2017/11/17

NATURALNY PEELING DO CIAŁA ZA GROSZE – ORGANIC SHOP MANGO BODY SCRUB. JAK WYPADŁ TYM RAZEM? CZY TO KOLEJNY BUBEL?


Zacznijmy tradycyjnie od pytania do publiczności… a raczej czytelników, bo to przecież nie „Milionerzy” – czy też tak macie, że kupujecie kosmetyki hurtowo i na zapas? A już zwłaszcza w dobrej cenie? Ja tak miałam z peelingami Organic Shop – są tanie, naturalne, mają mnóstwo wariantów zapachowych, cieszą się dobrymi opiniami na blogach. I to wystarczyło bym zakupiła od razu trzy różne wersje peelingu. Wersja czekoladowa okazał się być przebrzydłym bublem (pisałam o niej w poście o dwóch czekoladowych bublach). Wersję malinową oddałam siostrze, pozostała mi jeszcze wersja mango. Jak wypadła, czy mnie rozczarowała?

ORGANIC SHOP KENYAN MANGO BODY SCRUB




OPAKOWANIE

Opakowania peelingów z tej serii nie są powalające i mają jeden podstawowy mankament – nie posiadają żadnej folii czy też sreberka zabezpieczającego przed otwarciem. Poza tym plastik, z którego opakowanie jest wykonane, jest dość tandetny. Mimo wszystko za peeling płacimy ok. 10 zł/250 ml, więc możemy mu to wybaczyć.


KOLOR/KONSYSTENCJA/ZAPACH

Peeling ma wściekle pomarańczowy kolor, typową dla peelingów cukrowych zbitą konsystencję oraz naprawdę intensywny zapach mango.


SKŁAD

Sucrose, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Butyrospermum Parkii Butter, Mangifera Indica Fruit Extract, Citric Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Cocamidopropyl Betaine, Aqua, Parfum, Limonene, Linalool, CI 77492.


MOJA OPINIA

Dla osób niewtajemniczonych – jestem wielką fanką zapachu mango w kosmetykach. Nie powinno więc nikogo dziwić, że sięgnęłam właśnie po wersję zapachową peelingu pod nazwą Kenijskie Mango. I tym razem zapach mnie absolutnie nie zawiódł! Peeling pachnie cudownie, tropikalnie, mango w krótkim czasie roznosi się po całej łazience. Już po pierwszym otwarciu produkt miał za to u mnie sporego plusa.


Być może pamiętacie, że w wersji czekoladowej przeszkadzała mi dziwna plastikowa konsystencja granulek, pomimo, że był to przecież peeling cukrowy. Tym razem cukier faktycznie jest cukrem, konsystencja peelingu jest zbita, typowa dla peelingów cukrowych bez żadnych niespodzianek. To lubię!

Skład produktu jest całkiem przyjemny – peeling oparty jest na cukrze, a funkcje nawilżające pełni w nim głównie gliceryna, masło shea oraz oczywiście ekstrakt z mango. Nie uświadczymy w składzie SLS/SLES/ALS/ALES, parabenów, silikonów, parafiny, ani wazeliny. Jest to produkt naturalny w ok. 99%.


Pora omówić działanie kosmetyku i muszę przyznać, że jest ono zacne. Peeling aplikuję czasem na suchą skórę, czasem na mokrą, ale w każdym wariancie sprawdza się bardzo dobrze. Drobinki cukru sprawiają, że masaż jest przyjemny, produkt dobrze trzyma się skóry, niewiele się marnuje. Jest to naprawdę dobry zdzierak o przyzwoitej wydajności. Skóra po jego użyciu jest mięciutka, odżywiona i nawilżona, nie ma podrażnień. Nie wymaga aplikacji balsamu po użyciu. 


PODSUMOWANIE

Jestem zadowolona z peelingu Organic Shop Mango. Podoba mi się jego soczyście owocowy zapach, cukrowa baza, zbita konsystencja oraz działanie. Na dodatek wszystko to można mieć za ok. 10 zł. Gorąco polecam Wam tę wersję zapachową!






Jakie peelingi do ciała preferujecie?








66 komentarzy :

  1. Jak skończę wersję z trawą cytrynową to chętnie przygarnę mango 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę ich w końcu spróbować :P Ale zapas w szufladzie coraz mniejszy :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Również Bardzo lubię ten peeling mam pomarańczowy 😍

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tej firmy miałam póki co masło do ciała i odżywkę do włosów, na peeling na pewno przyjdzie czas =)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy jeszcze nie miałam żadnego produktu tej marki, a wydaje się Bardzo ciekawa :)
    Koniecznie chciałabym spróbować czy to coś dla mnie :)
    Mango uwielbiam :D
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też tak mam, że kupuję na zapas i dlatego teraz nie mogę nabyć żadnego nowego peelingu, a te od Organic Shop właśnie mnie mocno ciekawią. Teraz już wiem, że na pewno wypróbuję mango. Też uwielbiam ten zapach, a skoro tutaj cały produkt dobrze się spisywał, to będę z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z peelingami chyba już wyszłam na "zero" - nie mam żadnego w zapasie ;)

      Usuń
  7. Wiele razy już myślałam o tym kosmetyku - jedni go chwalą, inni hejtują. Ostatecznie pewnie zdecyduję się na niego, gdy nieco uszczuplę zapasy. Zapach mango - to do mnie przemawia ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Również uwielbiam zapach mango w kosmetykach, chętnie go wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnio preferuje domowe peelingi ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dwa dni temu stałam się posiadaczką peelingu z tej marki. Czy szczęśliwą zobaczymy. Póki co użyłam tylko raz i wydaje sie byc ok. Ja mam zapach cynamon i miod- typowy zimowy :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. Może tylko ja pechowo trafiłam za pierwszym razem ;)

      Usuń
  12. Miałam peeling z Organic Shop w wersji trawy cytrynowej i bardzo miło go wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Coraz bardziej się przekonuje do produktów z tej firmy. No ale peeling wiadomo najlepszy domowy DIY

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do stworzenia własnego peelingu trzeba mieć zdolności, czas i chęci ;)

      Usuń
  14. Ja w tej wersji jestem zakochana zapach skradł moje serce bo takie nuty dosłownie kocham :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam jedynie peeling truskawkowy tej marki, ale z serii w większych opakowaniach. Bardzo dobrze go wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większego opakowania pewnie bym nie zużyła, bo jakoś powoli mi idzie z peelingami :D

      Usuń
  16. Używałam i też byłam zadowolona, a obecnie mam wersję cynamonową - zapach podoba mi się jeszcze bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ostatnio jakoś odeszłam od peelingów ale myśle,ze z chęcią wrócę i wypróbuje nowe dla mnie kosmetyki m.in. Twój. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Latem też odstawiłam peelingi na rzecz szczotkowania ciała na sucho ;)

      Usuń
  18. Bardzo przystępna cena i w dodatku wyczuwalny mocno zapach mango:)

    OdpowiedzUsuń
  19. kupiła bym go nawet ze względu tego zapachu mango haha, ale co do peelingów to uzywam takich homemade jak na razie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, ja muszę się wziąć za robienie kawowych :D

      Usuń
  20. Tej wersji nie znam,ale kawową bardzo lubię!

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam zapach mango! Muszę zainteresować się tym peelingiem <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przypadku tego peelingu jest bardzo wyczuwalne :D

      Usuń
  22. Nie kupuję hurtowo i na zapas, jednak coraz większą uwagę przywiązuje do naturalnych kosmetyków..

    OdpowiedzUsuń
  23. ostatnio go testowałam i jestem zakochana, super produkt!

    OdpowiedzUsuń
  24. Ooo zdecydowanie coś dla mnie! Uwielbiam zarówno porządne peelingi jak i zapach mango :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam ich peeling algowy w tej małej wersji, ale specjalnie mnie nie zachwycił, pewnie przez zapach, bo działanie całkiem całkiem :D Teraz kupiłam od nich dużą wersję peelingu o zapachu lodów owocowych nooo i pierwsze działanie bardzo pozytywne ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Lubię te peelingi, ale bardzo trudno się spłukują

    OdpowiedzUsuń
  27. Czyli mango najlepsze:). Pewnie i mi by się spodobał.

    OdpowiedzUsuń
  28. OŁ NOŁ! Uwielbiam zapach mango, tak jak ty, a jeszcze ta konsystencja, kolor i ... cukier! Chce mieć! Ceną mnie zaskoczyłaś... Naprawdę 10 zł???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba nawet kupiłam za 8 zł :P Ale nie dam sobie głowy za to uciąć :D

      Usuń
  29. To mooże się przekonam, czekolada to byl zawód po całej linii ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Za taką cenę to ekstra! :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy konstruktywny komentarz!