2021/06/10

KOSMETYCZNI ULUBIEŃCY MAJA 2021 (DROGERYJNE ODKRYCIA!)

 


Nie da się ukryć, że choć uwielbiam maj, to w tym roku zdecydowanie nie był to udany miesiąc… Począwszy od nietypowo zimnej pogody, przez brak wolnego czasu, związany z tym nawał pracy, bóle głowy wywoływane zmienną aurą, itd. Całe szczęście pod względem kosmetycznym było o wiele lepiej, ponieważ udało mi się przetestować wychwalany przez wszystkich naturalny podkład z drogerii (i jestem nim zachwycona!), ananasowe mydło, pachnący ciastem żel pod prysznic, lekki krem do twarzy czy rękawicę peelingującą, która czyni cuda ze skórą!


ULUBIEŃCY MAJA 2021


ISANA ŻEL POD PRYSZNIC RAINBOW CAKE

W ostatnim czasie przewinęło się u mnie sporo żeli pod prysznic Isany, ale trzeba przyznać, że mało który zrobił na mnie większe wrażenie pod względem zapachowym. Nie wiedziałam, czego mogę spodziewać się po edycji limitowanej Rainbow Cake, która skusiła mnie głównie wizją tęczowego tortu na opakowaniu 😉 W trakcie mycia okazało się, że żel pachnie niczym czekoladowy tort przekładany soczystą masą z owoców leśnych! Uwielbiam „jedzeniowe” zapachy, więc i ten totalnie podbił moje serce.


NUXE AQUABELLA NAWILŻAJĄCA EMULSJA

Moja sucha cera lubuje się w produktach o bardziej treściwej i mocno odżywczej konsystencji, ale gdy nadchodzą upały, często sięgam po nieco lżejszą pielęgnację. W kosmetycznym kalendarzu adwentowym trafiłam kiedyś na emulsję do twarzy NUXE Aquabella i w końcu nadszedł czas na testy. Emulsja przeznaczona jest do cery mieszanej i ma piękny „zielony” zapach, przypominający świeże białe kwiaty. Szybko się wchłania pozostawiając skórę przyjemnie miękką i nawilżoną. Świetnie sprawdza się pod makijaż – nic się na niej nie warzy.


FOR YOUR BEAUTY RĘKAWICA DO MASAŻU Z WĘGLEM AKTYWNYM

Są tu fani mocnych zdzieraków do ciała albo szczotkowania na sucho? Mam dla Was świetną alternatywę! Po obejrzeniu jednego z filmików Agnieszki Janoszki na YT postanowiłam zaopatrzyć się w rękawicę do peelingowania ciała z Rossmanna (kosztuje 4,99 zł). Co mi daje? Perfekcyjnie złuszcza martwy naskórek! Żaden peeling nie dał mi nigdy tak widocznych i odczuwalnych rezultatów jak regularne peelingowanie ciała tą rękawicą. Skóra stała się niesamowicie miękka i gładka, rękawica znacznie zniwelowała również problem „szorstkich” ramion, a to dopiero początek mojej przygody z tym produktem 😉 Jest dostępna w kilku wariantach.


SEYO MYDŁO W PŁYNIE HONOLULU

Gdybym miała wybrać produkt, który najbardziej zaskoczył mnie w maju w pozytywnym sensie, to zdecydowanie byłoby to mydło w płynie Seyo. Nieraz zaopatrywałam się w mydła w fantazyjnych wersjach zapachowych, a później okazywało się, że pachną totalnie przeciętnie. Tym razem skończył mi się zapas mydła, więc poleciałam na szybko do Drogerii Natura, chwyciłam najtańsze mydło z brzegu i jakie było moje zaskoczenie, gdy pierwszy raz użyłam je w domu… Ono nieziemsko pachnie ananasem! Zapach jest totalnie obłędny, za każdym razem, gdy myję ręce, moje ślinianki wariują – jest chyba bardziej ananasowy niż sam ananas 😉 Kosmetyk świetnie się pieni i ma przyjemną kremową konsystencję. Była jeszcze dostępna wersja arbuzowa, więc chyba pora wybrać się znów do Natury…


SORAYA PLANTE NATURALNY PODKŁAD

Moim kolejnym drogeryjnym odkryciem maja był szeroko zachwalany naturalny podkład Soraya Plante. Ma kremową konsystencję, świetnie przylega, a w zasadzie „przykleja” się do skóry, co jest wyczuwalne już w trakcie aplikacji. Jak na naturalny produkt jest bardzo trwały i ma dobre krycie. Bardzo fajnie współpracuje z pozostałymi kosmetykami do makijażu – czy to korektorem czy bronzerem. Jego największym atutem jest jednak wykończenie – jest niesamowicie „mokre” i świetliste, nawet cera sucha przez cały dzień wygląda na odpowiednio nawilżoną, zadbaną, a do tego zyskuje cudowny „glow”.


Sprawdź jeszcze:


ULUBIEŃCY KWIETNIA 2021



ULUBIEŃCY MARCA 2021





Odkryliście coś ciekawego w maju?





21 komentarzy :

  1. Ta wersja żelu z Isany na pewno by mi się spodoba, bo też uwielbiam takie smakowite produkty do pielęgnacji 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Zainteresowała mnie ta rękawica do masażu:)

    OdpowiedzUsuń
  3. A myślałam nad zakupem tego podkładu soraya plante, tak żałuję że go nie wzięłam :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiałam ten żel Isany tęczowy :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Zastanawiałam się nad tym podkładem soraya, a dokładniej zastanawiałam się nad nim i lirene natura. Wygrał ten 2 :D
    CO do mydła z natury to mam w planach sprawdzić arbuza, ale w peelingu do ciała.

    OdpowiedzUsuń
  6. HONOLULU i zapach ananasa :D To musi pachnieć niesamowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tym mydłem ananasowym mnie zaciekawiłaś, aż poszukam go bo uwielbiam takie zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam żele pod prysznic od Isany. Z serii Soraya Plante używałam żel do mycia twarzy i byłam bardzo z niego zadowolona. Z chęcią przetestowałabym też ten podkład.

    OdpowiedzUsuń
  9. O Soraya plante czytam w zasadzie same dobre słowa :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten żel z Isany miło wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię żele Isany, ale tego nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Narobiłaś mi ochoty na ten żel z Isany, jestem też ciekawa tej rękawiczki.

    OdpowiedzUsuń
  13. Żele Isana również uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam jeszcze nic z tych produktów. O tym podkładzie Soraya słyszę dużo dobrego i chyba w końcu będę musiała się na niego skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Chętnie przetestuję ten żel z Isany :D
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Podkład Soraya zapowiada się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę obwąchać ten żel z Isany ;)) U mnie w maju sporo nowości od Miya i znów wszystko mi się sprawdza.. Chyba jestem miyaholiczką ;D

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie mam tej rękawicy, ale sama idea jest super. Miałam inną, potem jeszcze jedną, a teraz mam taką dwustronną - jedna miękka, a druga właśnie idealna zamiast peelingu :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wszystkie produkty bardzo ciekawe. Musze poszukać mojej rękawicy. ;)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy konstruktywny komentarz!