2019/07/21

50 NAJLEPSZYCH NOWOŚCI KOSMETYCZNYCH

Wakacje na rynku kosmetycznym niekoniecznie wiążą się z sezonem ogórkowym, bowiem pojawi się (lub już się pojawiła) dość spora gromadka nowych kosmetyków. Tradycyjnie znajdziemy wśród nich produkty Bielendy (tym razem seria z konopiami!), ale zaciekawiły mnie również nowe paletki podróżne od TheBalm, specjalistyczne produkty do pielęgnacji dłoni od Tołpy czy kolorówka Wibo. Zresztą sami zobaczcie!

50 NAJLEPSZYCH NOWOŚCI KOSMETYCZNYCH





BIELENDA – nie ma nowości bez… Bielendy! Tym razem marka wypuszcza nową serię „only for men”, czyli skierowaną stricte do mężczyzn. Zapewne gdybyśmy same chciały użyć tych produktów, to smażyłybyśmy się w ogniu piekielnym ;) A tak na serio – w serii Only For Men Cannabis znajdziemy produkty zawierające cannabidiol (związek występujący w konopiach, nie ma właściwości psychoaktywnych, reguluje wydzielanie sebum) takie jak: silnie nawilżający krem CBD + kofeina (do skóry suchej, napiętej, z drobnymi zmarszczkami, potrzebującej odświeżenia), krem regenerująco-kojący CBD + D-Panthenol (do skóry wymagającej regeneracji, podrażnionej, zmęczonej, ułatwia gojenie się mikrouszkodzeń), pasta do mycia twarzy CBD 3w1 (pasta, peeling, maska, która zawiera białą glinkę, pumeks i CBD, ma dokładnie oczyszczać skórę i zwężać pory), żel do mycia twarzy i zarostu CBD (zawiera CBD, d-panthenol i kwas hialuronowy, ma oczyszczać skórę i zmiękczać zarost przygotowując jednocześnie cerę do golenia) oraz żel-booster do pielęgnacji twarzy nawilżająco-energetyzujący CBD (zawiera CBD i kwas hialuronowy, ma nawilżać i przywracać skórze równowagę). Kobiety nie będą wbrew pozorom poszkodowane, ponieważ równocześnie pojawi się druga, niejako „bliźniacza” seria, czyli CBD Cannabidiol. Tutaj nie mamy już rozgraniczenia ze względu na płeć ;) W skład serii wchodzi: krem nawilżająco-detoksykujący na dzień i na noc do cery mieszanej i tłustej (zawiera olej z nasion konopi, olejek z drzewa herbacianego, witaminę B3, ma zwężać pory i redukować niedoskonałości), krem nawilżająco-kojący na dzień i na noc do cery suchej i wrażliwej (zawiera olej z konopi siewnych, olej cacay oraz wit. E, ma łagodzić podrażnienia i redukować uczucie suchości), serum booster nawilżająco-detoksykujące na dzień i na noc do cery mieszanej i tłustej (ma działać antyoksydacyjnie i detoksykująco), olejek nawilżająco-kojący na dzień i na noc do cery suchej i wrażliwej (ma wyciszać nadreaktywność skóry), emulsja do mycia twarzy nawilżająco-detoksykująca do cery mieszanej i tłustej (ma myć i odświeżać skórę bez pozostawienia uczucia ściągnięcia), olejek do mycia twarzy nawilżająco-kojący do cery suchej i wrażliwej (pod wpływem wody zmienia się w piankę, ma oczyszczać i zmiękczać skórę). Obie serie mają pojawić się na półkach Rossmanna w sierpniu.


GLAMGLOW – w Sephorze pojawiła się ostatnio regenerująca maska BERRYGLOW Probiotic Recovery Mask, czyli naszpikowana probiotykami i superfoods maska, która ma błyskawicznie przywracać skórze blask. Znajdziecie w niej mieszankę jagód, kwiat hibiskusa oraz ekstrakt z buraka, czyli prawdziwe owocowo-warzywne smoothie ;) Taka przyjemność niestety kosztuje – i to aż 279 zł, ale za pojemność liczącą 75ml. Z kolei krem GLAMGLOW MOISTURETRIP Omega-Rich Moisturizer przykuł moją uwagę swoim boskim, utrzymanym w holograficznym stylu opakowaniem! MOISTURETRIP to lekki krem nawilżający, który ma natychmiast koić i łagodzić skórę. Swoje działanie opiera na takich składnikach jak olej z nasion konopi siewnej czy egzotycznie brzmiących z nazwy grzybach Chaga. Utrzymane w niebieskim odcieniu opakowanie nie jest tu przypadkiem, ponieważ krem ma zneutralizować widoczne uszkodzenia naskórka powstałe w wyniku ekspozycji na niebieskie światło (emitowane przez ekrany). Kosztuje 229 zł w Sephorze.


MARION – nie ukrywam, że jestem kosmetyczną sroczką i kuszą mnie nie tylko mieniące się, ale również urocze opakowania kosmetyków ;) Takie opakowania mają właśnie nowe kremiki do rąk od Marion – do wyboru mamy nawilżającego arbuzowego kociaka, naprawczego tygryska z owocem granatu, odżywczą kokosową pandę oraz ochronnego hipcia z marakują. Znajdziecie je na mintishop za ok. 8 zł/sztuka, podobnie jak kojącą maskę na tkaninie Funny Mask z kwiatem lotosu, błękitną agawą i słodką lamą na opakowaniu (ok. 6 zł).


PERFECTA – moja okolica pod oczami po całym dniu noszeniu makijażu niemalże błaga o dawkę nawilżenia. Dlatego zaciekawiły mnie nowe płatki pod oczy Perfecty: Eye Patch Hydrożelowe koreańskie płatki pod oczy z retinolem i wit. E, Eye Patch węglowe płatki pod oczy z aktywnym węglem i kwasem hialuronowym oraz naprawdę obiecujące Ice Patch, czyli hydrożelowe płatki-kompres pod oczy, które zawierają zieloną herbatę i aloes i mają niwelować cienie oraz redukować opuchliznę. Kosztują jedynie 5 zł w sklepie internetowym ezebra.



REVOLUTION SKINCARE – odnoga Makeup Revolution zajmująca się produktami do pielęgnacji tym razem uroczyła nas maseczkami do twarzy w trzech odsłonach: kojąco-łagodzącej Aloe Vera & Water Lily o działaniu przeciwzmarszczkowym, złuszczająco-oczyszczającej Green Tea & Walnut do skóry mieszanej, tłustej i problematycznej oraz odżywczo-rozświetlającej Honey & Oat Meal do skóry zmęczonej, suchej i pozbawionej blasku. To typowe maseczki, które nakłada się grubszą warstwą na skórę, pozostawia na 10-15 minut, a następnie zmywa. Znajdziecie je w sklepie Cocolita za ok. 40 zł/szt.


TANGLE TEEZER – w Rossmannie znajdziecie dwie nowe odsłony kompaktowej wersji szczotki Tangle Teezer mieniące się niczym syrenie ogony! Wyglądają przepięknie, ale kosztują niemało, bo ok. 55 zł. Z kolei dla dzieci idealnie może nadać się wersja The Original w mini rozmiarze z przesłodką grafiką jednorożca na tle tęczy. Pojawi się w sierpniu w Rossmannie.



THEBALM – marka wypuściła trzy nowe paletki w formacie idealnym na wakacyjne podróże: AUTOBALM GRL PWDR (skrót od Girl Powder, który nawiązuje jednocześnie do popularnego hasła „girl power” czyli siła kobiet), która skrywa trzy matowe róże do policzków oraz połyskujący rozświetlacz/topper, którym można upgrade’ować róże (odcienie produktów to nazwy popularnych ulic: Houston Street, Bourbon Street, Bleeker Street i Fifth Avenue), paletę cieni AUTOBALM DAY2 NITE zawierającą czarną bazę pod cienie, dwa cienie matowe oraz 5 połyskujących (oczywiście ich nazwy również opierają się na popularnych ulicach i placach: Wall Street, Lombard Street, Haight Street, Madison Avenue, Beacon Street, Hollywood Boulevard, Las Vegas Boulevard). Cienie nałożone na czarną bazę kompletnie zmieniają swój odcień! Ostatnia z serii jest paletka AUTOBALM PIC PERF zawierająca beżową bazę pod cienie oraz dwa cienie matowe i 5 cieni połyskujących: Broadway, Sunset Boulevard, Market Street, Rodeo Drive, Ocean Drive, St. Charles Avenue i Pennsylvania Avenue. Można je kupić na Cocolicie za ok. 100 zł/szt.


TOŁPA – jako, że wiecznie borykam się  z problemem przesuszonych rąk, zaciekawiała mnie nowa seria produktów do pielęgnacji dłoni Tołpa Urban Garden. W skład serii wchodzi: Hydro serum ochronne do rąk i paznokci (9,99 zł), które ma ekspresowo się wchłaniać, silnie nawilżać i rozświetlać skórę dzięki zawartym drobinkom, Nocny koncentrat do rąk (11,99 zł), który ma działać w trakcie snu niczym odżywcze rękawiczki i zmiękczać skórki wokół paznokci, Enzymatyczny peeling z drobinkami do rąk i skórek 2w1 (12,99 zł), który ma złuszczać zarówno w sposób mechaniczny jak i enzymatyczny oraz Regenerujący krem-opatrunek do rąk (9,99 zł), który ma eliminować uczucie szorstkości i ściągnięcia oraz chronić dłonie przed niekorzystnym działaniem czynników zewnętrznych takich jak klimatyzacja czy ogrzewanie. Znajdziecie je w Rossmannie.


PRODUKTY W7 – na stronie ezebra wypatrzyłam urocze zestawy musujących mini kul do kąpieli zamkniętych w zabawnych owocowych opakowaniach! Do wyboru mamy wersje: Krazy Kiwi, Pineapple Punch, Pink Grapefruit czy Strawberry. Kosztują ok. 10 zł.



WELLNESS&BEAUTY – rossmannowska marka przeszła jakiś czas temu małą zmianę designu opakowań, pojawiły się też nowe serie produktów do pielęgnacji, czyli The Balance of Ayurveda (bambus i lotos), The Secret of Oriental (olej sezamowy i kaszmir) czy The Beauty of Lomi Lomi (olej z pestek brzoskwini i olej monoi). Do serii tych dołączyły właśnie nowe kosmetyki w postaci mgiełek zapachowych do ciała i pościeli (16,99 zł), lotionów do ciała (14,49 zł) zamkniętych w opakowaniach z pompką oraz solnych peelingów (13,99 zł). Miałam kiedyś peeling tej marki, ale w innej wersji zapachowej i był świetny – mocno zdzierał, pięknie pachniał, natłuszczał skórę. Polecam!




WIBO – na koniec garść kolorówki od Wibo. W szafie Wibo znajdziecie wychwalane na YT płynne rozświetlacze Chrome Drops (14,99 zł; to odpowiedniki tych z Lovely) w dwóch odcieniach, nowy tusz do rzęs Upper & Lower Lash Definition (20,99 zł) z dwoma szczoteczkami – jedna ma służyć do tuszowania górnych, a druga dolnych rzęs. Multifunkcyjna ma być również nowa kredka do brwi 3w1, czyli 3in1 Eyebrow Stylist (23,99 zł) składająca się z cienkiego rysika do zaznaczania konturu brwi, grubszej kredki do wypełnienia ich kształtu oraz szczoteczki do wyczesywania nadmiaru produktu. Wiele zwolenniczek może mieć też nowa paletka cieni z serii Go Nude Heartbreaker (ok. 50 zł), zawierająca 12 cieni do powiek utrzymanych w odcieniach różu, fioletu i brązów, zawiera również cienie o wykończeniu foliowym. Co ciekawe producent zamieścił na palecie informację, by cienie nakładać na bazę pod cienie, a nie na korektor. Z kolei do kolekcji wkładów I Choose What I Want dołączyły nowe cienie do powiek Eclipse (ok. 12 zł), bronzer w odcieniu Praline za ok. 10 zł (czyżby był to wkład utworzony z bronzera Beach Cruiser 03 Praline?), rozświetlacz z kolekcji Zmalowanej w odcieniu Golden Cream (ok. 12 zł) oraz cztery nowe odcienie różów do policzków (ok. 10 zł/szt.): Coral Dust, Desert Rose, Tawny Coral i Bittersweet. Najbardziej cieszy mnie jednak nowa pojedyncza kasetka (pusta!) na produkty z serii I Choose What I Want (ok. 12 zł), do której będzie można zapakować oddzielnie jeden wkład (bardzo przydatne, jeśli chcemy np., zabrać tylko jeden bronzer ze sobą w podróż). A jeśli lubicie serię pomadek Million Dollar Lips (ok. 14 zł), to uprzejmie donoszę, że doszły ostatnio do niej trzy nowe odcienie ;)







Uff, to już wszystko. Mam nadzieję, że dotrwaliście do końca? ;)







88 komentarzy :

  1. Zaciekawiły mnie maseczki Revolution Skincare 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypuszczają coraz więcej rodzajów tych masek, także warto śledzić na bieżąco :D

      Usuń
  2. Płatki pod oczy z Perfecty są już dłuższy czas na rynku, kuszą mnie nowości Marion. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie najbardziej kuszą nowości Bielenda, uwielbiam kosmetyki tej firmy :) fajnie, że zrobili też coś dla mężczyzn :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat seria z konopiami kusi mnie mniej niż kolorowa Smoothie czy owocowa Fresh Juice ;)

      Usuń
  4. I znowu kusisz. Tyle fajnych rzeczy pokazujesz.

    OdpowiedzUsuń
  5. Z każdym takim wpisem jesteś przeze mnie duszona :D Mój biedny portfel :D
    Póki co mam tylko płatki pod oczy Perfecty, kupiłam dwa rodzaje ale jeszcze nie testowałam :)
    Strasznie podoba mi się paletka the balm ta niebieska, cieszą mnie wkłady do Wibo bo mam kasetkę a tylko w połowie zapełniona :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już wiem, dlaczego czasem nie mogę złapać tchu ;))
      Też muszę się zaopatrzyć w te płatki pod oczy, szczególnie chłodzące ;) A jeśli chodzi o Wibo, to również cieszą mnie nowe wkłady, bo moja paletka jest zapełniona w 3/4 :D

      Usuń
  6. nowe szczotki TT są cudne, a bielenda ciągle wprowadza na rynek nowe linie

    OdpowiedzUsuń
  7. Kuszą mnie te kremiki Marion :) Takie idealne do torebki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię te posty z nowościami. Dobrze wiedzieć co się pojawia nowego na rynku :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nowy Tangle T. by mi sie przydał. Dlaczego więc miałby nie byc cudnie mieniący się?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam bardzo podobne podejście - szczotka nie musi być nudna :D

      Usuń
  10. Te kremiki do rąk z Marion są przecudne! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, pod względem wizualnym im się udały, ciekawe jeszcze jak z działaniem ;)

      Usuń
  11. Urzekły mnie kremy do rąk i maska z Mariona. Uwielbiam takie urocze opakowania. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam słabość do ładnych opakowań kosmetyków :D Choć z drugiej strony jeśli można mieć fajny kosmetyk albo fajny i jednocześnie ładny, to czemu by nie skorzystać ;)

      Usuń
  12. Chcę kremy do rak Marion ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bielenda co chwilę wypuszcza coś nowego. Może coś fajnego do cery naczynkowej wypuści.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zdziwiłabym się, gdyby i taką serię wypuścili ;)

      Usuń
  14. Ooo znowu prawie się zgadałyśmy :D Z Twojego grona kuszą mnie od dawna peelingi W&B, bo one są już chwilę na rynku :) Oprócz tego kremy Marion są urocze i mega ciekawe, ale ten tusz wibo także interesujący.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda peelingi były już jakiś czas na rynku, ale nie jestem w stanie wrzucać wszystkich nowości naraz, więc muszę robić czasową selekcję :D

      Usuń
  15. Great post dear, so nice and interesting, love it!

    OdpowiedzUsuń
  16. MUR także ma kule do kąpieli w kształcie czekoaldy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, mam je w folderze, ale jeszcze nie wrzucałam ;)

      Usuń
  17. Kokosowy krem do rąk musi być mój :)

    OdpowiedzUsuń
  18. O rany, kremy Mariona są tak mega urocze!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawią mnie płatki pod oczy. W ogóle z chęcią bym się na jakieś skusiła, bo lubię dbać o tą strefę :). Kusi mnie pielęgnacja revolution, bo widziałam jedną maseczkę u Beautyvtricks i ją chwaliła. Te mini kule do kąpieli to super sprawa. Sama na pewno bym na nie nie trafiła, także dzięki że je pokazałaś :). Z wellness & beauty nie miałam zbyt dobrych doświadczeń, więc nawet zmiana opakowań nie kusi ;). Paleta wibo mi się bardzo podoba. Chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeszłam się ostatnio do Rossmanna po te Ice Patch, ale wykupione były :P Muszę pomyśleć też o jakiejś maseczce MUR, ale raczej z tej serii "jedzeniowej" ;) A kule do kąpieli to by się na jesień przydały, bo latem jakoś do gorących kąpieli mnie nie ciągnie :P

      Usuń
  20. Uwielbiam tą serię :)
    REVOLUTION SKINCARE - wow, pierwszy raz słyszę!
    A te palety podróżne od TheBalm są takie słodkie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Revolution Skincare ma już w swojej ofercie sporą gamę maseczek do twarzy ;)

      Usuń
  21. Te małe Mariony mnie rozwaliły 😂 takie słodziaki 😍😍😍

    OdpowiedzUsuń
  22. Opakowania kremów do rąk z Mariona po prostu mnie zauroczyły! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko Ciebie, widzę, że znalazły wiele fanek ;)

      Usuń
  23. Oh maseczki Revolution to coś co od razu wpisuję na moją wish listę ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinnam najpierw wyzerować swój zapas masek, a potem kupować nowe, ale te maski tak mnie kuszą :D

      Usuń
  24. Nie wiedziałam nawet że revolution zajmuje się pielegnacją... Nowosci jak zwykle kuszą, te kremy Marion od razu wpadły mi w oko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już od jakiegoś czasu mają swoje produkty do pielęgnacji twarzy, niektóre wzorowane na The Ordinary ;)

      Usuń
  25. O mamuniu! Jak dobrze, że tu zajrzałam :) O większości z tych kosmetycznych nowości nie miałam pojęcia, a teraz chcę mieć je wszystkie. Każdy wygląda tak kusząco, muszę wybrać się na zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widzę mocno nakręcam konsumpcjonizm ;) Cieszę się, że mogłaś dowiedzieć się czegoś nowego ;)

      Usuń
  26. Marion <3 jakie piękne opakowania, pewnie na cos się skuszę, choć ostatnio staram się podchodzić z głową do zakupów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też staram się zapanować nad swoimi zakupami, więc całkowicie to rozumiem ;)

      Usuń
  27. Ta pielegnacja Revolution bardzo mnie ciekawi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również :D Tym bardziej, że chyba kończą mi się maseczki do twarzy ;)

      Usuń
  28. Dużo nowosci niktóre znich znam

    OdpowiedzUsuń
  29. Jakie kolorowe nowoSci :) Marion, Revolution, Wibo.... Niestety Bielendę będę omijać szerokim łukiem, bo wciska ludziom świństwo i ściemę - CBD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to mnie zaskoczyłaś - co z tym ich CBD jest nie tak? :P

      Usuń
  30. Wow! Ile ciekawostek! Aż nie wiadomo na czym oko zawiesić. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że udało mi się trafić z fajnymi produktami ;)

      Usuń
  31. Fajne te kosmetyki Marion, Bielenda dla mężczyzn też zapowiada się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Mini kule do kąpieli wyglądają naprawdę ekstra. Przyznam że nowość jest wibo też przyciągnęły moje oko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę sobie sprawić właśnie jakieś kule do kąpieli na sezon jesienno-zimowy ;)

      Usuń
  33. oczywiście najbardziej interesuje mnie jak zawsze BIelenda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale się nie dziwię, też tak zazwyczaj mam ;)

      Usuń
  34. Jestem ciekawa tych od glamglow :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe czy wysoka cena koresponduje z jakością tych produktów ;)

      Usuń
  35. Na krem do rąk marakuja się skuszę i na maseczkę w płachcie Marion :) Z Bielendy tym razem nic mnie nie kusi :( Ten kremik z Glam glow przykuwa uwagę opakowaniem, ale cena zabójcza dla portfela :( Szczoteczka TT również kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Produkty Marion skradły dzisiejszy wpis ;) W sumie to dobrze, że Bielenda Cię nie kusi, bo już by człowiekowi ciała nie starczyło na testowanie nowości tej marki :D

      Usuń
  36. Lubię markę Wellness & Beauty, więc pewnie się skuszę na jakąś mgiełkę zapachową.

    OdpowiedzUsuń
  37. Jakie słodkie kremiki od Marion! No i oczywiście - są nowości, musi być Bielenda. Jestem ciekawa, kiedy zabraknie im pomysłów i trochę przystopują z wypuszczaniem kolejnych nowości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niem wiem czy to jest w ogóle możliwe, by Bielendzie zabrakło pomysłów na nowości :D

      Usuń
  38. Lubię używać produktów z The Balm, więc ich nowości zaciekawiły mnie najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam kilka ich produktów, lubię je, ale też nie jestem jakąś szczególnie wielką fanką ;)

      Usuń
  39. Ogrom nowości, Bielenda zaskakuje, ale to AUTOBALM GRL PWDR mnie przyciąga ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mało osób zwróciło chyba uwagę na GRL PWDR, ale mnie osobiście również ta paletka zainteresowała ;)

      Usuń
  40. Chyba kupię mężowi żel do mycia twarzy z tej nowej serii Bielendy, a dla siebie krem do rąk z Marion, urocze opakowanie i w sam raz do torebki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na kremik z Marion i ja mam chrapkę :D Tylko najtrudniej się zdecydować tylko na jeden :D

      Usuń
  41. Oczy by chcialy, a rozsadek mowi "Uspokoj sie! Masz tego za duzo!" :P

    OdpowiedzUsuń
  42. Czasem warto posłuchać głosu rozsądku :D

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy konstruktywny komentarz!