2021/03/14

DENKO LUTEGO 2021 (ZA NIEMALŻE 300 ZŁ)

 


Po ogromnym styczniowym denku spodziewałam się, że zużycia lutego będą naprawdę skromne, ale muszę przyznać, że nie jest źle. Udało mi się zebrać około 20 pustych opakowań po kosmetykach. Część z nich naprawdę lubiłam, inne przeszły przez moje ręce raczej bez echa i tęsknić za nimi nie będę… Pewnie też nie będzie dla nikogo zaskoczeniem, że zdecydowaną większość zużyć stanowiły produkty do pielęgnacji 😉


DENKO LUTEGO 2021


FRESH SOY FACE CLEANSER

W moje łapki wpadła próbka kosmetyku do oczyszczania twarzy Fresh Soy Face Cleanser. Ma być delikatnym żelem myjącym na bazie soi, który zmyje nawet makijaż wodoodporny. I wiecie co? Śmierdzi tak przeokrutnie szkolnym klejem, że przy każdym użyciu miałam odruch wymiotny. Ma glutowatą konsystencję i odnoszę wrażenie, że niedokładnie oczyszcza cerę. NIE POLECAM

AA WINGS OF COLOR DUST MATT LOOSE POWDER

Świetny puder do utrwalania makijażu! Jest niewidoczny na twarzy i pięknie wygładza fakturę skóry, dając efekt photoshopa. Fajnie daje radę pod maseczkami, nie podkreśla suchych skórek, nie ciastkuje się i nie przesusza. Nadaje makijażowi ładne satynowe wykończenie. HIT!!!


AVON PŁYN DO KĄPIELI ALOHA MONOI

Miał mieć kokosowo-kwiatowy zapach, ale w moim odczuciu przypominał bardziej płyn do płukania tkanin niż rajską tropikalną wyspę. Tworzył przyzwoitą i trwałą pianę jak praktycznie każdy płyn tej marki. MOŻE BYĆ


ORIENTANA KREM DO TWARZY NA DZIEŃ I NOC ASHWAGANDHA

To odżywczy krem do twarzy, którego działanie oparte jest m.in. na maśle shea, roślinnej glicerynie, oleju słonecznikowym czy indyjskim oleju Chaulmogra. Kosmetyk ma przyjemną puszysto-masełkowatą konsystencję, nie zapycha i naprawdę fajnie regeneruje skórę. Był bardzo komfortowy w noszeniu dla suchej cery. POLECAM

BE BEAUTY CARE TROPICAL JELLY PINA COLADA

Owocowe maseczki z serii Tropical Jelly konsystencją przypominają galaretki, dlatego nie spodziewałam się po nich głębokiej regeneracji,  a raczej odświeżenia, ukojenia i nawilżenia skóry. Jednak odżywiająca wersja z kokosem i ananasem pozytywnie mnie zaskoczyła. Przyjemnie otuliła skórę i sprawiła, że stała się o wiele bardziej miękka i sprężysta. Po zmyciu w ogóle nie czułam nieprzyjemnego ściągnięcia. POLECAM


NOVA KOSMETYKI CZARNA PORZECZKA I SŁONECZNIK PŁYN MICELARNY

Recenzję płynu micelarnego znajdziecie we wpisie NOVA KOSMETYKI CZARNA PORZECZKA I SŁONECZNIK. Zawiera delikatne substancje myjące, nie szczypie w oczy, nie podrażnia skóry. POLECAM

SEYO ŻEL POD PRYSZNIC FRENCH KISS MACAROONS

Kupiłam go do stosowania jako mydło w płynie 😉 To klasyczny drogeryjny tani żel o przyjemnym migdałowym zapachu słodziutkich „makaroników”. MOŻE BYĆ


BALEA ŻEL DO GOLENIA EXOTIC COCO

Uwielbiam żele do golenia tej marki, są bardzo wydajne, dobrze amortyzują ruchy maszynki i chronią skórę przed podrażnieniem. Zazwyczaj dostępne są w wersjach limitowanych i tym razem udało mi się upolować zapach Exotic Coco. Liczyłam na słodkiego kokosa, ale okazało się, że w tej kompozycji dominował kwiat frangipani. Ze względu na lekkie rozczarowanie zapachem MOŻE BYĆ

DERMACOL AROMA RITUAL PŁYN DO KĄPIELI PAPAYA & MINT

O ile bardzo polubiłam się z produktami do makijażu Dermacol (recenzja: KOSMETYKI DO MAKIJAŻU DERMACOL), o tyle ich produkty do pielęgnacji jakoś mi nie do końca pasują. Uwielbiam zapach papai w kosmetykach, ale w przypadku tego płynu dominuje „dentystyczna” mięta, owocowe nuty są mniej wyczuwalne. Jakoś i trwałość piany również nie powalała. NIE POLECAM


URODA MELISA POMADKA DO UST

Typowy produkt z lat 90’: wygląda jak wazelina, smakuje jak wazelina i śmierdzi jak wazelina. NIE POLECAM

BIOLAVEN KREM POD OCZY

Nie przepadam za lawendowym zapachem serii Biolaven, ale w przypadku kremu pod oczy na szczęście nie mamy do czynienia z wyraźnymi nutami zapachowymi. To typowy średniak dla młodszych osób – głównie nawilża, trochę odżywia, nadaje się pod makijaż. Większych efektów pielęgnacyjnych nie zauważyłam. MOŻE BYĆ

ORIENTANA NATURALNY KREM ZE ŚLUZEM ŚLIMAKA

W przypadku pielęgnacji twarzy śluz ślimaka naprawdę fajnie mi się sprawdza, ale jeśli chodzi o pielęgnację dłoni, to większych fajerwerków nie było. Krem dobrze nawilża dłonie, jakoś specjalnie ich nie tłuści, ale na gruntowną regenerację przesuszonej skóry bym nie liczyła. MOŻE BYĆ


EVELINE SLIM EXTREME KAWOWE SERUM WYSZCZUPLAJĄCO-DRENUJĄCE

Bardzo lubię sera wyszczuplające do ciała z Eveline, zwłaszcza te chłodzące. Fajnie nawilżają skórę, lekko ją ujędrniają i sprawiają, że moja skóra na udach, boczkach i pośladkach staje się bardziej sprężysta. POLECAM


L’OREAL PARIS FARBA DO WŁOSÓW PREFERENCE

Zużyłam już niezliczoną ilość opakowań tej farby. Wersja 3.0 Brasilia ma piękny odcień chłodnego, głębokiego brązu, z łatwością „łapie” siwe odrosty, długo utrzymuje się na włosach i dodatkowo je nabłyszcza oraz pielęgnuje. HIT!!!


LINDA MYDŁO W PŁYNIE BAWEŁNA

Klasyczne, tanie mydło w płynie o „nijakim” zapachu. Krzywdy nie zrobi, ale szału też nie ma. MOŻE BYĆ


BIELENDA CAMELLIA OIL LUKSUSOWY KREM POD OCZY

Seria Camellia Oil skierowana jest do osób o cerze dojrzałej i szczerze mówiąc ten krem raczej nie ma szans sprawdzić się u posiadaczek dojrzałej skóry pod oczami… Jest lekki, przejawia działanie nawilżające, nadaje się pod makijaż, ale nie zauważyłam, by szczególnie odżywiał czy regenerował okolicę oczu. W zasadzie nawet optycznie jej nie wygładzał, ani nie napinał. Bardzo słabiutki produkt. NIE POLECAM

NATURE ON PASTA DO ZĘBÓW CHARCOAL + PAPAYA

Pisałam o niej w ULUBIEŃCACH STYCZNIA 2021. To czarna pasta do mycia zębów, której działanie oparte jest o właściwości wybielające aktywnego węgla i owocowych enzymów pochodzących z papai. Ma tropikalny smak, fajnie się pieni i świetnie doczyszcza zęby z wszelkich naleciałości. POLECAM

NUXE WODA MICELARNA VERY ROSE

Jest delikatna dla skóry i okolic oczu, dobrze domywa makijaż twarzy, ale z tuszami do rzęs radzi sobie średnio… Więc jeśli lubicie mocny makijaż oka, poszukajcie czegoś innego 😉 MOŻE BYĆ


RADOX SÓL DO KĄPIELI EUKALIPTUS

Sól jak sól – była tania, wydajna i miała lekko eukaliptusową woń. MOŻE BYĆ


SORAYA NATURALNIE KWIATOWA ESENCJA TONIZUJĄCA

Byłam mega ciekawa działania kwiatowej esencji z serii Soraya Naturalnie, ale spotkało mnie spore rozczarowanie… Co z tego, że ma w składzie rumianek czy hydrolat z kwiatów gorzkiej pomarańczy, jeśli po jej użyciu nie widzę absolutnie żadnych efektów – skóra dalej jest nieprzyjemnie ściągnięta jak po myciu twarzy. O tonizowaniu nie ma nawet mowy, kosmetyk zachowuje się jak zwykła woda z kranu. NIE POLECAM

GARNIER WAHRE SCHATZE ODŻYWKA DO WŁOSÓW MASŁEM KAKAOWYM

Świetna, treściwa odżywka do włosów. Nie skłamałabym, gdybym napisała, że to jedna z lepszych odżywek, jakie miałam w ciągu ostatnich lat. Miała gęstą konsystencję, cudownie odżywiała i regenerowała włosy, dociążając końcówki i dodając blasku całej czuprynie. POLECAM



ZOBACZ TAKŻE:


OGROMNE DENKO STYCZNIA 2021




Też zużywacie więcej produktów do pielęgnacji niż kosmetyków do makijażu?





46 komentarzy :

  1. Nie miałam jeszcze żadnego żadnego z tycn produktów. Kiedyś uwielbiałam te płyny do kąpieli Avon :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam o tych płynach na długi czas, ale cieszę się, że do nich wróciłam ;)

      Usuń
  2. Przypomniałaś mi o tym pudrze aa, chciałam go wypróbować, a trochę o tym zapomniałam! :D Miałam osobiście tylko maskę bebeauty, ale bananową - nawet 2 razy. Z tego co pamiętam szału nie było. Żel seyo mam w planach, chociaż bardziej kuszą mnie inne zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam tę bananową wersję maseczki i pina colada sto razy od niej lepsza :) Żel Seyo trafił do mnie spontanicznie, chyba przy kasie go dorzuciłam do koszyka, bo był w jakiejś promce ;)

      Usuń
  3. Piękne denko. BIOLAVEN - niestety nei lubię lawendy z kosmetykach i nie jestem z stanie używac tych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie przepadam za lawendą, więc całkowicie Cię rozumiem ;)

      Usuń
  4. Znam puder AA, który jest moim must have w makijażu aktualnie, co widać po jego mocnym zużyciu 🙈 Miałam też tę esencję Soraya i u mnie fajnie się sprawdzała w roli toniku żadnych nie przyjemności nieodnotowałam akurat, choć ja jestem największym miłośnikiem hydrolatów i rzadko sięgam po toniki. Używałam też tego mydła linda nie tylko w wersji z bawełną i powiem, że żadne mnie nie zachwyciło ZBYTNIO. Wolę mydła dermoline albo z Avonu, bo o dziwo nie wysuszają dłoni, aczkolwiek te Avonowe warto kupować na sporych promocjach 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mydła Linda są po prostu łatwo dostępne w Biedronce i zawsze kupuję je na ostatnią chwilę, gdy mi się kończy w domu :D Mistrzyni zapasów tylko o mydło nie potrafi zadbać, ale całe szczęście czasem po prostu przelewam do dozownika żel pod prysznic, który mi się znudził :P

      Usuń
  5. Baaardzo ładne denko. Przypomniałaś mi o tych żelowych maseczek Bebeauty, kiedyś bardzo je lubiłam. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fajna opcja, zwłaszcza na lato, bo przyjemnie chłodzą skórę ;)

      Usuń
  6. Znam tylko serum Eveline ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow, sporo udało Ci się zużyć. Oczywiście, że zużywam więcej produktów do pielęgnacji niż do makijażu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolorówkę ciężko zużyć, przynajmniej w moim przypadku ;)

      Usuń
  8. Znam krem pod oczy Biolaven i mydło bawełna - są ok, ale bez szału :D

    OdpowiedzUsuń
  9. no rzeczywiście, dosc obszerne denko ;) mam to samo serum wyszczuplajace z eveline :D tez lubie chlodzace, bo za tymi rozgrzewajacymi zbytnio nie przepadam ;p pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy rozgrzewających wpadam w panikę, bo mam wrażenie, że ugotuję się żywcem :P

      Usuń
  10. U mnie w zużyciach pielęgnacja zdecydowanie dominuje, ale to w sumie nic dziwnego :). Kilka produktów z tego denka miałam, bardzo lubiłam np. puder AA :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że nie tylko ja byłam zadowolona z pudru AA, bo już kilka podobnych głosów słyszałam ;)

      Usuń
  11. Ten krem pod oczy zainteresował mnie jednak najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie zazwyczaj również najbardziej ciekawią kremy pod oczy ;)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Tak, wychodzi zaledwie kilkanaście złotych za produkt ;)

      Usuń
  13. Rzeczywiście, kolejne spore denko :)
    Widzę, że tym razem trafiło się sporo, naprawdę fajnych przyjemniaczków :)
    Skusiłabym się na ten płyn micelarny z Nova :)
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nova ma również w ofercie świetny tonik i krem pod oczy z tej serii :)

      Usuń
  14. Nic z nich akurat nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam ten puder z AA i póki co nie mogę się do niego przekonać. Niemniej dam mu jeszcze szansę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam identycznie - początkowo nie rozumiałam, co w nim takiego fajnego ;) Warto wypróbować go z różnymi podkładami :)

      Usuń
  16. Duże denko, jak na taki krótki miesiąc :) Fajne owocowe maseczki tropikalne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bywało lepiej, ale przyznam, że przyjemnie odgraca się przestrzeń denkując kolejne produkty ;)

      Usuń
  17. Zdecydowanie zużywam więcej pielęgnacji, a z kolorówką mam tak, że jak się kończy to wszystko na raz :D Też polubiłam puder AA i odżywkę Garnier Wahre :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zwłaszcza mascary lubią zasychać wszystkie naraz :P Całe szczęście jest fixer z MySecret :D

      Usuń
  18. Mam puder AA Wings i żel do mycia twarzy Fresh, ale dla mnie ten żel to hit. Nie ściąga skóry, jest delikatny, wydajny i mi nie śmierdzi, tyło pachnie świeżo-trawiasto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dali mi jakąś przeterminowaną próbkę ;))

      Usuń
  19. Przypomniałaś mi o pudrze AA, uwielbiałam go. Chętnie bym do niego wróciła. Znam też mydło Linda i w sumie masz rację że jest nijakie, są w biedrze lepsze zapachy, tak jak na przykład marakuja, który serdecznie polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marakuję bardzo polubiłam pod względem zapachowym, co nie zmienia faktu, że przesusza dłonie ;)

      Usuń
  20. Muszę wypróbować ten puder AA. Też zdecydowanie przeważa u mnie zużycie pielęgnacji, szczególnie do ciała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odnoszę wrażenie, że balsamy do ciała schodzą u mnie niezwykle wolno - co innego żele pod prysznic ;)

      Usuń
  21. Matko! Teraz dopiero przeczytałam, że marka to bioLAven, a nie bioVAlen :D całe życie w błędzie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tam, człowiek uczy się całe życie :D Sama kiedyś substancje nawilżające nazywałam HUMEKANTAMI :D

      Usuń

Serdecznie dziękuję za każdy konstruktywny komentarz!