2018/07/22

NA ILE %%% ZREALIZOWAŁAM SWOJĄ WISHLISTĘ NA I PÓŁROCZE 2018? + NOWA WISHLISTA I ROZLICZENIE ANTYLISTY


Tworzenie półrocznej kosmetycznej wishlisty wbrew pozorom nie przychodzi mi nigdy zbyt łatwo. Moim założeniem jest bowiem jej faktyczna realizacja, a nie wymyślanie produktów, których i tak pewnie nigdy nie kupię (bo są np. zbyt drogie albo niedostępne). Dlatego też nad obecną wishlistą na II półrocze 2018 r. pracowałam już od maja i na bieżąco wprowadzałam do niej niezbędne poprawki – wyrzuciłam z niej choćby Nacomi Body Yoghurt czy NUXE Reve de Miel, ponieważ mam jeszcze sporo tego typu produktów w zapasie i bez sensu kupować kolejne. Trochę trwało, zanim lista nabrała obecnego kształtu, ale w końcu może ujrzeć światło dzienne. Oprócz przedstawienia nowej wishlisty jak zawsze policzę też, na ile procent zrealizowałam poprzednią wishlistę oraz czy trzymałam się zakazów z antylisty za I półrocze 2018.

ROZLICZENIE WISHLISTY ZA I PÓŁROCZE 2018




Powyżej możecie zobaczyć wishlistę za I półrocze 2018 r. A tak wygląda stan jej realizacji:


1)BIELENDA HYDROLAT ZIELONA HERBATA – udało mi się go zakupić online, ale jeszcze czeka na swoją kolej w zapasach, więc się nie wypowiem na jego temat. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie jest to prawdziwy hydrolat, ale i tak zbiera sporo pozytywnych opinii. Mam zamiar używać go jako toniku.




2)PRODUKTY MARKI BUNA – ostatecznie zdecydowałam się na Płyn micelarny do skóry suchej i wrażliwej Aloes, o którym pisałam tutaj oraz dwie maseczki do twarzy: żelową maseczkę łagodzącą Aloes oraz odżywczą maseczkę relaksującą Melisa. Jeszcze ich nie używałam.


3)PRAWDZIWY HYDROLAT – na mojej wishliście znalazł się dowolny „prawdziwy” hydrolat/woda różana, ponieważ od dawna chodził mi po głowie, ale nigdy nie było okazji go zakupić. Ostatecznie padło na wodę różaną Beaute Marrakesh, którą można zakupić stacjonarnie, np. w Drogerii Natura (czasem nawet za 9,99 zł). W składzie zawiera 100% wody z róży damasceńskiej.


4)IT’S SKIN HAVE A BANANA CLEANSING FOAM – pianka bananowa wpadła w moje ręce i już nie mogę się doczekać, kiedy jej w końcu użyję ;)


5)MIYA MY BEAUTY ESSENCE COCO BEAUTY JUICE – wpadła mi w oko, gdy tylko pojawiła się w ofercie marki. Tak jakoś wyszło, że to już moja trzecia woda kokosowa w zapasach (zaraz po Cocos Wasser Spray Balea oraz mgiełce Bielendy Kokos i Aloes). Żadnej jeszcze nie użyłam! Myślę, że szykuje się ciekawe porównanie ;)


6)MIYA MY SUPER SKIN LEKKI OLEJEK DO DEMAKIJAŻU – jestem bardzo ciekawa, czy faktycznie nie podrażnia oczu i nie pozostawia tłustej warstwy na skórze jak obiecuje producent. Niedługo zdenkuję podobny olejek Nacomi, więc się przekonam.


7)GOLDEN ROSE MAKE-UP RPIMER LUMINOUS FINISH – bazę zakupiłam chyba jako pierwszą z całej wishlisty z I półrocza 2018 i póki co nie jestem nią zachwycona – nie zauważyłam obiecanego efektu rozświetlenia. Dam jej drugą szansę w okresie jesienno-zimowym.



8)GOLDEN ROSE MATTE LIPSTICK CRAYON – razem z bazą zakupiłam od razu słynną pomadkę w kredce w odcieniu 08 i jestem bardzo zadowolona z jej konsystencji oraz tego, jak prezentuje się na ustach.


9)L’OREAL PARADISE EXTATIC MASCARA – przez jednych ukochana, przez drugich znienawidzona maskara została przeze mnie zakupiona na promocji -55% w Rossmannie i jeszcze czeka na swój czas w zapasach.



10)PĘDZLE KAVAI – w zasadzie skusiłam się na dwa modele: widoczny na zdjęciu K68 oraz niewidoczny K64 (był używany, więc nie robiłam brudaskowi zdjęć). Oba służą mi do podkreślania cieniami dolnej powieki oraz rozcierania kredki. Szału nie robią, ponieważ są dość twarde, ale jakoś mi służą.

Jak widać na powyższym obrazku, wishlistę z I półrocza udało mi się zrealizować w 100%!




ROZLICZENIE PRZESTRZEGANIA ZAKAZÓW ANTYLISTY ZA
I PÓŁROCZE 2018





Na mojej antyliście, czyli liście zawierającej produkty objęte zakazem kupowania znalazły się:

1. KREMY DO TWARZY – w I półroczu nie zakupiłam żadnego nowego kremu do twarzy (jeśli pojawiły się jakieś w Nowościach na blogu, to były zakupione jeszcze w 2017 r.).

2. BALSAMY DO CIAŁA – w I półroczu nie zakupiłam żadnego nowego balsamu do ciała, poza wyszczuplającymi, które traktuję jako osobną kategorię i nie trzymam ich w zapasie.

3. PERFUMY – w I półroczu nie zakupiłam żadnych perfum (niestety kilka dostałam w prezencie :P).

4. TONIKI – tutaj troszkę poległam, ponieważ zakupiłam mgiełkę Bielendy Kokos i Aloes.

5. ODŻYWKI DO WŁOSÓW – niestety, ale skusiła mnie odżywka Balea Granat i jagody goji, Garnier Kokos i masło kakaowe oraz Babuszka Agafii Drożdżowa :D

Udało mi się w pełni przestrzegać 3 z 5 zakazów, jeden nagięłam nieznacznie, za to w ostatnim punkcie się nie popisałam ;) Przestrzeganie antylisty na I półrocze oceniam więc na 60%.



AKTUALNA WISHLISTA NA II PÓŁROCZE 2018





Na mojej kosmetycznej wishliście przeznaczonej do realizacji w obecnym półroczu 2018 r. znajdują się:

1. MASKARA WIBO EXTRAVAGANZA – maskara Wibo kusi mnie tak naprawdę z czterech powodów: po pierwsze, bo szybko zużywam maskary; po drugie, bo ładnie wygląda; po trzecie, bo jest tania; po czwarte, bo mogę zakupić ją stacjonarnie ;)

2. TERMICZNE HYBRYDY – niedawno rozpoczęłam swoją przygodę z manicure hybrydowym i marzy mi się lakier termiczny jakiejkolwiek marki, niekoniecznie NeoNail, ale jako pierwszy mi się nasunął ;) Chcę na własne oczy zobaczyć jak lakier zmienia swój odcień pod wpływem zmiany temperatury ;)

3. L’OREAL SUGAR SCRUBS KIWI – kusicie nim i kusicie na blogach, więc jak tu się nie skusić? Peelingi do twarzy powoli mi się kończą, więc pora wypróbować coś nowego. Poza tym wersja kiwi wygląda obłędnie!

4. BIELENDA JUICY JELLY MASK – zabijcie mnie za to oszustwo, ale Juicy Jelly na wishliście w notesie widniała już od maja i bardzo chciałam ją przetestować w te wakacje, więc szybko kupiłam ananasową :D Dość późno publikuję na blogu wishlistę na II półrocze (lipiec prawie minął – brawo ja!) i zaczęłam ją w międzyczasie realizować ;)

5. GARNIER FRUCTIS BANANA HAIR FOOD – nie będę owijać w bawełnę: chcę mieć zarówno bananową wersję jak i z papają! I to pomimo posiadania kilkunastu różnych odżywek do włosów w zapasie… To silniejsze ode mnie ;)

6. ALTERRA BODY PEELING BIO-KAFFE – uwaga spoiler! Ten kuszący peeling kawowy Alterry ma pojawić się w sierpniu na półkach Rossmanna i jeszcze nie pokazywałam Wam go w 50 najlepszych nowościach kosmetycznych, ale na pewno wkrótce się pojawi ;) Zazwyczaj peelingi kawowe otrzymujemy w saszetkach, więc bardzo zaciekawiła mnie wersja w tubce i muszę ją mieć!

7. EVELINE KREM DO RĄK BANANA CARE – ten produkt na wishliście nie powinien nikogo zdziwić, bowiem już w majowym wpisie o 50 najlepszych nowościach na rynku kosmetycznym wspominałam, że muszę go mieć! Chyba mam fazę na bananowe kosmetyki ;)

8. HEAN KOREKTOR MIMICZNY – wzmianka na jego temat pojawiła się w kwietniowym wpisie, nt. 50 najlepszych nowości kosmetycznych. Ma wypełniać linie mimiczne i drobne zmarszczki pod oczami, więc to oczywiste, że muszę go wypróbować ;)

9. EVREE BLACK ROSE ZŁUSZCZAJĄCE SERUM Z KWASAMI AHA – potrzebuję jakiegoś produktu z kwasami na jesienny okres, a że o serum złuszczającym Black Rose wspominałam w kwietniu tutaj, więc wybór jest dość oczywisty ;)

10. NYX GLITTER PRIMER – nie jest tajemnicą, że jestem posiadaczką tłustych powiek, na których ciężko o dobrą trwałość cieni. Nie oznacza to jednak, że nie lubię „błyskotek” na oku i mam nadzieję, że Glitter Primer pomoże mi zawalczyć o ich kolor i trwałość ;)



ANTYLISTA NA II PÓŁROCZE 2018





Nadeszła pora na mniej przyjemną część, czyli rachunek sumienia. Na mojej antyliście na obecne półrocze znajdują się:

1. ŻELE POD PRYSZNIC – ponieważ… patrz zdjęcie wyżej i przemnóż razy kilka ;) A jeśli nie wierzysz, to zajrzyj do wpisu na temat moich szalonych zakupów z Rossmanna lub podejrzyj haul kosmetyczny z DM ;)

2. MASKI DO TWARZY I KREMY DO TWARZY NA NOC – nie powinnam kupować już żadnych maseczek do twarzy w opakowaniach wielokrotnego użytku (saszetki mogą być) oraz kremów do twarzy na noc, bo mam pełno w zapasie ;)

3. ODŻYWKI DO WŁOSÓW – bo wciąż mi ich przybywa i mało ubywa.

4. TONIKI DO TWARZY – jak wyżej ;)

5. PEELINGI DO CIAŁA – wciąż je skądś otrzymuję, a do tego mam szczotkę do szczotkowania ciała na sucho, więc nie potrzebuję kolejnych peelingów w zapasie.

6. PERFUMY – również ciągle je otrzymuję w prezencie i nie daję rady zużyć.








Ciekawa jestem czy podsumowujecie realizację Waszych wishlist? ;)








72 komentarze :

  1. Ja robię wishlistę raz na pół roku, ale zawszyczaj szybciej kupuję te produkty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli podobnie jak ja, ale mi czasem ciężko zrealizować ją w pół roku :P

      Usuń
  2. mnie chyba jeszcze nigdy nie udało się zrealizować wishlisty w 100%, dlatego Tobie dziś biję gromkie brawa za to osiągnięcie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :D Mi chyba jeszcze raz wcześniej się ten wyczyn udał :D Ale najbardziej byłabym szczęśliwa, gdybym jednocześnie przestrzegała antylisty :P

      Usuń
  3. Też mam ochotę na maskę Garniera.

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja nigdy nie robiłam takiej wishlisty i antylisty, a przynajmniej nigdy jej oficjalnie nie spisywałam, mimo że takie rozliczenia bardzo lubię robić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może warto spróbować :) Też lubię robić wszelkie podsumowania :D

      Usuń
  5. Kilka kosmetyków mam i ja u siebie lub kiedyś się przewinęły :) Nie robiłam sobie nigdy takiego rachunku sumienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie rozliczenie potrafi być bardzo przydatne :)

      Usuń
  6. U mnie też na antyliście powinny być żele, ale co zrobić jak ciocia z Niemiec co jakiś czas przysyła paczkę. Żal nie skorzystać z oferty DM xD

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajny pomysł na wpis ogólnie :D Ładnie Ci poszło w sumie, serum z kwasami evree, maski garniera i maseczki bielenda mnie kuszą także i pewnie prędzej czy później wszystko kupię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serum z kwasami jest chyba właśnie w promocji w Rossmannie za ok. 19 zł :P

      Usuń
  8. Heh, masz fazę na banany ;)
    Ja praktycznie nic nie mogę kupić, bo wszystkiego mam za dużo. Chcę dojść do poziomu, że mam maks dwie rzeczy z danego gatunku.
    Taki minimalizm, po mojemu. Odpuszczam już peelingi, chociaż do tej pory lubiłam je z kosmetyków chyba najbardziej. Odkryłam, że zamiast generować ciągłe zużycie w t ym plastiku , to naprawdę wystarczy mi szczotka do ciała i domowy peeling kawowy. Niemniej, żeby zużyć to co mam to jeszcze długa droga..

    Bardzo lubię wodę kokosową od Ciebie - jest cudowna, zwłaszcza w gorące dni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z peelingami myślę podobnie :) Cieszę się, że woda się sprawdza - moja jeszcze jest nietknięta (silna wola rządzi!) :D :D

      Usuń
  9. Nie przepadam za tą mascarą z Loreala. Ciekawe czy Tobie się sprawdzi :)
    Mój blog-klik

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie robię takich list. Co chcę to kupuję to miarę na bieżąco

    OdpowiedzUsuń
  11. Super, że tak ładnie udało Ci się rozliczyć I półrocze :) podoba mi się pomysł z tymi antylistami, nigdy o tym nie słyszałam.
    Mnie też kuszą i ciekawią te maski z Bielendy, a peeling Loreal polecam. Cudowny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepsze jest to, że później rozliczam się z tej antylisty przed Wami, więc mam większą motywację, żeby się jej trzymać ;)

      Usuń
  12. Oj, u mnie to na razie whislista wciąż pełna, a funduszy na realizację mało :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Na 3,5 i 9 z pierwszej wish listy mam ochotę, a co do 2 to tak naprawdę korci mnie tylko Glitter Primer, który już od dawna za mną chodzi :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Glitter Primer kupiłam na fajnej promce w ezebra razem z 3 pigmentami w zestawie (z tym, że primer jest miniaturą 5 ml) ;)

      Usuń
  14. Swietne podsumowanie i ciekawa kolejna lista :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratuluję zrealizowania wishlisty w 100%! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja ostatnio (przez przyjazd do PL) poszalałam z zakupami ;) Kupiłam m.in. obie maski do twarzy z twojej nowej wishlisty ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale się nie dziwię, wyglądają mega kusząco :D :D

      Usuń
  17. Bardzo fajne takie rozliczenie, też ostatnio popłynęłam w DM z żelami ;) muszę sobie sama zrobić taką wishlistę i antylistę ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. IT’S SKIN HAVE A BANANA CLEANSING FOAM - ta pianka bardzo mnie zainteresowała, gdzie można ją kupić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Np. w sklepie internetowym Cocolita :) Są też dostępne inne wersje zapachowe ;)

      Usuń
  19. Z twoich planowanych mam tusz Loreala (buu) i miałam też lakier termiczny, ale mi się nie podobał. Te ciemne końcówki wystających ponad opuszek paznokci wyglądały jak brud za paznokciami. ;P

    OdpowiedzUsuń
  20. Na blogach zawsze widzimy same listy ale podsumowanie realizacji ich to dla nas nowość :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazwyczaj takie listy to dosłownie "listy marzeń", bo potem i tak nie są realizowane ;)

      Usuń
  21. Ja właśnie używam tej maskary l'oreal, bardzo dobrze mi się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Klej do brokaty z Nyx polecam, u mnie sprawdza się świetnie. Ten odcień lakieru termicznego jest świetny i chętnie by, sobie taki kupiła. Co do tuszu z L'oreal to pięknie wygląda na oczach, ale tak się potwornie kruszy, że masakra!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem właśnie, jak to jest z tym tuszem L'oreala, że u jednych się sprawdza świetnie, a u innych to bubel :P

      Usuń
  23. Gratuluję doskonałej realizacji!

    OdpowiedzUsuń
  24. Ale jesteś skrupulatna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinnam zostać księgową - wciąż się z czegoś rozliczam na blogu :D

      Usuń
  25. Glitter primer oraz to serum złuszczające z Evree też mam zamiar kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam krem do rąk z Eveline:)A reszty nie:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Miałam tą maskę do włosów z garniera i piling oczyszczający z L'Oreala z obu produktów byłam zadowolona 🙂

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja czasem dopisuję coś do listy, ale poza tym bywam też spontaniczna, co niestety przekłada się na zbyt dużą ilość kosmetyków;) choć oczywiście… kocham używać dużych ilości kosmetyków;).

    OdpowiedzUsuń
  29. Chętnie dowiem się jak się sprawdza L’OREAL PARADISE EXTATIC MASCARA.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze jej nie otworzyłam, ale na pewno podzielę się wrażeniami w przyszłości ;)

      Usuń
  30. Świetny projekt, ja ostatnio stworzyłam sobię listę ubraniową, którą chcę zrealizować do końca wakacji :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja niestety zbyt często coś dodaję do mojej listy hehe:D Zdecydowanie Nyx Glitter Primer polecam całym sercem <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O bazie z NYXa słyszałam chyba same pozytywne opinie, więc to dobrze rokuje ;)

      Usuń
  32. Nie robię wishlist, zapisuję sobie kosmetyki które wpadły mi w oko i po jakimś czasie wracam do tej listy. Czesto zdarza się tak że coś wykreslam bo już mi przeszła na to ochota. za to co miesiąc staram się robić podsumowanie nowości/denko. Motywuje mnie to do sprawdzenia zapasów. No i raz w roku robię takie podsumowanie zapasów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszelkie podsumowania są super - uwielbiam czytać tego typu wpisy, wiele można się z nich dowiedzieć :P

      Usuń
  33. Oj trzeba trzymać to wszystko w garści by zapanować nad zapasami i świetnie to ogarniasz :) Mi udało się w pierwszy półroczu sporo zużyć ale przyszedł lipiec i troszeczkę poszalałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Kosmetyki od MIYA Cosmetics uwielbiam i są w mojej codziennej pielęgnacji :-) A kokosowa woda od nich sprawdziła się u mnie super na wakacjach.

    OdpowiedzUsuń
  35. Świetny pomysł na post, myślę że większość z nas taki rachunek sumienia by się przydal :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Nr 8 od Golden Rose to chyba moja ulubiona kredka :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy konstruktywny komentarz!