niedziela, 7 sierpnia 2016

ULUBIEŃCY LIPCA

2016

Burzowy lipiec już za nami, więc pora na ulubieńców. Wśród nich znajdą się dziś zarówno akcesoria do makijażu i pielęgnacji jak i kosmetyki pielęgnacyjne i kolorówka. Prawdziwy lipcowy misz masz!

ULUBIEŃCY LIPCA



beauty line

BEAUTY LINE SZCZOTECZKA SONICZA – szczoteczka, która zasłużyła na miano ulubieńca już trzy dni po zakupie. Zauważyłam zdecydowaną różnicę w jakości mojej cery sprzed stosowania szczoteczki i po trzech dniach jej użytkowania. Przede wszystkim twarz jest lepiej oczyszczona, mniej się zapycha. Po dłuższym użytkowaniu skóra jest zdecydowanie gładsza i nabrała jędrności. Poza tym kosmetyki nakładane po masażu twarzy szczoteczką lepiej się wchłaniają. Zauważyłam zdecydowane zmniejszenie ilości suchych skórek, choć nie nazwałabym tej szczoteczki peelingującą. Z kwestii technicznych: ma dwie prędkości wibracji, zasilana jest na baterie i nie jest wodoodporna. Podsumowując: najlepiej wydane 32 zł ever.



PĘDZEL „BAMBUSOWY” – mini-pędzel, który zakupiłam w zestawie składającym się z 5 pędzli za 5 zł na wyprzedaży w Biedronce. Nie wiem, czy faktycznie jest bambusowy, ale zauważyłam, że pędzlami z krótszym trzonkiem łatwiej konturuje mi się twarz. Mam nad tym większą kontrolę. Ponadto ma dość luźne włosie, dzięki czemu bronzery nie robią plam. Znacznie przyspieszył poranne konturowanie. I to wszystko w cenie 1 zł!

żel pod prysznic

ISANA ŻEL POD PRYSZNIC MANGO – jeśli pachnie mango, to musi być w ulubieńcach! W końcu to mój ulubiony zapach w kosmetykach ;) Żel jest wydajny, bardzo fajnie myje i nie wysusza skóry. Polecam, bo znowu znalazł się na rossmannowych półkach!

chihuahua

TOO FACED MELTED CHIHUAHUA – pomadka o cudownym odcieniu i zapachu owoców leśnych. Przypadła mi do gustu dzięki „niewyczuwalności” na ustach, dobrej pigmentacji, nieprzesuszaniu ust oraz przyjemnemu aplikatorowi w formie gąbeczki. Poza tym bardzo ładnie się zjada i nie trzeba obsesyjnie sprawdzać w lusterku, czy dziwnie schodzi. Pisałam o niej szczegółowo w poście porównawczym pt.  3 DNI = 3 POMADKI, w którym porównywałam Melted, Bell Moroccan Dream i Wibo Million Dolar Lips. Znajdziecie tam również swatche.


BABYDREAM ŻEL DO MYCIA CIAŁA – postanowiłam w ramach eksperymentu zastąpić nim mój ukochany szampon Babydream. Na szybko w drogerii porównałam składy obu produktów i były dość podobne, więc postanowiłam zaryzykować. Tym bardziej, że szampon zazwyczaj idzie jak woda, więc praktyczniej byłoby dla mnie zakupić większą ilość, a żel ma dwukrotną objętość szamponu i wygodną pompkę. Używam żelu już kilka tygodni do mycia włosów i działa identycznie jak szampon. Jestem z niego bardzo zadowolona. Nie pojawiło się żadne swędzenie czy podrażnienie skalpu. Włosy są w identycznej kondycji jak w trakcie użytkowania szamponu. Polecam!




VICHY PURETE THERMALE ŻEL DO MYCIA TWARZY – pod względem składu zdecydowanie daleko mu do ideału pomimo obietnic, iż jest to produkt hipoalergiczny. Niemniej nie uczynił mi niczego złego – wręcz przeciwnie. W końcu znalazłam żel, który nie przesuszył mi skóry pomimo codziennego stosowania. Jest bardzo wygodny w aplikacji dzięki pompce, dobrze się pieni, nie powoduje uczucia ściągnięcia skóry, nie podrażnia, jest bardzo wydajny (wystarcza pół pompki). Sama pewnie nigdy bym się na niego nie zdecydowała, ale otrzymałam go w prezencie i był to strzał w 10. Dobrze współpracuje ze szczoteczką soniczną, choć wówczas się nie pieni. Zawiera ekstrakt z nasion moringi, czyli drzewa długowieczności. O bogatych właściwościach moringi wspominałam tutaj. Szczegółowe informacje odnośnie żelu odnajdziecie tutaj.



To już wszyscy ulubieńcy, miłego dnia, Kochani!




71 komentarzy :

  1. z Twoich ulubieńców znam Melted oraz ten mini pędzel, również udało mi się go kiedyś kupić w Biedronce :) żel z Vichy jest na mojej liście produktów do wypróbowania, a nad szczoteczką soniczną cały czas się zastanawiam, ponieważ w mojej Biedrze jest ich jeszcze dużo, a do tego przecenione na 24 zł :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam tylko żel. Miałam go rok temu bo wtedy też był w ofercie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój też jest z zeszłego roku, ale ostatnio w Rossku znów ich pełno :P

      Usuń
  3. a ja nie widziałam w biedrze tych pędzli;[[[ sama bym się skusiła. żałuję też, że jednak nie kupiłam tej szczoteczki sonicznej;/ może jeszcze się pojawi. żel mango tez bym pokochała;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, te pędzle to były chyba z dwa lata temu w ofercie, ale dopiero je "odkopałam" :P

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Jest prosta w obsłudze - w sam raz dla takiej niedojdy jak ja :D

      Usuń
  5. Cholernie żałuję, że nie kupiłam szczoteczki sonicznej... Może jeszcze gdzieś uda mi się dorwać. Żel Vichy znam i bardzo lubię :) A melted kusi mnie już od wielu miesięcy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego, co piszą inni, to gdzieniegdzie można jeszcze dorwać te szczoteczki :)

      Usuń
  6. Uwielbiam zele z Isany :) Pięknie pachną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również jestem w nich zakochana :D

      Usuń
  7. Szczotkę z Biedry msm i ja. Super jest!

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę, że szczoteczka z Biedronki całkiem nieźle się sprawdza u wielu osób.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam chyba same pozytywne opinie na jej temat :)

      Usuń
  9. spodobał mi sie ten zapach isany :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Posiadam tą szczotke z biedronki i ją uwielbiam :) też kupiłam zestaw pędzli w biedronce na wyprzedaży i też jestem z tego malucha zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Biedronce można upolować ciekawe produkty :D

      Usuń
  11. Znam tylko szczotkę do twarzy i przyznam, że mnie nie zachwyciła :C Mam już jedną z Dermo Future, ponieważ jest o wiele miększa i lepiej dopasowuje się do twarzy, a przez to lepiej oczyszcza :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jednak ma zdecydowanie wyższą cenę :P

      Usuń
  12. O. nie widziałam jeszcze tego żelu Vichy, a akurat szukam jakiegoś fajnego.

    OdpowiedzUsuń
  13. ja mam szczoteczkę od Dermo Future Precision i jestem z niej bardzo zadowolona :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też o niej myślałam, ale wciąż była dla mnie ciut za droga ;) I wtedy pojawiła się taniocha w Biedronce rozwiązując mój dylemat :D

      Usuń
  14. jeszcze nic z vichy nie miałam ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już trochę ich kosmetyków przerobiłam - kremy do twarzy (Idealia i Aqualia - oba polubiłam), olejek micelarny, żel do mycia twarzy, wodę termalną i nie pamiętam co jeszcze ;)

      Usuń
  15. jeśli uda mi się jeszcze trafić na tą szczoteczkę soniczną przy wizycie w biedronce to na pewno się skuszę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze kilka dni temu widziałam pojedyncze sztuki na wyprzedaży za 24 zł ;)

      Usuń
  16. Tą szczoteczkę również mam i bardzo jestem z niej zadowolona! Miło i delikatnie masuje, a do tego oczyszcza, szczególnie newralgiczną okolicę skrzydełek nosa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, nawet nos potrafi doprowadzić do porządku :D

      Usuń
  17. Też mam ten mini pędzel z biedronkowego zestawu, u mnie dobrze się sprawdza do poprawek pudru w ciągu dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem sprytne są te małe pędzelki :D

      Usuń
  18. Nie znam tych produktów, ale marzy mi się ta pomadka... ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Też jestem bardzo zadowolona z tej sonicznej szczoteczki i cieszę się, że ją kupiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej zainwestowane pieniądze w Biedronce :D

      Usuń
  20. BEAUTY LINE SZCZOTECZKA SONICZ - zaciekawiłaś mnie nią :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Moje włOsy nie polubiły się z szampanem Babydream. Dużo lepiej stosuje się ta Wersja Z odżywka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wersja z odżywką wywołała u mnie łupież, więc odpada niestety :P

      Usuń
  22. Opis pomadki Too Faced brzmi zachęcająco, bo ja ostatnio mam jakąś słabość do produktów do ust :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei nie przepadam za kolorowymi produktami do ust, ale ta pomadka podbiła moje serducho :D

      Usuń
  23. Muszę się skusić na żel pod prysznic z Isany uwielbiam zapach mango ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli nie tylko ja jestem mango-maniaczką :D

      Usuń
  24. Moja siostra także chwali produkty Babydream, z tym że używała jedynie balsamu :) Jego jednak pewnie nie da się wykorzystać jako szampon :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś na pewno wypróbuję ich produkty do ciała :)

      Usuń
  25. pomadka :) chętnie wypróbuję, a produkty babydream znam i stosuję u dzieci

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Babydream stosuję na razie jedynie na sobie :D

      Usuń
  26. ta szczoteczka mnie kusi, mimo że jedną mam już :D

    OdpowiedzUsuń
  27. W tym czasie, kiedy wyszła szczoteczka w Biedronce, ja kupiłam oryginalną Lunę Mini :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja całe szczęście nie kupiłam droższych wersji ;)

      Usuń
  28. Pomadki Melted są fantastyczne;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ojej, kiedyś kupiłam ten zestaw pędzli w Biedrze! Do dzisiaj go używam, ale niestety właśnie ten pędzel kabuki mi się rozkleił i wypadło włosie :( Była to dla mnie ogromna strata, do dziś pamiętam moje zachwyty nad jego miękkością... ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Żel z Isany o zapachu mango zdecydowanie hit dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obecnie używam starej limitki Balea "Mango i Pomarańcza" - pachnie równie obłędnie, ale bardziej "melonowo" ;)

      Usuń
  31. Ale mi się buzia ucieszyła na widok żelu Isana :) Miałam go w zeszłym roku i trochę tęskniłam :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Uwielbiam żele pod prysznic z Isany. Ten naprawdę ślicznie pachnie.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  33. Mam te pedzelki z Biedronki, ale rozczarowała mnie ich jakość. Nawet się nie umywają do oryginałów z EcoTools. Szczoteczka soniczna jest bardzo przyjemnym i przydatnym gadżetem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oryginałów nie miałam, a te pędzelki przeleżały u mnie koszmarnie długo, zanim podbiły moje serce ;)

      Usuń

Serdecznie dziękuję za każdy konstruktywny komentarz!