środa, 26 lipca 2017

WSZYSTKIE DENKA Z 2017 ROKU, CZYLI PODSUMOWANIE ZUŻYĆ ZA CAŁE PIERWSZE PÓŁROCZE 2017


Kochani! Długo zbierałam się do napisania tego wpisu, ponieważ pomysł na podsumowanie całego półrocza zaświtał mi w trakcie podsumowania realizacji mojej wishlisty za I półrocze 2017 roku. Podliczanie denek okazało się być dość żmudne, ponieważ zużyłam w tym roku rekordową ilość produktów. Przykładowo tylko w jednym denkowym miesiącu pojawiło się aż 47 pustaków! Jeśli zastanawiacie się, ile produktów zużyłam przez całe półrocze i jakie to były produkty – zapraszam!

PODSUMOWANIE ZUŻYĆ ZA I PÓŁROCZE 2017



Zacznijmy od liczby produktów zużytych w poszczególnych miesiącach I półrocza 2017:

Zdecydowanie w ilości zużytych opakowań przodował miesiąc maj (47 opakowań). Najsłabszy okazał się styczeń – jedynie 23 opakowania. W sumie w pierwszym półroczu 2017 roku w denku wylądowało 195 opakowań. Od razu wspomnę, że do dzisiejszego podsumowania nie wliczam zużytych próbek!

Szacunkowa wartość zużytych produktów w złotych znajduje się na poniższym wykresie:


W majowym denku znalazła się największa ilość produktów, więc nie powinno nikogo dziwić, że to właśnie denko z maja okazało się być również najbardziej kosztowne – jego wartość to ok. 600 zł! Tutaj również muszę zwrócić uwagę na fakt, że do podsumowania nie wliczam wartości próbek, a ceny poszczególnych produktów ustalam na podstawie cen w internecie (nie pamiętam, za ile wszystko kiedyś kupiłam), ale prawda jest taka, że większość kosmetyków kupuję na wszelkiego rodzaju promocjach. W sumie produkty zużyte przeze mnie w pierwszym półroczu były warte ok. 2,5 tysiąca złotych!

Kwota 2,5 tysiąca może przyprawić o zawroty głowy, ale średnia cena jednego kosmetyku wyniosła:

W styczniu – 14,35 zł
W lutym – 11,72 zł
W marcu – 10,89 zł
W kwietniu – 12,48 zł
W maju – 12,76 zł
W czerwcu – 16,18 zł.

Pod tym względem „najdrożej” wypadł czerwiec (średnia cena kosmetyku to 16,18 zł).


Jakiego rodzaju produkty tak naprawdę zużyłam? Oto zestawienia ilościowe według kategorii produktów:


Jeśli chodzi o czystość, to w ciągu 6 miesięcy zużyliśmy 8 żeli pod prysznic, choć tak naprawdę część z nich była przelana do dozownika na mydło. Średnio obstawiałabym zużycie na poziomie 1 żelu pod prysznic miesięcznie. Zdecydowanie rekordowe mamy zużycie mydeł w płynie, bo jeśli wyszło aż 8 sztuk +/- 2 przelane żele pod prysznic, to w sumie mamy około 10 mydeł zużytych w ciągu 6 miesięcy! To oznacza, że zużywamy prawie dwa opakowania miesięcznie na dwie osoby! Ps. Tak, jesteśmy maniakami mycia rąk. 3 zużyte antyperspiranty oznaczają zużycie na poziomie jednego opakowania na 2 mies. Dwa opakowania płynu do kąpieli pokazują, że nie leżakujemy w wannie zbyt często. Podobnie zużycie jedynie dwóch mydeł w kostce sugeruje, że wolimy mydła w płynie. Za to aż 3 zużyte duże sole do kąpieli to jakiś życiowy rekord :D


W zużyciach produktów do pielęgnacji ciała zdecydowanie królowały kremy do rąk, które zazwyczaj zużywam parami (jeden krem „na noc”, jeden krem „do torebki”). Średnio wychodzi jeden krem do rąk miesięcznie. Podobnie plasuje się denkowanie szamponów do włosów – również wypada średnio jeden szampon na miesiąc. Balsamy do ciała okazują się być o wiele bardziej wydajne, zużywam ok. jeden balsam na dwa miesiące przy regularnym kremowaniu ciała. Osobno wrzuciłam na wykres balsamy antycellulitowe (czy też serum do ciała) – zużyłam w sumie dwie sztuki przy regularnym stosowaniu. Reszta produktów, to już drobnica: jeden peeling do ciała (bo obecnie stawiam głównie na szczotkowanie na sucho), jeden olejek, jeden żel do golenia (żele Balea starczają mi na ok. pół roku!) i – uwaga! – JEDNA odżywka do włosów. Przy sześciu szamponach ;) Wszystko przez to, że mam otwartych naraz 5 odżywek, więc zapewne wszystkie zdenkuję w drugim półroczu. Odżywki zużywam zawsze wolniej od szamponów.


Jeśli weźmiemy pod lupę pielęgnację twarzy, to szału nie ma – denkowanie produktów w tej grupie idzie mi najwolniej. Najbardziej w oczy rzucają się zużyte maseczki, choć tak naprawdę 6 maseczek do twarzy zużytych przez pół roku, to prawie nic! Niektórzy zużywają tyle w tydzień! Zużycie kremów do twarzy jest z kolei bardzo złudne – zazwyczaj zużywam jeden krem na pół roku, ale w 2017 trafiło mi się sporo bubli, więc wylądowały na stopach, stąd takie zużycie. Trzy płyny micelarne, to chyba normalne zużycie przy codziennym demakijażu. Natomiast dwa zużyte toniki uważam za spory postęp, ponieważ kiedyś nie używałam ich prawie wcale. Dwa sera do twarzy, dwa płyny dwufazowe i dwa kremy pod oczy oznaczają średnie zużycie na poziomie jednego opakowania na kwartał. Ponadto zużyłam jedną pomadkę oraz jedno serum do rzęs.


W kategorii makijaż i paznokcie prym wiodą wywalone lakiery do paznokci w ilości 15 sztuk. Jest to efekt czystki po wielu latach gromadzenia lakierów. Przyznam, że zadziwia mnie ilość zużytych korektorów, bo 8 sztuk na pół roku oznacza więcej niż jeden zużyty korektor na miesiąc! Z drugiej strony są to zarówno korektory pod oczy jak i na niedoskonałości. 6 bronzerów w denku, to również efekt czystek (sprawdzanie terminów ważności), bo tak naprawdę do „zera” zużywam regularnie tylko Inglota 505. Aż Pięć zużytych kredek do brwi wynika z ich niskiej wydajności. Cztery zdenkowane tusze do rzęs to typowa średnia, bo używamz zazwyczaj dwóch maskar naraz, a nadają się one do użycia przez ok. 3 miesiące (wychodzi zużycie na poziomie 2 szt. na 3 miesiące). Niech Was nie zwiodą 4 zużyte kredki do oczu, bo nie używam tego typu produktów od dawna i po prostu je wyrzuciłam. W denku wylądowały również dwa podkłady, dwa pudry i jeden rozświetlacz (który był słaby!).


W kategorii pozostałych produktów znajdują się: 3 zużyte świeczki (strasznie słabo!), 3 paczki chusteczek bawełnianych Tami (średnio jedna paczka na dwa miesiące) oraz 5 opakowań płatków kosmetycznych (średnio jedno niecałe opakowanie na miesiąc).

Tak wyglądały poszczególne denka w I półroczu 2017 roku:


PODSUMOWANIE


W pierwszym półroczu 2017 roku zużyłam ok. 195 produktów wartych ok. 2,5 tys. zł. Najwyższa wartość miesięcznego denka wyniosła 600 zł, a największa ilość produktów, które znalazły się w miesięcznym denku to aż 47. Zdecydowanie najwięcej zużywamy produktów z kategorii „Czystość”, czyli żeli pod prysznic, mydeł w płynie, itp. Najwolniej idzie mi denkowanie kolorówki oraz produktów do pielęgnacji twarzy. Słabo idzie mi również palenie świeczek zapachowych. Na bieżąco zużywam za to szampony do włosów oraz płatki kosmetyczne -  w tej kategorii nie mam „przestojów” w zapasach.





A jak Wam idzie denkowanie produktów?








86 komentarzy :

  1. Genialne zestawienie :))) wszystko masz pod kontrolą - fajna sprawa :) w maju rzeczywiście poszalałaś, ale znam to, nie zawsze umiem się zatrzymać!
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne podsumowanie! Działa na wyobraźnię!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wczoraj stwierdziłam, że mam chęć na podobne podsumowanie, nawet zdjęcia zapisałam na dysku :D
    Twoje liczby przyprawiają o zawrót głowy. Ja mam tego zdecydowanie mniej ale nie 'denkuję' produktów typowo higienicznych typu mydło do rąk czy płatki kosmetyczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie widziałam po czasie Twoje półroczne denko :D Chyba "ukradnę" od Ciebie jeden pomysł :D

      Usuń
  4. Super podsumowanie! Mi denkowanie pielęgnacji twarzy też idzie dość wolno, zwłaszcza jakieś kremy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy te kremy chyba łyżkami jedzą :D

      Usuń
  5. jesteś niesamowita i pracowita, takie statystyki są ciekawe ale na pewno wymagały od Ciebie skrupulatności i analizy. ja robię denko według planyu, fotografuję zużycia ale przestałam je publikować. sama nie wiem czemu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) Może nie chce Ci się o nich pisać ;)

      Usuń
  6. Rewelacyjne podsumowanie! Wszystko pod kontrolą :*
    Obserwuje :)
    allixaa.blogspot.com - klik

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale się musiałaś napracować przy tym. Mi też przydałoby się takie podsumowanie, ale niestety z Excella to jestem noga:)

    OdpowiedzUsuń
  8. świetne zestawienie, lepiej żebym nie robiła takiego zestawienia u siebie, bo mogłabym się bardzo zaskoczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawe zestawienie! Dopiero jak coś takiego człowiek widzi to uświadamia sobie ile wydaje na kosmetyki i ile tego jest :)

    OdpowiedzUsuń
  10. u mnie mysle ze najwiecej schodzi mydel i pracuje nad odzywkami i to ostro:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też muszę się brać za odżywki ;)

      Usuń
  11. O matko! Nie wierze, że aż tyle produktów zużyłaś! Większość z nas pewnie też ma tyle na sumieniu, ale ich nie liczy 😜 Przestraszyłam się tych 6 brązerów i 15 lakierów do paznokci, ale dobrze że wyjasniłaś dlaczego tyle 😊
    www.rinroe.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Imponujące zestawienie :)

    Pozdrawiam serdecznie,
    Karolina [blog]

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetne zestawienie, nigdy tak nie podchodziłam do tematów kosmetycznego denka. Może warto? :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawe podsumowanie, u mnie też sporo zużyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wow, że też chciało Ci się to liczyć! Podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Że też chciało Ci sie robic takie słupki ;O

    OdpowiedzUsuń
  17. takiego spojrzenia na denko jeszcze nie spotkałam:D
    u mnie denkowanie kosmetyków idzie bardzo dobrze, zaczynam widzieć świat zza zapasów kosmetycznych:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to wygląda tak, że co się pozbędę zapasów, to znowu je robię :D

      Usuń
  18. Wow, sporo tego zużyłaś :D Podejrzewam, że u mnie nie idzie tyle w rok :D I podziwiam, że zrobiłaś tak dokładne zestawienie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jejku, jakie dokładne zestawienie :D Podziwiam Cię i Twoją cierpliwość :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Perfekcyjne zestawienie! Podziwiam, ja chyba bym nie miała na tyle cierpliwości ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Że też chce Ci się kompletować te wszystkie statystyki! Podziwiam za cierpliwość i skrupulatność :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciekawie przeczytać potem ile to wszystko kosztowało :D Bardzo fajne podsumowanie

    OdpowiedzUsuń
  23. Zaskakująco dokładne podsumowanie :) U mnie wszystkie zużyte produkty lądują od razu do kosza, nie zastanawiam się nad tym ile czego zużyłam, nie mam takiej potrzeby :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Pierwsza myśl: że Ci się chciało... ;) ale to jednak ciekawe obserwacje, więc fajnie! U nas pewnie podobne wartości w zużyciach mydeł, bo też mam świra z myciem rąk, a oprócz mnie w ciągu dnia ręce myje syn i moja mama, na koniec dnia dołącza mąż. Najczęściej kupuję półlitrowe worki mydeł, żeby nie dokładać co chwilę ;).

    Odżywki też zużywam o wiele wolniej od szamponów. Mam niezbyt długie włosy i jeszcze boję się obciążenia, więc stosuję niewielkie ilości. Najbardziej się różnimy zużyciem kremów do rąk, bo ja prawie zaprzestałam ich używania – dłonie mam normalne i dopóki nie przesadzę ze sprzątaniem domu bez rękawiczek, nie mam potrzeby kremowania.

    Życzę nam, wszystkim kosmetyczym świrusom, jak najmniejszych zapasów. Dokładnie takich, żeby czuć komfort zamiast przytłoczenia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, trzeba w końcu zrzucić ten kosmetyczny ciężar z naszych półek :D

      Usuń
  25. Nigdy nie pomyślałabym o tym, żeby przedstawiać zużycia na diagramach :d Ale to pewnie też dlatego, że robie je na co dzień. Ale przyznaję - sporo tego!

    OdpowiedzUsuń
  26. WOOOOW, ale świetne podsumowanie :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Ha ha ha ale fajnie jeszcze takiego podsumowania zużyć nie widziałam :P

    OdpowiedzUsuń
  28. OMG ja bym chyba nie mogła robić takiego zestawienia, bo dostałabym zawału od wysokości kwoty ;) I tak dostaje jak podliczam rachunki po zakupach ;) Gratuluję wytrwałość, szacun ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak czasami trafię na paragon, to sama jestem w strachu :P

      Usuń
  29. Bardzo fajne podsumowanie, na pewno się napracowałaś, więc podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Myślałam, że to ja dużo zużywam...

    OdpowiedzUsuń
  31. Wow, jestem pod wrażeniem podsumowania i pracy jaką wykonałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Jestem pod wrażeniem ile pracy musiałaś włożyć w tego posta !!!

    OdpowiedzUsuń
  33. Wow! Ile tu wnikliwości.
    Podziwiam :)
    Nie pozostaje nic innego jak tylko spróbować takich zestawień u siebie!
    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Wow jaka precyzja! Świetne podsumowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Kochana, jestem pod ogromnym wrażeniem:) Jak Ty to wszystko policzyłaś i przeanalizowałaś.... chylę czoła! Iście socjologiczne podejście;)
    Ja też najdłużej zużywam kremy do twarzy, serum itp.

    OdpowiedzUsuń
  36. oj, przy takiej ilości zużytych kosmetyków wcale się nie dziwię, że postanowiłaś to podzielić na półrocze ;o. No ale i moje niektóre denka wydają się duże, a są efektem czystki, bo kosmetyki do makijażu się raczej używa niż zużywa ;p

    OdpowiedzUsuń
  37. Wow, super podsumowanie! Widać, że dużo pracy w to włożyłaś, sama bym na coś takiego nie wpadła ;D

    OdpowiedzUsuń
  38. Bardzo ciekawe zestawienie! Gdybym miałam liczyć zużycia wraz z wywaloną kolorówką, która albo się przeterminowała albo poszła w lepsze ręce to pewnie wynik miałabym zbliżony. Same zużycia mam chyba jednak sporo mniejsze. Niestety nie prowadzę zapisków, więc nie jestem w stanie sama dla siebie zrobić takich statystyk. Może skuszę się na taki projekt w 2018 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, to bardzo ciekawe doświadczenie :D

      Usuń
  39. Wow jak zobaczyłam te statystyki, to uświadomiłam sobie ile pieniędzy w ciągu roku wydaje na pielęgnacje. Masakra ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, takie podsumowania potrafią otworzyć oczy ;)

      Usuń
  40. Mi też przydało by się takie zestawienie ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Wow, nieźle, to musiała być masa pracy, ale bez wątpienia finał być satysfakcjonujący :D

    OdpowiedzUsuń
  42. ja aż sięboje robić takie pdosumowania ahha

    OdpowiedzUsuń
  43. Świetne podsumowanie! :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  44. Są takie miesiące, że ciężko się powstrzymać, ale umiar w kolejnych wszystko wyrównuje :)

    OdpowiedzUsuń
  45. wow! Ale podsumowanie :) Ja staram się kupować dopiero jak coś mi się kończy, mam niestety słabość do szamponów i żeli pod prysznic :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żele pod prysznic to temat rzeka :D

      Usuń
  46. Niezla robota i gratulacje pomysłu. Janu siebie juz dawno nie denkowałam i sama nie wiem czemu.

    OdpowiedzUsuń
  47. Swietne podsumowanie. Ja rowniez spisuje sobie moje zuzycia, ale post podsumowujacy zrobie dopiero po roku. Nie beda to na pewno tak intrygujace ilosci jak u Ciebie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :D U mnie też ostatnio mniej zużyć ;)

      Usuń
  48. U mnie jest regularność 15 produktów minimum na miesiąc. Zdarzają się giga denka z ponad 20 produktami, ale to muszą zajść szczególne okoliczności. Natomiast u mnie chyba też idzie najwięcej z kategorii czystość, takich żeli pod prysznic idzie mi w miesiąc 2 lub 3 sztuki. Zależy od tego co akurat się skończy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie średnio jeden żel na miesiąc do kąpieli schodzi, a pozostałe idą na "mydło" ;)

      Usuń
  49. Super podsumowanie, lubię takie statystyki bo dają nam wiele do myślenia ( ja też sobie spisuję ) Tylko jedno ale opakowanie opakowaniu nie równe można zużyć np. żel 200ml jak i 500ml a w statystyce będzie 1 ;) Bardzo dużo zużyłaś produktów i sporo pracy włożyłaś w takie rozliczenie, które mi się podoba :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy konstruktywny komentarz!