2019/05/22

MOJE NOWOŚCI KOSMETYCZNE (SPORO NATURALNYCH PRODUKTÓW!)


Nie ukrywam, że choć w temacie nowości na rynku kosmetycznym staram się być zawsze „do przodu”, to jednak w kwestii publikowania moich nowości na blogu jestem wiecznie „w plecy”… Żeby pokazać Wam jak duże mam opóźnienie, zdradzę, że jeszcze nie pokazywałam Wam moich prezentów kosmetycznych, które otrzymałam pod choinkę i dziś również nie nadeszła na nie jeszcze pora :D Pokażę Wam za to garść naturalnych produktów, o których warto wspomnieć, tym bardziej, że większość jest już u mnie w użyciu!

MOJE NOWOŚCI KOSMETYCZNE




ALOESOVE PŁYN MICELARNY DO DEMAKIJAŻU TWARZY I OCZU – choć na blogach zbiera raczej skrajne opinie, u mnie sprawdza się dobrze. Miałam może 2-3 sytuacje, gdy nie do końca domył makijaż oczu, ale normalnie domywa nawet wodoodporną mascarę Catrice. Płyn zawiera organiczny sok z aloesu, który ma działanie antyoksydacyjne, a także ekstrakt z miłorzębu japońskiego dzięki czemu uelastycznia skórę. Tak jak zapewnia producent pozostawia skórę matową i odświeżoną. Nie wywołał u mnie wysypu niedoskonałości. 200 ml / 19 zł


ALOESOVE REGENERUJĄCY ŻEL DO TWARZY, CIAŁA I WŁOSÓW – to po  prostu uniwersalny żel aloesowy, który możemy stosować na twarz jako chłodzący żel, na końcówki włosów czy do ciała np. po depilacji. Jeszcze go nie używałam. 250 ml / 25 zł


ALOESOVE ŻEL MYJĄCY DO TWARZY – w teorii oparty na delikatnych środkach myjących powinien sprawdzić się nawet na wrażliwej skórze. Rzeczywistość okazała się być jednak nieco inna, ponieważ dość silnie oczyszcza i pozostawia uczucie ściągniętej skóry. Być może jest to wina zawartego w składzie kwasu jabłkowego, który ma działanie złuszczające. Ma aloesowo-mydlany zapach. 150 ml / 19 zł


BEBEAUTY CARE MASKI DO WŁOSÓW – to odpowiedniki masek Biovax w formie saszetek. Wersja różowa regenerująca to Biovax do włosów suchych i zniszczonych zawierająca olej ze słodkich migdałów, miód, cynamon i lawsonię (moja ulubiona wersja, świetnie regeneruje włosy!), zielona wzmacniająca to Biovax bambusowy z olejem z awokado, niebieska nawilżająca to Biovax Naturalne oleje z olejem makadamia, kokosowym i arganowym, a pomarańczowa odbudowująca to najprawdopodobniej Biovax Keratyna + jedwab. 20 ml / 1-2 zł (Biedronka)


BELLEZA CASTILLO EDGE CUTIMAL TIGER ANTI-WRINKLE MASK – przeciwzmarszczkowa maska w płachcie z wizerunkiem tygrysa. Należy nałożyć ją na twarz na 15-20 min, a pozostały po aplikacji nadmiar esencji wklepać w skórę. Jeszcze jej nie używałam. Na początku  składu zawiera m.in. glicerynę, betainę, ekstrakt z portulaki pospolitej (bogaty w przeciwutleniacze), hydrolizowane białka pszenicy, panthenol, hydrolizowaną elastynę, ekstrakt z rumianku pospolitego, allantoinę czy ekstrakt z róży damasceńskiej. 16 zł / szt.


NEOGEN DERMALOGY COLLAGEN FIRMING FIBER MASK – maska w płachcie o działaniu ujędrniającym. Należy nałożyć ją na skórę na 10-15 min, a pozostały nadmiar esencji wklepać. Jeszcze jej nie używałam. Na początku składu ma alcohol denat., więc może mieć działanie wysuszające. Dopiero po alkoholu w składzie znajdziemy kwas hialuronowy czy kolagen. 16 zł / szt.


BIELENDA BALSAM DO UST PONĘTNA ŚLIWKA – ma nawilżać jak balsam, nadawać kolor niczym błyszczyk i owocowo pachnieć. Na dodatek jest utrzymany w modnym odcieniu marsali. Skład balsamu opiera się na wazelinie, maśle shea, lanolinie i maśle kakaowym, więc ma szansę naprawdę zadziałać. 10 g / 8 zł


CATRICE THE LITTLE BLACK ONE VOLUME MASCARA WATERPROOF – niby taki hit youtuba i blogosfery, a póki co u mnie wypada słabo. Ma maleńką silikonową szczoteczkę, z której nadmiar produktu nie jest zbyt dobrze ściągany przez co koszmarnie skleja rzęsy. Generalnie z ilości jaką nakładam na rzęsy jakieś 70% muszę ściągnąć suchą spiralką i wytrzeć w chusteczkę, bo inaczej rzęsy są tak poklejone, że prawie zbrylają się w jedną sztukę (raz zrobiła mi dosłownie dziewięć rzęs - policzyłam). Nie pamiętam, żeby jakiś tusz tak niszczył mi makijaż oczu. 11 ml / 16 zł


CHLOE WODA PERFUMOWANA CHLOE – pisałam o niej tutaj. Wciąż uwielbiam ją za przecudowny kwiatowy zapach! 50 ml / 200 zł


DOVE ANTYPERSPIRANT INVISIBLE CARE – ma formę kulki i mega słodki kwiatowo-cukierkowy zapach. Nie plami ubrań, ale tego typu produkty nakładam rano, gdy jeszcze nie jestem ubrana do wyjścia, więc mają czas się wchłonąć. Całkiem dobrze chroni przed potem i nie zawiera alkoholu, w składzie ma za to glicerynę, olej z nasion słonecznika i witaminę E. 50 ml / 13 zł


DUETUS TONIK DO TWARZY – seria Duetus z założenia jest serią typu unisex, czyli odpowiednią zarówno dla kobiet jak i dla mężczyzn. Tonik jest typowo ziołowy, ma przyjemny herbaciany zapach, jest przeznaczony do cery mieszanej i z niedoskonałościami. W składzie zawiera, m.in. ekstrakt z ziela pięciornika gęsiego, który ma regulować wydzielanie sebum, a także panthenol czy kwas laktobionowy. Sięgam po niego w dni, gdy mocniej przetłuszcza mi się strefa T. 150 ml / 17 zł



L’OREAL X BALMAIN COLOR RICHE POMADKA LIBERATION – pomadka w odcieniu ciemnego fioletu, służy mi głównie jako ozdoba toaletki i gadżet do zdjęć ;) 20 zł / szt.


VIANEK ODŻYWCZY KREM DO RĄK – przeznaczony jest do pielęgnacji zniszczonej i przesuszonej skóry dłoni. Jego skład opiera się na oleju sojowym, maśle shea, glicerynie i oleju z pestek moreli. Co ciekawe zawiera również ekstrakt z szyszek chmielu. Jeszcze czeka na swoją kolej w zapasie. 75 ml / 17 zł


VIANEK INTENSYWNIE REGENERUJĄCA MASKA DO WŁOSÓW CIEMNYCH, FARBOWANYCH – zawiera  w składzie ekstrakt z liści orzecha włoskiego i rozmarynu, olej z pestek malin i winogron czy olej arganowy. Można stosować ją na dwa sposoby – aplikować na 3-5 minut po myciu włosów lub na 30 minut przed myciem dla uzyskania lepszego efektu. 150 ml / 25 zł


VIANEK POMADKI OCHRONNE: ODŻYWCZA I ŁAGODZĄCA – wersja łagodząca opiera się głównie na oleju sojowym, wosku pszczelim i lanolinie, ma kokosowo-bananowy zapach, dobrze chroni i pielęgnuje usta. Wersja odżywcza zawiera w składzie, m.in. olej sojowy, olej z owoców rokitnika czy olej jojoba i pachnie słodko rokitnikiem. 4,6 g / 10 zł


PS. Na koniec mała ciekawostka – wszystkie wymienione wyżej produkty z wyjątkiem Chloe Chloe, masek do włosów BeBeauty i mascary Catrice były…. gratisami do kobiecych gazet :D







Coś Was zainteresowało?






94 komentarze :

  1. Twoje nowości znam tylko z widzenia :D chętnie poznaabym te maseczki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat maseczki u mnie strasznie wolno schodzą ;)

      Usuń
  2. gratisy do gazet ;o! ja to chyba muszę w takim razie zacząć czytać gazety! bo w sumie ciekawe mega produkty i większości nie znam! kupiłam ostatnio tę kulkę z dove i tak pięknie pachnie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio załapałam się jeszcze w gazetach na torbę Elle, emulsję myjącą Vianka i krem pod oczy Floslek :D

      Usuń
  3. O proszę jakie to ciekawe produkty dają do gazet :) o serii aloesowej czytałam wiele skrajnych opinii. Ja się nie skuszę, bo często reaguję uczuleniem na ten składnik. Szkoda, że tusz Catrice na razie nie robi szału.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tuszem Catrice już się rozstałam - to prawdziwa porażka :P

      Usuń
  4. Z tych gratisów sama mam aż dwa produkty :D Tonik duetus i maskę Vianka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja wczoraj upolowałam też emulsję myjącą Vianka :D

      Usuń
  5. A ja nigdy nie trafiam na dodatki gazetkowe :( chloe uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba zaglądać do mniej uczęszczanych kiosków ;)

      Usuń
  6. Ja też uwielbiam klasyczną Chloe Signature:) Mam ją oczywiście i kocham i noszę z przyjemnością:).

    OdpowiedzUsuń
  7. Haha no to masz oko do tych gazet:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Najbardziej podoba mi się Chloe, mój ulubiony zapach ♡♡♡

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj szkoda ze slabo spisuje sie u Ciebie ten tusz od Catrice, u mnie robi furore. A szczoteczka jak dla mnie jest idealna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie robi jednego wielkiego kleksa na rzęsach i to pomimo upływu kilku tygodni od otwarcia :P

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Trochę się uzbierało, a w kolejce czeka jeszcze więcej ;)

      Usuń
  11. Ciekawi mnie ten tusz, taki chwalony, a widzę, że u Ciebie wypadł średnio.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet gorzej niż średnio - ostatecznie wylądował w koszu :P

      Usuń
  12. Pomadki do ust z Vianka chętnie bym przetestowała. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pisałyśmy na moim blogu o tym tuszu, tylko teraz widzę, że Ty masz inną wersję, wodoodporną :) Czytałam przed zakupem o obu i z tego co pamiętam na Twoją dużo osób narzekało i ogólnie zbierała słabe opinie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o wodoodpornej słyszałam, że jest najlepsza, a tu takie rozczarowanie :P

      Usuń
  14. Ale super jest ta maseczka z tygryskiem🙂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam jeszcze takiej zwierzakowej maseczki :D

      Usuń
  15. ALOESOVE PŁYN MICELARNY u mnie tez się sprawdził, kocham maseczki w płachcie - sprawdzają się u mnie, nawilżają moją suchą skórę, a o to chodzi. I ten tusz Catrcie - u mnie nie wypał. oddałam przyjaciółce i była bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli nie tylko u mnie ten tusz Catrice to porażka :P

      Usuń
  16. O właśnie przypomniałaś mi, że miałam DWIE pomadki ochronne z Vianka, bo jedną już zużyłam prawie... Chyba kupiłyśmy tą samą gazetkę ;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno tę samą :D A pomadki bardzo polubiłam ;)

      Usuń
  17. Ja na bieżąco jestem z tego typu dodatkami :D. Żel aloesove używałam i zdecydowanie nie jest to udany produkt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sobotę nadrabiałam zaległości w gazetach z dodatkami :D

      Usuń
  18. Uwielbiam perfumy od Chloe, a wianka nie cierpię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co Vianek również średnio u mnie się spisuje :P

      Usuń
  19. Super nowości :D Z chęcią bym wzięła wszystko :D Przyznam, że ciągle czytam o kosmetykach Aloesowe ale jeszcze nie miałam ich okazji używać - pora to zmienić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płyn micelarny Aloesove zaliczam na plus, żel do mycia twarzy jest dość dziwny :P

      Usuń
  20. Ooo a ja nigdy nie trafiłam na dodatek w gazecie ale ja ogólnie rzadko gazety kupuję :D :) z tych produktów używałam tylko antyperspirantu dove :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam taki poślizg, że dopiero czytam gazety z lutego XD

      Usuń
  21. Chętnie przetestowałabym zapach Chloe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi bardzo przypadł do gustu, jest ultrakobiecy :)

      Usuń
  22. Sporo interesujących nowości. Sama mam ohcotę na Duetusa i Aloesove.
    Ja też kupiłam gazete z pomadkami Vianka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tonik z Duetusa bardzo fajnie odświeża i matuje, a płyn micelarny Aloesove dawał sobie radę z tuszami poza jednym tuszem Clinique ;)

      Usuń
  23. Serię Aloesove, znam bardzo dobrze, używałam żelu regenerującego, płynu micelarnego, żelu do twarzy i serum. Tonik Duetus i maska do włosów z Vianka czeka na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam naturalne kosmetyki ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również staram się po nie sięgać jak najczęściej :)

      Usuń
  25. Mam dodatek z gazety widzę ten sam czyli żel aloesowy:)Teraz są też fajne w gazetach dodatki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Latem zazwyczaj są najfajniejsze dodatki do gazet :D

      Usuń
  26. Uwielbiam aloes jeśli chodzi o pielęgnację twarzy :)
    Zapraszam także do siebie na nowy post - KLIK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubiłam kiedyś aloes z Holika Holika stosować na twarz ;)

      Usuń
  27. Iiile nowości! Będziesz miała co poznawać :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Jestem ciekawa kosmetyków Aloesove, może nawet niedługo skuszę się na micel, bo właśnie mi się skończył :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Micel Aloesove fajnie się spisał, zmywał zarówno tusz z ArtDeco, Sensique jak i Wibo, za to nie ruszył w ogóle Clinique High Impact ;)

      Usuń
  29. Kosmetyki Vianek mnie zainteresowały, a te tusz z Catrice to widzę pierwszy raz na oczy.

    OdpowiedzUsuń
  30. Zainteresował mnie ten tonik z Duetus, muszę wypróbować na moją tłustą strefę T. Żel do mycia twarzy Aloesove wygrałam w konkursie w grudniu i nadal czeka na swoją kolej bo zużywam starsza zapasy... Maskę do włosów Vianek również mam z gazety ale jeszcze nie użyłam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skąd ja znam ten problem zapasów :P U mnie też wszystkie nowości kosmetyczne wiecznie leżakują w czyśćcu :P

      Usuń
  31. U mnie też tusz z Catrice bardzo dobrze się sprawował. Miałam klasyczną wersję.
    I... ja nie umiem zrozumieć kupowania kosmetyków tylko do ozdoby lub do zdjęć, nawet jako gratis do gazety :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej kupuję gazety z gratisami niż same kosmetyki :D Fajnie jeśli można zapłacić 2-3 zł więcej i wypróbować coś nowego ;)

      Usuń
  32. Ja z naturą mam różnie, raz mi służy raz szkodzi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od potrzeb naszej skóry - latem zapychają mnie m.in. naturalne produkty o zbyt bogatym składzie ;)

      Usuń
  33. ALOESOVE nie lubię. Uwielbiam gazety z dodatkami :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Uwielbiam zaglądać do ciebie, bo zawsze coś nowego dla siebie znajdę ;) z kosmetykami o naturalnym składzie to mam różne przeboje: czasem się nie sprawdzają a czasem wręcz odwrotnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, miło mi to słyszeć :)) Kosmetyk naturalny czy nie i tak zawsze powinniśmy dopasowywać go do potrzeb naszej skóry, więc można nie trafić ;)

      Usuń
  35. Ten tonik z firmy Duetus bardzo mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdza się również na mojej suchej cerze - fajnie odświeża :)

      Usuń
  36. Śliwkowy balsam do ust – kusisz! Serię Aloesove sobie darowałam i widzę, że słusznie i dzięki za oświecenie w temacie mask do włosów z Biedry. Nie miałam pojęcia, że to Biovax!

    OdpowiedzUsuń
  37. Lubię bardo tusz Catrice :D ale ja lubię mocniejsze rzęsy, nie skleja mi jakoś bardzo (chyba że tego nie widzę :D ). Lubię też aloesowy płyn micelarny,a że do mycia buźki z tej serii czeka w szafce w kolejce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię mocno podkreślone rzęsy, tym bardziej, że swoje mam mizerne, ale to co zrobił ten tusz to istna masakra :P

      Usuń
  38. Muszę przyznać, że zainteresowały mnie te pomadki ochronne ^^
    Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę - są tanie, mają naturalne składy i pięknie pachną :D

      Usuń
  39. Nie używałam żadnego z tych produktów :P

    OdpowiedzUsuń
  40. Maski z Vianka nie lubiłam :P Ale ten tusz już zwracał moją uwagę, z tego co widzę, dobrze, że mam zapas i się nie skusiłam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie totalna porażka z tym tuszem, wylądował ostatecznie w koszu :P

      Usuń
  41. Bardzo lubie Chloe i tez uzywam tych DOVE anyperspirantow :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy raz zdecydowałam się na antyperspirant Dove i jest w porządku :D

      Usuń
  42. kosmetyki vianek mnie korcą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie kusiły długi czas i teraz mam ich sporą gromadkę ;)

      Usuń
  43. Właśnie pamiętam, że usilnie szukałam gazety z dodatkiem w postaci tej pomadki L'Oreal x Balmain, ale nigdzie nie mogłam jej znaleźć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego mi pozostał tylko taki nietwarzowy odcień :P

      Usuń
  44. Ciekawy jest ten kolor pomadki :D

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy konstruktywny komentarz!