2018/12/07

ULUBIEŃCY LISTOPADA 2018 (MAKIJAŻ, PIELĘGNACJA, ZAPACH)


Listopad nie był dla mnie zbyt szczęśliwym miesiącem pod względem zdrowotnym, bo „łapałam” wszystkie możliwe choroby i tylko cudem udało mi się zachować regularność publikowania wpisów na blogu. Całe szczęście w kwestiach kosmetycznych było zupełnie na odwrót i poznałam kilka prawdziwych perełek (był też jeden wielki powrót!). Dlatego mam dziś Wam do pokazania aż dwa korektory, jeden płyn micelarny, jedną maskę do twarzy i jeden soczyście owocowy zapach ;)

ULUBIEŃCY LISTOPADA 2018




LOVELY LIQUID CAMOUFLAGE


Nie wiem czy uchowały się jeszcze jakieś osoby, które nie miały okazji poznać tego kamuflażu, ale naprawdę warto to zrobić. Zwłaszcza, jeśli szukacie dobrego korektora pod oczy. Jestem posiadaczką cery suchej i chcąc nie chcąc również okolicę pod oczami, pomimo bogatej pielęgnacji, mam nieco bardziej przesuszoną od przeciętnej Polki. Dlatego niezwykle istotne jest dla mnie znalezienie korektora, który nie będzie dodatkowo podkreślał załamań skóry czy zwykłych zmarszczek. Lovely Liquid Camouflage nie dość, że ma przyjemną, kremową i rzadką konsystencję, to jeszcze jest dobrze napigmentowany (choć nie jakoś rewelacyjnie), dzięki czemu już cienka warstwa produktu zapewnia przyzwoite krycie. Na dodatek korektora nie trzeba przypudrowywać, więc moja delikatna skóra pod oczami powinna być mu za to wdzięczna ;)


SENSIQUE HIGH COVERAGE LIQUID CONCEALER


Wydaje mi się, że płynny korektor Sensique ma lepsze krycie od opisanego powyżej kamuflażu Lovely. Ma też bardziej kremową konsystencję, dlatego siłą rzeczy nakłada się go grubszą warstwą. Sensique High Coverage Liquid Concealer doceniam głównie za wielofunkcyjność, ponieważ pierwszy raz mogę za pomocą jednego korektora zakryć zarówno cienie pod oczami jak i niedoskonałości cery, a na dodatek „wyczyścić” obszar pod brwiami. Zazwyczaj potrzebowałam do tego wszystkiego 2-3 różnych korektorów(!). Płynny korektor Sensique świetnie kryje cienie pod oczami, a  przy tym nie podkreśla zmarszczek (ale trzeba go przypudrować od razu po aplikacji!). Pięknie wtapia się w skórę przy kamuflowaniu niedoskonałości i pozwala na stworzenie precyzyjnej linii pod brwiami. Prawdziwa perełka za grosze! Wszystkie odcienie tego korektora pokazywałam we wpisie Drogeryjne nowości makijażowe.


SYNCHROLINE SENSICURE AKTYWNA WODA MICELARNA


Pisałam o niej dokładniej w tym wpisie. Największą zaletą płynu micelarnego Sensicure jest to, że w delikatny aczkolwiek skuteczny sposób usuwa zarówno makijaż twarzy jak i oczu. Pozytywnie wpłynął również na stan moich rzęs  - nie powodował ich wypadania w trakcie demakijażu nawet wtedy, gdy były osłabione. Nie podrażniał i nie przesuszał skóry, wręcz działał na nią kojąco.


VITA LIBERATA SELF TANNING NIGHT MOISTURE MASK


Już kończą mi się pomysły na wychwalanie tej maseczki, bo najchętniej wyniosłabym ją pod same niebiosa! Ale od początku – Vita Liberata Self Tanning Moisture Mask to całonocna samoopalająca maska nawilżająca do twarzy. Aplikujemy ją na wypielęgnowaną wcześniej skórę (chodzi o to, by nie miała suchych skórek i była dobrze nawilżona). Sama aplikacja jest banalnie prosta i przypomina nakładanie zwykłego kremu do twarzy, należy tylko pamiętać, by dokładnie „dojeżdżać” produktem do linii włosów czy brwi. Następnie dokładnie myjemy ręce, pozostawiamy maseczkę na twarzy do częściowego wchłonięcia i bez jej zmywania ze skóry idziemy normalnie spać. Pozostałości maseczki zmywamy rano i możemy cieszyć się złocistą i promienną cerą. Bez zacieków, bez smrodu samoopalacza i bez ryzyka uzyskania „pomarańczki” na twarzy ;)


WOODWICK PINEAPPLE WAX MELT


Na koniec mój hit w kategorii zapachów do domu, czyli ananasowy wosk WoodWick. Cała przesyłka pachniała ananasem po otwarciu! I to nie takim z puszki, a soczystym, świeżo wydrążonym owocem. Tropikalny zapach Pineapple błyskawicznie rozszedł się po mieszkaniu i opanował każdy jego zakamarek wywołując u jego mieszkańców ślinotok. Woski WoodWick zamknięte są w wygodnych „foremkach” przez co łatwo dzieli się je na części i przechowuje. To mój pierwszy wosk od nich i na pewno nie ostatni ;)



PODOBNE WPISY:

ULUBIEŃCY PAŹDZIERNIKA 2018
ULUBIEŃCY WRZEŚNIA 2018
ULUBIEŃCY SIERPNIA 2018
ULUBIEŃCY LIPCA 2018
ULUBIEŃCY CZERWCA 2018
ULUBIEŃCY MAJA 2018
ULUBIEŃCY KWIETNIA 2018
ULUBIEŃCY MARCA 2018
ULUBIEŃCY LUTEGO 2018
ULUBIEŃCY STYCZNIA 2018






Ciekawa jestem co Was zachwyciło w listopadzie?





24 komentarze :

  1. Lubię zapachy więc taki ananasowy przyda mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyznam się, że ja jeszcze nie próbowałam tego korektora, muszę o nim pamiętać przy następnej promocji w Rossmannie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wosk ananasowy musi być mega, aż chyba się skuszę, chociaż za WW nie przepadam :p

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam ten ananasowy wosk z WoodWick :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też zakupiłam korektor z Lovely i jestem zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  6. jeszcze ja się uchowałam jako osoba która nie miała korektora lovely :D Ale na prawno nadrobie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten wosk ananasowy muszę koniecznie poznać, bardzo lubię tego typu zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten korektor z Lovely mocno wojuje internety, a ja jeszcze nie miałam okazji go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ten wosk już mnie bardzo ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O kochana to mam nadzieje ze w grudniu nic Cie nie bedzie lapalo, a ulubiency fajni zwlaszcza zainteresowal mnie ten wosk :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten wosk by mnie zachwycił. Jestem tego pewna :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Znam jedynie korektor Sensique. Jest ok, ale na pewno nie nazwałabym go swoim ulubieńcem.

    OdpowiedzUsuń
  13. uwielbiam te woski, są one świetne!

    OdpowiedzUsuń
  14. Tym korektorem Lovely kusisz bardzo - znam, ale nie miałam :)
    Co do Sensique mam mieszane odczucia bo najjaśniejszy jest dla mnie dużo za ciemny.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam żadnego z tych produktów:) Korektor Lovely już tyle osób chwaliło i polecało, że gdybym nie miała obecnie dwóch innych to na pewno bym się skusiła:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Chyba właśnie mnie przekonałaś do zakupu korektora z Sensique ;) Jak ma większe krycie od tego z Lovely to biorę :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam ten korektor z Lovely - najlepszy z wszystkich drogeryjnych jakie testowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Chyba kupię sobie te korektory z Lovely i Sensique, przekonałaś mnie :). Aja kocham zapachy w domu szczególe świeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pod wzgledem chorobowym listopad wygladal u mnie tak samo :(

    OdpowiedzUsuń
  20. O korektorze i mastce od Vita Liberta słyszałam już wiele dobrego.

    OdpowiedzUsuń
  21. Właśnie mój aktualny korektor dobiega końca, a żadnego innego już nie mam, więc chyba w końcu nadszedł czas, by poznać ten klasyk z Lovely :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy konstruktywny komentarz!