2019/01/27

50 NAJLEPSZYCH NOWOŚCI KOSMETYCZNYCH


Trochę trzeba było poczekać na kolejny wpis z serii 50 najlepszych nowości kosmetycznych, ale na przełomie roku nie było zbyt wiele ciekawych nowości, marki bardziej koncentrowały się na tworzeniu zestawów prezentowych i wyprzedaży asortymentu. Znalazłam jednak dla Was coś ciekawego – tradycyjnie pojawią się nowości od Bielendy, sporo interesujących kosmetyków wypuściła również rossmannowska Isana. Dla zwolenników kosmetyków naturalnych mam z kolei kilka ciekawych propozycji od MIYA czy Make Me Bio. Będzie też skromna reprezentacja kosmetyków do makijażu ;)

50 NAJLEPSZYCH NOWOŚCI KOSMETYCZNYCH



CATRICE – marka wypuściła nową kolekcję produktów do makijażu, które mają optycznie wygładzać twarz. W jej skład wchodzi, m.in. sypki puder Extreme Blur (ok. 26 zł), wygładzająca baza pod makijaż Dr. Blur (ok. 26 zł) oraz podkład w musie Tinted Blur (ok. 29 zł). Nie mniej interesujący wydaje się być nowy wodoodporny flamaster do brwi Brow Comb Designer PRO (ok. 15 zł), którego „rysik” ma tak naprawdę formę mini grzebyczka z ząbkami. Produkty te dostaniecie choćby na Cocolicie.







ISANA – na rossmannowskich półkach z produktami Isany pojawiły się (albo niedługo się pojawią) nowe edycje limitowane, czyli żele pod prysznic w wariantach: 12 ziół do skóry normalnej (3,99 zł), Kwiat wiśni i mleko ryżowe do skóry suchej (3,99 zł), Mleko owsiane (3,99 zł), różano-waniliowy Free Like a Bird (od lutego), kokosowo-jaśminowy Wild Like the Ocean (od lutego), pomarańczowo-waniliowo-migdałowy Fall in Love (4,49 zł), ananasowy Pink Pineapple (4,49 zł), owocowy Yoghurt & Fruit (3,49 zł), cytrynowo-limonkowy Lemon&Lime (3,49 zł), Sport&Care (3,49 zł) i żel pomarańczowo-cynamonowy (4,49 zł). W lutym pojawi się również kremowy żel pod prysznic Rainbow Cake (w tym momencie wszyscy rzygają tęczą :P!). Jakby tego było mało, pojawiło się również uzupełnienie mydła w płynie (3,49 zł/750 ml), płyn do kąpieli (5,99 zł/750 ml) i żel pod prysznic z serii Olive (3,49 zł/300 ml) oraz uzupełnienie mydła w płynie Mango Exotic (3,49 zł/750 ml) oraz kremowy płyn do kąpieli Milk & Honey (5,99 zł/750 ml). Na koniec skromna reprezentacja produktów do pielęgnacji twarzy – do wzorowanej na koreańskich produktach jajecznej serii Egg White dołączy maska oczyszczająca z białkiem jaja (7,49 zł) oraz krem nawilżający (10,99 zł).




BIELENDA – nie ma nowości bez… Bielendy! A jakże ;) Tym razem mam Wam do pokazania aż dwie nowe serie: cukrową oraz miodową. Black Sugar Detox oparty jest na cukrze trzcinowym oraz aktywnym węglu i skierowany jest do osób o cerze tłustej i mieszanej. W jego skład wchodzi detoksykująco-nawilżający krem na dzień i na noc, detoksykująco-oczyszczająca maseczka-peeling 2w1, detoksykująco-nawilżające serum na dzień i na noc oraz żel micelarny do mycia twarzy. Będą dostępne od lutego w Rossmannie. Z kolei seria Manuka Honey Nutri Elixir powinna sprawdzić się u osób z cerą suchą i wrażliwą. Oparta jest na miodzie manuka i mleczku pszczelim i w jej skład wchodzą takie produkty jak: odżywczo-nawilżająca maseczka (dostępna od lutego) oraz krem na dzień i na noc (ok. 20 zł), a także pianka do mycia twarzy (ok. 17 zł), serum na dzień i na noc (ok. 25 zł) i żel micelarny do mycia twarzy (ok.17 zł). Bardzo kuszące wydają się być również masełka do rąk (50 ml) dostępne w dwóch wersjach zapachowych: nawilżająca malina oraz odżywczy banan. Będą dostępne w Rossmannie od lutego. Dla mnie osobiście najciekawszy jest jednak nawilżający płyn micelarny Fresh Juice z bioaktywną wodą cytrusową z sokiem z pomarańczy i kwasem hialuronowym – również będzie dostępny od lutego.


MAKE ME BIO - marka produkująca naturalne kosmetyki wypuściła na rynek serię serum do twarzy: Super Serum do nocnej regeneracji każdego rodzaju cery (ok. 55 zł), silnie nawilżające Serum Orange Energy do cery normalnej i mieszanej (ok. 45 zł), silnie odżywcze Garden Roses Serum do cery suchej i wrażliwej (ok. 45 zł), przeznaczone do cery trądzikowej Beautiful Face Serum (ok. 45 zł) oraz silnie wygładzające Anti-Aging Day Night Serum (ok. 45) do cery dojrzałej i wrażliwej. Dostępne są na stronie Cocolita.


MIYA – marka szybko się rozwija i wypuszcza coraz więcej naturalnych nowości kosmetycznych. Zainteresowała mnie 5-minutowa maseczka oczyszczająca z kwasem azaleinowym MyPureExpress (ok. 35 zł), 3-minutowa maseczka wygładzająca z aktywnym węglem kokosowym MyBeautyExpress (ok. 35 zł) oraz rozświetlający krem z witaminami Secret Glow (ok. 35 zł), który można stosować w okolicy pod oczami, na twarz i dekolt oraz jako bazę pod makijaż. Dostaniecie je na stronie producenta.



NIVEA – marka ma w asortymencie coraz więcej interesujących produktów do pielęgnacji ust. Pojawiło lub dopiero pojawi się sporo nowych wariantów słynnego balsamu Pop-Ball: Jagoda i kwiat wiśni, Arbuz i granat, Grapefruit i maracuja oraz Kokos i aloes (kosztują ok. 20 zł/szt.). Równie ciekawy wydaje się być koloryzujący balsam do ust w kredce, czyli Crayon Lipstick, który można dostać w odcieniach: Black Cherry, Coral Crush, Poppy Red (ok. 20 zł/szt.). Znajdziecie je choćby w Rossmannie.




RIMMEL – wśród nowości Rimmel znajdziemy: pomadę do brwi Brow This Way w formie kredki (ok. 31 zł) czy nową serię Lasting Radiance, która wydaje się być połączeniem Lasting Perfection z Wake Me Up i w której skład wchodzi na razie podkład i korektor rozświetlający. Znajdziecie ją w Rossmannie od lutego. Natomiast online dostaniecie również rozświetlacze w kremie Good to Glow (ok. 12 zł na ekobieca). Na pewno słyszeliście również o świetnych paletkach z serii Magnif’Eyes, z których wersja Spice Edition jest tańszym odpowiednikiem Urban Decay Naked Heat. Możecie upolować ją w Rossmannie w promocji za ok. 35 zł.


THE BALM – marka wypuściła paletkę rozświetlaczy The Lou-Manizer’sQuad (ok. 119 zł), w skład której oprócz słynnej Mary-Lou i Cindy-Lou wchodzi również nowa Penny-Lou i Emma-Lou! Interesujący jest również płynny korektor Liquid Time Balm (ok. 59 zł) – ma nie tylko dobrze kryć niedoskonałości, ale też działać antybakteryjnie dzięki zawartości olejku z drzewa herbacianego. Oba produkty znajdziecie na Cocolicie.


WIBO – tym razem marka będzie skromnie reprezentowana przez nowy eyeliner Flock Liner oraz nowy odcień kultowej już pomady do brwi Wibo Eyebrow Pomade – Light Blonde. Oba produkty będą dostępne od lutego w Rossmannie.

EVREE – na koniec mam jeszcze dla Was dwie zaskakujące nowości od Evree w postaci żeli pod prysznic. Pierwszy to wersja nawilżająca, czyli Active ReFresh do skóry suchej i normalnej, drugi łagodzący Instant Help do skóry suchej i wrażliwej. Oba znajdziecie w sklepie internetowym ezebra w cenie 9,99 zł/szt.



PODOBNE WPISY:
50 NAJLEPSZYCH NOWOŚCI KOSMETYCZNYCH Z GRUDNIA 2018






Który produkt najbardziej Was zainteresował? ;)








46 komentarzy :

  1. Kuszą te nowości z Isany :D

    OdpowiedzUsuń
  2. No rzeczywiście zgrałyśmy się, w moim wypadku zadziałał koniec miesiąca :P Ten żel owocowo - jogurtowy jest od daaaawna dostępny w rossmannie, zmienili tylko opakowania wszystkich żeli i to rzeczywiście zadziałało bo babki rzuciły się myśląc, że to nowości xd Płyn Bielendy będzie mój, ciekawią mnie też te bananowe masełka do dłoni, czy nowe serie do twarzy, chociaż nie jestem pewna czy zapachowo by mi podpasowały.. Na pewno kupię też maseczki miya w końcu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Żel z Isany Rainbow Cake będzie mój 😍 Muszę w końcu wypróbować pomadę do brwi z Wibo-light blonde pasowałby do mnie idealnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam okazję poznać kilka nowości z Isany

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawi mnie tylko ten puder z Catirce ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Najbardziej ciekawi mnie seria z cukrem trzcinowym z Bielendy, pop ball marakuja z Nivea oraz żel o zapachu mango z Evree :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tym razem jakoś nic mnie nie zaciekawiło.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem strasznie ciekawa nowych ser z Make Me Bio:) Skusiłabym się najchętniej od razu na kilka!:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z Bielendy ciekawi mnie to co ciebie, jeszcze Make me bio i żele Evree :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bielenda szaleje. Ja mam ochotę na nowe maski w płachcie w kształcie chmurek.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zazdroszcze takiej gamy wyboru nowosci, mnie ciekawi oferta Catrice ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kurczę znów tyle nowości a ja na detoxie.. :D Najbardziej zainteresował mnie ten micel z Bielendy, ogromnie jestem ciekawa jego zapachu ;-) Isana szaleje i muszę przyznać, że mają coraz ładniejsze opakowania ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kuszące te produkty z Bielendy muszę się wybrać do rossmana.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zaciekawiły mnie nowości Isany. Bielenda też ponownie zapowiada się fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Niektóre produkty z Isany już przetestowane, teraz czas na Bielendę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Przeważnie wpada mi w oko u Ciebie Bielenda - sama nie wiem czemu, ale make my bio też prezentuje się super. Jesteś niezawodna w przedstawianiu nowości

    OdpowiedzUsuń
  17. I jak tu w przypadku tyyylu nowości nie wybrać się do drogerii na zakupy? Przyznam, że chętnie wypróbowałabym obie serie Bielendy: i cukrowa i miodowa.
    Jeśli chodzi o ISANĘ to mamy taką średnią relację ze sobą: żele są tanie, ładnie pachną ale potrafią mi mocno przesuszyć skórę.

    OdpowiedzUsuń
  18. Zaciekawił mnie ten podkład z Rimmela ciekawe czy będzie lepszy od Wake me up:D:*

    OdpowiedzUsuń
  19. Bielenda coraz bardziej mi się podoba, chętnie kupuję ich nowości :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bielenda ma co chwilę coś nowego, ciężko już za tym wszystkim nadazyc

    OdpowiedzUsuń
  21. Nowa seria z miodem Manuka i puder Catrice najbardziej mnie zainteresowały :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mój ulubiony cykl :D o serii Manuka wiedziałam już dawno, ale Black Sugar to dla mnie nowość, a wydaje się nawet ciekawsza :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja wciąż czaję się na produkty The Balm.
    Mają piękne opakowania, ale tak sobie myślę, że może tylko opakowania tak kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mnie strasznie kuszą te nowości do pielęgnacji ciała od Miya :)
    Isana to nie wszystko nowości tylko nowa szata graficzna, ale te których nie znam mnie ciekawią i kuszą. Na pewno tęcza :D Będę na nią polować.

    OdpowiedzUsuń
  25. Idź kusicielko! :D
    Łeeee....no sporo rzeczy mi się podoba! A dawno nie byłam na zakupach kosmetycznych :D Z Bielendy wszystko mi się podoba,i z Nivea te kolorowe Cryony,z Isany na jajo muszę się wreszcie skusić,jedynie żel mleko z miodem miałam i jest cudowny :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Tak jak kochałam żele z Isany przez długie miesiące, tak teraz mówię im zdecydowane "nie". Moja skóra jest sucha jak wiór zimą i sądzę, że żele z Isany maczały w tym palce ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam że tak bo u siebie zauważyłam dokładnie to samo...Isana mnie wysusza :(

      Usuń
  27. Miya bardzo mnie interesuje :) muszę w końcu na coś się zdecydować!

    OdpowiedzUsuń
  28. Isany nie lubie, ale po nowości np. Catirce czy Bielendy chętnie sięgne

    OdpowiedzUsuń
  29. No dobra Catrice Extreme Blur do mnie przemawia :P

    OdpowiedzUsuń
  30. Znam wszystkie kosmetyki Miya i Isana Egg;)

    OdpowiedzUsuń
  31. I knew Catrice but all the others brands are new to me
    Thanks for share
    xx

    OdpowiedzUsuń
  32. Świetne zestawienie, szczególnie zainteresował mnie ten nowy puder i podkład Catrice, mam też ochotę wypróbować maskę z kwasem azelainowym.

    OdpowiedzUsuń
  33. Mydło w płynie Isany Mango Exotic jakoś słabo u mnie wypadło, ale bardzo kuszą mnie WSZYSTKIE nowości Bielendy *-*

    OdpowiedzUsuń
  34. Zaciekawiły mnie nowości MIYA.

    OdpowiedzUsuń
  35. Chyba najmocniej interesuje mnie Miya. Ale na razie stopuję skutecznie swoje zapędy :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Nowości Myia i The Balm mnie zaciekawiły:). Lubię tę serię postów u Ciebie, wszystko można zobaczyć w jednym miejscu:).

    OdpowiedzUsuń
  37. Wow! Ile nowości! Bielenda , Miya i The Balm kuszą. :)

    OdpowiedzUsuń
  38. o The Lou-Manizer’sQuad sama mysle zeby kupic, czekam na jakos promocje u The Balm :) bo chce jeszcze bronzery hahah

    OdpowiedzUsuń
  39. W końcu doczekalam się jeszcze jasniejszego odcienia pomady blond, Wibo potrafi zaskakiwać:) Sera Make me bio wydają się ciekawe, ale najbardziej kusi mnie nowy puder Catrice. Zerkne na Cocolite:)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy konstruktywny komentarz!