2018/02/28

PĘDZLE Z CHIN – KTÓRE SĄ WARTE UWAGI? (MNÓSTWO ZDJĘĆ!)


Opinie na temat pędzli do makijażu są mocno podzielone. Część osób uważa, że 5-10 pędzli to wystarczająca ilość, inni że 50 sztuk to wciąż za mało. Jedni kupują tylko drogie pędzle renomowanych firm, inni polują na tańsze opcje. Jedni są zwolennikami kupowania całych zestawów, inni radzą dobierać pędzle pojedynczo. Jedni preferują naturalne włosie, drudzy syntetyczne. Sporo jest też takich, którzy uważają, że pędzle syntetyczne są odpowiednie do produktów płynnych, a pędzle z włosia naturalnego do produktów suchych. Dobór pędzli do swoich potrzeb nie jest więc zadaniem prostym i wiele osób może czuć się zagubionych próbując wybrać dla siebie odpowiednie modele. Dziś chciałabym Wam przedstawić tańszą opcję, czyli pędzle z chińskiego sklepu Zaful. Zdradzę, że wszystkie wyglądają pięknie i są dobrze wykonane. Jesteście gotowi na miliony zdjęć? ;) PS. Obecnie możecie skorzystać na Zaful Women's Day.

2018/02/25

50 NAJLEPSZYCH NOWOŚCI KOSMETYCZNYCH


Kochani, miałam problem z nadaniem tytułu do dzisiejszego wpisu. Zazwyczaj prezentuję Wam bowiem ok. 50 nowości kosmetycznych, które pojawią się (lub już są) na rynku kosmetycznym. Dziś nie będzie to „tylko” 50 nowości, bowiem gdyby zliczyć same najnowsze produkty marki Bielenda z dzisiejszego wpisu, byłoby ich ponad 30. Zawsze twierdzę, że nie ma „Nowości” bez Bielendy, ale tym razem marka przeszła samą siebie. Przede wszystkim w Rossmannie pojawi się cała seria naturalnych kosmetyków Bielendy, których składy zaskoczą niejednego (oczywiście pozytywnie). Ale nie samą Bielendą człowiek żyje, zwłaszcza, gdy Wibo i Lovely (tak, wiem, to ta sama marka…) śledzą trendy i wypuszczają kolejne makijażowe cudeńka! Mam nadzieję, że rozbudziłam Waszą ciekawość, więc zaczynamy ;)

2018/02/21

ROZLICZAM (%%%) SWOJĄ WISHLISTĘ I ANTYLISTĘ ZA 2017 ROK! + WISHLISTA NA 2018


Luty powoli dobiega końca, a ja jeszcze nie rozliczyłam się z realizacji mojej kosmetycznej wishlisty za II półrocze 2017. Zazwyczaj sporo czasu poświęcam na przemyślenie każdej półrocznej wishlisty. Nie chcę bowiem, by była to „przypadkowa” lista moich chciejstw, których i tak pewnie nie spełnię, a rzeczywista lista zakupów na najbliższe miesiące. Gorzej sprawa wygląda z antylistą – wymaga ona przejrzenia zapasów kosmetycznych, zrobienia rachunku sumienia i rzetelnego określenia, jakich kosmetyków kupować nie powinnam, bo mam ich zbyt wiele. Jeśli jesteście ciekawi, ile pozycji z mojej ostatniej wishlisty udało mi się zrealizować i czy nie złamałam zakazów z antylisty – zapraszam!

2018/02/18

WIELKIE DENKO STYCZEŃ 2018 (GENIALNA MASECZKA W PŁACHCIE, RÓŻANY TONIK I WIELE INNYCH)


Coraz częściej zastanawiam się, jak to możliwe, że niemal co miesiąc udaje mi się uzbierać dość spore denko. Byłam pewna, że grudniowe będzie najmniejsze pod względem ilości opakowań, ale wyszło zupełnie na odwrót. W styczniu tego roku już w pierwszych dniach zdenkowałam sporo produktów (czasem bywa tak, że jest dopiero trzeci dzień miesiąca, a w denku leży już 7 zużytych kosmetyków!). Na dzień dzisiejszy wygląda to tak, że w szafie między ubraniami leży reklamówka z denkiem styczniowym, a w komodzie reklamówka z denkiem lutowym, więc pora w końcu coś zrobić, zanim zaleje mnie fala pustaków… Dlatego też spieszę z denkowym wpisem :)

2018/02/15

JOANNA MULTILASHES – TUSZ Z CZYNNIKIEM STYMULUJĄCYM WZROST RZĘS


Na pewno znacie powiedzenie, że jeśli coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Ludzie często dzielą się na tych, którzy kupują kosmetyki uniwersalne (np. stosują jeden krem do twarzy, ciała, dłoni, stóp) oraz tych, którzy stawiają na produkty specjalistyczne, celowane w konkretne potrzeby swojej skóry. Sama zaliczam się do tej drugiej grupy, dlatego z rezerwą podchodzę do kosmetyków typu 100w1. Jakiś czas temu trafiły do mnie tusze z czynnikiem stymulującym wzrost rzęs Joanny, które w zasadzie można by nazwać tuszoodżywkami, bo to właśnie takie produkty 2w1. Jak sprawdziły się w praktyce?

2018/02/13

ZAKUPOWY POWIEW WIOSNY – DODATKI I AKCESORIA


Przy ostatniej wishliście zadałam retoryczne pytanie na temat tego, czy opłaca się jeszcze zamówić zimowe rzeczy z zagranicznej strony (biorąc pod uwagę fakt, że idą do nas kilka tygodni), czy może już pora rozejrzeć się za wiosennymi dodatkami. Przeglądając w tym tygodniu asortyment sklepu Rosegal zauważyłam, że to już chyba ten moment, gdy wiosenne nowości powoli zaczynają pojawiać się w ofercie, więc może warto skorzystać, tym bardziej, że trwa Rosegal Valentines Gift. W ten sposób natrafiłam na kilka ciekawych propozycji…

2018/02/11

NOWOŚCI KOSMETYCZNE


Na dzisiejszy dzień miałam zaplanowany post z cyklu denko, ale doszłam do wniosku, że część zdenkowanych produktów nawet nie zdążyła pojawić się w blogowych nowościach (tak wiem, mam zapłon niczym diesel na mrozie…), więc kolejność wpisów musiała zostać nieco zmodyfikowana, by stanowić logiczny ciąg zdarzeń ;) Ogólnie cierpię na nadmiar pomysłów na wpisy, mnóstwo zdjęć i postów czeka na publikację od miesięcy, a ja nie mogę się wyrobić z robotą. Często czytam o kryzysach twórczych, zawieszaniu blogów na jakiś czas z powodu braku pomysłów, chęci czy weny, a u mnie jest zupełnie na odwrót – desperacko próbuję jak najwięcej publikować, by zminimalizować wpisowy zator i zwolnić miejsce na moim zapchanym do granic możliwości dysku. Tym samym zapraszam na nowości kosmetyczne ostatnich miesięcy!

2018/02/08

ULUBIEŃCY STYCZNIA 2018: CARLI BYBEL, YOPE, W7, MAYBELLINE, MARION


Pierwsi ulubieńcy w 2018 roku zapowiadają się naprawdę interesująco. A wszystko dzięki temu, że produkty w dzisiejszym zestawieniu są naprawdę porządnie zróżnicowane. Wśród nich znajdzie się niepozorny żel micelarny za grosze, cudownie pachnące świętami mydło, mocno napigmentowany bronzer, maskara dająca na rzęsach efekt „wow” oraz najpiękniejsza paletka cieni, jaką kiedykolwiek miałam. Gotowi na ulubieńców stycznia?

2018/02/06

PĘDZLI NIGDY ZA WIELE, CZYLI PĘDZLOWE SZALEŃSTWO


W trakcie dokonywania okresowego przeglądu mojej toaletki zauważyłam, że niektóre z moich pędzli mają już ponad… 7 lat! W oczy rzuciły mi się również pewne braki – nie mam choćby maleńkiego pędzla, tzw. „kuleczki” do podkreślania dolnej powieki. Skłoniło mnie to więc do przejrzenia pędzlowego asortymentu sklepów online, w trakcie którego znalazłam wiele ciekawych „smaczków”. Oto moje typy! PS. Jeśli tak jak ja lubicie buszować po chińskich stronkach w poszukiwaniu tanich perełek, to idealną okazją do tego typu zakupów jest Zaful valentine’s day sales.

2018/02/04

NAJWIĘKSZE KOSMETYCZNE BUBLE 2017 ROKU


Tytuł dzisiejszego wpisu świadczy sam za siebie – miło nie będzie. Nie ma co owijać w bawełnę, 2017 rok obfitował u mnie w wiele kosmetycznych bubli. W większości były to buble z kategorii pielęgnacji (kremy do twarzy, do rąk czy odżywki do włosów), ale makijażowe koszmarki również się przewinęły przez moją toaletkę (zwłaszcza maskary!). Jako, że ich ilość będzie spora, postaram się w jednym zdaniu opisać, za co znienawidziłam poszczególne produkty. Oto przed Wami 28(!) koszmarków minionego roku!

2018/02/02

BIELENDA MASŁO DO CIAŁA WANILIA I PISTACJA – NAWILŻENIE NA SŁODKO?


Czy na sali są obecni zwolennicy słodyczy? Chodzi mi tu zarówno o słodycze w sensie żywieniowych grzeszków jak i o słodycz życia ;) Bo jeśli tak, to mam dla Was drogeryjny kosmetyk wart uwagi, czyli przepięknie pachnące masełko do ciała od Bielendy. Zakupiłam je kiedyś pod wpływem chwili (zresztą podobnie jak wersję karmelową), ale później jakoś nie po drodze było mi z jego używaniem. Zawsze inny produkt z zapasów okazywał się „ciekawszy”, aż nadszedł moment, gdy zbliżał się termin ważności masła i trzeba było się za nie wziąć. Co z tego wynikło?