2021/04/29

PRAWDZIWE CUDO: BASICLAB PEPTYDOWE SERUM POD OCZY

 


Tak, wiem, też mam dość wysłuchiwania opinii na temat kosmetyków BasicLab od osób, które otrzymały produkty w ramach współpracy z marką. Jednak w tym przypadku możecie być spokojni – sama kupiłam peptydowe serum pod oczy, by sprawdzić czy faktycznie działa cuda. Używam je regularnie od kilku miesięcy, więc już najwyższa pora, by podzielić się z Wami szczerą opinią…


BASICLAB PEPTYDOWE SERUM POD OCZY Z 10% ARGIRELINE I KOFEINĄ


Peptydowe serum pod oczy BasicLab zabezpieczone jest dodatkowym kartonikowym opakowaniem, które w dotyku przypomina lekko… zamsz? Nie wiem jak to opisać, ale czuć delikatny opór, gdy przesuwa się palcami po opakowaniu. Samo serum zostało umieszczone w szklanej buteleczce wyposażonej w pipetę. Wewnątrz znajduje się 15 ml produktu, które należy zużyć w ciągu 6 miesięcy od otwarcia. Co ciekawe, początkowo buteleczka zamknięta była za pomocą nakrętki, natomiast pipeta jest dołączona do zestawu i przy pierwszym użyciu trzeba po prostu je podmienić 😉


Na wstępie czuję się w obowiązku wytłumaczyć jedną ważną kwestię – co do zasady sera nie są samodzielnymi produktami. Serum jest skoncentrowaną formą kosmetyku, którą aplikujemy zawsze pod coś, np. pod krem. W sieci można znaleźć mnóstwo opinii na temat tego, że jakieś serum przesuszyło czyjąś skórę i nic dziwnego, ponieważ należy aplikować je pod krem. Gdy tę podstawową kwestię mamy wyjaśnioną, możemy przejść dalej…

Peptydowe serum pod oczy BasicLab jest bezzapachowe, ma wodno-żelową konsystencję i zostało stworzone na bazie 10% Argireliny, kwasu hialuronowego oraz niacynamidu. Przeznaczone jest do stosowania na dzień i na noc dla skóry z pierwszymi oznakami starzenia, ze zmarszczkami mimicznymi, z cieniami, opuchnięciami, problemem braku jędrności i sprężystości.


SPOSÓB UŻYCIA:

Kilka kropli należy nanieść na oczyszczoną skórę wokół oczu, omijając ruchomą część powieki i okolice worka spojówkowego. Stosować rano i/lub wieczorem, w zależności od potrzeb. Z aplikacją kolejnego produktu odczekać do całkowitego wchłonięcia, ok. 2-3 minut.

W celu zwiększenia efektu chłodzenia oraz zmniejszenia opuchlizny, serum warto przechowywać w lodówce. 

SKŁAD: 

Aqua (Water), Glycerin, Pentylene Glycol, Acetyl Hexapeptide-8, Sodium Hyaluronate, Caffeine, Niacinamide, Panthenol, Hydroxyacetophenone, Caprylyl Glycol, Citric Acid, Xanthan Gum.


Informacja ze strony producenta:

Acetylo Hexapeptide-8 (Argirelina) to peptyd nazywany „bezpiecznym botoksem”, który zapewnia wielokierunkowe działanie - pobudza fibroblasty do produkcji włókien kolagenowych, dzięki czemu skóra zagęszcza się, staje się młodsza i jędrniejsza, działa na głębokie warstwy skóry, zastępując składniki wypełniające, co przyczynia się do jej naturalnego wygładzenia. 10% stężenie peptydu obecne w serum redukuje zmarszczki aż o 28% w 30 dni. 

Zawartość niacynamidu widocznie poprawia barierę lipidową naskórka, sprawiając, że cienka skóra pod oczami jest lepiej nawilżona i bardziej odporna na działanie czynników zewnętrznych.

Kofeina skutecznie stymuluje mikrokrążenie, redukując obrzęki i zasinienie. Dodatkowa obecność kwasu hialuronowego nawilża skórę i przyczynia się do redukcji zmarszczek mimicznych - tworzy on barierę okluzyjną, która zapobiega utracie wody z naskórka, jednocześnie jej nie zapychając.


Wspominałam jakiś czas temu, że moja skóra pod oczami z każdym rokiem staje się coraz bardziej problematyczna – w końcu wiek 30+ zobowiązuje 😉 Nawet najlepsze kremy pod oczy nie są w stanie poradzić sobie czasem ze złożonością problemów, z którymi się borykam – począwszy od zmarszczek od częstego uśmiechania się, przez zasinienia, poranną opuchliznę i suchość związaną z wielogodzinnym noszeniem makijażu. Dlatego postanowiłam wspomóc stosowane przeze mnie kremy pod oczy aplikując dodatkowo serum. Po wielu pozytywnych opiniach znalezionych w internecie na temat serum peptydowego pod oczy BasicLab spodziewałam się cudu. Zaaplikowałam je pierwszy raz, drugi, trzeci i żaden cud nie nadchodził, ponieważ prawdziwe efekty wymagają czasu!


Serum peptydowe BasicLab tuż po aplikacji przyjemnie chłodzi i koi przesuszoną skórę pod oczami. Uwielbiam to poczucie ulgi, które odczuwam w momencie, gdy kosmetyk ląduje na skórze. Jedna kropla w zupełności wystarcza, by zaaplikować produkt pod jedno i drugie oko. Tak naprawdę wystarczyłoby i pół kropli, ponieważ serum ma mocno wodnistą konsystencję, przez co staje się niesamowicie wydajne. Szklane opakowanie nie jest przezroczyste, więc ciężko powiedzieć, ile produktu tak naprawdę zużyłam przez minione trzy miesiące.


Producent obiecuje nam efekt wygładzenia i liftingu, zniwelowanie cieni pod oczami oraz nawilżoną i elastyczną skórę pełną blasku. Serum BasicLab nie podrażniło moich oczu, nie powodowało uczucie zamglenia ani łzawienia oczu. Jest lekkie, szybko się wchłania i nie zapycha skóry. Nawilżenie jest widocznie odczuwalne już po kilku dniach, natomiast pozostałe efekty przychodzą z czasem (u mnie w drugim miesiącu stosowania). Najbardziej zaskoczyło mnie to, jak kosmetyk skutecznie napiął i wygładził skórę – nie przypomina już ona pomarszczonych piasków Sahary. Co niemniej ważne, wszelkie zasinienia, cienie i opuchlizna zostały widocznie zmniejszone. Skóra już tak łatwo się nie odkształca, jest o wiele bardziej sprężysta, a korektory lepiej na niej „leżą”. Widocznie poprawiła się też sama struktura skóry – z szarej, cieniutkiej i prześwitującej zrobiła się bardziej mięsista oraz odzyskała promienny koloryt. Drobne zmarszczki zostały wypchane na zewnątrz, a sama twarz o sprawia wrażenie młodszej. Serum zdecydowanie „wsparło” działanie stosowanych przeze mnie kremów pod oczy, a warstwowa pielęgnacja okazała się być tym, czego moja skóra pod oczami potrzebowała w sezonie grzewczym. Młodsze osoby mogą nie zauważyć tak spektakularnych efektów, ale bardziej dojrzała i przesuszona skóra powinna z czasem docenić dodatkowy krok w pielęgnacji jakim jest aplikacja peptydowego serum pod oczy BasicLab.




Stosowaliście kiedyś serum pod oczy?




25 komentarzy :

  1. Nigdy nie stosowałam serum pod oczy i przyznaję, że bardzo mnie zaciekawiłaś! Mam podejrzenie, że przy porannej pielęgnacji nie będę miała czasu na ten dodatkowy krok, ale wieczorem - czemu nie! Zwłaszcza, że uwielbiam wodniste formuły kosmetyków i lubię uczucie nawilżenia wokół oczu (po długim dniu przed komputerem..). Mam jeszcze pytanie, czy to serum ma jakiś zapach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie nie pachnie niczym, ale mam "upośledzony" węch po covidzie, więc tak do końca bym sama sobie nie ufała ;))

      Usuń
  2. Ono jest naprawdę dobre. W ogóle świetna marka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam okazji używać, ale sporo dobrego czytałam :). Działanie robi wrażenie i zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O muszę spróbować : ) Bardzo lubię różne serum pod oczy : )
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Działanie robi wrażenie :) nie stosowałam serum pod oczy, od niedawna używam serum do twarzy, ale na razie nie widzę spektakularnego efektu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie skończyłam pierwsze opakowanie i muszę zamówić kolejne - jak działa to serum to jest po prostu cud na moją okolicę pod okiem :) Uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawy produkt w dodatku ma niezły skład

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę że to dla mnie jest kosmetyk. Mam coraz większe problemy z okolicą oczu. Będę się rozglądać za tym Serum BasicLab.

    OdpowiedzUsuń
  9. planuje kupic cos tej marki:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przydałoby mi się takie serum pod oczy;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam serdecznie ♡
    Ja właśnie poluję na dobre serum pod oczy. Tego nie znam ale bardzo chętnie go wypróbuję, dziękuję :) Wspaniała recenzja.
    Pozdrawiam cieplutko ♡

    OdpowiedzUsuń
  12. Słyszałam o tym serum wiele dobrego ❤

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znałam tego produktu, ale muszę przyznać,
    że zaciekawiło mnie to serum :D
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. W takim razie muszę wypróbować, bo widzę, że mogłoby się sprawdzić u mnie idealnie. Przydałoby mi się trochę napięcia i wygładzenia w tej delikatnej strefie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. o kurcze pieczone:D efekty działania mówią same za siebie:D biorę w ciemno:D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ostatnio używałam serum kofeinowego The Ordinary, ale na moje zasinienia niestety nie pomaga, więc może wypróbuję to BasicLab ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Powiem Ci, że bardzo mnie zachęciłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie używam pod oczy niczego szczególnego - tylko ten sam krem co do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Basiclab szaleje z tymi udanymi kosmetykami :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię kosmetyki z peptydami, mają super działanie. Jestem ciekawa tego serum.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja też już patrzę za czymś bardziej konkretnym pod oczy, jestem ciekawa czy u mnie by się spisało:)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy konstruktywny komentarz!