2018/07/08

KOLEJNE DUŻE DENKO – JAK JA TO ROBIĘ? DENKO CZERWIEC 2018 (CZYSTKI W KOLORÓWCE!)


Nie wiem, naprawdę nie wiem… jak można zrobić drugie pod rząd tak pojemne denko? I na dodatek (uwaga spoiler!) mieć w zanadrzu już spore denko lipcowe, choć to dopiero początek miesiąca? Po zawartości obecnego denka wnioskuję, że trzeba się często myć i robić czystki w kolorówce ;) Zobaczycie dziś bowiem moje ukochane taniutkie mydła w płynie, żel pod prysznic i piankę do golenia za mniej niż 5 zł, dwa blogowe hity do pielęgnacji włosów oraz wielkich makijażowych ulubieńców. Nie zabraknie też bubli z kolorówki. Zdradzę jeszcze, że wartość denka wyniosła w minionym miesiącu ok. 300 zł.

DENKO CZERWIEC 2018





CIEN KREMOWE MYDŁO W PŁYNIE – na początek idą moje ukochane mydełka, dla których regularnie odwiedzam Lidla, czyli kremowe mydła w płynie Cien. Z trzech wersji zapachowych moim faworytem jest zdecydowanie Jaśmin i mleczko ryżowe, ale nie zapach jest tu najważniejszy a działanie! Okazało się bowiem, że są to jedyne mydła, które na dłuższą metę nie przesuszają moich dłoni. Na dodatek kosztują jakieś 3-4 zł… POLECAM


YVES ROCHER PŁUKANKA OCTOWA Z MALIN – uwielbiam ją za cudowny malinowy zapach oraz to jak działa na włosy. Zazwyczaj używam jej po szamponie, ale przed odżywką, tzn. aplikuję płukankę na długości włosów i na nią nakładam wybraną odżywkę, na koniec wszystko spłukuję wodą. Płukanka świetnie domyka łuski włosów i sprawia, że są miękkie w dotyku oraz błyszczące. Tym razem zdenkowałam dużą pojemność – aż 400 ml! POLECAM


GARNIER ULTRA DOUX ODŻYWKA OLEJEK Z AWOKADO I MASŁO KARITE – wiele osób rozpacza, że została wycofana z rynku, ale mi osobiście nie robi to różnicy. Pachniała budyniem, była lejąca i mało wydajna, trochę odżywiała i wygładzała włosy i to by było na tyle. Była w porządku, ale bez szału, nie zamierzałam do niej wracać. MOŻE BYĆ


BALEA ŻEL POD PRYSZNIC MARAKUJA I FREZJA – ładnie pachniał, miał słodki zapach egzotycznego owocu połączonego z kwiatową nutą i niewiele mu zabrakło, by znaleźć się w ulubieńcach. Nie wysuszał skóry, ale brakowało mu tego „czegoś”, by wzbić się ponad inne żele. Mimo wszystko POLECAM


ISANA PIANKA DO GOLENIA BLUEBERRY SENSATION – kosztuje poniżej 5 zł w Rossmannie, a robi dobrą robotę. Przyjemnie pachnie, jest wydajna, łatwo się rozprowadza na skórze i dobrze amortyzuje ruchy maszynki do golenia. POLECAM


BUNA PŁYN MICELARNY DO SKÓRY SUCHEJ I WRAŻLIWEJ ALOES – pisałam o nim tutaj. Nie był najgorszy, ale na rynku są micele o lepszym składzie/skuteczności, więc NIE POLECAM


SPLAT PASTA DO ZĘBÓW BIO-ACTIVE SENSITIVE – pasta do zębów bez fluoru, dostępna w Drogerii Natura. Ma zmniejszać nadwrażliwość i wzmacniać szkliwo zębów. Nie borykam się z nadwrażliwością, więc nie potwierdzę ani nie zaprzeczę. W składzie zawiera wapń oraz olejki eteryczne z rumianku i cytryny. Nie zawiera za to SLS (ma SCS), triclosanu, sacharyny oraz substancji pochodzenia odzwierzęcego. W smaku jest dość nijaka, działa jak każda pasta. MOŻE BYĆ



CIEN NAWILŻANE CHUSTECZKI ODŚWIEŻAJĄCE – od kilku miesięcy przewijają się przed każde denko. Służą mi do zmywania produktów do makijażu z dłoni (np. gdy nakładam podkład lub korektor palcami). Kosztują jedyne 99 groszy w Lidlu. POLECAM


MARION OCZYSZCZAJĄCY PLASTER NA NOS Z AKTYWNYM WĘGLEM BAMBUSOWYM – pisałam o nim tutaj. Lubię go za prostotę użytkowania i widoczne efekty „wyciągania” wszystkiego z porów. POLECAM


PUREDERM CUCUMBER COLLAGEN MASK – jak do tej pory jedyna maska w płachcie z Purederm, która się u mnie sprawdziła. Przyjemnie pachniała ogórkiem, dobrze trzymała się twarzy, ładnie nawilżyła skórę bez zapychania. POLECAM


BE BEAUTY PŁATKI KOSMETYCZNE – jak zawsze w denku. Uwielbiam te płatki z Biedronki – dobrze ściągają makijaż nie rozwarstwiając się przy tym. POLECAM


CATRICE HD LIQUID COVERAGE – pisałam o nim tutaj. Ma świetne krycie, łatwo rozprowadza się na skórze nawet palcami, a przy tym nie robi smug, daje aksamitne wykończenie i zamiast efektu maski robi efekt photoshopa. Mnie nie zapycha, choć wiem, że u innych bywa z tym różnie, więc miejcie to na uwadze. POLECAM


KOBO MINERAL MAKEUP PEARLS – posiadam perełki w odcieniu 1 Bright Pearl, czyli rozświetlające. Lubię je, są piekielnie wydajne, ale nie patrzyłam przy zakupie na datę ważności, więc nie udało mi się ich zużyć na czas ;) Można je stosować zarówno jako puder wykończeniowy jak i delikatny rozświetlacz. Nie dają efektu brokatu na twarzy. Sprawdzą się przy cerach suchych i dojrzałych zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym, gdy cera staje się poszarzała. POLECAM


WIBO STAR GLOW – totalnie przeciwieństwo perełek z KOBO. Są strasznie brokatowe, mają dziwne odcienie i nie nadają się do niczego. NIE POLECAM


BOURJOIS BROW DESIGN MASCARA – koloryzujący żel do brwi w odcieniu 03 Chatain. Kupiłam go w „cenie na do widzenia” w Rossmannie za jakieś grosze i bardzo dobrze się u mnie sprawdził. Nie jest to żel utrwalający, ale nadaje piękny delikatny odcień brwiom – nie da się z nim przesadzić, więc jest idealny, gdy mamy mało czasu, by podkreślić brwi. POLECAM, bo można go jeszcze dorwać online.


EVELINE PRECIOUS OIL VANILLA – pokochałam ten olejek za konsystencję, zapach i działanie. Pięknie powiększał optycznie usta, dobrze je odżywiał, nie kleił się za mocno. Szykuję o olejkach osobny wpis. POLECAM


WIBO QUEEN SIZE MASCARA – pięknie wydłużała i podkręcała rzęsy, miała wielką tradycyjną, ale wygiętą w łuk szczoteczkę. Pojawiła się nawet w ulubieńcach maja. Ma jeden spory minus – zasycha w miesiąc od otwarcia. Ale poza tym jest godna uwagi! POLECAM


CATRICE CAMOUFLAGE CREAM – lubiłam używać go do kamuflowania jakichś przygodnych niedoskonałości, ale doszłam do wniosku, że jest dość tłusty i lepiej trzyma się u mnie jego płynna wersja. Dlatego MOŻE BYĆ



SENSIQUE VELVET TOUCH EYESHADOW NR 117 – właśnie sobie uświadomiłam, że ani razu go nie użyłam, także tego…


JOANNA MULTILASHES KOLRYZUJĄCY KOREKTOR DO BRWI JASNY BRĄZ – delikatnie barwił włoski, ciężko zrobić sobie nim krzywdę. Miał naprawdę jasny odcień, który sprawdziłby się u blondynek. Wszystkie odcienie możecie podejrzeć w tym wpisie. MOŻE BYĆ

JOANNA MULTILASHES STYLIZUJĄCY ŻEL DO BRWI – pisałam o nim tutaj. Ma transparentny odcień, a jego szczoteczka składa się z dwóch rodzajów włosia: krótkiego po jednej stronie i długiego po drugiej. Sprawdzi się u osób z delikatnymi włoskami. MOŻE BYĆ


BELL HYPOALLERGENIC CC KREM – pisałam o nim tutaj i wciąż jest to mój makijażowy hit. Nie borykam się z niedoskonałościami, więc nie straszne mi lekkie krycie, ale CC krem Bell pozwala na dowolne dokładanie kolejnych warstw bez efektu maski, dzięki czemu krycie możemy budować do średniego. Daje cudowne naturalne wykończenie, wręcz stapia się ze skórą. Używam odcieni 01, 02, 03 mieszając je dowolnie ze sobą (mam w zapasie jeszcze 3 opakowania, kolejne wkrótce też wyląduje w denku). POLECAM


EVELINE SERUM DO RZĘS ADVANCE VOLUMIERE – nie napiszę niczego ciekawego na jego temat, ponieważ użycie serum zbiegło się u mnie ze sporym opuchnięciem powiek – nie wiem, czy było ono spowodowane użyciem serum, ale wolałam nie ryzykować, więc ląduje w denku bez wydawania opinii.


CATRICE GEL EYELINER BLUSH – nie używam eyelinera, więc i pędzelek stał się zbędny. Kiedyś dobrze mi służył.

CATRICE LONGLASTING BROWDEFINER – pisak do brwi, o którym pisałam lata temu tutaj. Obecnie moje brwi nie wymagają tak dokładnego dorysowywania włosków, więc odszedł do lamusa. Ogólnie POLECAM








Mam nadzieję, że choć jeden śmiałek (śmiałkini?) dotarł do końca denka ;)







POPRZEDNIE DENKA:

GIGANTYCZNE DENKO MAJA 2018
DENKO KWIETNIA 2018 ZA PONAD 300 ZŁ
DENKO MARCA 2018 PO TANIOŚCI
DENKO LUTEGO 2018 ZA PONAD 500 ZŁ
WIELKIE DENKO STYCZNIA 2018



91 komentarzy :

  1. Sporo tego jak zawsze 😊 Znam jedynie odżywkę z Garniera za którą i ja niezbyt przepadałam, więc nie płacze, ze została wycofana. Znane są mi też płatki z Biedronki i pianka z Isany, tylko w innych wariantach. Jagody jeszcze nie miałam 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze czytam do końca :)
    z Twojego denka znam jedynie płukankę octową - zresztą mój ulubiony produkt.
    A zelu Balea tego nie maiłam, a chętnie bym zużyła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie to cieszy :) A w płukankę octową muszę się zaopatrzyć ;)

      Usuń
  3. Moje denka są duże też podczas czystków w kolorówce bądź przez maseczki w płacie :P. Lubię tę płukankę do włosów, odżywki z Garniera nie polubiłam, a pisak do brwi jest super:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Pisak do brwi mnie zaciekawił, super denko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo się go kocha albo nienawidzi ;)

      Usuń
  5. po Twoim denku widać, że regularnie się myjesz :D muszę też zrobić porządki w swojej kolorówce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obecnie mam otwarte chyba z cztery żele pod prysznic, więc myję się na potęgę :D

      Usuń
  6. Faktycznie ładnie Ci poszło - tak ma być :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię kosmetyki Cien są tanie i dobre...Nie potrzeba kupować droższych

    OdpowiedzUsuń
  8. A tej wersji zapachowej z Balea nie znam :P też ładnie Ci poszło :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo zacne denko :) Ja się tak często nie myję, oszczędzam na wodzie ;))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to się ceni zwłaszcza w czasie suszy :D :D

      Usuń
  11. o rany, Jak to możliwe, że znam tylko dwa produkty?:D
    Moja przyjaciółka również miała opuchnięte powieki po podobnym serum, więc to bardzo możliwe, że to u Ciebie właśnie tak zadziałało:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolałam nie nakładać serum kolejny raz, by to potwierdzić :P

      Usuń
  12. Faktycznie spore demko, ale to dobrze, zwalnia się miejsce na nowości :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Konkretne czystki porobiłaś widzę :) Kiedyś muszę spróbować tej wcierki z YR, miałam ją już nawet w domu ale powędrowała w ręce koleżanki - produktów do włosów mam zawsze bardzo dużo i ciężko mi to wszystko zdenkować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz czego żałować, bo płukanka pięknie nabłyszcza włosy ;)

      Usuń
  14. To opakowanie z minimalistycznym kwiatem bardzo ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Znam jedynie waciki z Biedronki :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie wiesz jak to robisz, ale ja chyba wiem, bo u mnie to samo ;D Torba z denkiem już zapełniona... ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, Twoje denka ostatnimi czasy są naprawdę "na bogato" ;)

      Usuń
  17. Sporo tego, miałam tylko odżywkę z Garnier i ją lubię;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc zapewne zasmucił Cię fakt, że została wycofana :P

      Usuń
  18. M<i się ta seria a vokado nie sprawdziła, na kudłach miałam siano buu ;D zel z Balea też znam ale te nowe w paski lepsze ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. Jejku, a ja jakoś wolno zużywam kosmetyki. Widzę kilka znajomych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się zawsze wydaje, że wolno je zużywam :D

      Usuń
  20. Tyle kosmetykow, a ja nie znam absolutnie nic :O

    OdpowiedzUsuń
  21. wow:D moje dno robi się powoli miesiącami...

    OdpowiedzUsuń
  22. ale Ty wykorzystujesz te kosmetyki :D :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Znam tylko płatki kosmetyczne z BeBeauty i korektor z Catrice ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Też lubię plastry oczyszczające na nos i ten moment ściągania, kiedy przyklejają się wszystkie brudy z porów ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. W sumie za wyjątkiem (standardowo) płatków z BeBeauty nie znam bliżej niczego, ale chętnie poznałabym się z płukanką do włosów i z mydłami Cien. Zwłaszcza, że moje aktualne mydło zaczyna się kończyć, jest to więc dobry moment ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz po drodze do Lidla, to warto wypróbować mydła Cien :D

      Usuń
  26. Tę piankę na pewno kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ale spore denko, z tych produktów bardzo lubię podkład Catrice, to jeden z moich ulubieńców.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Królował u mnie zeszłego lata :D

      Usuń
  28. Wow, ale ogrom ;)
    Do catrice mam mieszane uczucia. Pianki Isana lubię, bo są tanie i służą dobrze. Ostatnio też kupiłam do mydło Jaśminowe z lidla.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pianki Isana są naprawdę dobre jak za tak śmiesznie niską cenę ;)

      Usuń
  29. u mnie też bywały takie duże denka:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem, kiedy u mnie się skończą :D

      Usuń
  30. Dzięki za polecenie pianki do golenia :) Tę odżywkę z Garniera bardzo polubiłam ale trzeba przyznać rację zapach nie do końca mi odpowiadał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedna z lepszych pianek na rynku, a do tego kosztuje grosze ;)

      Usuń
  31. Ja nie robię projektu denko, ale wynika to stąd, że mam swoje pierwsze mieszkanie, fajnie wyremontowane, ale dosyć małe, a do tego jestem pedantyczna i po prostu nie mam siły gromadzić tych śmieci :) segreguje opakowania i na bieżąco mówię im nara :D

    Co do serum z Eveline ja zużyłam że dwa opakowania i powiem ci, mi krzywdy nie zrobiło, ale działać też nie działa, sprawdza się tylko jako baza pogrubiające pod cienie i to by było na tyle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli za dużo nie straciłam z tym serum :P

      Usuń
  32. A ja nie mogę się przekonać do tej płukanki malinowej, odżywka z olejkiem awokado też mi nie podeszła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby ta odżywka taka wychwalana była, a co do czego, to prawie nikt jej nie lubił :D

      Usuń
  33. Fajne denko i sporo kosmetyków polecasz - mydeł cienia jeszcze nie znam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio mam szczęście do dobrych produktów, spora część była też już wcześniej przeze mnie sprawdzona ;)

      Usuń
  34. Wow, denko na bogato, płukanka do włosów najbardziej mnie ciekawi, nigdy nie używałam takiego produktu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie domyka łuski włosów, dzięki czemu bardziej lśnią :)

      Usuń
  35. Muszę wypróbować jaśminowe mydło z Lidla. :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Rzeczywiście solidne denko :D Ale robisz fajną robtę, krotko, konkretnie i wiem o co chodzi :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Duże denko, duże. ;) Ja z tych rzeczy miałam: mydła Cien z Lidla (ale wysuszały mnie), płukankę octową z YR (ale nic specjalnego nie robiła mi z włosami) i żel Balea (nic specjalnego, nawet zapachowo). Interesuje mnie olejek do ust Eveline. Szukam czegoś takiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie polecam wersji malinowej olejku, tylko waniliowa mi podeszła :D

      Usuń
  38. U Ciebie jak zawsze spore denko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, denkuję na potęgę ostatnio ;)

      Usuń
  39. Duże czystki w kolorówce! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przydały się, bo przyszło "nowe" :D

      Usuń
  40. Znam zapach żelu Balea - bardzo miło go wspominam :) Korektora w słoiczku catrice nie lubię ja także :P

    OdpowiedzUsuń
  41. Płukankę malinową bardzo lubię, choć zużyłam kilka opakowań to ostatnio coś się kłócił z włosami ;) dlatego na razie nie kupię. Tych mydeł z Cien jeszcze nie miałam, za to chusteczki bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio coraz więcej osób kupuje te chusteczki, bo ciężko dostać :P

      Usuń
  42. u mnie też dziwnie duże denka :D

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy konstruktywny komentarz!