8/01/2021

MOJA WISHLISTA NA II PÓŁROCZE 2021 ROKU

 


Na początku lipca pokazywałam Wam, na ile procent udało mi się zrealizować moją wishlistę na I półrocze 2021, więc wypadałoby przedstawić nową listę produktów, które chciałabym kupić. Wishlista na II półrocze będzie dość specyficzna, ponieważ znajduje się na niej kilka kosmetyków, które są dostępne w konkretnych miejscach, np. markę Biolove można kupić w sklepie Kontigo, a cienie Glamshop w Glamshopie. Zazwyczaj staram się tak dobierać swoje chciejstwa tak, by były powszechnie dostępne, ale tym razem poprzeczka poszła nieco w górę… Tradycyjnie stworzyłam też antylistę, czyli listę produktów, których nie powinnam kupować w ciągu najbliższych kilku miesięcy 😉


WISHLISTA NA II PÓŁROCZE 2021


1. NACOMI ENERGETIC TROPICAL SOUFFLE – w jednym z wpisów na temat 50 najlepszych nowości kosmetycznych pokazywałam Wam sporo nowych kosmetyków, które pojawiły się w asortymencie Nacomi. Wiedziałam, że muszę przetestować choć jeden z nich i na tę chwilę najbardziej kusi mnie tropikalny suflet do twarzy. Ma rozświetlać skórę, przywracać jej naturalny blask i dawać efekt „glow”. Produkt jest dostępny w sklepach online oraz stacjonarnie, np. w drogerii Hebe.

2. LESS IS MORE KREM POD OCZY WERBENA Z KAWĄ – o kremiku pierwszy raz usłyszałam na blogu dramabeautyy. W tym kosmetyku podoba mi się w zasadzie wszystko: piękne opakowanie, przyjemna konsystencja (widziałam na blogu), dobry skład i słowo „kawa” na etykiecie 😉 Mam nadzieję, że dobrze nawilży moją mającą skłonność do przesuszeń okolicę pod oczami. Krem jest dostępny w drogerii Hebe.

3. BIOLOVE MUS MANGO – czy naprawdę muszę tłumaczyć dlaczego? UWIELBIAM kosmetyki o zapachu mango, polubiłam się z konsystencją musów Nacomi, więc z musu Biolove również powinnam być zadowolona. O ile faktycznie pachnie mango! W sumie przy takiej miłości do mango jak moja, mogłabym trzymać się zasady, że na każdej wishliście powinien pojawić się choć jeden produkt pachnący tym owocem 😉 Mus można kupić online i stacjonarnie w Kontigo.

4. BIOLOVE PIANKA MYJĄCA PASSION FRUIT – patrząc od początku mojej wishlisty, mieliśmy już tropikalny suflet, werbenę i mango, a do tej gromadki idealnie powinna pasować marakuja. Dawno nie używałam pianek do mycia twarzy, dlatego z chęcią przetestuję ten produkt z Biolove (inaczej Nacomi). Jest dostępny online i stacjonarnie w Kontigo.

5. DELIA MY CREAM STRONG – wspominałam Wam w czerwcowym wpisie z serii 50 najlepszych nowości kosmetycznych o ciekawym pomyśle marki Delia na umożliwienie klientom stworzenia własnego kremu do twarzy. Polega to na tym, że wybieramy „bazę” kremu dopasowaną do naszej cery oraz jeden lub dwa składniki aktywne, którymi wzbogacimy nasz kosmetyk. Moja sucha cera powinna polubić się z treściwą bazą „Strong”, tym bardziej że krem chciałabym stosować na noc. Składniki do stworzenia własnego kremu można kupić online na stronie sklepu Delia lub stacjonarnie w drogerii Hebe.

6. DELIA MY CREAM OLEJ KONOPNY – jeśli powiedziało się „A”, trzeba powiedzieć „B”. Do bazy z poprzedniego punktu wybrałabym olej konopny bogaty w kwasy Omega 3 i 6, który powinien odżywić moją cerę.

7. DELIA MY CREAM PEPTYDY – całość z punktu 5. i 6. domknęłabym dodając do mojego kremu peptydy, które spowalniają proces starzenia się skóry. Jeśli chcecie dowiedzieć się jak można łączyć poszczególne składniki takiego kremu, zajrzyjcie na stronę mycream.pl.

8. KOSMETYCZNY KALENDARZ ADWENTOWY – drugie półrocze to również Święta Bożego Narodzenia (tak, wiem, mamy dopiero sierpień!), więc zapewne będę polować na kalendarz adwentowy zawierający ciekawe kosmetyki. Nie wiem, jakiej będzie marki, ponieważ zamawiam je dopiero po sprawdzeniu zawartości (czy jest opłacalna). W 2019 roku zdecydowałam się na ASOS (był prześwietny!), a w 2020 na NUXE.

9. WIBO AQUA MIST POWDER – słyszałam kiedyś o „mokrym” pudrze marki Becca (która notabene we wrześniu przestanie istnieć?) i liczyłam na to, że Wibo stworzyło jego tańszy odpowiednik Aqua Mist, ale na stronie producenta przeczytałam, że to po prostu puder z kolagenem morskim. Ma utrwalać makijaż i nawilżać skórę. Wiadomo, że żaden puder nie zastąpi dobrego kremu nawilżającego, ale czemu by nie spróbować takiego cudaczka 😉 Jest dostępny w Rossmannie.

10. CIENIE GLAMSHOP – bloga prowadzę już prawie 7 lat, a jeszcze nie miałam okazji testować żadnego kosmetyku z GlamShopu. Kiedyś na mojej wishliście znajdował się ich bronzer i cienie, ale ostatecznie ich nie zamówiłam. Teraz potrzebuję cienia w konkretnym odcieniu, ponieważ mój ulubiony połyskujący cień Sensique został wycofany, więc muszę znaleźć dla niego jakiś zamiennik, a Glamshop ma olbrzymi wybór odcieni. Jeśli już się zdecyduję, na pewno na jednym cieniu się nie skończy!


ANTYLISTA 2021


Kosmetyki, których nie powinnam kupować w najbliższym czasie:

Produkty do mycia twarzy – mam ich całkiem sporą gromadkę i mam wrażenie, że pomimo codziennego użytkowania nigdy się nie skończą.

Kremy do twarzy na dzień – ostatnio wpadło mi kilka kremów, więc nie mam potrzeby, by kupować kolejne. Muszę zużyć te, które mam 😉

Kremy pod oczy – to bardzo problematyczna kategoria, bo nigdy nie wiem czy dany krem się sprawdzi, czy jednak wyląduje na stopach lub dłoniach… Mam jednak nadzieję, że kremy pod oczy, które posiadam w zapasie, będą się dobrze sprawować i nie będę zmuszona kupować nowych.

Jednorazowe maseczki do twarzy – nie mam czasu ich używać, więc po co kupować…

Balsamy do ciała – ostatnio zrobiłam się leniwa w temacie kremowania ciała, więc na najbliższe pół roku wystarczy mi to, co już mam.

Sera do twarzy – mam ich sporo, a rzadko używam.

Kremy do rąk – w wakacje praktycznie po nie nie sięgam, więc moje „zapasy” z tej kategorii spokojnie wystarczą mi do końca roku.


Co mi daje antylista? Pozwala na lepsze kontrolowanie rzeczy, które kupuję. Dzięki niej udało mi się np. zredukować ilość posiadanych odżywek do włosów czy żeli pod prysznic (miałam ich kiedyś kilkadziesiąt!). Konsekwentne „wciąganie” produktów z tej kategorii na antylistę utrwaliło w mojej pamięci fakt, że to owoc zakazany na długoooo 😉




Co znajduje się na Waszych wishlistach i antylistach? 😊




48 komentarzy:

  1. Cienie z Glam Shopu to istna loteria. Nigdy nie wiadomo, czy zamówiło się hit, do którego będzie się wracać, póki będzie w ofercie, czy bubel:).
    Oby u Ciebie trafiały się same hity;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że w ogóle nie orientuję się w tych cieniach, a mnogość wykończeń i ich systematyka to dla mnie czarna magia :P

      Usuń
  2. też planuję kupić kalendarz adwentowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że uda Ci się trafić na coś odlotowego :D

      Usuń
  3. Mega mnie ciekawią produkty Biolove, szczególnie że te zapachy mają kuszące :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od dawna mam na nie chrapkę, kilkukrotnie dodawałam je do koszyka, ale jakoś nigdy się nie złożyło, bym je ostatecznie zakupiła ;)

      Usuń
  4. W zeszłym roku skończyłam adwent bez kalendarza z kosmetykami i trochę mi było jakoś "pusto" więc może zdecyduję się w tym roku? Choć już wiem, że najlepiej sprawdza się u mnie taki z produktami do pielęgnacji (minisy z Balea dalej zużywam!!). Chciałabym też dokupić jeden cień, który stukłam, był marki Mexmo. Nie chce jednak dla 1 cienia robić zamówienia więc pewnie poczekam na jakieś targi kosmetyczne czy coś ;D Jeśli chodzi o antylistę to powinnam zgromadzić wszelkie zapasy i ją zrobić. Na pewno tradycyjnie będą na niej u mnie balsamy i żele pod prysznic (nadal!), chociaż w tej kwestii powoli wychodzę na prostą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też przyzwyczaiłam się do otwierania okienek każdego grudniowego ranka przed pracą ;) Przynajmniej codziennie było trochę radości :D Najlepiej wspominam kalendarz ASOS - może w tym roku też uda mi się go upolować ;)

      Usuń
  5. Ja to w sumie nie powinnam kupować w ogóle kosmetyków, bo mam mnóstwo ;D
    Ale skuszę się na kalendarz adwentowy, będę szukać koło października/listopada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kalendarze chyba pojawiają się już we wrześniu :D

      Usuń
  6. Sporo ciekawych kosmetyków, dużo nowości dla mnie ; )
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mam antywishlisty produktów aktualnie, ale mocno się zastanawiam nad wciągnięciem cieni Glamshop na chciej listę, bo bardzo mnie kuszą, a wybór jest przeogromny 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brakuje mi jednak, żeby można było je zobaczyć na żywo, a nie tylko online, bo każdy aparat i matryca komputera przekłamują kolory ;)

      Usuń
  8. Mnie też kusi suflet nacomi. Jak skończę masło do demakijażu tej marki, to pewnie w następnej kolejności kupię właśnie suflet. Też uwielbiam mango i myślałam o testowaniu czegoś z biolove. Następnym razem powącham w kontigo tę wersję. Może coś sobie kupię ;). W tym roku nie ma bata, też sobie kupię jakiś kalendarz adwentowy. Bardziej myślałam o glam shopie. No ale zobaczymy. Cienie glam shop serdecznie polecam. Są mega <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmetyki o zapachu mango kupuję w ciemno bez wąchania :D W sumie ciężko jest ten zapach zepsuć :P Co innego arbuz czy truskawka, które w większości przypadków pachną mega sztucznie ;)

      Usuń
  9. Hmmm, ja w sumie takich list nie tworzę. Albo kupuję na bieżąco, albo mam żelazne zapasy najbardziej potrzebnych kosmetyków typu mydło. Tym samym na początku pandemii, kiedy wszystkie mydła raptem wymiotło ze sklepów ja byłam spokojna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z mydłem miałam identycznie - spory zapas uratował sytuację, gdy wybuchła pandemia ;)

      Usuń
  10. Powodzenia z realizacją :) Mam właśnie teraz w użyciu bazę strong z Delii i taka własna mieszanka super się sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już udało mi się upolować to trio, ale chwilę poczeka, zanim zacznę go używać :) Jestem mega ciekawa efektu :D

      Usuń
  11. Suflet nacomi faktycznie ciekawy! Że ja wcześniej o nim nie pomyślałam, przecież tak kocham wszelkie nietypowe konsystencje!? :D Krem pod oczy ten less is more mam na liście do kupienia, jak tylko skończę nacomi :) Puder wibo też mnie ciekawi, bo lubię ich pudry. Natomiast znam mus i piankę kontigo - co prawda w innych wersjach, ale oba są na prawdę fajne! Warte wypróbowania :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Puder Wibo akurat dziś używałam i na kremie BB cały czas jest mokry - dziwne uczucie :D A jeśli chodzi o suflet, to muszę przyznać, że i mnie kuszą zawsze nietypowe konsystencje ;)

      Usuń
  12. Mnie ostatnio zauroczyła kolekcja Mandala z Glam Shop właśnie i mocno zastanawiam się nad jej zakupem. Chociaż faktycznie, jak ktoś wcześniej słusznie napisał, te cienie to istna loteria, raz są genialne a raz mocno średnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o tej kolekcji, ale jeśli chodzi o Glam Shop to jedyna paleta, jaka mnie kusi, jest autorstwa Zuzi Lamakeupebella ;)

      Usuń
  13. Na antyliście mam w sumie dokładnie to samo plus kosmetyki kolorowe (no może oprócz tuszu do rzęs i lakierów do paznokci).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tusz do rzęs idą u mnie jak woda, bo lubię aplikować kilka warstw ;)

      Usuń
  14. Przypomniałaś mi właśnie, że pewnie już niedługo będą pojawiały się pierwsze kalendarze. W zeszłym roku było już kilka dostępnych w sierpniu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co jeszcze nie widzę żadnego na horyzoncie, może ruszą we wrześniu ;)

      Usuń
  15. Nie robię takich list,ale te produkty wydają się ciekawe 😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tylko nadzieję, że nie skończy się tak, że będą ładnie wyglądały, ale słabo działały ;)

      Usuń
  16. Najbardziej mnie kusi mus z mango, już sobie wyobrażam ten cudowny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach mango sam w sobie uwielbiam i wydaje mi się, że nie da się go zepsuć ;)

      Usuń
  17. Nic nie znam :) sama nie robiłam jeszcze takiej wishlisty, ale może w końcu kiedyś zrobię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prowadzisz już tyle list, że i bez tego uznaję Cię za mistrzynię planowania :)

      Usuń
  18. Przygotowanie antylisty wydaje sie całkiem rozsądne w moim przypadku :D haha Ale produkty biolove mnie ciekawia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze trochę popatrzysz na Biolove i zamiast stworzyć antylistę powiększysz wishlistę :D

      Usuń
  19. Widzę zmianę bloga - super zmiana :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, cieszę się, że ktoś to dostrzegł ;)

      Usuń
  20. oho podoba mi się! ta antylista jest mega haha i u mnie tak prakjtycznie wszytsko powinno być na antyliście ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie pewnie też, ale po co aż tak się ograniczać :D

      Usuń
  21. Nie znam nic z Twojej wishlisty. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za to ja mam nadzieję, że wszystkie te produkty poznam :D :D

      Usuń
  22. Delia i Peptydy przyciągnęły moją uwagę. Jestem ciekawa jak Ci się sprawdzi całość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypuszczam, że testowanie wypadnie w okresie jesienno-zimowym, bo właśnie jestem w połowie innego kremu na noc ;)

      Usuń

Serdecznie dziękuję za każdy konstruktywny komentarz!

Copyright © MAKE-UP FULL OF COLORS , Blogger