3/11/2021

PEELING ENZYMATYCZNY TOŁPA DERMO FACE SEBIO – WIELKIE ODKRYCIE CZY ROZCZAROWANIE?

 


Na temat peelingu enzymatycznego Tołpa Dermo Face Sebio zrobił się głośno już jakiś czas temu. Kosmetyk ten szturmem podbił nasz rynek, początkowo zapewne za sprawą kusząco wyglądającego opakowania. Jednak samo opakowanie nie wystarczy, by zdobyć serca klientów - zawsze najważniejsze powinno być działanie. Postanowiłam więc sprawdzić, na czym polega fenomen peelingu 3 enzymy. Jeśli jesteście ciekawi, co z tego wyniknęło, zapraszam do czytania dalej 😊


PEELING ENZYMATYCZNY TOŁPA DERMO FACE SEBIO


Jak wspomniałam we wstępie, już samo opakowanie peelingu enzymatycznego Tołpa Dermo Face Sebio 3 enzymy sprawia, że zwracamy na niego uwagę na sklepowej półce. Kosmetyk zamknięty jest w aluminiowej tubie, którą zdobi urocza grafika przedstawiająca owoce tropikalne. Grafiki ananasa i papai kojarzą się z wakacjami w ciepłych krajach. Design opakowania budzi same pozytywne skojarzenia, nic więc dziwnego, że od momentu premiery na rynku trafił do koszyka wielu klientów. W tubie znajdziemy 40 ml produktu, które należy zużyć w ciągu 3 miesięcy od otwarcia.

Tołpa Dermo Face Sebio peeling 3 enzymy ma żelową konsystencję, jest przezroczysty i pachnie tropikalnymi owocami. W tym miejscu należałoby się na chwilę zatrzymać i wytłumaczyć, czym tak naprawdę jest peeling enzymatyczny. Tego typu peelingi oparte są na działaniu enzymów, które rozpuszczają zrogowaciały naskórek - nie zawierają więc w sobie drobinek zdzierających. Peelingi enzymatyczne różnią się od klasycznych tym, że do usuwania martwego naskórka nie służy mechaniczne „pocieranie” za pomocą kryształków/drobinek a rozpuszczanie.  W przypadku peelingu enzymatycznego Tołpy za działanie kosmetyku odpowiadają enzymy: pochodząca z ananasa bromelaina, papaina z papai oraz keratynaza.


Peeling enzymatyczny Tołpa Dermo Face Sebio przeznaczony jest do skóry wrażliwej, alergicznej, mieszanej, tłustej oraz trądzikowej. Zgodnie z informacją zawartą na opakowaniu ma intensywnie złuszczać, ograniczać wydzielanie sebum o -74%, zmniejszać ilość zaskórników i eliminować nawracające niedoskonałości.

Nasz dermokosmetyk działa jak peeling, ale nie zawiera drobinek ani kwasów AHA. Usuwa zrogowaciały naskórek dzięki trzem aktywnym enzymom, bez pocierania i dodatkowych podrażnień. Głęboko oczyszcza pory, zapobiega ich blokowaniu i zmniejsza ilość zaskórników. Reguluje rogowacenie naskórka i wygładza jego powierzchnię. Eliminuje nawracające i uporczywe niedoskonałości. Pozostawia skórę odnowioną nawilżoną, matową i bez zaskórników.


Peeling aplikujemy grubszą warstwą na oczyszczoną skórę twarzy, omijając okolice oczu i pozostawiamy na skórze do 10 minut. Następnie należy go delikatnie rozmasować zwilżonymi dłońmi i na koniec spłukać letnią wodą. Aplikacja jest niezwykle prosta, kosmetyk sprawnie rozprowadza się na skórze i dobrze do niej przylega. Składniki peelingu Tołpy są jednak na tyle skoncentrowane, że wyraźnie odczuwam mrowienie i lekkie pieczenie skóry w trakcie zabiegu. Twarz jest trochę zaczerwieniona, ale efekt ten znika po kilku chwilach. Kosmetyk zastyga na twarzy, więc trzeba włożyć trochę pracy w to, by go później zmyć (przypomina zmywanie glinkowych maseczek).


Mrowienie, lekkie pieczenie i subtelne uczucie rozgrzanej skóry mogłoby zniechęcić niektórych (w tym mnie!) do używania peelingu 3 enzymy, ale muszę przyznać, że efekty przeszły moje najśmielsze oczekiwania! Wystarczy 10 minut, by móc cieszyć się totalnie odmienioną skórą – nazwałabym ją nawet skórą w zupełnie nowej jakości 😉 Jest w dotyku ultra miękka, nie wyczuwam na niej absolutnie żadnych nierówności, wszystkie kosmetyki pielęgnacyjne suną po niej jak po maśle, a produkty do makijażu rozprowadzają się i wyglądają jak w bajce. Martwy naskórek i suche skórki są bezlitośnie rozpuszczane, a pod spodem znajduje się „młoda”, świeża i promienna skóra wyglądająca niczym z katalogu. Ciężko jest nawet opisać słowami to, co po jednym zabiegu złuszczającym widzę w lustrze i czuję pod palcami. Jakby tego było mało, regularne złuszczanie naskórka sprawia, że pory zostają odblokowane, a więc nowe niedoskonałości nie mają prawa się pojawić. Same plusy!


Szczególnie zadowolone z działania peelingu Tołpa Dermo Face Sebio 3 enzymy powinny być posiadaczki skóry suchej (takiej jak moja) i dojrzałej, ponieważ kosmetyk fenomenalnie rozpuszcza „starą” (czyli zrogowaciałą) warstwę naskórka, odsłaniając świeższą, młodszą i bardziej gładką skórę. Produktem nie powinny też pogardzić osoby z cerą mieszaną oraz tłustą, ponieważ peelingi enzymatyczne likwidują problem mechanicznego pocierania skóry, a więc roznoszenia i wcierania nagromadzonego sebum i bakterii po całej twarzy.

Z pełną odpowiedzialnością stwierdzam, że Tołpa Dermo Face Sebio peeling enzymatyczny to najsilniej, a więc i najskuteczniej działający peeling enzymatyczny, jaki miałam okazję poznać. Prawdziwa urodowa petarda – jest po prostu genialny!




Stosujecie peelingi enzymatyczne?




60 komentarzy:

  1. Muszę wypróbować. Lubię niektóre produkty Tołpy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skóra po każdym użyciu z miejsca robi się ultra gładka :)

      Usuń
  2. Też bardzo dobrze się u mnie sprawdził, aktualnie używam innego peelingu enzymatycznego, ale gdy go wykończę, to chętnie wrócę do Tołpy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale się nie dziwię, że tęsknisz, bo skóra po jego użyciu jest fantastyczna :)

      Usuń
  3. Dobrze ze jestes zadowolona, ja w sumie tez chetnie bym go poznala, choc to kosmetyk troche kontrowersyjny i ma zarowno duzo zwolennikow jak i przeciwnikow ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, iż miałam obawy, że podrażni moją skórę, ale poza drobnym chwilowym zaczerwienieniem nie zauważyłam żadnych efektów ubocznych ;) A skóra jest cudownie gładka :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Też kiedyś wolałam mechaniczne, ale poznałam enzymatyczne i dają o niebo lepsze efekty :)

      Usuń
  5. Bardzo się cieszę, że tak Ci pasuje i świetnie się sprawdza:).

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam ten peeling! Zdecydowanie mój ulubieniec. Mam już trzecie opakowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że również skuszę się na kolejny egzemplarz, bo jest świetny ;)

      Usuń
  7. Miałam go i mnie trochę rozczarował :( Jako peeling słaby, ale jako maseczka taki może być :P Ale mamy totalnie inne cery, więc mnie to nie dziwi!

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie też się super sprawdza, mam drugie opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że u mnie będzie podobnie z kolejnym opakowaniem :P

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Naprawdę warto wypróbować, to moim zdaniem jeden z najlepszych tego typu produktów ;)

      Usuń
  10. Dla mnie to zdecydowanie wielkie odkrycie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę w końcu poznać ten peeling, bo ciągle wiele dobrego o nim czytam ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie warto, sama miałam sporo wątpliwości, ale nie żałuję - to była jedna z lepszych decyzji zakupowych ;)

      Usuń
  12. Oh very good peeling~
    I would like to try this product
    xx

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba muszę się na niego skusić! :)
    Pozdrawiam, Werka

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajne, że się sprawdził, chociaż chyba nie dla mnie, bo mam raczej suchą skórę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam suchą skórę i jestem z niego mega zadowolona, także nie ma powodów do obaw ;)

      Usuń
  15. Nie byłam z niego zbyt zadowolona. Ale możliwe, że za szybko się poddałam. Ostatnio myślę, czy do niego nie wrócić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto stosować go regularnie, by cieszyć się ultra miękką skórą :)

      Usuń
  16. Nie miałam jeszcze tego produktu, ale lubię kosmetyki z Tołpy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie z Tołpą bywało różnie, ale ten peeling to prawdziwa petarda :D

      Usuń
  17. Muszę w końcu wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  18. skoro taka petarda to może dam mu szanse.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest to drogi produkt, więc naprawdę warto spróbować ;)

      Usuń
  19. Mam maseczkę z tej serii i polecam:) Mi dzięki mniej skóra się poprawiła .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam identyczne odczucia - skóra stała się mięciutka i niedoskonałości już się nie pojawiają ;)

      Usuń
  20. Ja się na niego jeszcze nie skusiłam. Nie do końca sprawdzają się u mnie kosmetyki tej marki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie uprzejmie donoszę, że również nie przepadałam za produktami tej marki, ale peeling Sebio 3 Enzymy to prawdziwa petarda :)

      Usuń
  21. Miałam go ostatnio w koszyku i ostatecznie zrezygnowałam, a wszyscy go tak chwalą, że pewnie po niego wrócę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie polecam ponownie wrzucić go do koszyka - myślę, że nie pożałujesz ;)

      Usuń
  22. Miałam i też go bardzo lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale się nie dziwię, bo sama jestem nim zachwycona :)

      Usuń
  23. No właśnie, wszyscy zachwycają się nim a u mnie powodował po nałożeniu ogromne pieczenie twarzy, jakbym przypalała się ogniem. A jaki efekt? Całkiem ok ale nie był on tak spektakularny jak mogłabym sie spodziewać 😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie lekko piekł za pierwszym razem i skóra była zaczerwieniona, ale wszystko szybko wróciło do normy ;) Z każdym kolejnym użyciem dyskomfort jest coraz mniejszy :)

      Usuń
  24. Miałam i bardzo lubiłam. Muszę do niego kiedyś wrócić :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ufff, ulżyło mi po tej recenzji, bo produkt niedawno wpadł do mojego koszyka :D Niedługo zaczynam używać i ma nadzieję, że u mnie też się sprawdzi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypuszczam, że będziesz nawet bardziej niż zadowolona :D

      Usuń

Serdecznie dziękuję za każdy konstruktywny komentarz!

Copyright © MAKE-UP FULL OF COLORS , Blogger