1/13/2022

NA ILE %%%%% ZREALIZOWAŁAM MOJĄ WISHLISTĘ ZA 2021 ROK?

 


Początek roku tradycyjnie jest czasem podsumowań. Nie będzie więc lepszego momentu na rozliczenie realizacji mojej wishlisty za II półrocze 2021 oraz sprawdzenie przestrzegania zakazów zawartych na antyliście zakupowej. Jesteście ciekawi jak tym razem mi poszło? 😉


WISHLISTA 2021


Wishlistę na II półrocze 2021 roku możecie podejrzeć powyżej. A tak wygląda jej realizacja:


1. NACOMI TROPIKALNY SUFLET DO TWARZY – gdy tylko ujrzałam krem do twarzy, który ma tak „smakowitą” konsystencję oraz potencjalnie soczysty owocowy zapach, musiałam go mieć! Według zapewnień producenta suflet ma być prawdziwym zastrzykiem energii dla skóry, wspomagać redukcję przebarwień, wspierać odbudowę warstwy lipidowej naskórka, nadawać cerze idealnie ujednolicony koloryt, zapewniając wyjątkowy efekt „glow”. W okresie jesienno-zimowym używam bardziej treściwych produktów, więc suflet Nacomi czeka w zapasie na lato.


2. LESS IS MORE KREM POD OCZY Z KAWĄ – kawa to życie! A kofeina aplikowana na skórę pod oczami zawsze nie propsie 😉 Uwielbiam testować nowe kremy pod oczy, przerobiłam już niezliczoną ilość, ale wciąż łudzę się, że znajdę coś lepszego, bardziej skutecznego i tańszego. W ten sposób trafił do mnie krem Less is More. Produkty tej marki charakteryzują proste i naturalne składy oraz ekologiczne opakowania. Krem jeszcze czeka na otwarcie.


3. BIOLOVE MUS DO CIAŁA MANGO – kocham zapach mango w kosmetykach, więc zakup tego musu był tylko kwestią czasu. Jestem ciekawa czy swą konsystencją będzie przypominał standardowe musy Nacomi czy jednak marka postawiła na coś odmiennego. Czeka w zapasie na cieplejsze dni.


4. BIOLOVE PIANKA DO MYCIA TWARZY PASSION FRUIT – całe wieki nie miałam typowej pianki do mycia twarzy i najwyższa pora to zmienić! A jeśli można połączyć przyjemne z pożytecznym oraz postawić na naturalny kosmetyk o owocowym zapachu, to czemu nie? Pianka ma delikatnie oczyszczać skórę z makijażu, nadmiaru sebum i innych zanieczyszczeń nie powodując przy tym przesuszenia.


5. DELIA MY CREAM BAZA KREMU STRONG – postanowiłam przetestować nowy system tworzenia własnych kremów marki Delia. Do wyboru są trzy „bazy”. Do mojej suchej cery dobrałam wersję Strong z masłem shea. Krem ma treściwą konsystencję, ale nie jest tak ciężki jak myślałam. Całkiem fajnie się wchłania. Dodałam do niego dwa składniki aktywne, o których przeczytacie poniżej.


6. DELIA MY CREAM OLEJ KONOPNY – krem, który stworzyłam z produktów marki Delia miał z założenia być kosmetykiem stosowanym w pielęgnacji nocnej. Chciałam, by był jak najbardziej treściwy i odżywczy, dlatego dobrałam do niego składnik aktywny w postaci olejku konopnego. Jak wiadomo oleje nie tak łatwo łączą się z bazą, ale po porządnym wymieszaniu i przechowywaniu kremu w lodówce, nic się nie wytrąca. Krem nie jest również zbyt tłusty.

7. DELIA MY CREAM PEPTYDY – do mojego kremu dorzuciłam peptydy, które mają regenerować skórę, spowolniać procesy starzenia się, redukować widoczność zmarszczek oraz poprawiać jędrność i gładkość.





8. KOSMETYCZNY KALENDARZ ADWENTOWY – ten punkt wishlisty zrealizowałam podwójnie 😉 Pierwotnie liczyłam na zakup kalendarza ASOS ale wyprzedał się na pniu, więc postawiłam na dwie tańsze opcje: włosowy kalendarz OnlyBio i makijażowy z Essence. Z zawartości obu jestem naprawdę zadowolona (na pewno pokażę Wam ją w osobnym wpisie).


9. WIBO PUDER AQUA MIST – kusił mnie niegdyś mokry puder marki Becca, ale nasza rodzima marka wypuściła podobny w przystępnej cenie. Puder daje wrażenie „mokrej skóry” i niestety przez konieczność noszenia maseczek w zamkniętych pomieszczeniach obecnie rzadko po niego sięgam. Boję się, że cały makijaż mi zejdzie :P Ale gdy tylko sytuacja się poprawi, jako fanka „mokrego” wykończenia na pewno częściej będę używać tego pudru.


10. CIENIE GLAMSHOP – w trakcie Black Friday skusiłam się na cztery cienie z GlamShopu: Watę Cukrową, Muszelkę, Lukier i Pudrową Walentynkę. Sam proces dokonywania zakupu nie należał do najfajniejszych, ponieważ zamówienie było realizowane aż dwa tygodnie, a jestem z natury strasznie niecierpliwa :P Swoją opinią na temat samych cieni na pewno podzielę się w przyszłości.


Jak widać, udało mi się w 100% zrealizować moją wishlistę na II półrocze 2021 roku (fanfary!).


ANTYLISTA NA II PÓŁROCZE 2021


Przestrzeganie zakupowych zakazów za II półrocze szło mi następująco:

1. PRODUKTY DO MYCIA TWARZY – poza znajdującą się na wishliście pianką Biolove oraz musem otrzymanym ze współpracy nie przybył mi żaden produkt do mycia twarzy. Udało mi się więc przestrzegać tego zakazu.

2. KREMY DO TWARZY NA DZIEŃ – skusiłam się na krem do twarzy Eveline w Biedronce 😉

3. KREMY POD OCZY – zamówiłam jeden nowy krem pod oczy, ale niczego nie żałuję! (jeszcze)

4. JEDNORAZOWE MASECZKI DO TWARZY – i tutaj Drodzy Państwo mamy przełom! Nie kupiłam żadnej nowej maseczki! Ale sporo dostałam w prezencie pod choinkę 😉

5. BALSAMY DO CIAŁA – poza musem Biolove, który był na wishliście przybyły mi jedynie balsamy brązujące, a to zupełnie inna kategoria (w której nie mam zapasów).

6. SERA DO TWARZY – w tej kategorii również nie przybył mi żaden kosmetyk (z wyjątkiem kropelek brązujących, ale to inna kategoria).

7. KREMY DO RĄK – dzielnie się trzymałam i dopiero pod koniec grudnia wrzuciłam do koszyka dyniowy krem do rąk Ziai.

Udało mi się zatem przestrzegać 57% zakazów zakupowych. Niby nie najlepiej, ale poszczególne zakazy łamałam co najwyżej przez jedną sztukę, więc w II półroczu moje kosmetyczne zapasy znacznie się zmniejszyły. O to właśnie chodziło 😊



Co powinno znaleźć się na Waszej antyliście?



7 komentarzy:

  1. mam ten dodatek do kremu olej konopny, ale jeszcze z niego nie korzystałam

    OdpowiedzUsuń
  2. kurde kozackie takie podsumowanie i realizowanie wishlist! rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja w zeszłym roku nie miałam takiej listy, więc i podsumowania nie mam :) Kupowałam na bieżąco ;) Często za dużo ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie produkty do pielęgnacji włosów... Od jakiegoś czasu non stop kupuje jakieś kosmetyki do włosów mimo, że mam dość duży zapas. Jestem zła na siebie, ale czasem jest to silniejsze ode mnie...

    OdpowiedzUsuń
  5. O jaka piękna realizacja wish listy! Brawo :) Ja swoją też planuję zrobić, myślę, że większość kupiłam lub z pewnych rzeczy zrezygnowałam :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy takich list nie robię, kupuję to, co się skończy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne podsumowanie 😀 Ja zdecydowanie nie powinnam kupować pudrów i rozswietlaczy, bo nie wiem czy w tym roku uda mi się to wykończyć 😛

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy konstruktywny komentarz!

Copyright © MAKE-UP FULL OF COLORS , Blogger