bitą śmietanę ;)


Oczywiście nie jest tak, że Krem Ultranawilżający ma tylko same plusy. Dopatrzyłam się również minusa, który stawiał pod znakiem zapytania użytkowanie kremu. Otóż przy pierwszej aplikacji krem strasznie mi się zrolował na twarzy. Jako, że kremów używam pod makijaż, ten defekt mógł całkowicie go u mnie skreślić. Niespodziewanie jednak po trzecim użyciu kremu rolowanie ustało i od tej pory krem nigdy więcej mi się nie zrolował. Nie wiem, czy to kwestia rozłożenia składników w opakowaniu, czy może ja aplikowałam „na siłę” za dużo kremu. W każdym razie teraz problem całkowicie zniknął. Krem łatwo rozprowadza się na skórze pomimo obecności mineralnego filtra SPF10. Nadaje się pod makijaż, bo szybko się wchłania.


Testując Krem Ultranawilżający Resibo nie mogłabym pominąć kwestii składu. Na pewno wiele z Was zauważyło, że już na jego początku znajduje się znienawidzony przez wiele osób talk. Zwrócił on też i moją uwagę, więc postanowiłam zgłębić temat. I oto informacje prosto od Resibo:

„Talk w kremie ultranawilżającym jest składnikiem filtra mineralnego. Im mniejsza cząsteczka filtra, tym jego większa skuteczność (szczególnie, jeśli chodzi o UVA), ale jednocześnie większe ryzyko przenikania w głąb skóry. Dlatego firma, która jest producentem tego surowca (japoński producent) oblepiła większe cząsteczki talku nano cząsteczkami dwutlenku tytanu. Skuteczność takiego filtra jest porównywalna z filtrami nano, ale są to na tyle duże agregaty, że nie przenikają w głąb skóry.

A więc talk w kremie ultranawilżającym jest dodatkiem składającym się na agregat z filtrem UV (dwutlenek tytanu). Ułatwia on także rozprowadzanie i zmniejsza bielenie. Co więcej, znacząco ogranicza potrzebną do określonej ochrony UV ilość filtra mineralnego, który zapychałby zdecydowanie mocniej.”

Więcej na temat kremu oraz talku możecie przeczytać tutaj i tutaj.



Trochę za bardzo się rozpisałam, więc pozostałe informacje postaram się streścić – składnikami aktywnymi kremu są m.in. olej z lnu zwyczajnego, olej z pestek moreli, olej arganowy, olejek ze słodkich migdałów, kwas hialuronowy, wyciąg z korzenia rabarbaru, olejek manuka, oliwa z oliwek, olej z nasion słonecznika, olej kukurydziany, olej sezamowy, olejek makadamia. Skład jest w 95,6% naturalny. Sam krem nawilża moją suchą skórę na naprawdę zadowalającym poziomie, nie pojawiły mi się żadne suche skórki. Jest zbyt słaby jedynie pod silnie matujący podkład Catrice HD Liquid Coverage, ale z innymi podkładami czy kremem CC się sprawdza. Makijaż bardzo dobrze trzyma się na kremie, nie spływa w ciągu dnia. Co dla mnie istotne, w trakcie użytkowania kremu wszelkie niedoskonałości istniejące na skórze się wygoiły i nie powstawały nowe (nie mam cery trądzikowej). Myślę, że krem jest idealny na obecną porę roku, z przyjemnością zużyję go do ostatniej kropelki.


RESIBO TONIK-MGIEŁKA NAWILŻAJĄCA


Przy mgiełce zaczniemy nietypowo, bo od minusa – atomizer rozpyla naprawdę szalony strumień toniku ;) Niemniej ja stosuję go jedynie na płatek kosmetyczny, więc mi to nie przeszkadza, 4-5 psiknięć i gotowe.



Skład toniku jest zdecydowanie krótszy od składu kremu i opiera się na wodzie z róży damasceńskiej (przejawia działanie łagodzące i kojące), za którą moja skóra bardzo przepada. Poza tym znajdziemy w nim również wodę pomarańczową (działa przeciwbakteryjnie), kwas hialuronowy (chyba nie musze pisać, że nawilża skórę?), wyciąg z korzenia rabarbaru czy ekstrakt z nasion dyni. 99 procent składników jest pochodzenia naturalnego.



Sama konsystencja toniku jest odrobinę gęstsza od wody i po jego aplikacji przez chwilę czuć warstwę „ochronną” na skórze. Przy mojej suchej cerze taka warstewka jest prawdziwym wybawieniem i przynosi upragnione ukojenie, zwłaszcza po zabiegach kosmetycznych typu peeling, itp. Tonik wyraźnie nawilża i odżywia skórę, przywraca jej właściwe pH. Jest niezwykle wydajnym produktem (zużycie po 1,5 miesiąca stosowania jest minimalne!). Poza tym tonik zaskoczył mnie pięknym kwiatowym zapachem, którego raczej nie spodziewałam się po kosmetyku naturalnym.


PODSUMOWANIE

Podsumowując dzisiejszy wpis – całe szczęście nie jestem niechlubnym wyjątkiem i również u mnie produkty marki Resibo jak najbardziej się sprawdziły. Co prawda żaden z nich nie jest bez wad, ale tak jak wspominałam na wstępie – dla mnie najbardziej liczy się efekt! Krem Ultranawilżający w odpowiednim stopniu nawilżył moją suchą cerę, a przy tym jej nie zapchał, co już samo w sobie zakrawa na cud. Ponadto szybko się wchłania i sprawdza się pod makijaż. Nie bez znaczenia pozostaje również obecność filtra SPF10. Z kolei Tonik-mgiełka nawilżająca faktycznie nawilża i odżywia skórę, koi ewentualne podrażnienia spowodowane zabiegami pielęgnacyjnymi. Jego działanie jest mocno wyczuwalne, co bardzo mnie ucieszyło, bo przy niektórych tonikach nie widać różnicy, czy się toniku użyło, czy też nie. Oba produkty mogę więc Wam serdecznie polecić!


Dzisiejszy wpis powstał w ramach współpracy, jednak nie wpłynęło to na moją opinię, ponieważ kosmetyk albo się sprawdza, albo nie ;)




Znacie produkty marki Resibo?







116 komentarzy :

  1. O produktach tej marki czytałam bardzo wiele, ale nie próbowałam na sobie jeszcze żadnego kosmetyku. Natomiast z tego zestawu bardziej ciekawi mnie tonik mgiełka niż krem, gdyż krem dla mojej cery to by było już za dużo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Toniku również używa mi się z przyjemnością, czuć, że nie jest to "sama woda" ;)

      Usuń
  2. Tyle się już naczytałam o tych produktach:) Ja mam chęć na peeling, na który na pewno się zdecyduję:) Tonik też zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na temat peelingu czytałam same pozytywne opinie :)

      Usuń
  3. tonik - mgiełka taką formę aplikacji lubię najbardziej:)!

    OdpowiedzUsuń
  4. Niebawem mam w planie stworzyć taki wpis zbiorczy o Resibo bo miałam trochę od nich właśnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam wiele dobrego o marce Resibo, ale sama nie miałam jeszcze okazji stosować.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten tonik mnie bardzo zaciekawił! Jednak ta róża.. nie sprawdzają się u mnie kosmetyki różane :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie totalnie na odwrót - różane się sprawdzają :D

      Usuń
  7. ta, ciągle to powtarzam i w końcu kupię coś z Resibo - tylko ciut uszczuplę zapasy ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja ostatnio skusiłam się na płyn micelarny i mam jeszcze ochotę na olejek do demakijażu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejek miałam, świetnie domywał makijaż twarzy :)

      Usuń
  9. Dużo zachwytów o Resibo słyszałam, ale jeszcze nic od nich nie używałam. Jak do kremu jestem sceptycznie nastawiona, tak bardzo zaciekawił mnie tonik, postaram się go wypróbować w przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie używałam produktów tej firmy :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię Resibo :) Testowałam kilka produktów (część z próbek),jeden tylko się nie sprawdził,pozostałe jak najbardziej na plus :) Przepadam za olejkiem do demakijażu,krem ultranawilżający również jest wspaniały,krem pod oczy i krem odżywczy też chwalę :) A balsam do ciała pachnie nieziemsko! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja z kremami zarówno ultranawilżającym jak i odżywczym się nie polubiłam za to peeling to jest po prostu petarda:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Peeling też mnie ciekawi :D Ponoć działa cuda ;)

      Usuń
  13. Muszę się wreszcie skusić na jakiś produkt tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Znam te produkty tylko ze słyszenia, miałam na nie chrapkę, ale słyszałam właśnie, że lubią zapychać. Super że u Ciebie się obeszło bez tego, ale ja chyba nie zaryzykuję bo to nie tanie kosmetyki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, sama jestem zaskoczona, że krem mnie nie zapchał, bo ostatnio niemal każdy mnie zapycha ;)

      Usuń
  15. Słyszałam dużo pozytywnych opinii o tej marce. Z chęcią wypróbowałabym krem :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytałam o tej firmie, pozytywne recenzje produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam tej firmy. Chyba bym ją polubiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wiele dobrego słyszałam o tych kosmetykach i może niedługo wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja się wzięłam za bary z olejkiem do demakijażu :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Niestety nie miałam jeszcze przyjemności stosowania produktów tej marki. Są kuszące :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kusi ta marka od dawien dawna. Najbardziej krem pod oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zaskoczyłaś mnie tym, że efekt rolowania tak nagle minął.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypuszczam, że z rozpędu nakładałam za dużo produktu, a później się ogarnęłam :D Bo mija kolejny tydzień i zero rolowania ;)

      Usuń
  23. Ach, po prostu rewelacja!
    Wydaje mi się, że naprawdę warto by Resibo przetestować :)
    Ach super, więc biorę w ciemno :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Konsystencja kremu zdecydowanie mnie przekonuje :) Uwielbiam takie :) Lubię też toniki z atomizerem, więc szkoda, że ten rozpyla za mocno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, ale tonik nie był przeznaczony do tworzenia mgiełki bezpośrednio na twarz - to raczej opakowanie, które ma zapewnić długą przydatność produktu od otwarcia ;)

      Usuń
  25. Ciekawe produkty, z chęcią bym je przetestowała. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Miałam tylko olejek do demakijażu od Resibo, ale przed upływem trzech miesięcy zaczął okropnie pachnieć i musiałam wyrzucić resztę do kosza, a szkoda bo tani nie był. Krem niestety zawiera olejek ze słodkich migdałów więc zapewne by mnie zapchał, ale tonik wygląda ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie olejek wytrzymał pełne 6 miesięcy od otwarcia ;)

      Usuń
  27. Juz ktorys raz czytam o tej marce, ale Twojej recenzji wierze najbardziej! Sama marke z checia bym wyprobowala. Gdy tylko bede miec dostep, z pewnoscia sie skusze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, miło to słyszeć :) W końcu pojawia się u mnie tyle negatywnych recenzji, że chyba nikt nie powinien mieć wątpliwości, gdy w końcu trafi się pozytywna :D

      Usuń
  28. Miałam kilka tych produktów i byłam z nich bardzo zadowolona ;-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Kocham toniki, ale atomizer morderca zazwyczaj mnie zniechęca. A o nim zawsze czytam ten sam zarzut. Swoją drogą, jakim cudem tyle o nich czytam, a jeszcze nic od nich nie miałam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, też się czasem zastanawiam, jak mogłam wcześniej czegoś nie mieć :D

      Usuń
  30. Ja ich produkty znam ale tylko z bloków jest tylko na mojej liście ale zanim nie kupię to jednak troszeczkę potrwa. Najbardziej ciekawi mnie olejek do demakijażu krem i balsam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejek u mnie sprawdził się bardzo dobrze, ale tylko w demakijażu twarzy, bo z oczami nie chciało mi się bawić ;)

      Usuń
  31. Miałam od nich krem pod oczy, niestety się nie sprawdziła - strasznie mnie piekły gałki oczne :(
    Zapraszam na nowy post :)
    http://www.stylishmegg.pl/2017/10/czerwien-i-sukienka-w-gwiazdki.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, a ja właśnie na ten krem miałam ochotę :P

      Usuń
  32. słyszałam o tych kosmetykach, ale te ceny... :p

    OdpowiedzUsuń
  33. Skłamałabym mówiąc, że nie jestem nimi zainteresowana ;D Pewnie kiedyś sama się dobiorę do produktów tej marki :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Z tego duetu zdecydowanie bardziej ciekawi mnie tonik-mgiełka. Wydają się być idealnym uzupełnieniem pielęgnacji mojej suchej, wrażliwej cery.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na "mgiełkę" bym raczej nie liczyła, ale jako tonik jest po prostu świetny :D

      Usuń
  35. Wydaje mi się, że krem sprawdziłby się u mnie. Toników ostatnio nie używam, polubiłam hydrolaty.

    OdpowiedzUsuń
  36. Resibo bardzo mnie kusi ! Od dłuższego czasu ♥ Na pewno wpadną te kosmetyki w moje ręce !!

    OdpowiedzUsuń
  37. Miałam nadzieję, że mgiełka nadawałaby się do scalania makijażu ale skoro ma duży strumień to jednak nie bardzo ;/

    OdpowiedzUsuń
  38. Nigdy nie miałam nic z tej firmy

    OdpowiedzUsuń
  39. Super wpis, uwielbiam takie :) Bardzo fajnie i przyjemnie się czyta :) Blog w całości mi się podoba. Zapraszam również do mojego bloga https://stylepicturesinspirations.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  40. Już od dawna mam ochotę na wypróbowanie tych kosmetyków, ale ciągle coś innego wpada w moje ręce. Jednak wciąż mam na liście tonik i krem pod oczy;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Nie miałam, ale słyszałam wiele dobrego.

    OdpowiedzUsuń
  42. Co mogę o nich powiezieć, to to że mają ciekawe opakowanie, ale to tylko tyle bo neistety nie wdizałam nigdzie ich u siebie i dooopa nie wypróbuje ich :( Buziaczki :*

    OdpowiedzUsuń
  43. Resibo doskonale znam i lubię ich produkty. Tonik ląduje jako kolejny na liście zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Jeszcze nic z Resibo nie miałam, ale ten tonik mocno mnie kusi. Do tego kwiatowy zapach - musi być cudny :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Znam i u mnie też jak na razie spisują się dobrze, ale z recenzją poczekam jeszcze chwilę ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Tonik mgiełka mnie kusi, niestety nie miałam jeszcze okazji wypróbować tych kosmetyków :D

    OdpowiedzUsuń
  47. wielokrotnie miałam próbki tych kosmetyków, ale nie zachwyciły mnie na tyle, żeby kupić pelnowymiarowe opakowanie

    OdpowiedzUsuń
  48. Mam ochotę na wypróbowanie tych produktów :). Z Resibo miałam do tej pory tylko olejek myjący :>.

    OdpowiedzUsuń
  49. Z Resibo miałam tylko próbki :) podoba mi się idea marki, ich opakowania - ceny już mniej. Niemniej jednak wiem, że prędzej czy później sięgnę po coś tej marki, bo ma piękne, naturalne składy! Z tych przedstawionych przez Ciebie bardziej mi się podoba tonik, więc to najprawdopodobniej jemu dałabym szansę;)

    OdpowiedzUsuń
  50. nie miałam nic tej marki, jeśli kupię to zdecydowanie krem pod oczy, bo on ciekawi mnie najbardziej

    OdpowiedzUsuń
  51. Też się zastanawiałam czy produkty tej marki naprawdę są takie super. I z tego co czytam u Ciebie chyba jednak zasługują na swój szum ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przypadku tych produktów jak najbardziej zasługują na pochwały :)

      Usuń
  52. Zawsze podobały nam się opakowania tych kosmetyków ale opinie czytałyśmy mieszane. Super, że u Ciebie się sprawdziły :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Miałam olejek do demakijażu tej marki i fajnie się sprawdzał.

    OdpowiedzUsuń
  54. Lubię produkty Resibo :) Ich nowy peeling jest super!

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy konstruktywny komentarz!