2018/08/18

CO CIEKAWEGO MOŻNA KUPIĆ NA PROMOCJI 2+2 GRATIS W ROSSMANNIE SIERPIEŃ 2018 – ZACHOWAJ ENERGIĘ LATA (TYLKO PRODUKTY ZGODNE Z REGULAMINEM!)


Słowem wstępu – promocja pod nazwą „Zachowaj energię lata” będzie obowiązywała w Rossmannie od 20 do 29 sierpnia 2018 r. Jest to tzw. promocja 2 + 2 produkty gratis i będzie obejmowała pielęgnację ciała, odżywki do włosów, pielęgnację ust, maseczki do twarzy oraz odżywki do paznokci. Będą z niej mogli skorzystać jednorazowo uczestnicy Klubu Rossmann pod warunkiem zakupu czterech różnych artykułów z oferty. Gratisem będą dwa najtańsze artykuły wchodzące w skład skompletowanego zestawu. W celu dokładnego zapoznania się z zasadami promocji polecam zajrzeć na stronę Rossmanna. Ze swojej strony przygotowałam dla Was najciekawsze (moim zdaniem) propozycje kosmetyków, które objęte są regulaminem promocji „Zachowaj energię lata”.  Oto i one!

CO CIEKAWEGO KUPIĆ NA PROMOCJI 2+2 GRATIS W ROSSMANNIE SIERPIEŃ 2018



MASECZKI DO TWARZY



AA BUBBLE MASK – maseczki bąbelkujące AA są w zasadzie nowością na rynku. Dostępne są w czterech wariantach: Oczyszczanie i energia (żółta; 24K złoto + aktywny węgiel; przeciw nadmiarowi sebum, zmarszczkom i przebarwieniom), Nawilżenie i świeżość (niebieska; aloes + zielona herbata; przeciw przesuszeniu, poszarzałej cerze, zmęczonej cerze), Wygładzanie i nawilżanie (czerwona; alga różowa + kwas hialuronowy; przeciw odwodnionej cerze, niejednolitemu kolorytowi, utracie elastyczności) oraz Elastyczność i gładkość (szara; olej arganowy + kolagen; przeciw przebarwieniom, pierwszym zmarszczkom, utracie jędrności). Cena: ok. 8 zł.


BIELENDA JUICY JELLY – galaretkowate maseczki Bielendy to prawdziwy hit tego lata. Sama posiadam wersję z kiwi oraz z ananasem. Smutna wiadomość jest taka, że ani na półkach w Rossmannie ani w regulaminie nie widzę wersji z kiwi, a to prawdziwa złuszczająca petarda (jak dobrze pójdzie, to w środę dodam jej recenzję). Na pewno do promocji zalicza się za to wersja odświeżająca z ananasem i wit. C do cery szarej i pozbawionej blasku oraz nawilżająca z arbuzem i aloesem do cery suchej i odwodnionej. Maseczki Juicy Jelly są naprawdę przyjemne w użytkowaniu i przyjemnie chłodzą skórę w gorące dni. Cena: ok. 19 zł.


BIELENDA MASECZKI BOTANIC SPA RITUALS – seria botaniczna z dobrymi składami od Bielendy szturmem wdarła się na drogeryjne półki i znalazła wielu fanów. W promocji 2+2 gratis będzie można zakupić, m.in.: maseczkę regenerującą z kurkumą i chia (odżywia, regeneruje, przywraca blask), maseczkę nawilżającą z olejem z pestek malin i melisą (głęboko nawilża, łagodzi, koi) oraz maseczkę przeciw zmarszczkom z opuncją figową i aloesem (redukuje zmarszczki, odżywia, napina). Cena: ok. 24 zł.

ALTERRA MASKA Z AKTYWNYM WĘGLEM – to nowość w asortymencie Alterry. Maseczka z aktywnym węglem przeznaczona jest do skóry zanieczyszczonej i zawiera dwie porcje produktu po ok. 7,5 ml. Oczyszcza pory z brudu i nadmiaru sebum. Nie zawiera silikonów, parafiny i innych związków olejów mineralnych. Cena: ok. 5 zł.

BIELENDA MASECZKI PEEL-OFF – jeśli chodzi o wersje „saszetkowe” maseczek do twarzy, to zaciekawiły mnie wersja kokos i aloes do cery odwodnionej (nawilża, odświeża, rewitalizuje; zawiera wodę kokosową, sok z aloesu czy kwas hialuronowy) oraz wersja zielona herbata do cery mieszanej (oczyszcza i obkurcza pory, matuje, nawilża, odświeża; zawiera ekstrakt z zielonej herbaty, kwas hialuronowy czy allantoinę). Jak na opcję peel-off przystało po prostu ściągamy je zrywając płat z twarzy. Cena: ok. 4,50 zł.


BIELENDA CRAZY MASK – zwierzaczkowe maski Bielendy to prawdziwy hit! Wzorowane na produktach koreańskich mają formę płachty z wizerunkiem zwierząt. Do wyboru mamy: oczyszczającego kota (algi koralowe, wit. C, wiśnia), regenerującego lwa (pomarańcza, miód pszczeli, d-panthenol), nawilżającego mopsa (minerały morskie, kwas hialuronowy, aloes) oraz detoksykującą pandę (bambus, zielona herbata, węgiel). Cena: ok. 11 zł.




EVELINE MASKI W PŁACHCIE – to wyprodukowane w Korei maski na tkaninie. Dostępne w wersji przeciwzmarszczkowej Ampułka młodości (granatowa; poprawia jędrność skóry, regeneruje, wygładza i redukuje zmarszczki; zawiera koenzym Q10, kolagen, aloes, bylicę, ogórka, rumianek, lilię, allantoinę), silnie liftingującej (czerwona; efekt ujędrnienia i odmłodzenia skóry; zawiera kolagen, ekstrakt z orchidei, ogórka, rumianku, aloesu, panthenol, wyciąg z białej wierzby i allantoinę), ultranawilżającej (niebieska; chroni przed przesuszeniem, łagodzi objawy podrażnienia, daje uczucie świeżości; zawiera kwas hialuronowy, ekstrakt z zielonej herbaty, aloesu, lukrecji, orchidei, ogórka, rumianku i allantoinę), głęboko oczyszczającą (czarna; wygładza, normalizuje, nawilża, wspiera procesy regeneracji naskórka; zawiera aktywny węgiel, pył wulkaniczny, kawior, ekstrakt z czarnej porzeczki, czarnej soi, alg, czarnego ryżu i sezamu), łagodząco-odświeżającej (zielona; przynosi uglę przesuszonej i podrażnionej skórze; zawiera wyciąg z aloesu, ogórka, lukrecji, zielonej herbaty, orchidei, betainę, allantoinę i rumianek) oraz intensywnie rewitalizującej (złota; wygładza, przywraca skórze blask, redukuje widoczność zmarszczek; zawiera złoto, zieloną herbatę, kwas hialuronowy, jaśmin, lukrecję, ogórek, rumianek oraz allantoinę). Cena: ok. 10 zł.


GARNIER MASKI PURE CHARCOAL – Garnier w serii Pure Charcoal połączył dwa aktualne trendy pielęgnacyjne: maski węglowe z maskami w płachcie. W ten sposób otrzymujemy „czarne” maski w płachcie. Jedna z nich oparta jest na zielonej herbacie i kwasie hialuronowym i ma właściwości matujące, a druga oparta jest na czarnych algach i ma oczyszczać pory. Cena: ok. 10 zł.


L’OREAL MASKI CZYSTA GLINKA – tych masek w zasadzie nie trzeba nikomu przedstawiać, bo zdążyły już ugruntować swoją pozycję na drogeryjnych półkach. Wersja niebieska zawiera 3 glinki oraz ekstrakt z alg morskich i ma redukować zaskórniki oraz zwężać pory. Wersja czerwona oparta jest na 3 glinkach oraz ekstrakcie z czerwonych alg, złuszcza i zwęża pory. Czarna wersja z kolei zawiera 3 glinki oraz węgiel i ma działać detoksykująco oraz rozświetlająco. Zielona wersja oparta jest na 3 glinkach i ekstrakcie z eukaliptusa. Ma działać matująco i odświeżająco na skórę. Cena: ok. 35 zł.


ISANA MASKI GLINKOWE – tańszym, ale nie znaczy, że gorszym odpowiednikiem glinkowych maseczek z L’Oreal mogą być maseczki Isany. Zielona wersja to maska peelingująca do twarzy z glinką i ekstraktem z alg, która ma oczyszczać skórę i zmniejszać pory. Czarna z kolei to maska glinkowa z węglem aktywnym i białą glinką, która ma dogłębnie oczyszczać i działać matująco na skórę. Obie przeznaczone są do skóry normalnej i mieszanej. Cena: ok. 20 zł.


ZIAJA MASKI GLINKOWE – najtańsze i „najstarsze”, jeśli chodzi o datę wprowadzenia na rynek, są maseczki glinkowe z Ziai. Wersja oczyszczająca oparta jest na glince szarej i przeznaczona do skóry mieszanej, tłustej i trądzikowej (ale świetnie oczyszcza też moją suchą skórę bez przesuszenia), natomiast wersja zielona zawiera oczywiście zieloną glinkę i przeznaczona jest do cery normalnej i suchej. Cena: ok. 1,70 zł.

PIELĘGNACJA UST



ALTERRA POMADKA RUMIANKOWA – bezsprzecznie mój must have od wielu lat. Ratuje moje usta przed przesuszeniem każdej zimy. Ma boski naturalny skład - nie zawiera syntetycznych barwników, aromatów i substancji konserwujących, silikonów, parafiny i innych produktów na bazie olejów mineralnych. Bardzo dobrze odżywia usta. Cena: ok. 5 zł.

EVREE MY SUPER BALM ORAZ SUGAR LIPS – obie serie pojawiły się jednocześnie na rynku. Sugar Lips to gruboziarnisty cukrowy peeling do ust, a My Super Balm to produkt multifunkcyjny – można aplikować go na usta, przesuszone miejsca na ciele, czy też brwi. Polecam tylko i wyłącznie wariant pomarańczowy, bo poziomka jest strasznie sztuczna. Pisałam o nich tutaj. Cena: peeling ok. 15 zł, balsam ok. 17 zł.

ODŻYWKI DO WŁOSÓW




GARNIER HAIR FOOD – całe szczęście do kategorii „odżywek do włosów” załapały się również owocowe maski Garniera. Do promocji 2+2 gratis zaliczają się wersje: odżywcza – Banana (do włosów bardzo suchych), nadająca blask – Goji (do włosów koloryzowanych) oraz regenerująca Papaja (do włosów zniszczonych). Maski mają ogromne pojemności (ok. 390 ml) i prawie w 100% naturalne składy. Wersja makadamia jest niestety niedostępna. Cena: ok. 25 zł.


JOHN FRIEDA BRILLIANT BRUNETTE – mój wieloletni ulubieniec. To nawilżająca odżywka chroniąca brązowe odcienie włosów. Składem nie powala (jest „silikonowa”), ale cudownie wygładza i nabłyszcza włosy. Jeśli coś z moimi włosami dzieje się nie tak (bad hair day), to zawsze po nią sięgam. Cena: ok. 35 zł.

PIELĘGNACJA CIAŁA



BIELENDA MLECZKA DO CIAŁA BOTANIC SPA – jeśli lubicie mleczka do ciała, to ciekawą propozycją wydaje się być mleczko z serii Botanic Spa Rituals. Nie dość, że ma dobry skład, to jeszcze zamknięte jest w opakowaniu z wygodną pompką. Dostępne jest w wariantach: Len zwyczajny i rozmaryn (nawilża i ujędrnia) oraz Ostropest i szałwia lekarska (nawilża i odżywia). Cena: ok. 28 zł.

BIELENDA OLEJKI DO CIAŁA BOTANIC SPA – w serii Botanic Spa Rituals znajdzie się coś również dla wielbicieli olejków w pielęgnacji ciała. Wersja Ostropest i szałwia lekarska oparta jest głównie na oleju awokado, olejku ze słodkich migdałów oraz olejku makadamia. Z kolei wersja z lnem zwyczajnym i rozmarynem - na oleju awokado, oliwie z oliwek i olejku makadamia. Cena: ok. 30 zł.



BIELENDA MASŁA DO CIAŁA VEGAN FRIENDLY – nie ukrywam, że jestem ogromną fanką maseł do ciała. Uwielbiam zwłaszcza te treściwe i gęste. Dlatego też zainteresowały mnie masła z wegańskiej serii Vegan Friendly. Do wyboru mamy wersję kokosową (opartą głównie na oleju sojowym i maśle shea z dodatkiem oleju kokosowego) oraz wersję karite (opartą głównie na oleju sojowym i maśle shea z dodatkiem oliwy z oliwek). Cena: ok. 16 zł.

BIELENDA MASŁA DO CIAŁA BOTANIC SPA – również w naturalnej botanicznej serii znajdują się dwa masła do ciała: Len zwyczajny i rozmaryn (nawilża i ujędrnia, oparte na maśle shea) oraz Ostropest i szałwia lekarska (nawilża i odżywia, oparte na maśle shea). Cena: ok. 24 zł.


EVELINE SERUM DO CIAŁA – od ponad 10 lat regularnie sięgam po sera wyszczuplające/antycellulitowe Eveline – najpierw była to seria Slim Extreme 3D (i widoczne na grafice serum intensywnie wyszczuplające), później doszła też seria 4D. Przy regularnym stosowaniu naprawdę działają napinająco na skórę i potrafią przez to zmniejszyć obwód ciała. Cena: od ok. 16 zł.

LIRENE ANTYCELLULITOWA ENDERMOLOGIA – jeśli tak jak ja naczytaliście się o zbawiennym działaniu bańki chińskiej na zmniejszenie cellulitu, ale nie wiecie skąd wziąć bańkę stacjonarnie, to podpowiadam: dostępna jest w zestawie Lirene Antycellulitowa Endermologia razem z olejkiem do masażu w Rossmannie. Taki zestaw stanowi idealny początek przygody z masażami bańką chińską. Cena: ok. 31 zł.

CO DO PROMOCJI SIĘ NIE ZALICZA?




Wbrew pozorom do promocji na dzień dzisiejszy (według regulaminu Rossmanna) nie zaliczają się następujące maski do twarzy: Evree Black Rose Detoksykująca czarna maska do twarzy, Evree Black Rose Detoksykująco-odbudowujący krem-maska na noc, Tołpa dermo face sebio Maska czarny detox, Perfecta Glinkowy enzymatyczny peeling + maska Stop naczynkom, Perfecta węglowy glinkowy peeling + maska Pore Minimizer. Oczywiście liczę na to, że się to zmieni ;)







Mam nadzieję, że pomogłam ;)







82 komentarze :

  1. Byłam wczoraj popatrzeć i właśnie jeszcze nie wiem czy skorzystać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta odżywkę do brązowych włosów, muszę nareszcie kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurde słaaaaabo, bo zastanawiałam się właśnie nad maską perfecta, kolejną sztuką evree i tą maską od Tołpa.. Ale, ale kupię bielendę najwyżej, bo i ją rozważałam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwne, że ich akurat promocja nie obejmowała :P

      Usuń
  4. Na maseczki mam bana, na brak mazideł do ust też nie narzekam. Odżywki bym wzięła, ale ze dwie, a nie od razu cztery, więc chyba odpuszczę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też ostatecznie odpuściłam, bo mam bana na kategorie produktów, które promocja akurat obejmowała :P

      Usuń
  5. Odpuszczam....skupiam się aktualnie na kosmetykach cf a tutaj mały wybór jest :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie obecnie nawet ciężko stwierdzić, kto jest cf a kto nie, bo marki stosują różne triki...

      Usuń
  6. Ja planuję zakup balsamów i maseł Bielenda Botanical Spa, Neutrogena z tej nowej niebieskiej linii, maseczki L'Oreal w słoiczkach i znajdę w swoim Rossmannie to masła Biobaza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nawet biobaza była, ale ostatecznie nie skorzystałam z promocji ;)

      Usuń
  7. Co miałam kupić to już kupiłam, więc nie wiem czy mi wystarczy na coś jeszcze :D

    OdpowiedzUsuń
  8. maski do wlosow garnier i te jelly maseczki wygladaja super

    OdpowiedzUsuń
  9. Pewnie znowu nie skorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zastanawiam się, może skuszę się na maseczki i maskę food :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie najbardziej kusiły maseczki Bielendy i właśnie hair food Garniera :P

      Usuń
  11. Fajne propozycje - ja nie planuje nic kupować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatecznie również nie skorzystałam, bo mam bana na te produkty :P

      Usuń
  12. Jeszcze się zastanawiam co kupić na tej promocji.

    OdpowiedzUsuń
  13. ta promocja interesuje mnie tylko ze względu na maseczki do twarzy;) jak będę miała okazję wejść do Rossmanna, to chyba skorzystam, ale parcia nie mam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba nawet byłam w czasie promocji w Rossmannie, ale pierwszy raz zdrowy rozsądek zwyciężył ;)

      Usuń
  14. Ja poki co mam nadmiar kosmetykow :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zdecydowanie też :D Choć denka też porządne ;)

      Usuń
  15. Tym razem chyba się wybiorę na tą promocję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zwyciężyła silna wola i nic nie kupiłam :D

      Usuń
  16. Ja nie skorzystam, bo nie jestem w klubie Rossmann.

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj jak ja Ci dziękuję za ten post! Od razu sobie poukładałam co mnie interesuje na tej promocji i jak podejść rozsądnie do tematu ;D No i widzę, że zdążę wrócić z wakacji i jeszcze skorzystać ;-) Będzie problem z wyborem maseczek, bo pewnie to na nie głównie postawie. Na szczęście (albo raczej z powodu zakupoholizmu) mam już kilka które mnie bardzo interesowały, m.in. bąblującą z AA oraz wszystkie trzy wersje galaretek z Bielendy ;-) Wezmę też chyba maskę do włosów z Garniera, no i kuszą mnie mleczka z Bielendy. Ah ciężko będzie wybrać TYLKO CZTERY kosmetyki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla niektórych to jest tylko cztery, a dla innych aż cztery :D Zależy od zapasów kosmetycznych :D :D

      Usuń
  18. Dawno nie byłam w drogerii :) Kuszą wieloma ciekawymi produktami ale ja dzielnie się powstrzymuję :P Najszybciej skusiłabym się na maski Garniera <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Garnier ostatnio się "wyrabia" i wypuszcza coraz ciekawsze produkty :D

      Usuń
  19. Wonderful products, great review:)

    https://elenabienvenido.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja chyba standardowo jak w ostatnich miesiącach nie skorzystam :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Raczej nie będę miała okazji zajrzeć do Rossmanna w trakcie tej promocji, ale zdecydowanie będę miała oko na maseczki z Bielendy - od jakiegoś czasu mam w planach zakup jakichś typu peel-off, a ta z zieloną glinką brzmi obiecująco. Dodatkowo skusiłabym się też na nawilżającą z serii Botanic Spa Rituals. Ziaję raczej bym odpuściła, ale tylko i wyłącznie dlatego, że byłyby to najtańsze produkty w koszyku i wtedy cała idea tej promocji by trochę upadła:P Podejrzewam też, że mimo wszystko kusiłaby mnie też regenerująca maska z Garniera, choć przyznam, że szkoda, iż wersja z makadamią nie jest dostępna.
    Pozdrawiam!
    Indium

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wersja Garniera z makadamią akurat jakoś kusiła mnie najmniej ;) Co do cen maseczek Ziai, to opłacało się je wybrać tylko, jeśli chciało się skorzystać z promocji "po taniości" czyli wydając kilka złotych ;) Natomiast oczywiście nie było sensu łączenia ich z droższymi produktami :P

      Usuń
  22. Najbardziej lubię maski w płachcie. :) Pomadka z Alterry jest bardzo fajna. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio sprawdziła mi się maseczka w płacie Purederm oliwkowa kupiona za grosze w Biedronce ;)

      Usuń
  23. Dzięki mi bardzo pomogłaś, myślę że skuszę się na ten zestaw z bańką od Lirene :D I może maski z Garniera ? Są super !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bańki akurat używam i nie robi krzywdy, a spodziewałam się bólu i siniaków ;)

      Usuń
  24. Oj ty kusicielko, a już miałam nic nie kupować ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. maseczki AA bardzo mnie kuszą!

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja kupiłam maseczki wielorazowe, w tym m.in. te z Isany. Kosmetyków do włosów mam zapas, do ciała również, tylko maseczki oczyszczające są u mnie na wyczerpaniu, dosłownie, mam może na jedną aplikację, więc uzupełniłam tę dziurę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie trafiłaś idealnie z tą promocją :D

      Usuń
  27. Jestem bardzo ciekawa tej maseczki z węglem z Alterry, więc musze ją kupić na tej promocji! MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam nigdy maseczek Alterry, chyba nawet ich nie produkowali, więc też jestem ciekawa ;)

      Usuń
  28. Jeszcze nie byłam w sklepie, ale dzięki za post, na pewno będzie mi łatwiej coś wybrać :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Niektóre produkty ciekawią, ale nie planuję zakupów.

    OdpowiedzUsuń
  30. Te glinki z Loreal'a wydają się być nawet warte uwagi. Fajnie że jest kilka rodzajów <3

    Sakurakotoo ❀ ❀ ❀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :D Może kiedyś w końcu jakaś do mnie trafi ;)

      Usuń
  31. Kusi mnie cała seria biotaniq spa z bielendy, ale w regularnej cenie jest dość droga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie kosztuje troszkę więcej, ale też bez tragedii ;)

      Usuń
  32. Seria Botanic Spa od Bielendy mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja tym razem nie ulegam promocji, chociaż troszkę mnie kusi :P Glinki z Loreala i serię Bielenda Botanic Spa Rituals testowałam i bardzo te kosmetyki lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Może coś wybiorę, choć rzadko korzystam z tego typu promocji

    OdpowiedzUsuń
  35. Odpuściłam zakupy, ale czytam Twoj wpis i myślę sobie, że może mogłam jednak sie na coś skusić.

    OdpowiedzUsuń
  36. Wczoraj zrobiłam zakupy. Postawiłam na pielęgnacje i wzmocnienie włosów :-)

    OdpowiedzUsuń
  37. Dużo fajnych kosmetyków :) póki co mnie promocja ominie a szkoda. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja złożyłam się ze współlokatorką, dzięki czemu trafiły do mnie dwa produkty ;) Bo jakoś nie mogłam znaleźć czterech w podobnej cenie, żeby mi się ta promka opłacała. I tak, ostatecznie trafiły do mnie dwa produkty do włosów - maska Papaya z Garnier oraz odżywka kokosowa Tresemme, już się nie mogę doczekać aż je sprawdzę :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja nie korzystam, tyle mam tych zapasów... ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. I teraz się zastanawiam czy przypadkiem czegoś nie potrzebuję;).

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy konstruktywny komentarz!