niedziela, 24 lipca 2016

NOWOŚCI OSTATNICH MIESIĘCY: ISANA, ZOEVA, PUPA, ORGANIQUE, ITD.

haul

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami drastycznie ograniczyłam dokonywanie nowych zakupów kosmetycznych do rzeczy niezbędnych lub prawdziwych okazji cenowych ;) Całe szczęście jeszcze sporo zdjęć nowości czeka u mnie na publikację, więc tego typu postów nie zabraknie na blogu. Posty tego typu cieszą się dużą popularnością, więc nie zostaje mi nic innego, jak zaprosić Was na dzisiejszy wpis!

NOWOŚCI OSTATNICH MIESIĘCY



peeling Organique, peeling cukrowy


ORGANIQUE PEELING ETERNAL GOLD – był bohaterem jednego z moich pierwszych postów na blogu, czyli wpisu „Najlepszy peeling z jakim miałam do czynienia”. Zdecydowanie był to najlepszy peeling z jakim miałam wówczas do czynienia, co więcej – wydaje mi się, że nadal nie znalazłam dla niego żadnego godnego zamiennika. Swoje zdanie zweryfikuję po zużyciu widocznego na zdjęciu egzemplarza, który udało mi się zakupić na wyprzedaży blogowej u Mallene. Kochana, po przyjściu paczki cieszyłam się jak dziecko! Bardzo dziękuję ;) Jednocześnie polecam Wam korzystanie z blogowych wyprzedaży ;) Ale wracając do peelingu – jest to peeling cukrowy, bardzo gęsty, mocno zbity o cudownym, intensywnym słodko-perfumowanym zapachu. To naprawdę porządny zdzierak pozostawiający po sobie tłustą warstewkę, która nawilża i odżywia skórę. Uwielbiam!

żel pod prysznic, karmelowy zapach

ISANA ZIMOWY ŻEL POD PRYSZNIC – kupiłam go „rzutem na taśmę”, bo zima już daaawno za nami ;) Myślę, że potrzymam ten żel do jesieni z uwagi na jego obłędny krówkowo-karmelowy zapach! Choć podejrzewam, że mogę do jesieni nie wytrzymać… ;) W składzie zawiera SLES jak chyba wszystkie żele pod prysznic Isany. Są tanie i bardzo fajne – myją, a to najważniejsze.

odżywka do włosów, do ciemnych włosów

JOHN FRIEDA ODŻYWKA DO WŁOSÓW BRILLIANT BRUNETTE – mój kolejny must have. Pisałam o nim w poście o najlepszej odżywce do ciemnych włosów. Poprzedni egzemplarz zakupiłam za granicą za ok. 18 zł i właśnie zaliczył „denko”. W Polsce niestety ceny produktów John Frieda są o wiele wyższe i wynoszą ok. 35 zł. Całe szczęście w Rossmannie trafiłam na promocję -40% i w ten sposób mam szansę dalej korzystać z dobrodziejstw odżywki. Moje farbowane włosy po jej użyciu dłużej utrzymują ciemny kolor, odrosty są zdecydowanie mniej widoczne, włosy dodatkowo łatwiej się rozczesują i pięknie błyszczą. Nałożona na skalp może przetłuścić cienkie włosy, ale problem rozwiązuje nakładanie jej jedynie na długość ;)

Veet, plastry z woskiem

VEET PRECYZYJNE PLASTRY Z WOSKIEM DO TWARZY – były to moje pierwsze plasterki z woskiem do depilacji twarzy i sobie poradziłam ;) Wystarczy krótko potrzeć plaster między dłońmi, rozkleić go na dwa plastry, po czym przykleić dokładnie w miejsce, z którego chcemy usunąć włoski. Następnie energicznym ruchem zrywamy plaster pod włos i voila – skóra jest gładka jak pupcia niemowlęcia ;) No dobra, czasem trzeba coś poprawić, a na dodatek odrobina wosku zawsze pozostaje na skórze. Na koniec wystarczy więc przetrzeć „nawoskowane” miejsca chusteczką dołączoną do zestawu ścierając resztki wosku. To chyba nie takie trudne? ;) Skóra jest potem zaczerwieniona, więc nie polecam eksperymentować przed ważnym wyjściem!

mydło w płynie

ISANA MYDŁO RABARBAROWE – kolejne opakowanie mydełka. Przyznam, że trochę oszalałam na punkcie jego zapachu – taki kwaskowaty intensywny rabarbar. Oczywiście mydło jak mydło, chałupy nam nie posprząta, dłoni nie nakremuje, ale robi, co ma robić i do tego pięknie pachnie! Tylko ten czerwony kolor płynu potrafi nieźle zafajdać umywalkę…

paleta cieni

cienie do powiek

ZOEVA COCOA BLEND – jedna z pozycji na wishliście z początku 2016 roku. Dostałam ją od siostry na urodziny i jarałam się jak dziecko ;) Paletka ma piękne ciepłe kolory, które może nie do końca pasują do moich oczu, ale na pewno oko cieszą! Do tego ta cudowna pigmentacja i boskie odcienie! Paletki Zoevy mają jeden niezaprzeczalny plus – są ważne aż 36 miesięcy od otwarcia, podczas gdy na cieniach innych firm często widnieje data przydatności wynosząca jedynie 12 miesięcy.

rozświetlacz

WIBO DIAMOND ILLUMINATOR – mam już kilka rozświetlaczy w swojej kolekcji, więc myślałam, że więcej nie potrzebuję. Całe szczęście skusiłam się na rozświetlacz z WIBO, bo ma zupełnie inny odcień i wykończenie od rozświetlaczy, które posiadam. Być może jest nawet najlepszy ze wszystkich, ale to w końcu ponoć odpowiednik MaryLou ;) Tworzy cudowną szampańską poświatę na skórze bez widocznych drobinek. Zdecydowanie wart zakupu.

błyszczyki



BŁYSZCZYKI PUPA CAT – badziew zakupiony za śmieszne pieniądze w Rossmannie. Zakupiłam go dla samego uroczego wyglądu, bo chciałam poprawić sobie humor ;) Miał również towarzyszyć produktom na zdjęciach na blogu, ale jakoś wyleciało mi to z głowy. Kotek jest malutki i przeuroczy. Zdecydowałam się na różową wersję błyszczyków (nr 001), choć szczerze mówiąc za bardzo nie dają koloru na ustach, więc nie byłoby dużej różnicy, gdybym wybrała czerwone ;) Ot, takie zwykłe błyszczyki dla dzieci w słodkim opakowaniu.

szczoteczka z Biedronki

BEAUTY LINE SZCZOTECZKA SONICZNA DO TWARZY – mój najświeższy zakup, który pokochałam całym sercem! Na pewno pojawi się w ulubieńcach lipca, no chyba, że się rozpadnie :D Jest to tzw. "foreo luna dla ubogich", bo kosztowała jedyne 32 zł. Szczoteczka jest wykonana z silikonu i ma dość twarde wypustki – nie każdemu przypadnie do gustu. Jest świetnie wyprofilowana, dociera w „tudne” miejsca przy nosie i już poprawiła wygląd mojej skóry. Więcej przeczytacie w ulubieńcach!

dla wrażliwej skóry

NIVEA DWUFAZY PŁYN DO DEMAKIJAŻU OCZU DLA SKÓRY WRAŻLIWEJ – moim skromnym zdaniem jest lepszy od wersji niebieskiej. Nie skupiałam się nad jego składem, po prostu nie miałam problemu z domyciem makijażu oczu. Zmywał bez problemu zarówno Maybelline Lash Sensational, jak i maskarę Estee Lauder oraz Too Faced Better Than Sex. Naprawdę przyzwoity produkt, który warto kupować na promocjach.



Na dziś to wszystkie nowości, miłego dnia Kochani!







82 komentarze :

  1. Świetne nowości :) miłego testowania :) Też mam szczoteczkę z Biedronki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :D Szczoteczka z Biedronki jest super ;)

      Usuń
  2. Też bardzo lubię peelingi Organique:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Great reviews dear :D I've a similar beauty machine :D

    NEW REVIEW POST ₪ Essence Studio Nails: Repairing Nail Argan Oil
    Pieces Of Me, Blog Pieces Of Me on Facebook@mgouveiaa, Instagram

    OdpowiedzUsuń
  4. Byłam wczoraj w Organique i żałuję, że nie poprosiłam o próbkę tego peelingu. Chętnie go przetestuję jak polecasz. Cienie Zoeva też wpisuję na swoją chciejlistę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te nasze chciejlisty :D Strasznie pazerne jesteśmy :D

      Usuń
  5. Paletę Zoevy mam i lubię, ale ustąpiła miejsca paletom Too Faced. W Biedrze zatrzymałam się na chwilę przy szczoteczkach sonicznych, ale ostatecznie stwierdziłam, że pewnie nie będę jej używać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie pierwsza czekoladka od Too Faced średnio się sprawdziła ;)

      Usuń
  6. Ten kotek zawsze bardzo nas ciekawił :) Nazwa jest urocza xD

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale fajne nowości. Miałam ten peeling z Organique(?) i był cudowny...tak jak piszesz zresztą. Przypomniałam sobie jego zapach, czytając ten post. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach niczym eleganckie perfumy ;)

      Usuń
  8. Lubię porządne zdzieraki, więc peeling Organique to coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. "Oczywiście mydło jak mydło, chałupy nam nie posprząta" xD Leżę, hahahaha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo cóż tu napisać o mydle? :D

      Usuń
  10. Czaiłam się na tę "foreo lunę dla ubogich", ale niestety została wykupiona w mojej biedronce :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie była przez kilka dni :D Pewnie jeszcze ją wrzucą za miesiąc lub dwa do oferty ;)

      Usuń
  11. Mam paletę zoeva ale tą jasną uwielbiam ją :) szczoteczka z biedronki też się u mnie sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ostatnio zakochałam się w żelu Isany - marakuja i kokos. Pachnie jak pinacolada! A rozświetlacz z WIbo ostatnio mi spadł i się pokruszył :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że rozświetlacz nie kosztował majątku :D

      Usuń
  13. Jestem zakochana w tej paletce ZOEVY ♥Pozdrawiam i zapraszam do siebie ♥ Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  14. uwielbiam to rabarbarowe mydełko!<3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, ale pora wypróbować inne :D

      Usuń
    2. Ja również, ale pora wypróbować inne :D

      Usuń
  15. paletka cudna :)
    a tak na marginesie - po zapowiedzi, że zdecydowałaś się kupować dużo mniej, myślałam, że znajdę tu 2-3 produkty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie - większość to jeszcze zakupy z maja :D Chyba jedynie szczoteczka do twarzy i płyn dwufazowy są "teraźniejsze" :D

      Usuń
  16. ZOEVA COCOA BLEND ma przepiękne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ta paletka Zoeva super się zapowiada, a zapach rabarbaru uwielbiam (mam go w perfumach Burberry Brit Red).

    OdpowiedzUsuń
  18. Paletka Zoeva jest przrpiekna ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. rabarbar jest najlepszy, co do reszty to ma kotka PUPA i znam pielęgnację Frida i sobie chwalę a Organique uwielbiam, zwłaszcza tą serię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli sporo produktów już wypróbowałaś :))

      Usuń
  20. też mam tą szczoteczkę soniczną z biedronki. ale w czwartek też kupiłam sobie foreo lunę mini.
    gdybym wiedziała, że ją kupię, to na pewno nie skusiłabym się na tą z biedronki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, po co trzymać dwie szczoteczki ;)

      Usuń
  21. Oj marzy mi się paletka Zoevy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. piękna paletka cieni i to cudo Pupa Cat

    OdpowiedzUsuń
  23. Fantastyczne nowości, z ORGANIQUE nie miałam jeszcze niczego. Chciałabym wypróbować kosmetyki JOHN FRIEDA ale w wersji do jasnych włosów. Mam i bardzo lubię paletę zoeva ale wersję en taupe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również jestem wielbicielką En Taupe :)

      Usuń
  24. Paletka Zoeva ma cudowne kolory. Moje ulubione. Ja też ostatnio staram się ograniczać zakupy. Na pewno omijam szeroko zakupy kolorówki, bo tego mi zupełnie nie ubywa w zbiorach. Z pielęgnacji poluje na promocję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, kolorówki już niemal wcale nie kupuję, chyba że coś mi się kończy ;)

      Usuń
  25. najbardziej kusi mnie paletka zoevy, teraz czekam na dostawę pędzli od zo <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś strasznie chciałam pędzle Zoevy, ale potem mi przeszło ;)

      Usuń
  26. O znam i mam kilka między innymi paletkę zoevy jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Kocham paletki Zoeva :) jeszcze nigdy nie testowąłam Organique

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam odwiedzić stacjonarny sklep Organique :D

      Usuń
  28. Masa świetnych kosmetykow :) Masło już sobie zapisałam by na pewno wypróbować. Zastanawiałam się nad tym zimowym żelem z Isany, ale wątpię by taki zapach mi odpowiadał, za to rabarbarowe mydło pachnie przecudowne i non stop mam je w łazience :) Błyszczyki Pupa Cat to coś przeuroczego co na pewno będzie moje! Waham się też między zwykłą a soniczną szczoteczką do twarzy... :l

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam zwykłą i soniczną szczoteczkę do twarzy, każda za ok. 30 zł ;) Zwykłej używam jako peelingu 1-2 razy w tygodniu, a soniczną używam na co dzień ;)

      Usuń
  29. CiekawI mnie ta szczoteczka do twarzy. Właśnie szukam jakiejś, a aktualnie nie mam zbyt dużego budżetu na droższą szczoteczkę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest naprawdę bardzo dobra, polecam :)

      Usuń
  30. Oj tak peeling organique jest cudny! uwielbiam go, dawno nie miałam. Mydło isna mnie podraznila ; ( chce kupić teraz jezynowe ale się trochę boję. Co do szczoteczki, mam Zielona i jak ta wersja dł ubogich taka jest fajna to już widzę co Dermo albo Foreo- kosmos .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżynowe mydło już mam w zapasie :D

      Usuń
  31. szczoteczka z Biedronki bardzo mnie ciekawi, choć właściwie chyba nie jest mi taka potrzebna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie super się sprawdza, nie wyobrażam sobie bez niej pielęgnacji twarzy latem w trakcie upałów ;)

      Usuń
  32. Peeling z Organique oraz szczoteczka z biedronki mnie bardzo ciekawi. Natomiast mydełko rabarbarowe uwielbiam, nie wiem czy używałaś żelu pod prysznic Oceania z Biedronki o zapachu rabarbaru? jeżeli nie, to wypróbuj z ciekawości -ja jestem z niego zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam nigdy żelu pod prysznic z Biedronki, ostatnio skusiłam się na jakiś owocowy z BeBeauty (taki a la żele Balea), ale jeszcze nie używałam ;)

      Usuń
  33. miałam ten zimowy żel pod prysznic isany, och! jak on pachniał!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój poczeka do jesieni :D Bo kusi mnie arbuzowa Balea ;)

      Usuń
  34. Nice post :)
    I am in love with your blog :)

    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
  35. peeling z Organique miałam kupić i w końcu muszę go mieć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest świetny, najlepszy jaki miałam :)

      Usuń
  36. Miałam kiedyś peeling grecki z Organique i był świetny! Muszę jeszcze kiedyś do niego wrócić. Mydełko z rabarbarem bardzo lubię za zapach, ale niestety wysusza mi dłonie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi jakoś specjalnie nie wysusza, ale pewnie zimą byłoby gorzej ;)

      Usuń
  37. nie które nowości znam, kotek fajny ale tylko z wyglądu ;P

    OdpowiedzUsuń
  38. Fajne nowości, na szczoteczkę się nie skusiłam, a Isany żele lubię, tego dawno nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy konstruktywny komentarz!