środa, 7 czerwca 2017

DROGIE PRODUKTY NIEWARTE SWOJEJ CENY!

Too Faced eyeshadow palette, czekoladka Too Faced, paleta czekoladowa Too Faced

Lojalnie uprzedzam – z wykonanych ostatnio zdjęć jasno wynika, że w najbliższym czasie mojego bloga opanują wszelkiej maści bubelki! Mogliście przeczytać już o dwóch czekoladowych bublach kosmetycznych, w przyszłości pojawią się również ładnie wyglądające buble, które na pierwszy rzut oka wydają się być najbardziej kuszące. Dziś postanowiłam podsumować wszystkie drogie buble, które przewinęły się przez moje łapki w ostatnich latach. O dziwo, będzie to głównie kolorówka ;)

DROGIE PRODUKTY NIEWARTE SWOJEJ CENY



Bourjois bronzing powder, czekoladka Bourjois, bronzer Bourjois

Bourjois bronzing powder, czekoladka Bourjois, bronzer Bourjois

BOURJOIS DELICE DE POUDRE BRONZING POWDER 52 – cena: ok. 70 zł w drogerii. To zdecydowanie najgorszy puder brązujący jaki miałam w swoim życiu. A moja kolekcja była całkiem spora, co mogliście podejrzeć tutaj. Bronzer Bourjois ma fatalny pomarańczowy kolor, słabą pigmentację, plami podczas nakładania, a w czasie dnia znika ze skóry. W zasadzie jego jedynym plusem jest to, że pachnie czekoladą.

baza pod cienie Too Faced

TOO FACED SHADOW INSURANCE – cena: ok. 80 zł. Pisałam o niej w porównaniu baz pod cienie tutaj. Baza nie tylko rozwarstwiała się przez dłuższy czas od momentu otwarcia, ale także w swoim działaniu była bardzo kapryśna. Raz trzymała cienie, innym razem nie. Nie potrafiła współpracować nawet z cieniami tej samej marki. Jestem na nie!

The Body Shop hand creme, TBS hand creme Strawberry

The Body Shop hand creme, TBS hand creme Strawberry

THE BODY SHOP KREM DO RĄK TRUSKAWKA – cena: ok. 20 zł za 30 ml. Przeciętny krem do rąk (a przynajmniej jakieś 85% tych, które miałam) ma 100 ml pojemności. A więc cena za „normalną” pojemność wyniosłaby w przypadku The Body Shop ponad 60 zł! Kosmos. Maleństwo widoczne na zdjęciu aktualnie jest u mnie w użyciu i jestem nim strasznie zawiedziona. Nie miałam wobec truskawkowego kremu dużych wymagań, miał być jedynie kremem „do torebki”, czyli miał przynosić ulgę wysuszonym dłoniom w pracy, czy na mieście. Niestety ulga okazała się być całkiem złudna. Owszem, krem pachnie pięknie, szybko się wchłania i nie klei, ale jakieś 3 minuty po jego aplikacji dłonie znów są suche na wiór. Do tego ta wiecznie wyślizgująca się z nakremowanych dłoni zakrętka…

Bourjois blushes, blush Bourjois

Bourjois blushes, blush Bourjois

Bourjois blushes, blush Bourjois

BOURJOIS RÓŻE DO POLICZKÓW – cena: ok. 55 zł w drogerii. Nie cierpię tych różów, po prostu nie cierpię! Pod wpływem czasu zamieniają się w twardniejącą skorupę o zerowej pigmentacji (już widzę te komentarze: przecież ją można zdrapać. Serio? Mam bawić się w zdrapywanie warstwy z różu za ok. 50 zł, gdy róże za 5 zł nie mają żadnej skorupy?). Musiałam męczyć się, by róż nałożyć, by było go widać, a później w trakcie dnia zanikał na skórze. Nie, nie, nie.

Instant Anti age concealer

MAYBELLINE INSTANT ANTI-AGE CONCEALER – cena: ok. 50 zł. Najgorszy korektor jaki miałam, a ponoć to taki Święty Graal wśród blogerek i youtuberek. Niestety rzeczywistość okazała się być brutalna: odcień light był tragicznie pomarańczowy, nie miał za grosz osławionego krycia, a do tego koszmarnie podkreślał zmarszczki pod oczami, przez co młoda dziewczyna może z nim wyglądać niczym starsza pani. Poleciał do kosza.

Too Faced eyeshadow palette, czekoladka Too Faced, paleta czekoladowa Too Faced

Too Faced eyeshadow palette, czekoladka Too Faced, paleta czekoladowa Too Faced

Too Faced eyeshadow palette, czekoladka Too Faced, paleta czekoladowa Too Faced

TOO FACED CHOCOLATE BAR – cena: ok. 180 zł. Kolejny „must have” blogerek i youtuberek u mnie okazał się być mało śmiesznym żartem. Może i cienie są miłe w dotyku i mają całkiem fajną pigmentację, ale na oku zamieniają się jedną szaro-burą plamę (gdzie to cudowne blendowanie, o którym wszyscy trąbią?) i nie potrafią utrzymać się na moich tłustych powiekach na żadnej bazie. Paletka już poszła w inne ręce, bo tylko mnie denerwowała i przypominała, ile pieniędzy wyrzuciłam w błoto.

Estee Lauder krem do twarzy

ESTEE LAUDER DAYWEAR SHEER TINT MOISTURIZER SPF 15 – cena: ok. 265 zł/50 ml. Najdziwniejszy produkt do twarzy, jaki miałam. Miał fioletowy kolor i zawierał małe kolorowe drobinki. Pod wpływam pocierania o twarz drobinki pękały i wydzielały dziwną pomarańczowo-brązową maź, która sprawiała, że twarz wyglądała na brudną i pomarańczową. Cały produkt wylądował w koszu, bo nie chcę wyglądać niczym menel (nawet ekskluzywny ;) ) lub kosmitka.






To już wszystkie moje drogie niewypały. Jakie Wam się trafiły na przestrzeni lat? A może unikacie drogich produktów?







145 komentarzy :

  1. O różach Bourjois czytałam już mnóstwo podobnych opini, więc nawet mnie nie ciekawią:) Korektor Maybelline faktycznie jest bardzo wychwalany, ale nie widzę sensu płacenia kilkadziesiąt złotych za tubkę kosmetyku, kiedy za 15 zł mam płynny kamuflaż Catrice:)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie czekoladki z Too Faced sprawdzają się idealnie :) nie wyobrażam sobie okazjonalnego makijażu bez nich ;)!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świetnie, jesteś szczęściarą :D

      Usuń
  3. znam tylko róże bourjois, ale ostatnio swojego używałam bardzo, bardzo dawno temu:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, też po nie nie sięgałam :P

      Usuń
  4. Niektóre pozycje mnie zaskoczyły np. takie róże z Bourjois są wszędzie zachwalane (chociaż też słyszałam własnie o tej skorupie). Korektor z Maybelline chciałabym wypróbować, a teraz nieco mnie wystraszyłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno nie inwestuj w odcień Nude, bo to już totalna tragedia. Light dla mnie również jest pomarańczowy, może Fair jako tako się nada pod oczy :P

      Usuń
  5. Chyba dlatego unikam drogich produktów, oczywiscie w kazdym przedziale cenym znajda sie lepsze i gorsze kosmetyki, ale chyba wole nie placic duzo za buble. Teraz wpadly mi w oko dwie paletki i ich cena nie nalezy do niskich. Wlasniej edynego czego sie obawiam to to, ze okaza sie kiepskie. ;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej sprawdzić jak najwięcej opinii na temat drogich produktów w internecie lub poszukać próbek/miniaturek ;)

      Usuń
  6. Bazę Too Faced lubię bardzo, nawet ogromnie, u mnie jest ok;). A z cieniami tej marki to jest tak, że miałam na nie chęć i to niemałą, ale w końcu odpuściłam. Bardzo nie lubię kiedy cienie zmieniają kolor na szaro-bury... więc może i dobrze się stało...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponoć im nowsze paletki, tym lepsze, czyli Chocolate Bar była najgorsza z wszystkich :P Ale raczej nie zaryzykuję sprawdzenia na własnej skórze tej teorii :P

      Usuń
  7. A ja obie czekoladki lubię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że u Ciebie się sprawdziły :D

      Usuń
  8. Co do Bourjois się zgadzam, co do TBS to chyba, rzeczywiście niezła opcja do torebki, a nie s.o.s. A do czekoladki podchodziłam kilka razy i co ją zmagałam, odchodziłam bez niej. Tyle czasu się nie dorobiłam i to już pewnie się nie zmieni 😜

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem TBS nawet do torebki jest zbyt słaby :P

      Usuń
  9. O kurczę, ile tutaj polecanych "świetnych" produktów. Teraz to strach się bać :)
    Najbardziej dziwię się złym opiniom o produktach too faced, zwłaszcza bazy pod cienie, tym bardziej, że chciałam ja kupić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie masz wymagających powiek, to ta baza może się sprawdzi ;)

      Usuń
  10. A mnie mimo wszystko czekoladka kusi <3 Nic nie znam osobiście z twoich bubelków :p

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak to jest, większość ludzi w tych czasach patrzy na coś co jest na topie, a nie zastanawia się że są lepsze rzeczy a o wiele tańsze. Od tej czekoladowej paletki o wiele lepsza jest ta z Make up Revolution

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, pokutuje przekonanie, że jak drogie, to będzie lepsze :P

      Usuń
  12. Uuuu nie fajnie... :/ te ostatnie 'coś' do twarzy to już konkretna porażka :/

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie z kolei baza pod cienie z Too Faced sprawdza się genialnie. Jestem z niej bardzo zadowolona :) Szkoda, że się u Ciebie nie sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetne przestrogi! Szkoda,że drogie produkty mogą być też do bani!

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam tylko bronzer z Borjouis i poszedł w świat, bo nie byłam z niego zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli podobnie jak u mnie, tylko ja go wyrzuciłam ostatecznie :P

      Usuń
  16. Jak widać cena nie zawsze idzie w parze z jakością, miałam bronzer z borjouis dawno dawno temu ale nie sprawdził się wcale

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać nie tylko u mnie się nie sprawdza :P

      Usuń
  17. Cenny post. Najbardziej boli kupienie drogiego bubla. Dobrze, że ostrzegłaś przed czekoladką, bo miałam na nią chęć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekoladką jestem srogo zawiedziona :P

      Usuń
  18. Żadnego z nich nie mam, ale u mnie kosmetyki E. Lauder były zwykle niewypałami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam jeszcze kilka ich produktów, oby tak nie było :P

      Usuń
  19. Żadnego z nich nie mam, ale u mnie kosmetyki E. Lauder były zwykle niewypałami.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie znam żadnego więc się nie wypowiem.

    OdpowiedzUsuń
  21. Jestem zaskoczona obecnością korektora Maybelline. Tak jak piszesz, wszyscy się nim tak zachwycają...

    OdpowiedzUsuń
  22. Mnie szkoda pieniędzy na jakieś szczególnie drogie kosmetyki, skoro można kupić perełki za kilka złotych

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja mam nadzieję, że zarówno paletka, jak i baza Too Faced okażą się u mnie lepsze :D. Nawet ich jeszcze nie użyłam, ale wścieknę się, jeśli okażą się takie kiepskie :P

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie spodziewałam się tutaj zobaczyć paletki Too Faced.

    OdpowiedzUsuń
  25. Będę unikać wszystkiego, choć ta paletka TF bardzo mnie ciekawi i zasmuciła mnie Twoja opinia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może te nowsze (np. brzoskwiniowa) są lepsze ;)

      Usuń
  26. Bardzo dobrze, że przeczytałam o paletce too faced - chciałam na nią zbierać, ale skoro jest słaba, to wolę za tą samą cenę zafundować sobie kilka paletek Makeup Revolution i jeszcze mi zostanie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. U mnie róż Bourjois już długo dobrze się sprawdza, a Too Faced wiele osób chwali. Ja akurat mam Sweet Peach i jest super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponoć im nowsza paletka Too Faced, tym lepsza :P

      Usuń
  28. Mam i uwielbiam paletkę Chocolate Bar. Jednak fakt - cena jest bardzo wysoka :(
    Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Na szczęście nie miałam okazji testować żadnych z opisanych przez Ciebie kosmetyków, ale zainspirowałaś mnie do przejrzenia własnych, których nie używam, mimo wywalenia milionów ziko ;3

    OdpowiedzUsuń
  30. To wiesz, u mnie róże z Bourjois się sprawdzają i wręcz są moimi ulubieńcami pośród tych, które mam. Dobrze się nakładają (ale najlepiej sprawdza się ich pędzelek dodawany do opakowania, jest twardszy), są dobrze napigmentowane i o dziwo trzymają mi się większość dnia. Mam Lilas d'Or i Rose Frisson.

    OdpowiedzUsuń
  31. O a mówiłam u siebie że w palecie Chocolate Bar niektóre cienie dają jedną plamę ;D

    OdpowiedzUsuń
  32. Mnie kusi jedynie paleta Too Faced, wiele osób ją jednak chwali i dal samego opakowania chciałabym ją mieć :) Bardziej chyba różową..

    OdpowiedzUsuń
  33. czekoladę mam i zapach z łakociem niekojarzy mi się. Rzadko używam... właściwie powinnien produkt opuścić moją kosmetyczkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli tak jak i u mnie, jest na wylocie :P

      Usuń
  34. Dobrze, że się nie skusiłam na ten bronzer Bourjois! A marka Maybelline jest moim zdaniem bardzo przereklamowana - ja mam uczulenie na ich słynne i też chwalone tusze do rzęs :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o tym, że ich tusze niektórych uczulają ;)

      Usuń
  35. Dobrze wiedzieć, za co nie warto przepłacać :)

    OdpowiedzUsuń
  36. O tym słynnym różu dużo słyszałam, ale nigdy mnie jakoś nie kusił i jak widać dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  37. wreszcie czekolada, która nie tuczy :)

    OdpowiedzUsuń
  38. o tak! paleta too faced jest warts kazdej zlotowki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba raczej na odwrót, ktoś tu nie czytał :P

      Usuń
  39. A ja myślałam, że ta Czekoladka z Too Faced jest świetna!!! Miałam blush z Bourjois i u mnie też poszedł w odstawkę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, takie "słynne" produkty też okazują się czasem niewypałami :P

      Usuń
  40. Fajnie, że piszesz o drogich rzeczach, które nie są warte swojej ceny :) Jakiś czas temu miałam wielką ochotę na ten puder z Bourjois, ale cena mnie odstraszyła i chyba dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  41. BOURJOIS na pierwszej wyprzedaży kupiłam prawie całą gablotę a potem mega żałowałam ha ha nic specjalnego w tej marce ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skąd ja to znam :D Jedynie podkład Healthy Mix mi się od nich sprawdził, a wszystkie inne produkty niewypał :P

      Usuń
  42. hm a mnie swego czasu te paletki z too faced bardzo korciły:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i dobrze, że się nie skusiłaś ;)

      Usuń
  43. Na ten korektor czailam sie bardzo dlugo, ale w koncu odpuscilam. Paletke Too Faced mam w innej wersji i moja bardzo mi odpowiada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz jestem ciekawa korektora Tarte, bo na niego obecnie jest boom :P

      Usuń
  44. Z pewnością nie skuszę się na te produkty :-)

    OdpowiedzUsuń
  45. Bardzo fajny post! Rzucasz trochę inne swiatło na produkty powszechnie zachwalane :) Mnie ta paletka bardzo kusi, mam Sweet Peach i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sweet Peach podobno jest lepszej jakości, ale już nie będę sprawdzać ;)

      Usuń
  46. Sporo "perełek" z blogosfery i youtubosfery się tu znalazło :P Ale to prawda, że to co pasuje innym, nie zawsze u nas będzie miało podobne działanie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, nikt nie da nam gwarancji :P

      Usuń
  47. Jak widać cena nie zawsze idzie w parze z jakością :) Mam sporo tańszy produktów z których jestem bardzo zadowolona :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również :D Tanie nie znaczy złe :P

      Usuń
  48. Mnie szkoda pieniędzy na tak drogie kosmetyki, gdzie teraz wiele tanich marek robi równie fajne kosmetyki kolorowe, a dużo tańsze :) I cieszę się czytając ten post, że nie mam ani jednego z tu pokazanych :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Bourjois to dla mnie jedna z najgorszych i najbardziej przereklamowanych marek produktów kolorowych jakie miałam możliwość poznać. Nigdy nic mi się nic nie sprawdziło i zawsze dziwiły mnie te w większości przypadków ohhh i ahh nad nimi :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi jedynie Healthy Mix się podobał, ale ponoć i jego spartaczyli już :D

      Usuń
  50. Najgorzej kupić coś drogiego, a później okazuje się, ze kosmetyk nadaje się tylko do wyrzucenia do kosza.

    OdpowiedzUsuń
  51. żadnego z tych kosmetyków nie miałam ale na 30-dziecte urodziny za 2 miesiące zamierzam kupić sobie krem pod oczy shiseido benefiance concentrated , i mam nadzieję, że będzie wart swojej wysokiej ceny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, miałam tonik z serii Benefiance (mogłam go umieścić w dzisiejszym zestawieniu, ale zapomniałam...) i był jednym z najgorszych bubli ever - wydaje mi się, że seria Benefiance oparta jest na alkoholu i potwornie wysusza :/ Po toniku miałam wysyp, choć nie mam skóry trądzikowej :/

      Usuń
  52. Ja w ogóle nie rozumiem fenomenu marki BOURJOIS, od nich tylko 1 tusz mi się sprawdził, sporo kosmetyków było do niczego :(

    OdpowiedzUsuń
  53. Szkoda że nie byłaś zadowolona z czekoladowych cieni od Too Faced

    OdpowiedzUsuń
  54. ja raczej unikam drogich produktów, boję się właśnie rozczarowana :D

    OdpowiedzUsuń
  55. U mnie baza shadow insurance z too faced się sprawdziła, ale też czasami mi się drogie rzeczy nie sprawdzają i rozczarowują np jedną z nich dziś opisałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam, dobrze że się nie skusiłam na tę paletkę :P

      Usuń
  56. Na szczęście nie mam ciągotek do drogich produktów, więc potem nie żałuję zakupu.

    OdpowiedzUsuń
  57. U mnie czekoladka doskonale się sprawdza, chociaż czasem, kiedy nałożę za dużo cienia na raz, dostrzegam tę szaro-burą plamę.

    OdpowiedzUsuń
  58. Cienie w paletce prezentują się świetnie, jak to dobrze, że nie skusiłam się na nie :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Na szczęście nie maiałm żadnego z tych kosmetyków, ale sama zachwycałam się paletką cieni do powiek Chocolate Bar, ale cena skutecznie chłodziła mój zapał aby ją kupić z czego dzisiaj bardzo się cieszę. Róż do policzków Bourjois jest na mojej liście ,, do kupienia ", którą tworzę w ciągu tygodnia i kupuję podczas weekendowych zakupów, ale dzięki twojej opinii już go nie chcę - wykreślam. Wolę kupić coś sensownego niż wydać pieniądze na róż, który za jakiś czas będę miała skrobać co dla mnie byłoby totalną porażką.
    bardzo się cieszę, że trafiłam na Twojego bloga, bo uniknęłam nietrafionego zakupu różu i już nie jest mi żal, że nie mam paletki cieni, która mnie kusiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że dzięki takim wpisom mogę komuś pomóc ;)

      Usuń
  60. Ja swój róż z Bourjois mam naprawdę długo i nie jest aż tak twardy, jak mówią o tym niektórzy :D Może trafił mi się jakiś lepszy egzemplarz, bo naprawdę często po niego sięgam i bardzo go lubię :) Z TF mam czekoladkę Bon Bons i jestem zadowolona, ale tam kolory są bardziej zróżnicowane, poza tym, podobno te palety mają coraz lepszą jakość, a moja była jednak trzecią w kolejce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tak słyszałam, że każda kolejna "czekoladka" Too Faced ma lepszą jakość :P

      Usuń
  61. bronzer jak dla mnie cudeńko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że u Ciebie się sprawdził ;)

      Usuń
  62. najgorsze rozczarowanie to chyba paletka i ESTEE LAUDER jak za takie pieniądze :)

    OdpowiedzUsuń
  63. z serii ESTEE LAUDER DAYWEAR mam krem bb ktory ma tak paskudny kolor ze az mislabo ja o nim pomysle

    OdpowiedzUsuń
  64. O kurczę, zaskoczyłaś mnie kilkoma produktami. Wszyscy jak leci polecają mi Too Faced jeśli chodzi o paletkę i bazę pod cienie :-| ja znowu miałam bardzo przykre doświadczenia z ich osławionym podkładem i trochę się zraziłam :-|
    Korektor Maybelline sama chciałam kupić ale w jakimś jasnym odcieniu, które są akurat bardzo trudno dostępne.. i teraz mam wątpliwości.. na szczęście z tym nie mam pośpiechu, bo korektory mam więc kolejny szczególnie potrzebny mi nie jest.. ale gdzieś na liście swojej go miałam ;-) Z różami wypiekanymi zgadzam się całkowicie, dla mnie to też buble :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o korektor Maybelline, to w każdym kraju ma inne oznaczenie odcieni :/ Mój był z Niemiec i tam dostępne były 3 odcienie: 01 Light (ciemny, kupiłam bo myślałam, że to najjaśniejszy), 02 Nude (tragicznie ciemny, miałam 100 lat temu) i 03 Fair (ponoć najjaśniejszy, nie zamierzam sprawdzać :P). W Wlk. Brytanii i w Stanach są inne nazwy/numery :P

      Usuń
  65. jakos mnie nie zaskoczyłas tą paletką TooFaced, bo nawet oglądając ja na swathach widać, że dupki nie rwie, ale baza....szkoda, bo myślałam o niej, a tak to zostane przy sprawdzonej Smashbox 24h - polecam z czystym sumieniem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bazy smashbox jeszcze nie miałam, testuję słynną matową bazę Zoevy obecnie, ale dzięki za polecenie :D

      Usuń
  66. U mnie się ta czekoladka sprawdza :) Ale burżujskich róży też nie lubię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super :D Fenomenu różów nigdy nie zrozumiem :P

      Usuń
  67. Z korektorem od Maybelline się nie zgadzam, ja go bardzo lubię! Myślę, że nie trafiłaś z kolorem, tutaj niestety dopiero kolor 03 Fair jest jasny i nadaje się pod oczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  68. Ta paleta jest tak piękna że muszę ja kiedyś kupić <3

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy konstruktywny komentarz!