2018/04/01

DENKO MARZEC 2018 PO TANIOŚCI (ZA OK. 180 ZŁ)


Dziś jest ten dzień, gdy nie mam pomysłu na wstęp. Nawet najlepsi czasem mają kryzysy, a co dopiero ja ;) Tym bardziej, że w momencie pisania tego wpisu w głowie mi tylko mazurki kajmakowe, serniki i pisanki (R.I.P DIET). W ramach porządków przedświątecznych zabrałam się więc za denko. Ale nie ma co ukrywać – nie był to jedyny powód… Prawda jest taka, że w marcu poczyniłam tak ogromne zakupy kosmetyczne, że ledwo mieszczę się w szafkach! Najwyższa pora, by je opróżnić ze zbędnych opakowań.

DENKO MARZEC 2018




EVINA GLICERYNOWY KREM DO RĄK ALOESOWY – chwycony kiedyś przypadkiem w hurtowni, bo kosztował jakieś 2 zł. Niestety opakowanie miał tak nieudane, że pękło już po kilku aplikacjach i musiałam szybko go zużyć, żeby się nie zepsuł. Jako zwykły krem po myciu rąk był ok, choć bez szału. NIE POLECAM


NIVEA DWUFAZOWY PŁYN DO DEMAKIJAŻU OCZU – jest to słynna niebieska wersja. Generalnie makijaż oczu rozpuszcza wolniej niż płyny micelarne, ale za to w odróżnieniu od nich dobrze radzi sobie z maskarami wodoodpornymi. Lubię go również za to, że zamykany jest na zakrętkę, dzięki czemu to idealny produkt na podróż (nigdy mi się nie wylał). Wolę jego różową wersję, dlatego MOŻE BYĆ


CIEN PIANKA DO MYCIA RĄK KUSZĄCA WANILIA – ta wersja zapachowa jakoś szczególnie się u mnie nie popisała. Ani sam zapach mnie nie kręcił, ani nie był zbyt intensywny, piana też była mniejsza niż, np. w wersji mango. Dlatego też tej wersji NIE POLECAM


YOPE FIGOWE MYDŁO W PŁYNIE – tym razem nie trafiłam z wersją zapachową, bo Figowa mi jakoś szczególnie figą nie pachniała. Bardziej przypomina mi świeżo skoszoną trawę czy coś w tym stylu. Niestety mydła Yope przesuszają mi dłonie jak każde inne. MOŻE BYĆ


BIELENDA SUPER POWER MEZO SERUM KORYGUJĄCE – zrobiłam do niego już drugie podejście, ale ciągle zapominam regularnie używać. Na pewno zmniejsza ilość wyskakujących niedoskonałości, pomaga utrzymać skórę w lepszej kondycji, pozostawia ją gładką, ale co do zmniejszania porów się nie wypowiem. MOŻE BYĆ


PIERRE RENE VITAL SERUM – była to 7 dniowa kuracja w formie ampułek (7 szt.), ale ampułki były na tyle duże, że spokojnie wystarczyłyby nawet na 14 dni (a może nawet na 21). Niestety serum zawarte w ampułkach było strasznie lepkie, nie wchłaniało się do końca, obciążało skórę, a efekty były niewspółmierne do tego, ile trzeba było przez nie „wycierpieć”. NIE POLECAM


CALYPSO GĄBECZKA CELULOZOWA DO DEMAKIJAŻU – oczywiście używam ich do zmywania maseczek z twarzy (zwłaszcza glinkowych) i w tej roli zawsze spisuje się świetnie. Jeśli więc męczycie się ze zmywaniem maseczek, to warto wypróbować gąbeczki Calypso. Tym bardziej, że są wielorazowego użytku. POLECAM


YVES ROCHER SZAMPON VOLUME – pisałam o nim tutaj. Oparty jest na ALS, nie podrażnia mojej skóry głowy, dobrze domywa włosy i dodaje im objętości. Jeden z lepszych szamponów do cienkich włosów, jaki miałam. POLECAM


CIEN NAWILŻANE CHUSTECZKI ODŚWIEŻAJĄCE COOL & FRESH – używam ich do domywania produktów do makijażu z dłoni. Jak na cenę 99 groszy są całkiem dobrze nawilżone. MOŻE BYĆ


FROTTO NAWILŻANE CHUSTECZKI O ZAPACHU OGÓRKA – ciut cieńsze od tych z Cien i słabiej nawilżone. Również kosztują 99 groszy w Lidlu. Kupuję je zamiennie z Cien do domywania produktów makijażowych z dłoni. MOŻE BYĆ


EVELINE 8W1 TOTAL ACTION SKONCENTROWANA ODŻYWKA DO PAZNOKCI – to słynna odżywka oparta na formaldehydzie, która może wywoływać onycholizę. Mi osobiście nigdy krzywdy nie wyrządziła i stale do niej powracam, ponieważ paznokcie rosną po niej jak szalone. Sama odżywka nadaje również piękny mleczny połysk paznokciom. POLECAM


ISANA ŻEL POD PRYSZNIC SWEET FEELINGS – początkowo bardzo podobał mi się ten wariant zapachowy, jednak z czasem szybko mi zbrzydł. Miał pachnieć wiśnią i lukrecją, a w praktyce przypominał pudrowe cukierki. Całkiem przyjemny, ale płaski i jednowymiarowy. MOŻE BYĆ


PILATEN BLACK MASK – popularna czarna maska większość czasu przeleżała w zapasach i zdążyłam użyć jej zaledwie kilka razy. Coś tam wyciągała z porów na nosie, ale żeby robiła to jakoś wybitnie skutecznie, to bym nie powiedziała. Była całkiem poprawna. MOŻE BYĆ


FOR YOUR BEAUTY PŁYTKA DO CZYSZCZENIA PĘDZLI – ostatnio pokazywałam Wam porównanie, jak wygląda płytka do czyszczenia pędzli po 1,5 roku używania i nowa płytka. Myślę, że zdjęcia mówią same za siebie ;) POLECAM


KOBO PROFESSIONAL MATTE LIPS 415 YOUR FREEDOM – skusiło mnie „luksusowe” złote opakowanie pomadki zamykane na magnes. Niestety sama pomadka okazała się mieć koszmarnie suchą i toporną formułę, przez co wyglądała na ustach tanio. Nawet ładny odcień jej nie uratował. NIE POLECAM


LIP SMACKER CHUPA CHUPS VANILLA – balsam do pielęgnacji ust o smaku waniliowego Chupa Chupsa. O dziwo, całkiem nieźle nawilżał i przeszłam z nim przez co najmniej połowę zimowego okresu. Miał przyjemną kremowo-masełkowatą konsystencję, która gładko sunęła po ustach pozostawiając odpowiednią ilość produktu. Nie był to co prawda mój pielęgnacyjny hit, ale i tak z czystym sumieniem POLECAM


PUREDERM RASPBERRY COLLAGEN MASK – kolagenowa maseczka z malinami nie sprawdziła się u mnie podobnie jak wersja czekoladowa. Płachta źle leży na mojej skórze, a efekty po użyciu maski są znikome. NIE POLECAM


BEBEAUTY PŁYN I ŻEL DO KĄPIELI WANILIOWE PRALINKI – nie wiem, czym to pachniało, ale na pewno nie pralinkami. Waniliowy zapach był słabo wyczuwalny w trakcie kąpieli, choć piana była w porządku. Męczyła mnie jednak „nijakość” tego płynu i końcówka się przeterminowałam. NIE POLECAM







To już wszystko. Czuję, że to było najtańsze denko tego roku ;)

Przy okazji życzę Wam Wesołych Świąt!








88 komentarzy :

  1. Uwielbiam gąbki celulozowe i często z nich korzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. przydałaby mi się taka gąbeczka do zmywania maseczek ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Skuszę się na to serum z Bielenda ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio wybuchła panika, że wycofują je z rynku ;)

      Usuń
  4. Opróćz czarnej maski Pilaten, która u mnie się kompletnie nie sprawdziła, nie miałam niczego z Twojego denka. Wesołych świąt życzę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie Pilaten była całkiem spoko, ale nie wiem skąd wzięły się te wszystkie zachwyty na jej temat w blogosferze :P

      Usuń
  5. Ledwie kilka produktów miałam, a np. Pilaten u mnie wypadł bardzo słabo :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własnie wyżej pisałam, że nie wiem skąd się wziął ten cały szał na Pilaten :P

      Usuń
  6. A ja tą pomadkę kobo lubię :) moją miłością jest to serum bielenda z kwasem migdałowym :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam to serum z Bielendy i jestem naprawdę zadowolona, będę na pewno kupować kolejne opakowania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba je wycofują z Rossmannów :P Ale ogólnie z rynku nie zniknie ;)

      Usuń
  8. Chętnie kupię tą gąbkę celulozową ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, wystarcza na długo i świetnie zmywa maseczki ;)

      Usuń
  9. widzę wiele znajomych buteleczek ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Z tego co miałaś używałam szamponu z Yves Rocher miałam kilka podejść i nie lubię ich. A z Bielendy serum u mnie się super sprawdziło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno zrobię kolejne podejście do tego serum ;)

      Usuń
  11. balsam do pielęgnacji ust mnie zaciekawił:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo przyjemny, nie spodziewałam się, że się sprawdzi :D To miał być tylko smaczny bajer ;)

      Usuń
  12. Chyba miałam tylko płyn dwufazowy z Nivea i serum z Bielendy, oba się u mnie bardzo fajnie sprawdziły.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mało z tego miałam okazję używać, ale szampony z Yves Rocher to moi ulubieńcy wszech czasów. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. kupilam to serum z bielendy niedawno - ja mam nadzieje, ze u mnie sie spisze super :D oczekuje od niego wrecz cudow

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam tą odżywkę do paznokci.

    OdpowiedzUsuń
  16. Gąbeczki Calypso uwielbiam i używam od lat, a mydło figowe właśnie mi się skończyło i choć było ok to raczej do tej wersji nie wrócę.

    OdpowiedzUsuń
  17. produkty yope są bardzo proste ale to moi ulubieńcy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zaciekawiłaś mnie szamponem YR :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Surowa, ale bardzo rzeczowa ocena. Gąbeczek celulozowych też używam do zmywania glinkowych masek i odkąd to robię, przestały mi dokuczać maski glinkowe, których za zmywanie kiedyś szczerze nie lubiłam.

    OdpowiedzUsuń
  20. wzajemnie Wesołych Świąt Kochana!

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo lubię odżywkę do paznokci od Eveline :)
    Zapraszam na nowy post :)
    www.stylishmegg.pl/2018/04/czerwona-ramoneska-i-mom-jeans.html

    OdpowiedzUsuń
  22. O kurczę! A chorowałam na te pomadki Kobo!

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam gąbeczkę celulozową, bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja lubiłam tą piankę z Lidla:)Ten sam zapach mialam . Żele z Isany uwielbiam i też miałam ten sam:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak dla mnie Nivea, płyn dwufazowy zdecydowanie jest godny polecenia :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Lubię kosmetyki Yves Rocher 💛

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również :D Niedługo jeden znajdzie się w ulubieńcach ;)

      Usuń
  27. Nie znam żadnego kosmetyku oprócz gadżetu w postaci Płytki do prania pędzli, bo też ją mam i trzeba będzie niedługo też rozważyć wymianę na nową :)

    OdpowiedzUsuń
  28. A ja lubię te pomadki Kobo! Fakt, są dość tępe, ale mimo wszystko u mnie fajnie się sprawdzają i ładnie wyglądają. Przypomniałaś mi o gąbeczkach Calypso, których dawno nie miałam, a zawsze bardzo je lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Miałam całkiem niedawno to mydło figowe;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Zawsze mam wrażenie, że używasz tak dużo kosmetyków ! ;D
    Miałam kiedyś Nivea do demakijażu. Zmywał dobrze, ale pozostawiał na oczach dziwnie drażniący filtr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam wrażenie, że zużywam ogromne ilości, ale bez pisania denka pewnie nie byłabym tego świadoma ;)

      Usuń
  31. Yves Rocher zawsze na tak ! A odżywka do paznokci z krzyzykiem tez lubie, zawsze warstwami nakładam, jakies lepsze paznokcie sie robią..

    OdpowiedzUsuń
  32. ale fajne są te pomadki od KOBO :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Niesamowite - zgadzam się z Twoimi opiniami niemal w 100 procentach :)
    Jedynie nie podchodzi mi odżywka do paznokci 8 w 1 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odżywka jest dość kontrowersyjna, więc całkowicie to rozumiem ;)

      Usuń
  34. Ja już długo szukam czegoś dobrego do demakijażu szczególnie oczu, może skuszę się na ten płyn z nivea :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie używasz produktów wodoodpornych, to polecam Kojący płyn micelarny Expert Czystej Skóry z Bielendy ;)

      Usuń
  35. Dużo różności, najbardziej interesuje mnie odżywka do paznokci :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Serum Bielenda bardzo lubię - pomaga utrzymać mi cerę w dobrej kondycji :)

    OdpowiedzUsuń
  37. They all look interesting!

    https://julesonthemoon.blogspot.it

    OdpowiedzUsuń
  38. Znam tylko odżywkę eveline, która na początku sprawdziła się u mnie bardzo fajnie.
    Obserwuję i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, każdy może na nią inaczej zareagować ;)

      Usuń
  39. Jeśli chodzi o Yope to kupuję kolejne i na razie nic tego nie zmienia :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety aż taką wierną fanką nie będę - wolę mydła Cien :D

      Usuń
  40. Ostatnio zaczęłam używać gąbeczek celulozowych i widzę, że są całkiem wydajne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba pamiętać, by na bieżąco je domywać i wtedy naprawdę długo służą :D

      Usuń
  41. Jak zawsze ciekawa i imponujaca ilosc :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Właśnie używam pianki do rąk z Lidla we wspomnianej przez Ciebie wersji mango- i bardzo mi pasuje. Lubię tę formę.

    Używam też już od jakiegoś czasu serum z Bielendy- i tutaj jestem zachwycona! Moja skóra jest wyraźnie gładsza i bardziej promienna przy regularnym stosowaniu. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wersja mango jak najbardziej na plus - kocham jej zapach :D

      Usuń
  43. aktualnie wykańczam ten żel z Isany :) nigdy nie liczyłam, ile "kosztuje" moje denko :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy konstruktywny komentarz!