2017/10/06

CO CIEKAWEGO MOŻNA KUPIĆ NA PROMOCJI W ROSSMANNIE 2017: NOWOŚCI, HITY I KITY!

Witajcie! Promocja -55%/-49% na kolorówkę w Rossmannie zbliża się wielkimi krokami (10.10-19.10.17), więc postanowiłam przygotować małe zestawienie produktów, które uwielbiam, których nie znoszę, produktów ciekawych oraz nowości, które wkrótce wejdą (lub właśnie weszły) do Rossmanna. Mam nadzieję, że dzisiejszy wpis pomoże Wam podjąć decyzję, co warto kupić.

CO CIEKAWEGO MOŻNA KUPIĆ NA PROMOCJI W ROSSMANNIE PAŹDZIERNIK 2017




1. MAYBELLINE AFFINITONE KOREKTOR – bardzo dobrze sprawdza mi się pod oczami. Kryje zasinienia w średnim stopniu, jest lekki, nie podkreśla zmarszczek, nie ciastkuje się, jest trwały. Współpracuje z wieloma podkładami i pudrami. Nadaje się do rozjaśnienia linii pod brwiami, można nim też kamuflować wypryski. Cena regularna to 31 zł.

2. BELL HYPOALLERGENIC CC KREM – pisałam o nim tutaj. Tak jak nie cierpię wszelakich BB i CC kremów, tak krem od Bell uwielbiam! Ma lekkie krycie, ale można dokładać kolejne warstwy aż do średniego krycia bez obaw o efekt maski. Daje bardzo naturalne wykończenie i dodatkowo nawilża skórę. Ma uniwersalną gamę kolorystyczną. Jak już wspominałam ostatnio, mam aż 5 opakowań tego CC kremu ;) Cena regularna to ok. 20 zł.

3. MAYBELLINE BROW DRAMA – najbardziej polubiłam wersję Medium Brown. Dobrze utrwalała brwi (choć nie w 100%, bo mam mega długie i grube włoski) i nadawała im ładny kolor. „Kuleczkowa” końcówka szczotki wbrew pozorom była poręczna w użytkowaniu. Cena regularna to ok. 30 zł.

4. RIMMEL BROW THIS WAY TRANSPARENT – chyba najsilniejszy żel do brwi z drogeryjnej półki. Co prawda niektórzy twierdzą, że jest „glutowaty”, ale właśnie dzięki tej zwartej konsystencji świetnie utrwala moje mega długie i grube włoski w brwiach. Cena regularna to ok. 29 zł.


1. MAYBELLINE COLOR TATTOO CREME DE ROSE - ukochana baza pod cienie. Na moich tłustych i opadających powiekach sprawdza się znakomicie. Jest mocno „plastelinowata”, zakrywa wszelkie zaczerwienienia i żyłki oraz przesusza powieki, co przy problemie z ich przetłuszczaniem jest prawdziwym wybawieniem. Cienie trzymają mi się na niej od rana do nocy. Cena regularna to ok. 26 zł.

2. RIMMEL PODKŁAD W PUDRZE LASTING FINISH 25HR – ostatnio pojawił się w denku. Jest to puder kryjący, więc daje dodatkowe krycie podkładom. Nie jest matujący, dlatego nada się do skóry normalnej i suchej. Nie podkreśla suchych skórek. Cena regularna to ok. 42 zł.

3. LOVELY MILKY CHOCOLATE – jeden z moich ulubionych bronzerów, pisałam o nim tutaj. Wersja Milky ma bardzo dobrze wyważony odcień – nie jest zbyt chłodny ani zbyt ciepły (nie polecam wersji Dark, która jest pomarańczowa). Łatwo aplikuje się na skórę i dobrze rozciera. Jest trwały. Cena regularna to ok. 25 zł.


1. LOVELY CURLING PUMP UP MASCARA, 2. LOVELY LASH EXTENSION MASCARA, 4. MISS SPORTY STUDIO LASH INSTANT VOLUME – najlepiej z nich wydłuża tusz nr 2. Nr 1 i 4 zarówno pogrubiają jak i wydłużają rzęsy. Wszystkie mają silikonowe szczoteczki. Nr 1 i 2 zasychają po upływie ok. 1,5 miesiąca od otwarcia. Efekt na rzęsach po użyciu każdego z tych tuszy mnie satysfakcjonuje. Kosztują od 10-15 zł w cenie regularnej.

3. LOVELY K’LIPS – zestaw pomadka + konturówka o zbliżonych odcieniach. Prawda jest taka, że nie lubię malować ust, ale jeśli już to robię, to sięgam po K’Lips. Uwielbiam warianty Pink Poison oraz Lovely Lips. Najpierw konturówką podkreślam całe usta, następnie nakładam płynną matową pomadkę i voila – matowe usta gotowe! Uwielbiam je za odcienie, trwałość i wygląd na ustach. Pisałam o nich tutaj. Cena regularna to obecnie ok. 25 zł.

5. LAKIERY DO PAZNOKCI RIMMEL Z SERII 60 SEC – uwielbiam szybkoschnące lakiery Rimmel, za krycie, tempo schnięcia, wygodny pędzelek i trwałość. Kosztują ok. 12 zł.


1. WIBO ECSTASY NR 1 – mój ukochany róż od miesięcy. O wszystkich odcieniach różów Ecstasy pisałam tutaj. Odcień nr 1 to piękny wypiekany Rose Gold, czyli róż duochrome z domieszką złota. Służy mi zarówno jako róż jak i rozświetlacz. Daje delikatną mgiełkę koloru, nie robi plam. Kosztuje ok. 22 zł.

2. WIBO NEUTRAL EYESHADOW PALETTE – paletka zebrała chyba tyle samo pozytywnych co negatywnych opinii. Moim zdaniem jak na paletkę drogeryjną jest bardzo udana, ma świetnie dobrane odcienie o różnych wykończeniach (od matów po niemalże „folie”). Można ponarzekać na pigmentację matów i trwałość na powiekach, ale ogólnie to bardzo udana paletka i lubię po nią sięgać. Kosztuje ok. 36 zł i zawiera 15 cieni.

3. WIBO EYEBROW POMADE SOFT BROWN – pisałam o niej tutaj. Ma o wiele bardziej miękką konsystencję od pomady Inglota, więc łatwiej się nią pracuje. Tworzy miękkie linie na skórze. Pozwala na stopniowanie intensywności koloru na brwiach. Jest bardzo trwała. Kosztuje ok. 24 zł.


1. BELL HYPOALLERGENIC LIQUID EYE CONCEALER – nie nadawał się jako korektor pod oczy, bo nie dość że potwornie oksydował, to na dodatek przy najmniejszej wilgoci (np. łzawienie oczu) tworzył pod okiem ciastko nie do odratowania bez całkowitego demakijażu. Pisałam o nim tutaj.

2. BOURJOIS DELICE DE POUDRE – bronzer, który nada się jedynie do ocieplenia twarzy, bo ma strasznie pomarańczowy kolor i o konturowaniu można sobie tylko pomarzyć. Ponadto jest to kosmetyk strasznie nietrwały, schodzi plamami z twarzy w ciągu dnia.

3. RÓŻE BOURJOIS – róże mają bardzo słabą pigmentację, prawie nie widać ich na skórze, z biegiem czasu „kamienieją” i trzeba zdrapywać wierzchnią warstwę, by dostać się do właściwego produktu. Pisałam o nich tutaj.


1. L’OREAL VOLUME MILLION LASHES ZŁOTA WERSJA – złota wersja słynnego tuszu ma silikonową szczoteczkę, która w zasadzie nie robi nic. Rzęsy nie są ani wydłużone, ani pogrubione. Klapa.

2. RIMMEL FRESHER SKIN – słabo kryje i choć wygląda naturalnie na skórze, to bronzer, róż czy rozświetlacz ścierają się z niego w ekspresowym tempie.

3. WIBO GROWING LASHES – pisałam o tej maskarze tutaj. Totalnie jej nie polubiłam, nie robi prawie nic.


1. BOURJOIS KOREKTOR HEALTHY MIX, 2. BOURJOIS RADIANCE REVEAL – mają być lekkimi korektorami idealnymi pod oczy. Wersja Radiance Reveal ponoć pięknie rozświetla okolicę pod oczami. Kosztują odpowiednio 47 zł i 51 zł.

3. i 4. PRODUKTY LORIGINE – nowa marka dostępna w wybranych Rossmannach. Zainteresowała mnie dlatego, że zawiera w swojej ofercie sypkie produkty mineralne. Ciekawa jestem też korektora (ok. 40 zł) i mgiełki fixującej (ok. 50 zł).

5. PERFECTA FENOMEN C 2W1 MATUJĄCY PODKŁAD KRYJĄCY – słyszałam, że pięknie i bardzo naturalnie wygląda na skórze. Paradoksalnie nie jest wcale matujący. Wydaje się być obiecujący dla mojej suchej skóry ;) Kosztuje ok. 20 zł.

6. SALLY HANSEN LAKIER DO PAZNOKCI COLOR THERAPY – widzicie ten piękny jesienny odcień pełen drobinek i opakowanie w odcieniu rose gold? Może zacytuję dodatkowo informację ze strony Rossmanna: „Formuła lakierów została wzbogacona dobroczynnymi olejkami: arganowym, z acai oraz z wiesiołka, które nawilżają i wzmacniają paznokcie”. Czy trzeba coś jeszcze dodawać? :D Kosztuje ok. 33 zł.



Najlepsze nowości (nie tylko) z Rossmanna prezentowałam ostatnio we wpisach:

50 NAJLEPSZYCH NOWOŚCI NA RYNKU KOSMETYCZNYM

NAJLEPSZE NOWOŚCI NA RYNKU KOSMETYCZNYM







Skorzystacie z promocji?









70 komentarzy :

  1. Oooo, nie wiedziałam nawet, że Lovely ma taki różowy tusz :O Bardzo chętnie go wypróbuję. A jaką ma szczoteczkę? Prostą, wygiętą, itp?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też bardzo lubię brązer Milky, ale także róże Bourjois - zdrapywanie aż tak mi nie wadzi :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem ciekawa czy wejdzie do przed promocja korektor Maybelline Anti Age.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W niektórych Rossmannach się pojawił, u mnie niestety nie ;)

      Usuń
  4. Na pewno skusze sie na coś od Wibo ;!

    OdpowiedzUsuń
  5. Z tym blushem Bourjois też miałam problem, bo szybko kamieniał. Na dłuższą metę nie był do użycia!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe propozycje! korektor z Maybelline uwielbiam :*
    allixaa.blogspot.com - klik

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja tym razem chyba tylko na tusze poluję ;) stawiam głównie na eveline i rimmel, najlepiej się u mnie sprawdzają. Niestety ten żółty tusz lovely kompletnie nie zdał u mnie egzaminu..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam sporo tuszów do rzęs, więc tym razem odpuszczam, skusiłam się za to na serum z Eveline jako bazę pod tusz ;)

      Usuń
  8. Z Twoich propozycji ciekawi mnie róż Wibo, może się na niego skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam większości tych produktów i z promocji raczej nie skorzystam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam nic co nie polecasz, a to co polecasz miałam żółty Lovely niestety u mnie się nie sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
  11. uwielbiam takie posty, bardzo pomocne przy tej promocji :) miałam w planach zakup różu Bourjois, ale chętnie zerknę na ten od wibo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię przeglądać takie wpisy przed promocjami ;)

      Usuń
  12. Musze sie wybracć na promocję cos upolowac :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że coś ciekawego udało Ci się zakupić ;)

      Usuń
  13. U mnie nie ma Bell w Rossie, a chciałabym jakąś matową pomadkę od Marceliny:)

    OdpowiedzUsuń
  14. ten podkręcający tusz i bronzer z Lovely też lubię, a ten bronzer z Bourjoius miałąm i oddałam koleżance

    OdpowiedzUsuń
  15. Na promocji planuję ewentualnie zakup czegoś z Wibo albo Lovely. :) K-Lips są genialne! <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja nawet nie wybieram się na promocję do Rossmanna. Zwyczajnie świeci i nie chce mi się i tak naprawdę nie mam co kupić, po 1 podkład też mi się nie chce iść i innych produktów zapasów robić nie będę :) więc tak naprawdę kompletnie mnie nie kusi.

    OdpowiedzUsuń
  17. Właśnie zastanawiam się nad zakupem tego słynnego tuszu z Lovely ;-))

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie tusz złoty z Loreal speawdzil się całkiem niezłe choć wole wersje so couture. Za to kompletnie nie polubiłam się z k lips. Usta maluje codziennie i bardzo rzadko po nią sięgam , kolor lovely lips wychodzi na moich ustach bardzo rudo i brzydko. Wole pomadkę milion dolar lips z lovely. Sama z promocji raczej nie planuje korzystać.

    OdpowiedzUsuń
  19. ja nawet nie idę do rossmana bo mam za dużo mazideł;p

    OdpowiedzUsuń
  20. Myślę,że post okażę się świetną listą dla nie których <3

    OdpowiedzUsuń
  21. Z przedstawionych rzeczy miałam kiedyś ten żółty tusz Lovely, ale to było tak dawno, że nie pamiętam już, jak się spisał;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Możemy przebić sobie piątkę, bo też nie jestem fanką malowania ust, a jak już po coś sięgam, to właśnie po K-Lips :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ach, takie promocje to ja lubię.
    Świetna! Bardzo mi się podoba ta lista.
    Doskonale się prezentuje i same hity.
    Pozdrowionka weekendowe :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam w koszyku ten korektor HM z Bourjois i puder i właśnie poszukuje trzeciej rzeczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja zaś lubię zielony tusz Wibo a nie cierpię żółtego Lovely... :)

    OdpowiedzUsuń
  26. SPoro drogeryjnych produktów, a niektóre u mnie się sprawdziły

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciekawe produkty. Zadnego nie uzywalam poza beznadziejnym tuszem Wibo

    OdpowiedzUsuń
  28. Ciekawe produkty :) Mam u siebie paletę z Wibo, którą też bardzo lubię, swego czasu używałam też żółtej maskary z Lovely. Więcej grzechów nie pamiętam. Natomiast ja nie skuszę się na tej promocji na wiele kosmetyków, a tylko to, co mnie faktycznie ciekawi i chcę przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ten korektor Radiance mam na liście,razem z pomadą wibo:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Color Tattoo mam i również używam jako bazy pod cienie za to jako cień zupełnie się u mnie nie sprawdza. Prawdę mówiąc nie planuję zakupów na najbliższej promocji w Rossmannie bo zupełnie niczego nie potrzebuję..ach.. jak to pięknie brzmi :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślałam, że niczego nie potrzebuję :P A tak na serio, to oczywiście potrzebowałam paletki Wibo Modern ;)

      Usuń
  31. A ja bardzo lubiłam klasyczny VML, a z kolei nie cierpię Color Tattoo Creme de Rose i pozostałych matowych :D Ale poza tym sporo nam się zgadza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, że jesteś zadeklarowanym wrogiem Color Tattoo :D

      Usuń
  32. Piękny przegląd i fajnie, że pokazałaś na zasadzie polecam - nie polecam. Najczęściej dziewczyny jednak coś polecają;)> ja nie mam pojęcia co kupię i czy w ogóle, Może coś z Deborah jeśli znajdę tę markę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto też ostrzec przed słabszymi produktami ;) U mnie nie było marki Deborah ;)

      Usuń

Serdecznie dziękuję za każdy konstruktywny komentarz!